:( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez gloria 11 mar 2009, 11:12
Nie myślałaś o tym że może jesteśmy uzależnione od naszch drugich połówek? Emily800 pisze "-my" bo wydaje mi się że mamy bardzo podobne problemy, mam nadzieję że cię to nie obraża.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 12:10

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Avatar użytkownika
przez laguna 11 mar 2009, 11:29
Korba ma 100% racji.

sztuka jest pozostac w zwiazku po zauroczeniu, czujac do siebie szacunek i zaufanie, ale nie jest to juz ta sama szalona milosc, a my kobietki strasznie przezywamy bo 'cos jest inaczej' 'cos sie skonczylo', tym czasem po prostu zwiazek wkracza w inny etap.

duzo ludzi bedacych w zwiazku konczy go po kilku latach, bo cos sie wypalilo... po zauroczeniu stwierdzaja w zwiazku nude.

DYSTANS sie liczy ;p jezeli przetrwacie ten etap zwiazku, zdystansujecie sie do tego, bedzie lepiej i wam to gwarantuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez gloria 11 mar 2009, 13:54
laguna, z tego co czytam w innych tematach (choć mogę się mylić bo dopiero zaczynam czytać) to raczej to co napisałaś tu nie wynika z autopsji. Jak najbardziej jest to mądre i rozsądne tylko trudne do zrealizowania w życiu. Szczególnie jeśli masz jakieś problemy ze sobą a zakładam że raczej zaglądają tu tacy ludzie. Nasz problem jest dla nas poważny i dość destrukcyjny dlatego proszę darujcie sobie dobre rady w stylu trzeba mieć do siebie dystans. Ja raczej wolałabym przeczytać jak to osiągnąć.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 12:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Avatar użytkownika
przez laguna 11 mar 2009, 14:09
gloria, moja piekna moj problem teraz obecnie jest z zupelnie innego powodu mianowicie zdrady mojego partnera i jest to juz zupelnie inna sprawa. jestem z nim od 5 prawie lat takze juz mam za soba faze zauroczenia, i ja wiem wierz mi ze jest bardzo trudno sie zdystansowac. bo ja mialam z tym straszny problem i to dlugi czas. czulam, ze zwiazek nie jest juz taki jaki byl wczesniej, ze cos jest nie tak, cos sie zmienilo i ze chyba on nie czuje do mnie tego co kiedys, ze mu sie znudzilam i jest ze mna z przyzwyczajenia. dopiero po czasie doszlam, ze po prostu nasz zwiazek wszedl w inny etap, i powoli powolutku tlumaczylam sama sobie, ze to normalne ze trzeba sie zdystansowac.bylo to bardzo trudne, nieraz chcialam sie rozstac bo myslalam ze juz nam jest zle, ze nie bedzie dobrze, i powiem Ci ze to, co bylo miedzy Wami, ten zar jaki byl na poczatku, namietnosc, byc moze juz nigdy nie wroci. mozna probowac to zmienic, jakos urozmaicac seks itp., ale tamten etap minal, i trzeba sie do tego przyzwyczaic. to i dla mnie jest smutne, ze po jakims czasie okazuje sie, ze juz nic w zwiazku mnie nie zaskoczy, ze juz zawsze bedzie tak jak jest teraz, bo jest nuda, no bo kazdy marzy o namietnej milosci az do smierci, jak w bajkach.... ale zycie to nie bajka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez zagubiony 11 mar 2009, 14:13
Gloria, myślę, że powinniście popatrzeć w przód.
Jeżeli tak zostanie dalej, to po pewnym czasie będziesz czuła się tak niezadbana przez niego, że MIMO WŁASNEJ WOLI będziesz szukała tego gdzieś indziej. Musicie koniecznie taki stan rzeczy zmienić.
Ktoś pisał o jego zdradzie. Wywnioskował to z jego zachowania i kompletnego braku zainteresowania. Ale absolutnie to nie musi być od razu zdrada.
A może będąc przeświadczonym o tym, jak bardzo go kochasz, czuję się na tyle pewnie że wydaje mu się, że nie musi nic od siebie dawać? Powiedz mu to, co napisałem. Na spokojnie. Nie, że to zrobisz, ale że boisz się, że kiedyś tak będzie. Że to musi kiedyś z Ciebie wyjść. Jeżeli kocha, powinna zaświecić się jakaś lampka w głowie. A w ogóle dla mnie dowodem miłości jest zazdrość, niech uświadomi sobie, że to nie jest tak, że kochasz go bezgranicznie i nigdy Cię nie straci...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Avatar użytkownika
przez laguna 11 mar 2009, 14:17
ja zasugerowalam zdrade:D i lepiej gloria sie upewnij bo ja tak przymknelam sobie oko na mojego faceta i uznalalm ze to wszystko jest norma, a on posuwal moja przyjaciolke. lepiej uwazac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez zagubiony 11 mar 2009, 14:29
laguna napisał(a):ja zasugerowalam zdrade:D i lepiej gloria sie upewnij bo ja tak przymknelam sobie oko na mojego faceta i uznalalm ze to wszystko jest norma, a on posuwal moja przyjaciolke. lepiej uwazac

Też uważam, że na wszelki wypadek powinnaś go sprawdzić. Dla własnego spokoju.
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez gloria 11 mar 2009, 14:45
I tu pojawia się problem. Bo widzicie ja chyba jestem za bardzo zazdrosna. Ciągle sprawdzam analizuje dopytuje. Kiedy myślę o tym na spokojnie to raczej jestem pewna że on tego nie zrobił ale kiedy dochodza do tego emocje związane właśnie z brakiem uwgi to pewność mija. Oczywiście mówię mu o tym ale to go tylko denerwuje i prowadzi najczęściej do kłutni. Próbowałam wzbudzić w nim zazdrość bo tez myślę że w pewnym stopniu świadczy ona o naszym uczuciu. opowiadałam o tym jak jakiś nieznajomy adorował mnie czy o tego typu "niebezpiecznych" sytuacjach a on nic. Nawet gdy był świadkiem takich sytuacji pozostawał niewzruszony. Gdy się pytałam czy nie przeszkadza mu to to odpowiadał że przecież on wie że go kocham, ufa mi, więc go nie zdradze. I co powiecie mi teraz? Dziękuje wam za wszystkie odpowiedzi bo to pomaga mi zrozumiec co sie dzieje ze mna i moim związkiem.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 12:10

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

Avatar użytkownika
przez laguna 11 mar 2009, 14:56
jezeli nic nie robi jak inny sie do Ciebie dostawia to znaczy ze ma do Ciebie wielkie zaufanie co jest na plus, a procz tego nie pokaze pewnie tego po sobie ale pewnie sie w nim gotuje jak cholera.

tez jestem bardzo zazdrosna ;) i teraz po czasie uwazam ze lepiej byc troche zazdrosnym niz potem sie obudzic tak jak ja sie obudzilam :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez gloria 11 mar 2009, 15:12
Delikatna zazdrość w postaci jakiejś uwagi czy gestu jest jak najbardziej ok. Ale jeśli jest się tak jak ja bardzo zazdrosnym to powoduje to liczne napięcia a ani trochę przed zdradą nie broni. Bo przecież zdradzić można wszędzie. Teraz jest w pracy niby dzwonił z pracy numer się wyświetlił ale przecież nie pracuje sam. I do tego ostatnio powiedział (później twierdził że nie to miał na myśli że źle go zrozumiałam) że jak tak ciągle będę go podejrzewać to w końcu stanie się to czego się obawiam a on przynajmniej nie będzie musiał wysłuchiwać rzeczy na które sobie nie zasłuzył. Pisząc tu nachodzi mnie myśl że może rzeczywiście nastąpił koniec zauroczenia, ja ten etap przechodze dużo gorzej myśląc że już mną się nie interesuje, nie chce ze mną spędzać czasu. Pojawiła sie ogromna zazdrość z mojej strony o jego czas. No i kłutnie tym powodowane nie zbliżją nas do siebie a wręcz odwrotnie. Więc moż jakies rady jak wyzbyć się zazdrości?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 12:10

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez Korba 11 mar 2009, 15:35
gloria napisał(a):laguna, z tego co czytam w innych tematach (choć mogę się mylić bo dopiero zaczynam czytać) to raczej to co napisałaś tu nie wynika z autopsji. Jak najbardziej jest to mądre i rozsądne tylko trudne do zrealizowania w życiu. Szczególnie jeśli masz jakieś problemy ze sobą a zakładam że raczej zaglądają tu tacy ludzie. Nasz problem jest dla nas poważny i dość destrukcyjny dlatego proszę darujcie sobie dobre rady w stylu trzeba mieć do siebie dystans. Ja raczej wolałabym przeczytać jak to osiągnąć.


nie chcę być niegrzeczna, ale czy masz jakieś zaburzenia depresyjno-nerwicowe, czy jesteś tylko smutna, bo facet się Tobą nie interesuje.....? bo tu jest wiele osób z poważnymi problemami, czy naprawdę chcesz tu szukać porad w sprawach sercowych?
a uzależnianie się od drugiego człowieka i tym samym definiowanie swojego szczęścia przez drugą osobę jest rzeczywiście niezbyt zdrowe, więc zalecany dystans nie jest wcale głupim pomysłem.
nikt Ci tu nie da gotowej recepty - Ty sama powinnać w sercu znaleźć odpowiedź, a jak nie w sercu, to u partnera może....
Korba
Offline

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez betty_boo 11 mar 2009, 15:40
zgadzam sie z korba znajdzice sobie jakąś pasję i dajcie sobie i facetom więcej przestrzeni zyciowej.nie mozna zajmowac swojego wolnego czayu druga osoba jesli sie go nie umie zroganizowac.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez gloria 11 mar 2009, 15:44
Dzięki za rady. I chyba macie racje nie pasuje tu. Więc nie będę juz zajmować wszaj przestrzeni forumowej. Bywajcie
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 12:10

Re: :( jestem smutna moj facet juz mnie chyba nie chce

przez betty_boo 11 mar 2009, 16:34
nikt nie mówi ze tu nie pasujesz, to twoja nadinterpretacja.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do