Nerwica a bycie kochanym...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nerwica a bycie kochanym...

przez Filomatka 03 paź 2008, 13:56
Ja się po prostu zawieszam... Nie za bardzo kontaktuję kiedy jestem w silnym stresie.
Wiem że to złe, ale ja kiedyś wolałam nic nie czuć...
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Nerwica a bycie kochanym...

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 18:29
Troche mnie przeraziło to co tu wypisujecie ... przecież nerwica nie jest naszą jedyną "cechą" ... mamy masę innych pozytywnych cech, wartości, umiejętności ...
... jakby nie było mamy siłę i nietypowe doświadczenia .... i to być może MY powinniśmy pomagać innym :!: .... a nie inni nam ;) ...
Mamy dużo do zaoferowania swojemu partnerowi/partnerce ... a to, że nie mamy szczęscia w miłości może wynikać zupełnie z czegos innego .... byc może z naszego innego, bardziej krytycznego spojżenia na świat
... np.: ja mam po prostu za duże wymagania ... bo chce żeby było idealnie ... wiem, że brzmi dziwnie ... ale ja tak mam ... i nie umiem tego przezwyciężyć ... nigdy nie myślę o sobie jako o ofierze losu ... tylko raczej jak o człowieku bardziej doświadczonym od innych ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Nerwica a bycie kochanym...

przez antoine 04 paź 2008, 09:47
Bee84, chyba właśnie w tym tkwi problem, że może uważasz się za kogoś kim nie jesteś?
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
31 sty 2007, 00:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a bycie kochanym...

Avatar użytkownika
przez bee84 04 paź 2008, 18:53
... w jakim sensie uważam się za kogoś kim nie jestem??? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Nerwica a bycie kochanym...

Avatar użytkownika
przez inez3 04 paź 2008, 21:33
ja jestem w zwiazku od 4 lat. od poczatku wiedzialco sie ze mna dzieje... bardzo mi pomagal, wyciagal z domu, motywowal, tlumaczyl, krzyczal (wbrew pozorom to tez jest pomocne i wcale nie takie zle). chcialam byc zdrowa dla niego, ale nie tylko, glownie dla siebie aby moc przezyc to wszystko o czym marze... wiele razy rozmawialismy, wiem, ze gdzies wewnetrznie on sie boi tego co bylo kiedys... wiem, ze dla niego to tez bylo ciezkie, bo wtedy myslalam tylko o sobie i moj jedyny temat to bylo jak sie czuje...
mimo tego, co ze mna przezyl, chce byc ze mna i chce mnie nadal wspierac... a ja jego
tez mam niska samoocene, ciagle czuje sie brzydrza i gorsza od innych... tez myslalam, ze nikogo nie spotkam, on jest moim pierwszym chlopakiem tak na prawde (nie lo\iczac jakis krotkich znajomosci bez przyszlosci) i znalazlam go wtedy kiedy najmniej sie tego spoedziewalam :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Nerwica a bycie kochanym...

przez Filomatka 06 paź 2008, 13:06
Inez, mamy bardzo podobnie. Ja jeszcze czasami jestem w takim stanie, że mam wrażenie że wszystko się burzy. Momentami jest naprawdę źle, czasami jak patrzę, że zadaję cierpienie mam ochotę nieistnieć. Czuję się jakbym była toxyczna, że myślę tylko o sobie. W ataku drętwieje mi całe ciało, nie mogę się ruszyć, a mam ochotę coś mówić, pocieszyć go.
Przedwczoraj miałam taki atak. W niedzielę poszłam do szkoły i cały czas miałam obrazy w głowie, wyrzuty sumienia po sobocie. Dzwoniłam do mojego chłopaka, bo wydawało mi się, że zaraz stanie się coś złego.
Od kiedy nasza rodzina nas się czepiła, nie jest tak jak dawniej. Mniej się śmiejemy, mniej chyba rozmawiamy, albo ja mam tylko takie wrażenie. Częściej jest nerwowo i smutno. Czasami nie wiem jak to zmienić, co zrobić, wydaje mi się że to sytuacja bez wyjścia. Ale skoro się kochamy i chcemy być ze sobą, znaczy to że wytrwamy. Tak mi się wydaje.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do