Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez pyzia1 28 lip 2008, 09:16
Dzięki Superbabko. Bardzo się cieszę, że jesteś szczęśliwa i los wynagrodził Ci to, co Cię spotkało. Ja też myślałam, że poznając mojego (niedługo byłego) męża dostałam prezent za to wszystko, co musiałam wycierpieć w poprzednim związku. Ale teraz wiem,że to nie na tym polega. Po prostu, jednym udaje się w związkach, innym nie. Mam nadzieję, że będę jeszcze szczęśliwa, ale w pojedynkę. Postanowiłam, że nie będę więcej uzależniać tego, co się ze mną dzieje od jednego człowieka. Zbyt duże ryzyko i za dużo bólu. Mnie już tego wystarczy.
manx , prawie rok bez leków to bardzo dużo, to wspaniałe że poświęciłaś się dla dziecka ale może rzeczywiście już czas zacząć się znów leczyć? Jeśli męczy Cię depresja/nerwica to na pewno masz problem z rozeznaniem co tak na prawdę dzieje się w Twoim związku. Podlecz się i dopiero wtedy zastanów co dalej. Powodzenia!
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez manx 28 lip 2008, 11:24
Od wczoraj znowu jest super, czuje sie bardzo dobrze. meczaca jest taka hustawka, jak z ksiezycem na ustach isc do psychiatry? co mu powiem :)?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
12 gru 2007, 12:22

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Superbabka 28 lip 2008, 19:12
Niestety nerwica to ciągła huśtawka:( A bez proszków koszmar...ja nie dałam rady;/ Wracam do proszków..ale narazie chyba nie działają, bo moje lęki i zawroty głowy są wielkie do potęgi, a ja ledwo dycham:(
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Coltrane 30 lip 2008, 23:35
a u mnie kończą się proszki za wiedzą lekarza, podobnie terapia (hm, taki pan uradowany przychodzi, że następnym razem robimy podsumowanie i kończymy spotkania, żeby się pan przypadkiem nie uzależnił od wizyt ;) rzekła ostatnio pani psycho ) i zaczynam spotykać się już mniej przypadkowo z bardzo fajną dziewczyną. Mam nadzieję, że nie bedzie to toksyczny związek oraz że nie bedziemy dla siebie toksycznymi partnerami. Że będzie wesoło i normalnie. Pozdrawiam.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Superbabka 31 lip 2008, 10:21
Coltrane - trzymam kciuki:)
Pyzia1 - no niestety, jednym się udaje, innym nie:( Ogólnie związek to docieranie, kompromisy, walka o dobre...nie zamykaj się na facetów:) Może jeszcze kiedyś...

Buziaki
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez kabaretka 01 sie 2008, 16:28
a ja jestem caly czas zalamana, przygnebiona po wyprowadzce. staram sie byc zajeta, ale wieczory i poranki sa najgorsze. tak bardzo pragne go zobaczyc, wpasc w jego ramiona i po prostu go przytuilic. tak bardzo tego potzrebuje. on za mna tez teskni. nie mam sily, tylko placze placze i placze, a serce boli niesamowicie.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 maja 2008, 12:20
Lokalizacja
Anglia

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez lestath 01 sie 2008, 17:17
asiula82
Nie oceniam Cie. Na prawdę. Nie oceniam Cie negatywni. Zwrocilem uwage na jeden aspekt z mojego zycia. W twojej sytuacji, gdy gość fruwa gdzies a do domu wraca ... wlasciwie tylko po to zeby sie dowartościować ubliżając Ci. A ten miesiąc to niestety prawdopodobnie przykrywka do wyskokow i szukania ... Jak bym się poczuł? Oszukany, wykorzystany. Czułbym się jakby zrobiono ze mnie durnia. Bardzo Ci współczuję.
Życzę Ci żebyś podniosła wysoko głowę, spojrzała w oczy sytuacji i znalazła sposób by zmienić swoje życie. Ja na to recepty nie mam, niestety.

Pozdrawiam serdecznie.
Travel light through your life.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 cze 2008, 16:16

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez midzi11 18 sie 2008, 16:03
ja tez wam cos napisze drodzy koledzy i drogie kolezanki.bylam w związku 3 lata z facetem.były zareczyny w planach slub i dzieci.tyle ze to były bardziej jego niz moje plany bo ja wtedy nic juz do niego nie czulam od dawna.no coz...troche go oszukałam ale tez samą siebie-bo wciąż wierzylam ze to"odkochanie" mi przejdzie i wszystko wroci do normy.on kochał mnie bardzo,pragnoł dziecka.rozstałam sie z nim.po niecałym roku związałam sie z kims innym.i sytuacja sie odwrocila-ja bylam zakochana do szalenstwa-on niebardzo.ja pragnelam zareczyn slubu i dziecka-on wrecz przeciwnie.i nie,nie byłam dla niego zabawką bo myslał o mnie poważnie tyle ze nie był jeszcze gotowy na tak powazne deklaracje.ale ja tego nie rozumiałam liczyły sie tylko moje pragnienia.i zaczeły sie szantaże z mojej strony,ze jak nie zrobi mi dziecka to odejde,ze jak nie da mi pierscionka to koniec z nami,więc facet zaczoł kłamac zeby mnie przy sobie zatrzymac.mowił ze chce dziecka,a za pare dni mowil ze nie.dzis powoli zaczynam go rozumiec.natomiast moj luby miał tez przyjaciołke...z ktorą bardzo ciekawie spędzał czas.raz przylapalam ich jak oglądali sobie film na jednym fotelu pod jeną kołdrą...nie,nie sypiał z nią nawet sie z nią nie całował to byla tylko kolezanka.kolezanka ktora bardzo mieszala w naszym związku.niejednokrotnie prosiłam zeby zerwał z nią kontakt ale on nie chciał,mowil ze jej ufa bardziej ze jej jest bardziej pewien,ze na nia zwsze moze liczyc i ze kocha ją jak siostre.tego było za wiele.nie bede sie rozpisywac ale były tez inne sytuacje ktore sie skumulowały i w koncu nałykałam sie tabletek.szpital.terapia i w koncu potrafiłam od niego odejsc.poprostu odeszłam od niego.bez łez,bez histerii.teraz sie z nim spotykam,ale nic między nami nie ma i wątpie zeby było.on twierdzi ze bardzo mnie kocha ze zrozumiał swoj błąd.zerwał kontakt ze swoją przyjaciołką...prawie za kazdym razem błaga mnie o wybaczenie...ale co z tego jak ja nie potrafie juz zaufac?co z tego skoro ja nie daze tego człowieka juz zadnym uczuciem(poniewaz moje uczucia zostały ZDEPTANE)nie moge zniesc jego dotyku,brzydze sie nim.i tak naprawde powinnam zerwac z nim calkowicie kontakt(na jakis czas zerwałam)powiedziec pa i spadaj.ale spotykam sie z nim-nie wiem chyba z litosci moze z przyzwyczajenia.ale wiem ze przyjdzie taki dzien ze znajde sobie kogos i zerwe z nim kontakt.jak na ironie boje sie tego dnia bo wiem ze bardzo go tym zranie.tak,z cała pewnoscia był to toksyczny związek od ktorego nie potrafilam zadnym sposobem sie uwolnic.ale dzis wiem ze wszystko jest do przezycia i wole pocierpiec troche teraz niz pozniej przez cale zycie byc moze.to wszystko opisałam pokrotce i moze ktos stwierdzi ze to ja byłam tą zła ale gdyby sie w to wgłębic to chyba kazdy by przyznał mi racje.DA SIE PRZETRWAC rozstanie nawet z najbardziej ukochaną osobą,jest cięko ale sie da.pozdrawiam i zycze wytrwałości.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez mimi1982 20 sie 2008, 17:29
dziwne jest dla mnie to co napisałaś...jakie rozstanie??? jak wciąż z nim jesteś...oszukujesz sama siebie..
mimi1982
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez midzi11 20 sie 2008, 19:42
nie,ja juz dawno przestałam sie oszukiwac i nie jestem z nim.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez mimi1982 21 sie 2008, 22:34
midzi11 napisał(a):ale spotykam sie z nim-nie wiem chyba z litosci moze z przyzwyczajenia

czy zle zrozumiałam???
mimi1982
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez midzi11 22 sie 2008, 11:08
tak spotykam sie z nim ale to nie tak jak sobie wyobrażasz...to nie jest takie spotykanie sie jakbysmy byli parą tylko dwojką znajomych.nie ma miedzy nami zadnej czułości,milosci, no nic co by swiadczylo ze jestesmy parą.resztą wczoraj własnie to skończyłam(juz od dawna chciałam)bo nie moge wiecznie słuchac jego jęczenia zebym wrocila.mam nadzieje ze starczy mi sił i wytrwałości zeby utrzymac sie w swoim postanowieniu.ja sie z nim spotykalam bo on dawał mi ogromne oparcie pocieszał mnie byl zawsze gdy go potrzebowałam ale to jest niepotrzebne robienie mu nadzieji.no i coz...znowu przyjdą mozolne dni...smutne i nudne...mam nadzieje ze nie wpadne w doła przez to
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez mimi1982 22 sie 2008, 17:18
życzę Ci powodzenia i wytrwałości:)
mimi1982
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Undertow 15 gru 2008, 11:53
Też to widzę, ja byłem toksyczny... moje zachowanie, brak działań, wesołości wszystko popsuł. Chcę jak najbardziej się zmienić, stać się kimś kim byłem kiedyś, chcę wrócić do mojej ukochanej M:*. Ale jako osoba pewna siebie, słuchająca rad i znajdująca odpowiednie rozwiązania. Ona pokazała mi że już ma dość, ja też mam tego dość i biorę się za siebie. Ja tak bardzo chce odbudować siebie i przy okazji wszystko inne, być dla tej osoby znów kimś ważnym, na którym można polegać i ze spokojem kochać.
Jakim ja jestem debilem żeby dopiero po takim zimnym prysznicu stwierdzić że jestem nienormalny:-(
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 gru 2008, 04:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do