Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Hans 14 mar 2016, 19:22
detektywmonk napisał(a):Tego nie wiem,ale nawet nie raczyła odebrać na Dzień Kobiet.


A to nie ta, którą zabierałeś do pizzerii, obdarowywałeś kwiatami, częstowałeś batonikami, dzwoniłeś, by spytać co u niej? Nie myśl o niej i daj sobie z nią spokój, bo to zła kobieta była.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 14 mar 2016, 19:24
vlad1974, na pewno nie jest to proste dla Ciebie. Ale dla swojego dobra powinieneś się od tego odciąć i nie interesować się. Nic nie zrobisz, nic nie poradzisz. W większości wypadków tego typu osoby w pewnym momencie dostają "olśnienia" i chcą powrotu na stare śmieci. Miej to na uwadze i nie daj się ewentualnie zmanipulować. Rób wszystko, żeby zapomnieć. Ja wiem, że to szmat czasu ale nie możesz się zadręczać. Jestem zdania, że karma, czy jakkolwiek to nazwiemy, wraca. I to czasem ze zdwojoną siłą.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez vlad1974 15 mar 2016, 00:06
Znalazłem swoje wyjaśnienie i choć dobre jest to że nie czuję się winny ( wyzwoliłem się z tego uczucia ) A objawienie jest w tym wątku
post2223285.html#p2223285
i tutaj
http://www.msn.com/pl-pl/styl-zycia/zwi ... DHP#page=1
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 mar 2016, 15:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Karina2109 29 mar 2016, 13:59
Witam, chyba wybralam dobry watek. Mam straszny problem z moim partnerem... jestesmy ze soba od 4 lat lecz czasami nie potrafie go zrozumiec :( Podczas rozmowy potrafi sie wywiazac kłótnia z błachego powodu :( Kiedy chce zeby on sie uspokoil nie reaguje na to zaczyna krzyczec, awanturowac sie, rzucac roznymi przedmiotami ( wielokrotnie trafil we mnie, nie reagujac na to i wmawiajac mi ze takie cos nie mialo miejsc), bardzo jest mi ciezko pogodzic sie z tym gdyz zawsze mnie obwinia ze to moja wina te klotnie, ze za kazdym razem mowie co innego (ale to nie jest prawda, mowie to samo tylko on nie sluch co do niego mowie a wylapuje pojedyncze slowa). Kocham Go nad zycie i nie wyobrazam sobie dalszego zycia bez Niego. Nie jednokrotnie myslalam zeby skonczyc ze soba ale wiem, ze mam dla kogo zyc bo mam Jego :( najgorsze jest to ze probowalam wszystkiego milczec rozmawiac prosic wychodzic ale to i tak nie pomagalo i za kazdym razem zostawalo wytchniete :( najbardziej bolesne jest to ze wpada w taki szal ze zaczyna sie okladac piesciami po glowie a ja w zaden sposob nie moge Go powstrzymac :( tak bardzo pragne spokoju abym mogla mu powiedziec wszystko co czuje i mysle bez zadnej klotni :( zawsze kiedy wlasnie przez Niego placze nie rozumie tego a wrecz ma do mnie pretensje i mowi ze nie mam o co, jednak jezeli placze z innego powodu zrobilby wszystko abym nie plakala :( ciagle zadaje sobie pytanie DLACZEGO TAK JEST?, CZYM SOBIE ZASLUZYLAM, PRZECIEZ JA GO TAK KOCHAM I NIGDY BYM GO NIE SKRZYWDZILA TO DLACZEGO ON MNIE TAK RANI? :( Bardzo prosze pomozcie doradzcie mi, co mam zrobic zeby bylo lepiej? Sama nie daje juz rady :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 mar 2016, 13:30

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez dawid90 29 mar 2016, 20:35
Hej. jak narazie temat martwy. Na pw wyslalem Ci link do poczytania, moze coś Ci sie rozjaśni w kwestii jego zachowania
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 mar 2016, 23:44

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Bonus 29 mar 2016, 20:46
Wszystkie, te "toksyczne związki" to jest jedna wielka chora sytuacja.
Ja nie mogę pojąć tego, że są ludzie, którzy się godzą na takie związki i w nich siedzą.
Którzy sami siebie męczą, wykańczają.
Przecież żaden "toksyczny związek" nie należy do przyjemności? Powinno się zrobić wszystko, żeby się "wyrwać" z takich związków, dla własnego dobra.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez vlad1974 29 mar 2016, 21:07
Tylko taka osoba najpierw musi to zrozumieć i tego chcieć inaczej tylko się pogrąża . Każda próba z zewnątrz w moim przypadku ( żona i jej kochaś ) kończyła się tylko tym że coraz bardziej wierzyła swojemu wybrankowi i coraz bardziej odcinała się od świata. Dałem sobie spokój i zaczynam już życie od nowa a ona idzie na dno na własne życzenie.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 mar 2016, 15:52

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez dawid90 29 mar 2016, 21:24
Pełna zgoda takie związki są wykańczające. Ciężko się z nich wyrwać; syndrom sztokholmski, dzieci, sytuacja finansowa. Są to pewnego rodzaj koła zębate które trzymają nas w ryzach nie pozwalając wyrwać się ze stan rzeczy mimo że jest to destrukcyjne. Kto nie ma zobowiązań niech ostrożnie dobiera partnera:)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 mar 2016, 23:44

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 29 mar 2016, 21:38
vlad1974, dobrze, że w końcu zacząłeś się odcinać od niej. :great:

No właśnie... toksyczne związki nie bez powodu są nazywane toksycznymi. Oplatają jak bluszcz, uzależniają od drugiej osoby. To nie jest takie proste, zakończyć taką relacje. Najważniejsze to słuchać ludzi wokół <wiem, że to częsty błąd, mój również>. Jeśli wszyscy wokół mówią Ci, że coś jest nie tak z Twoim "wybrankiem", to powinna się zapalić żółta lampka. Mam tu na myśli bliskich ludzi oczywiście. Np. rodziców, rodzinę, przyjaciół. Ludzi, którzy nie mają interesu, żeby nam w życiu nabruździć, którym zależy na nas i na naszym dobrze. Jedna osoba może się mylić i pochopnie ocenić, jasne! Ale gdy wszyscy wokół czują, że jest nie halo, to nie należy z góry zakładać, że to spisek. Należy to przemyśleć i nie ładować się w ślub, dzieci.

Ja nie słuchałam bliskich. Uważałam, że są źli i mojego bidusia oczerniają ale jednak, gdzieś tam, w głębi mojej podświadomości musiała zatlić się doza niepewności... On namawiał mnie na ślub. Szybko, szybko... Byle jak, byle prędko, byle papierek był, byle usidlić. Dzidziuś już. Szybko, szybciusieńko. Kochamy się, więc na co czekać? I to też ciut mi się zaczęło gryźć... No bo biorąc sprawę na logikę, to są życiowe decyzje, najważniejsze w życiu. "Normalnemu" człowiekowi nie zaszkodzi poczekaniu rok, dwa, pięć. Normalna osoba, nietoksyczna, nie będzie na chama nagabywać, cisnąć i emocjonalnie szantażować, tylko poczeka, da czas do namysłu.
Ja wiem, że miłość, emocje. Ale zdrowy rozsądek trzeba zachować zawsze.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1783
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez dawid90 29 mar 2016, 23:06
Najgorzej iż większość problemów pojawia się gdy jesteśmy już usidleni, w momencie gdy mamy na sobie okowy zobowiązań. Początkowo minimalizujemy niepokojące sygnały. Ja tak robiłem. Pozwalałem zamiatać problemy pod dywan minimalizując je, udawałem iż śmierdzące sprawy można zbagatelizować dla ogólnie pojmowanego "świętego spokoju". Najgorsze co mogę se zarzucić to grzech zaniedbania niepokojących symptomów. Tak zwane pozwolenie se wejść na głowę ( wersja bardziej brutalna "pantoflarstwo ", chociaż uważam że każdy przejaw uległości wobec kobiety typowy "macho" tak nazwie ). Człowiek robi się mądry po szkodzie. Dopiero potem wszystko układa się w miarę zrozumiałą układanke
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 mar 2016, 23:44

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Bonus 29 mar 2016, 23:45
Zawsze powinno być tak, żeby wiedzieć, z kim ma się do czynienia, wiążąc się z kimś.
Dobieranie kogoś do siebie jest ważną i istotną rzeczą.
Tylko nie zawsze ma się do tego szczęście. Ja nie miałem.
Niektórym jest trudno dobrać odpowiednią osobę, jeżeli to "głupi los" rządzi takimi ludźmi.

Na niektóre rzeczy nie ma się wpływu i ludzie są bezsilni.
Niewiele można zrobić, jeżeli los nie sprzyja komuś i nie ma się szczęścia.
A związać się z niewłaściwą osobą i potem tego żałować, zawsze jest łatwo.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Bonus 30 mar 2016, 11:03
Psychotropka`89 napisał(a):vlad1974, dobrze, że w końcu zacząłeś się odcinać od niej. :great:

No właśnie... toksyczne związki nie bez powodu są nazywane toksycznymi. Oplatają jak bluszcz, uzależniają od drugiej osoby. To nie jest takie proste, zakończyć taką relacje. Najważniejsze to słuchać ludzi wokół <wiem, że to częsty błąd, mój również>. Jeśli wszyscy wokół mówią Ci, że coś jest nie tak z Twoim "wybrankiem", to powinna się zapalić żółta lampka. Mam tu na myśli bliskich ludzi oczywiście. Np. rodziców, rodzinę, przyjaciół. Ludzi, którzy nie mają interesu, żeby nam w życiu nabruździć, którym zależy na nas i na naszym dobrze. Jedna osoba może się mylić i pochopnie ocenić, jasne! Ale gdy wszyscy wokół czują, że jest nie halo, to nie należy z góry zakładać, że to spisek. Należy to przemyśleć i nie ładować się w ślub, dzieci.

Ja nie słuchałam bliskich. Uważałam, że są źli i mojego bidusia oczerniają ale jednak, gdzieś tam, w głębi mojej podświadomości musiała zatlić się doza niepewności... On namawiał mnie na ślub. Szybko, szybko... Byle jak, byle prędko, byle papierek był, byle usidlić. Dzidziuś już. Szybko, szybciusieńko. Kochamy się, więc na co czekać? I to też ciut mi się zaczęło gryźć... No bo biorąc sprawę na logikę, to są życiowe decyzje, najważniejsze w życiu. "Normalnemu" człowiekowi nie zaszkodzi poczekaniu rok, dwa, pięć. Normalna osoba, nietoksyczna, nie będzie na chama nagabywać, cisnąć i emocjonalnie szantażować, tylko poczeka, da czas do namysłu.
Ja wiem, że miłość, emocje. Ale zdrowy rozsądek trzeba zachować zawsze.

Takie związki, w których ktoś się męczy i działa to negatywnie na ludzi, naprawdę nie są warte tego.
Trzeba sobie coś postanowić i tego się trzymać.
Bycie w takich związkach, to jest szkoda dla samych siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez vlad1974 30 mar 2016, 16:16
Ja waliłem "głową w ścianę" jak mnie żona zdradziła po 20latach z nowym wybrankiem. Według niej 20osób (znajomi i rodzina ) spiskowali przeciwko niemu. To że "ma żonę" -nie szkodzi, wyrywa laski na prawo i lewo -on pomaga kobietom w potrzebie, że z nią nigdy nie będzie tylko z doskoku -jest pełnia szczęścia, po wyrokach-błędy młodości . Dlatego zniszczyła 20lat życia, a ja dziś wolny (odebrałem orzeczenie z sądu o rozwodzie z jej winy dziś) i zaczynam nowe życie patrząc aby zminimalizować jej wpływ na dzieci. A ona zaciska pętelkę na szyi kochasia bo już chce zamieszkać koło niego :) a mu zaczyna robić się "duszno" :). I jak komuś takiemu wytłumaczyć cokolwiek ?
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 mar 2016, 15:52

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez dawid90 30 mar 2016, 20:47
Bonus masz świętą racje w swoim poglądzie na temat wolności w związku i destrukcyjnym wpływie toksycznych osób na swoich partnerów. Ale uwolnienie się z tego jest naprawdę trudne. Pomijając wszystkie wygody bycia razem ( małżeństwa zwłaszcza z dziećmi: kwestie finansowe, mieszkalne, opieka nad dziećmi). To głównym problemem jest psychika. Syndrom sztokholmski, obawy o swoją dalszą przyszłość, o przyszłość partnera :bezradny: , wiara w zmianę zachowania, lojalność, nieuleczona miłość do oprawcy. Dużo powodów. Patrząc na to z boku wydaje to się nie logiczne. Jak być z kimś kto niszczy nam życie. Ale będąc w środku wygląda to zupełnie inaczej . Temu rozstanie z toksycznym partnerem wymaga nie lada siły której ofiarom często brakuje. Dużo łatwiej jest to wszystko powiedzieć, o wiele ciężej zrobić. Mimo że to zazwyczaj krok w stronę szczęścia.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 mar 2016, 23:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do