Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez NN4V 08 lut 2016, 22:20
garfield napisał(a):...Jak sobie z tym poradzić?

Przeczekać.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 08 lut 2016, 23:11
garfield napisał(a):Mam też problem, ponieważ mam ogromną ochotę się zemścić. Jednak wszystko co zrobię spłynie po nim. Wszystko co powiem zostanie, jak zawsze, użyte przeciwko mnie - więc nawet nie próbuję. Ale męczy mnie myśl, że on tam jest, taki zadowolony z siebie, robi co chce bo "uczucia innych to nie jego problem". Chcę zamknąć w końcu ten temat, mam dość, od rozstania minął rok a ja nadal tkwię w złości i nie mogę odpuścić. Moi znajomi utrzymują z nim kontakty, bo to "taki fajny koleś". Mam jakąś potrzebę ostatecznej konfrontacji z nim, a jednocześnie jej nie chcę, bo by mi znowu robił piekło. Jak sobie z tym poradzić?
Twoja chęć zemsty może oznaczać, że jednak wciąż jesteś pod silnym wpływem "byłego"... bo chcesz stosować jego zasady. :?
Z resztą co by dała zemsta (zakładając nawet, że "poszło by mu w pięty")? Czy zmieniłby się? Czy Ty poczułabyś się lepiej po tym, gdyby on odczuł Twoją zemstę na własnej skórze?
Co prawda mam wątpliwości czy na zemście można zbudować coś pożytecznego, ale może celowe byłoby ukierunkowanie Twojej chęci zemsty na wyzwolenie się spod jego destrukcyjnego wpływu. To byłby najlepszy prezent, jaki możesz sobie sprawić. Chyba żadna inna "zemsta" nie byłaby tak skuteczna, jak zniweczenie jego dominacji nad Tobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez garfield 09 lut 2016, 00:09
NN4V napisał(a):
garfield napisał(a):...Jak sobie z tym poradzić?

Przeczekać.

Czekam już rok, i dla mnie to za długo. Nie chcę sobie marnować życia przez niego, tylko to jakoś zakończyć. Wydaje mi się, że bierne czekanie "może jakoś to będzie" nie da nic dobrego.
Chciałabym zakończyć ten temat, ale złote rady "daj sobie z nim spokój" nie pomagają. Właśnie "dać spokój" próbuję, a mi nie wychodzi. Za mocno mi zalazł za skórę.
Mam ochotę na zemstę, ale wcale nie uważam jej za najlepsze rozwiązanie. Szukam czegoś lepszego ale nie udaje się. Dlatego czasem myślę o konfrontacji z nim, nie zemście a na rozmowie która by to zakończyła. (w pewnej totalnie innej sprawie, w której męczące myśli io innym charakterze nawiedzały mnie latami, właśnie krótka konfrontacja mnie uwolniła). Ale przy jego charakterze taka rozmowa nigdy nie pójdzie po mojej myśli. Jak przekierować tą energię z chęci zemsty na wyzwolenie się? Co zrobić, żeby to odeszło? (albo... jak pokierować rozmową, żeby mnie nie próbował w niej zniszczyć...)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
21 lis 2011, 00:54
Lokalizacja
Pyroświatek

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 lut 2016, 02:50
garfield napisał(a):....Dlatego czasem myślę o konfrontacji z nim, nie zemście a na rozmowie która by to zakończyła....

To może byc niegłupie. Miałem podobny problem, gdy odmówiono mi rozmowy.
Z kolei mojej przyjaciółce bardzo rozmowa pomogła w zakończeniu pewnej relacji.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez bittersweet 09 lut 2016, 08:45
garfield, byłam w podobnej sytuacji jak TY, pomogła mi myśl, ze nie mam co się odgrywać, bo tacy ludzie sami dla siebie są karą. Ten Twój ex nigdy nie stworzy partnerskiego związku, przyjazni - bo nie potrafi. Najlepsza kara to olanie go, pójście własna droga i budowanie szczęśliwego życia. Na razie on jeszcze Toba rządzi, a z pewnoscia Twoimi myślami i emocjami, NIe pozwalaj na to. ZAcznij być panią własnych emocji, na razie marnujesz je dalej na niego, jakbys dalej była z nim zwiazana. KOlejna sprawa, nie tylko on cie skrzywdził, ale TY z różnych powodów pozwoliłaś się skrzywdzić. Wiec naprawianie tej sytuacji zacznij od siebie.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 lut 2016, 10:33
Ja sie zemsciłam na byłym i mi ulzyło. Daj sobie spokoj tez na mnie nie działało dopoki mi nie dokopał tak ze sama juz miałam dosc. Kazdy musi dojrzec do tego, ze tak dostanie w d. ze juz mu sie odechce byc z ta osoba.

A w ogole najlepsza zemsta jest zyciem, ja mam rodzine, a on tyle lat i sam -widac kto zyskał kto stracił.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez wielbłądzica 09 lut 2016, 13:42
Z mojego punktu widzenia, toksyczne relacje, niczym chwasty, dobrze rozwijają się na ludzkich "brakach" emocjonalnych, czyli pewnych nieuzyskanych, pierwotnych potrzebach. Najzdrowiej w takiej sytuacji jest odejść, i rozsądek zwykle to podpowiada, ale pozostaje jeszcze rozprawienie się z największą siłą w psychice, czyli ze swoim "chceniem" i iluzjami, podsuwanymi przez dziecięce potrzeby. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji, póki człowiek próbuje się wyrwać ze starego schematu, ale funkcjonuje się w dawnym otoczeniu(znajomi), może być to dla niego za trudne.
Zaopiekowanie się sobą może pomóc poradzić sobie z emocjonalnymi brakami. W takiej sytuacji zamiast karać siebie za myśli, można sobie pozwolić na przeżywanie, niczym dobry rodzic, który wysłucha i przytuli dziecko. Wtedy pojawią się konstruktywne rozwiązania.
Podoba mi się naturalność tej metody.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2016, 18:48
garfield napisał(a):(w pewnej totalnie innej sprawie, w której męczące myśli io innym charakterze nawiedzały mnie latami, właśnie krótka konfrontacja mnie uwolniła).
Oceń czy to nie jest zbyt daleko idąca interpretacja z mojej strony: "Kiedyś dzięki konfrontacji <<uwolniłaś się>> z jakiejś nieprzyjemnej sytuacji. Zinterpretowałaś ten finał sytuacji, jako sukces, a metodę konfrontacji jako skuteczny sposób rozwiązywania konfliktów. Z przekonaniem <<konfrontacja jest skuteczna>> przemierzałaś kolejne etapy życia... aż trafiłaś na faceta, którego odebrałaś jako silnego, pewnego siebie, bo przecież <<nie dawał sobie w kaszę dmuchać i umiał wygarnąć innym, gdy coś mu się nie podobało.>>.... aż w tej interpretacji dochodzimy do dnia dzisiejszego.
Czy taki scenariusz jest prawdopodobny? Czy mając w głowie przekonanie "o skuteczności konfrontacji" łatwiej było poznać faceta, który świetnie się wpisywał w to przekonanie, a który ostatecznie Cię skrzywdził? Czy gdybyś wtedy miała w głowie inne przekonanie (np. o skuteczności kompromisu), to zwróciłabyś uwagę na takiego pozornie silnego faceta?

garfield napisał(a):Jak przekierować tą energię z chęci zemsty na wyzwolenie się? Co zrobić, żeby to odeszło?
Jak sama zauważyłaś, chęć zemsty daje zastrzyk energii. Warto ją wykorzystać do działania w celu odbudowy poczucia własnej wartości na zasadzie "udowodnię sobie, że te przykre opinie, które o sobie usłyszałam, są nieprawdziwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez garfield 09 lut 2016, 23:23
Gods Top 10 napisał(a):Oceń czy to nie jest zbyt daleko idąca interpretacja z mojej strony: "Kiedyś dzięki konfrontacji <<uwolniłaś się>> z jakiejś nieprzyjemnej sytuacji. Zinterpretowałaś ten finał sytuacji, jako sukces, a metodę konfrontacji jako skuteczny sposób rozwiązywania konfliktów.

Tak
Gods Top 10 napisał(a):Z przekonaniem <<konfrontacja jest skuteczna>> przemierzałaś kolejne etapy życia... aż trafiłaś na faceta, którego odebrałaś jako silnego, pewnego siebie, bo przecież <<nie dawał sobie w kaszę dmuchać i umiał wygarnąć innym, gdy coś mu się nie podobało.>>.... aż w tej interpretacji dochodzimy do dnia dzisiejszego.

Nie, nie tak. Konfrontacja uwolniła mnie z innej sprawy, ale było nie tak dawno temu, już po rozstaniu z toksycznym facetem. Dlatego przyszło mi do głowy, że i w tym przypadku też mogłaby pomóc. Ale z drugiej strony taka konfrontacja mogłaby mnie znowu pogrążyć, więc się tego boję.

bittersweet napisał(a):garfieldtacy ludzie sami dla siebie są karą. Ten Twój ex nigdy nie stworzy partnerskiego związku, przyjazni - bo nie potrafi.

Niby tak, ale on to zlewa. Jak mu coś nie wyjdzie zawsze ktoś inny jest zły i cały świat jest przeciw niemu biednemu. Co to za kara, jeśli do niego nic nie dotrze, jak nie zrozumie zasady akcja-reakcja? Będzie zaprzeczał, mówił że to nie on na siebie sprowadził. To inni są be. Poza tym, on ma kilka twarzy. W domu wrzeszczy, dla znajomych jest miły i zabawny. Można go lubić, jeśli się go dobrze nie zna. Nie zostanie sam.

agusiaww napisał(a):A w ogole najlepsza zemsta jest zyciem, ja mam rodzine, a on tyle lat i sam -widac kto zyskał kto stracił.

Gratuluję :) Też bym chciała dojrzeć do normalnego życia bez myśli o tamtym

wielbłądzica napisał(a):Zaopiekowanie się sobą może pomóc poradzić sobie z emocjonalnymi brakami. W takiej sytuacji zamiast karać siebie za myśli, można sobie pozwolić na przeżywanie, niczym dobry rodzic, który wysłucha i przytuli dziecko. Wtedy pojawią się konstruktywne rozwiązania.
Podoba mi się naturalność tej metody.

Też mi się podoba


Powoli staram się pozbywać tej trucizny.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
21 lis 2011, 00:54
Lokalizacja
Pyroświatek

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 10 lut 2016, 18:17
garfield napisał(a):Niby tak, ale on to zlewa. Jak mu coś nie wyjdzie zawsze ktoś inny jest zły i cały świat jest przeciw niemu biednemu. Co to za kara, jeśli do niego nic nie dotrze, jak nie zrozumie zasady akcja-reakcja? Będzie zaprzeczał, mówił że to nie on na siebie sprowadził. To inni są be.
Skoro wiesz, jak reaguje na nieprzyjemne dla niego konsekwencje jego czynów, to czy taka zemsta ma sens? Chyba, że zemsta miałaby "coś" dać Tobie, wtedy warto zastanowić się czy ewentualne "zyski" dla Ciebie z tej zemsty nie byłyby osiągalne mniejszym kosztem w inny, "nie-zemstowy" sposób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 10 lut 2016, 20:00
Po co kogoś karać. Lepiej siebie nagradzać. Życie jest za krótkie, aby je innym uprzykrzać, nawet jeśli nam bardzo zachodzą za skórę...
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2084
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Evia 10 lut 2016, 21:37
Mój popaprany, toksyczny związek doprowadził mnie do forum dla czubków :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 10 lut 2016, 21:57
czubek to dość obraźliwe określenie
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2084
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez garfield 11 lut 2016, 06:15
Gods Top 10 napisał(a):Skoro wiesz, jak reaguje na nieprzyjemne dla niego konsekwencje jego czynów, to czy taka zemsta ma sens? Chyba, że zemsta miałaby "coś" dać Tobie, wtedy warto zastanowić się czy ewentualne "zyski" dla Ciebie z tej zemsty nie byłyby osiągalne mniejszym kosztem w inny, "nie-zemstowy" sposób.

Ciągle zależało mi, żeby zmienić jego postępowanie. Chciałam, żeby w końcu zrozumiał, że to co robi jest złe. Pomijając już to, co zrobił mi, nadal jest wiele osób które może skrzywdzić. Taka zemsta miałaby nim wstrząsnąć, pokazać co sprowadza na siebie swoim własnym postępowaniem oraz co robi innym. Więc chyba głównym motywem jest, żeby nie krzywdził już innych. Szczególnie, że już po rozstaniu, na moich oczach krzywdził kolejną osobę. Chciałabym, żeby to się skończyło.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
21 lis 2011, 00:54
Lokalizacja
Pyroświatek

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do