Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez mojanati 19 paź 2013, 18:39
Mój związek był toksyczny i z tego to chyba naprawdę trzeba się leczyć.
Też ostatnio zauważyłam, że często zapominam co złego zrobił mi mój mąż, jak chory był to związek. I tęsknię za nim.
Moja terapeutka mówi, że zachowuję się jak alkoholik, który wspomina początki swojego picia.
No i niestety coś w tym jest...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez zima 19 paź 2013, 18:49
nadin-1, 7 kroków:
1.leki
2.terapia
3.zabiegi upiekszajace wlasnej osoby
4. poszukiwania nowej pracy
5.poszukiwanie mieszkania lub pokoju do wynajecia.
6.rozwod
7.polowanie na chlopa
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez bardzo_zle 09 lis 2015, 19:34
Mam dość, przez kilka lat trwania i ratowania swojego związku poprostu mam dość, chcialabym w cholere wszystko rzucic ale nie moge...
przez kilka lat naszego zwiazku meczyłam się nie raz, ciągłe kłutnie dogadywanie, po czym starała sie przepraszać, czy była moja wina czy nie. ciagłe epizody które mu sie zdażały przebaczone bez przeprosin i fatygi, zrobiłam wielki błąd...z mojej strony miał wszystko, zawszebyłam pogodną osobą radosną otwartą, jak mnie poznał to miałam 19 lat byłam bardzo szczupła bo na 176 cm wzrostu wazyłam 53 kg, mowie o tym bo bedzie to istotne. zakochałam sie po uszy, po 2 miesiacach zrobił sobie przerwe i załuje ze po tej przerwie póki jeszcze nie zaszło nic za daleko nie skończyłam tego raz na zawsze...był moim pierwszym partnerem, po roku czasu stwierdził ze jestem za chuda więc trzeba mnie odtuczyć. dokarmiał mnie kazał jeść wiec dla ukochanego zrobie wszystko....przytyłam 30 kilo w ciągu półtorej roku ważyłam 80 kilo na poczatku chwalił kazdy przybrany kilogram, po 4 latach oswiadczył się były wzloty i upadki kłutnie itd ale nadszedł ten dzień i spytł czy bede jego żoną, oczywiście że się zgodziłam, po czym opił ze szwagrem fakt i na humorze i fazie zdecydowalismy jechac na impreze ze znajomymi nie dojechalismy zaczoł krytykowac styl mojej jazdy w końcu dostałam w twarz wrócilismy do domu po wielu łzach i wyzwiskach...ale na drugi dzień przeprosił wiec wybaczyłam bo alkohol zaszumiał, a ja przeciez kocham, po zaplanowaniu wiekszosci wesela daty itd zerwał zareczyny przed samymi swietami bozego narodzenia...zagubiłam się, on sie bawił ze swoją byłą...ale od czasu do czsu wracał do mnie robic mi złudne nadzieje i uciekał znow, w tym czasie poznałam kogos innego(niewiedziec dlaczego trafiłam z deszczu pod rynne, facet okłamał mnie ze ma kobiete i 3 dzieci) odpusciłam sobie w końcu te znajomosc, miałam wypadek były znow sie odezwał aczkolwiek w szpitalu sie nie zjawił, na dobra sprawe nikt sie nie zjawił po za moją siostrą... nikt ze znajomych nikt nie napisał ani sie nie zainteresował, po wyjscu ze szpitala wyjechałam za granice spotkałam sie z nim przed wyjazdem, stwierdził ze bedzie czekał...no i czekał wrocilismy do siebie mija kolejny rok razem, znow nie łątwy, miesiac temu dostalismy zaproszenie na wesele wtedy usłyszałam ze mam zrzucic z brzucha i mam jakoś wyglądać mimo ze od 80 kilo schudłam juz dośc sporo, wczoraj pekłam, gotowałam od rana pyszny niedzielny obiad specjalnie zrobiłam ulubione danie po czym po zjedzeniu usłyszałam ze za tydzień wesele a ja mam wał na brzuchu jestem tłusta... miałam przeciez schudnać...po czym wyszlismy ze znajomymi bo sie umowił wieczorem oczywiscie na piwo i kebaba kiedy powiedziałam na osobnosci ze nie zjem bo jestem gruba stwierdził ze mam cyrków przy znajomych nie robic i zjesc normalnie a odchudzac sie w domu. wrocilismy do domu i usłyszałam jeszcze ze młuce wszystko jak kombajn i ze jestem gruba, pekłam pusciły mi nerwy powiedziałam ze sam jest gruby zasmiał sie i dalej komentował nie wytrzymałam dostał w twarz i pozałowałam, bo dostałam zwrotnie. Dzisiaj nie mam kontaktu wielka obraza i moja wina wszytkiego, a mi sie odechciewa zyc, nie mam do kogo się zwrócić...musiałam to z siebie wyrzucić...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 lis 2015, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez refren 09 lis 2015, 21:17
Dla osób w toksycznych związkach mogę polecić w Warszawie dobrą i bardzo tanią terapię, info na priv.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 09 lis 2015, 23:25
bardzo_zle, nie gniewaj się kochana, ale denerwuję się kiedy czytam takie rzeczy...

puść w diabły takiego faceta, na cholerę Ci on?
moja bliska koleżanka ma podobną sytuację rodzinną, ale każda rozmowa z nią kończy się stwierdzeniem, że go kocha i dlatego mu wybacza.
no kurrr...

nie rozumiem i nie pojmę dlaczego tak wiele fajnych kobietek czy facetów tkwi w takich chorych związkach
miłość miłością, ale nie lepiej spędzać życie z kimś, kto zwyczajnie uszanuje?
dla mnie jedno uderzenie w twarz skreśliłoby już gościa

proszę nie traktuj tego personalnie, zrobisz w życiu co zechcesz, to nie moja sprawa

no ale zdenerwowałam się, wyczulona już jestem na takie rzeczy :D
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez refren 15 lis 2015, 01:22
bardzo_zle napisał(a):Mam dość, przez kilka lat trwania i ratowania swojego związku poprostu mam dość, chcialabym w cholere wszystko rzucic ale nie moge...


Ale dlaczego właściwie nie możesz?

bardzo_zle napisał(a):wtedy usłyszałam ze mam zrzucic z brzucha i mam jakoś wyglądać mimo ze od 80 kilo schudłam juz dośc sporo


bardzo_zle napisał(a):po roku czasu stwierdził ze jestem za chuda więc trzeba mnie odtuczyć. dokarmiał mnie kazał jeść wiec dla ukochanego zrobie wszystko....przytyłam 30 kilo


Dla ukochanego nie trzeba robić wszystkiego. Czy on robi wszystko dla Ciebie? Strasznie mi smutno jak czytam, że męczysz swoje ciało, organizm tyciem i chudnięciem, bo Twój chłopak"Nie wiem czego chcę" ma takie zachcianki. Widzę tu jakiś brak wiary w siebie, niskie poczucie własnej wartości, żeby się dostosowywać za wszelką cenę, przede wszystkim Ty masz się czuć piękna dla siebie, a Twój facet powinien Ci w tym pomagać, a nie Cię ulepszać i stawiać Ci ciągle jakieś wymogi. Pewne rzeczy można zrobić, żeby się komuś podobać, zrobić komuś bliskiemu przyjemność, ale zdecydowanie nie w takim wymiarze.
"Przypadkiem" trafiłaś na drugiego faceta też problemowego. Ale nie ma przypadków, zapewne są jakieś schematy, które powtarzasz i Cię wiodą do toksycznych związków, dobrze by było jakbyś się z tym zmierzyła (terapia?), to naprawdę może dużo zmienić, już nie przypadek będzie rządził Twoim życiem i związkami, nie uzależnienie od drugiej osoby, ale Ty.
Z tego co piszesz, to ten facet Cię traktuje z góry, z poczuciem wyższości, rani Cię, poniża, wygląda na to, że już po 2 miesiącach znajomości miałaś dość, to co Cię trzyma w takim związku latami?
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 15 lis 2015, 16:57
Po co się,ludziska męczą.Chory związek,rozstać się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Felicja12 25 lis 2015, 16:36
Miałam to "szczęście" że taki związek trafił mi się już na samym początku.Pierwszy poważny chłopak,zakochanie i świrowanie i bach!
Okazał się być dręczycielem psychicznym,kłamcą,manipulatorem.Chorym człowiekiem który potrafił mnie wyzwać,po czym powiedzieć że mnie tak kocha. W dodatku alkoholik,ukrywał to przede mną.A gdy się rozstaliśmy w końcu, prześladował mnie,wpisywał,wydzwaniał do mnie,do znajomych, i do rodziny.Nie umiałam się uwolnić.Zniszczył mnie bo za bardzo pragnęłam bliskości.Po dziś dzień prześladuje mnie wspomnienie o nim,przenosi sie to na obecną relacje,gdy dostrzegam najdrobniejsze analogie dostaje histerii. Nienawidzę go do tego stopnia,że nie boję się jego a własnej reakcji gdybym go spotkała.

Najłatwiej moje drogie Kobitki uwolnić się od takich typów wyrabiając w sobie nienawiść do nich i odwagę bycia samą.
W tym też rzecz że boimy się być same.Nienawiść co prawda z reguły jest zła i jest to uczucie niszczące również nas,ale w tym przypadku mnie pomogła w zabiciu skrupułów i w uwolnieniu się od kata.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 paź 2015, 15:52

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 27 lis 2015, 22:38
Doszedłem do wniosku, że to ja jestem toksycznym elementem w każdym związku. Niestety...
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4009
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 lis 2015, 15:41
detektywmonk napisał(a):Po co się,ludziska męczą.Chory związek,rozstać się.
męczą się bo są uzależnieni. Niestety oni nie umieją sami przerwać chorej sytuacji.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Felicja12 28 lis 2015, 16:10
khaleesi ma rację ,to jest forma uzależnienia emocjonalnego oraz ślepa wiara w to że będzie jak kiedyś ,nieumiejętność wytłumaczenia sobie że NIC się nie zmieni, a te dobre chwile nigdy nie wrócą, albo będą stanowić przebłyski.
Najgorsze jest to,że przeważnie przez ten ból który doświadczamy w związku,każdy promyk czegoś dobrego zaczyna wzbudzać w nas nadzieję. Zapominamy o szacunku do samych siebie, a gdy dodatkowo jesteśmy samotni i mamy tylko partnera,to wtedy jest to jak gwóźdź do trumny.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 paź 2015, 15:52

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez TOLANNE 15 sty 2016, 15:16
Cześć wszystkim, jestem nowa na forum i postanowiłam napisać coś od siebie. Mam prawie 30 lat i od 4 lat żyję w toksycznym związku. Mój chłopak jest ode mnie starszy, a nie ma żadnych planów. Mieszkamy razem - tzn on mieszka w moim mieszkaniu. Ja staram się rozwijać, skończyłam studia, mam pracę, perspektywy zawodowe. Chcę ułożyć sobie życie, mieć męża i dzieci. On nie chce. Nie interesuje się mną, niczym, co jest wspólne, sprawy, które dotyczą też mnie załatwia za plecami, po cichu. Daruję sobie inne szczegóły, po prostu nie kocham go już i nie widzę z nim swojej przyszłości. Panicznie boję się rozstania i samotności. Momentu wyprowadzki itp. Wielokrotnie dochodziło już do tego, że on pakował swoje rzeczy, a ja zawsze miękłam i mówiłam, żeby to jeszcze przemyślał. Nie potrafię mieć cichych dni, nie umiem bezwzględnie wyrzucić go z domu. Boję się, że nie ma już dla mnie przyszłości. Nie chcę szukać nowego chłopaka, bo nie wyobrażam sobie jak by to miało wyglądać. Nie mam siły na randki, spotkania, poznawanie ludzi. Straciłam wiarę w siebie i pewność siebie. Przez to jak traktował mnie mój chłopak nie czuję się już dziewczyną, nie lubię na siebie patrzeć, przy ludziach spuszczam głowę, bo czuję się najgorzej na świecie. Wiem, że nie jestem maszkarą, mimo to uważam, że nikt już by na mnie nie spojrzał. Wiem, że im szybciej zacznę działać, tym lepiej, ale nie mogę ruszyć naprzód. Wydaje mi się, że nic lepszego mnie już nie czeka, więc tkwię w tym.... Wszystkie moje koleżanki idą do przodu, mają mężów, dzieci. Moja siostra, młodsza ode mnie, jest w drugiej ciąży, ma męża. Komentarze rodziny mnie dobijają, czuję się nieudacznicą, myślę, że ciąży na mnie jakaś klątwa. Pomóżcie, co robić?
TOLANNE
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 sty 2016, 15:18
Pomóżcie, co robić?



KOPNĄĆ W DUPĘ TAKIEGO KAWALERA !!!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez TOLANNE 15 sty 2016, 15:33
W sumie to wiem, co robić, tak jak piszesz Kalebx3, kopnąć w dupę. Ale co potem? Jak to zrobić, żeby po prostu mieć lepiej? Czy to jest możliwe, że przyciąga się samych takich toksycznych ludzi? Jak sobie radzicie z życiem po takim rozstaniu? Aha, no i jak to zrobić, żeby komentarze rodziców, dziadków (w stylu "też byś mogła już mieć dziecko) nie wywoływały tylu emocji...czasami się boję, że zrobię komuś krzywdę słysząc to...
TOLANNE
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do