Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez mojanati 07 maja 2012, 23:52
klara123 - doskonale wiem jakie to trudne mieszkać pod jednym dachem z kimś kogo się tak kocha/kochało i kto tak Cię traktuje. Ja codziennie kilkakrotnie podejmuję decyzję o wyprowadzce, a potem jednak stwierdzam, że tu będzie lepiej zostać.
Podobnie tak jak Ty zostałam ze względów finansowych, a konkretniej lokalowych. Jednak, gdybym tylko miała dokąd, to bym się wyprowadziła, bo to chora sytuacja, która odbije się na dziecku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez bittersweet 08 maja 2012, 00:26
klara123, mojanati,

nie wyobrażam sobie byc w takiej sytuacji jak Wy... na co dzień z Ex-ukochanym... to jak sypanie soli na ranę :-| . Moja rada: klin klinem. Poznajcie kogoś nowego, fajnego to na przeszłość spojrzycie z prawidłowej perspektywy: jak na coś, co minęło i nie wróci...
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Marius 13 maja 2012, 18:32
Witam! Mam podobny problem z żoną. Pracuję,zajmuję się dzieckiem(uwielbiam to),a ciągle słyszę krytykę,że nie tak,że za wolno,że nie dokładnie,że nic jej nie dałem,że jestem draniem i zrójnowałem jej życie,że niszczę syna.... mogła by tak w nieskończoność. Kiedyś(zanim się pobraliśmy) było inaczej. A teraz tylko żle,za mało. Jestem na nogach od 5:30 do 23-24.Rano wstaję,bo dziecku trzeba zrobić jedzonko,zmienić pieluchę,szykuję śniadanie dla żony itp. Póżniej idę do pracy. Wracam o 17ej jem,myję się i zajmuję się dzieckiem:przewijam,karmie,kąpie,prasuje,piorę,sprzątam i ok 21ej kładziemy maluszka spać. Robię kolacje i oglądamy tv. Ale,gdy już padam żona chce rozmawiać. Rozmowa ta polega właśnie na wysłuchiwaniu co robię żle! Gdy wracając z pracy zdarzyło mi się usnąć za kierownicą nieżle się wystraszyłem. Ale żona stwierdziła,że to moja wina,bo jestem słaby. Umówiła mnie nawet do psychiatry i faszerowała lekami,które podobno miały poprawić przekażnictwo w mózgu. Czułem się po nich okropnie otępiały i przestałem je zarzywać. Więc usłyszałem,że jestem kaleką życiowym,nieudacznikiem i niemam żadnych wartości do przekazania dziecku, ponieważ nie potrafię się poświęcić dla niego. Nie wiem co robić. Nie chcę rozwodu,bo kocham synka i chcę uczestniczyć w jego wychowaniu. Przeprowadzamy się z miejsca na miejsce bo wszędzie jej żle. Myślałem nawed wziąć kradyt na hipotekę,ale ostatnio ciągle powtarza,że jestem bezwartościowy,bezurzuteczny,zapatrzony w siebie itd. Kiedyś uderzyła mnie w głowę drewnianą zabawką syna,było też rzucanie trepkiem w twarz,wyzwiska i ciągłe niezadowolenie. Co robić? Pomóżcie!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 maja 2012, 15:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 paź 2012, 14:43
secretladykkk, obawiam się, że toksyczny związek to taka pożywka dla nerwicy, on ją może napędzać... bo toksyczne związki charakteryzuje przewaga negatywnych bodźców nad pozytywnymi, a jak wiadomo w leczeniu nerwicy to nie pomoże ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Saraid 19 paź 2012, 15:05
secretladykkk napisał(a):Żyje w toksycznym związku, ale boje się z niego wyjść przez świeżo zdobytą nerwice. Nie wiem czy to dobry moment na zmiany życiowe, kiedy się funkcjonuje ledwo co i jest się na lekach. No i jestem w kropce ... ;-/

Cudak ma tutaj racje żyjąc w takim związku tylko pogarszasz swój stan,bo aby wyjść z choroby musisz
toksyczne relacje zniwelować inaczej się nie da.
Saraid
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Saraid 19 paź 2012, 16:17
secretladykkk, jasne że miałam i się odciełam nie było wyjścia ..żeby nie iść na dno całkiem.Było ciężko jak cholera,ale nie żałuje dziś ,właściwie nigdy tego nie żałowałam chociaż minęły lata.
Saraid
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 paź 2012, 16:18
secretladykkk, to co opisujesz, jest b smutne... chcesz być z kimś ze strachu, bo Cię zniszczy, bo zacznie coś o Tobie rozpowiadać ? Gdzie tu szacunek do samej siebie ?
Ja byłam w podobnej sytuacji - bałam się odejść. Od człowieka, które wyśmiewał moje problemy, podważał wszystko co mówiłam ... potem wszyscy się dziwili, czemu wcześniej nie odeszłam od niego i na co czekałam ? szkoda, że nikt tego nie wyartykułował jak tkwiłam w toksycznym związku ...
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez majaks 19 paź 2012, 16:47
cudak, często tak jest niestety. Jak tkwiłam w toksycznym związku też nikt z najbliższych mi nie powiedział jak to z zewnątrz wygląda. Inna sprawa że byłam mocno w to wplatana i nie wiem czy słuchałabym dobrych rad innych...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Saraid 19 paź 2012, 17:01
majaks, ja wtedy nie słuchałam niczyich rad tylko samej siebie...zdarzyło mi się :lol: ale to była dobra decyzja.
Saraid
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 paź 2012, 17:06
majaks, a ja miałam wątpliwości, zastanawiałam sie często nad odejściem. Niestety nikt z otoczenia nie zabierał głosu, a jeśli już, to w obronie mojego toksycznego partnera. Bo jest przepracowany, zestresowany, a wgl to nic takiego sie przeciez nie stało... on sam po kazdym swoim popisie przepraszał i zapewniał że sie poprawi - więc wszystkie swoje wątpliwości tłumaczyłam na jego korzyść. W końcu każdy robi błędy, każdy może mieć gorszy dzień. Po rozstaniu za to usłyszałam, "czemu pozwalałaś się tak traktować ?" Od tamtej pory mam gdzies innych i ich opinię, kieruję sie tylko własnym zdaniem. Umiesz liczyc, licz na siebie.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 paź 2012, 17:07
potem wszyscy się dziwili, czemu wcześniej nie odeszłam od niego i na co czekałam ? szkoda, że nikt tego nie wyartykułował jak tkwiłam w toksycznym związku ...


To i tak dobrze... na mnie obrazily sie dwie rodziny bo jak to moja matka ujela "nie pil, nie bil, pieniadze do domu przynosil". Dla nich przemoc psychiczna to nic takiego
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 paź 2012, 17:25
Mam wrażenie ze w naszym pięknym kraju trwałość związku jest ważniejsza niż dobro partnerów, a już na pewno kobiety. Ona ma żyć dla rodziny i nosić krzyż,cierpliwie wybaczać, wtedy jest przykładną matką i żoną. Po tym co przeszłam, nie dziwię się ze tyle kobiet tkwi w patologicznych związkach. Po prostu nie maja dokąd pójść, do kogo się zwrócić, na kim się oprzeć.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 paź 2012, 18:40
Po prostu nie maja dokąd pójść, do kogo się zwrócić, na kim się oprzeć.


Dokladnie..skoro nawet na rodzine liczyc nie mozna to co dopiero na instytucje
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Saraid 20 paź 2012, 14:41
secretladykkk, Niestety tylko Ty możesz sobie pomóc sama w tej sytuacji,jest ciężko tutaj masz wsparcie to już coś,ale reszta zależy od Ciebie.Najważniejsze aby sobie uświadomić dlaczego tkwimy w toksycznych związkach,i starać się nie powielać błędów w nastepnych.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 12 gości

Przeskocz do