Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Lili-ana 23 lis 2010, 15:53
scorpio napisał(a):
a wiec nie wiem czy to milosc.

[Dodane po edycji:]

czasem po prostu brak odwagi aby powiedziec 'dosc!'

tu to słowo miłość trzeba w cudzysłów włożyć, bo to nie jest normalne uczucie tylko chore. Takie osoby, które tkwią w czymś takim często myślą, że na nikogo innego/lepszego nie zasługują, że nie jest aż tak źle, znadują mnóstwo wytłumaczeń dla zachowań drugiej osoby: że co prawda uderzy, czy krzyknie ale to nie jest codziennie, albo jak pije tylko w weekendy do upadłego, to są tylko weekendy, poza tym jest przecież OK.
To jest chyba uciekanie od odpowiedzialności za swoje życie i oczywiście strach, by powiedzić dość, a nawet jeśli się tak zrobi i toksyka wywali z życia to cięzko potem być konsekwentnym bo często taki ewenement nie daje spokoju, próbuje zatruwać życie ofiary dalej. Ale tu trzeba właśnie być bardzo konsekwentnym i nie dać się... ale z tą konsekwencją jest czasem licho...

[Dodane po edycji:]

I tak, to jest uzależnienie jak najbardziej. To tak jak od alkoholu czy narkotyków, wiesz że Cię powoli niszczą a dalej bierzesz.

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):Co kiedy dziewczyna poza chłopakiem nie ma nic, znajomych przyjaciół zainteresowań i życia? Gdy rozstaje się na dzień czy dwa wpada w szał, stany depresyjne...nie wie co ma z sobą zrobić....
To rodzaj uzależnienia....
Tak mi się wydaje.....

właśnie, ale to przez niego nie ma znajomych i utraciła wszelkie zainteresowania. I to on do tego doprowadził, a ona poleciała w jego "tango" na własne życzenie poniekąd, jest jeszcze młoda i naiwna ale może kiedyś się "obudzi".
Trzeba być silnym psychicznie żeby z tego wyjść i przed wszystkim mieć świadomość sytuacji w jakiej się znajdujemy, jeśli sami nie potrafimy się z chorego układu wyplątać, to trzeba zgłosić się do psychologa.
Lili-ana
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez linka 23 lis 2010, 16:00
Lili-ana, a no nie koniecznie, znam przypadek gdy dziewczyna na własne życzenie odcięła się od całego świata, jedynym jej światem był jej chłopak...ale okazało się, że to w większosci wynikało z jej zaburzeń....ale tak jak mówisz, zwykle to wina tej bardziej zaborczej strony w związku.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Ahmed 23 lis 2010, 16:01
Hej Linka... uzależnienie to nie miłość przecież :)
jeżeli dziewczyna daje się bić i poniżać to nie znaczy że kocha za bardzo ...ona poprostu kocha swojego kata jest nawet na to jakies mądre okreslenie.
uwżam takze że nie można kogoś kochać za mało - nie lubie uproszczeń ale tu akurat takie trzeba zastosować albo sie kogos kocha albo nie.
Mozna także uważać że się kogoś kocha za bardzo....a tak naprawde nie wiedzieć czym jest miłość(nigdy jej np. nie zaznawszy) i wmawiać sobie że miłoscią jest właśnie to uzależnienie nawet nie zdajac sobie z tego sprawy.
Obawiam sie że tak własnie jest w moim przypadku .
albo jak to powiedział Bogus Linda w filmie "Sara" ...."..miłość to coś czego nie ma.." :)
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Lili-ana 23 lis 2010, 16:17
Tak i to że taka kobieta(rzadziej facet) się uzależnia od toksyka, to oczywiście odpowiedzi na to trzeba szukać w dzieciństwie.
U mnie np. było tak, że ja nie zaznałam normalnej miłości od matki, tylko wieczne narzekania, nerwy i krzyk i taki też był mój pierwszy toksyczny związek, w której partner stosował przemoc psychiczną również przez darcie się na mnie i w ogóle wykorzystywanie mojej osoby... A to ze mój ojciec był alkoholikiem a moja matka paliła pety i również lubiła se wypić w weekend to pakuję się na dodatek w związki toksyczne w których partner jest uzależniony od czegoś.
Chodzi mi o to, że ja(i kobiety które kochają za bardzo) się zadowalam ochłapami miłości i byle jaki czuły gest z jego strony działa na mnie tak że zapominam o krzywdach jakie mi wyrządził. Ale to na chwilę, bo potem przychodzi przebudzenie, że on mnie przecież krzywdzi!! ale wystarczy jego uśmiech, czy miły gest i już jest przecież OK, no nie?? :? Na chwilę... na tym polega taki chory układ, więc "wina" leży też po stronie ofiary. Kat i ofiara się wzajemnie uzupełniają.
Ja z jednego związku się uwolniłam, teraz jestem w drugim, również takim który mi szczęscia nie daje. Nie jest źle, mówię sobie ale nie jest również dobrze - cięzko wyplatać się z tego, bo przecież taką "miłość" znam z dzieciństwa.
Ale na terapię chodzę i jestem na dobrej drodze do wyzdrowienia, żeby się więcej w takie układy nie pakować.
Lili-ana
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 lis 2010, 16:21
Lili-ana, masz calkowita racje, ale to jest droga donikad. Po prostu czlowiek tkwi w chorym zwiazku i jest coraz bardziej raniony, a poza tym traci szanse na normalna relacje z innym partnerem.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez linka 23 lis 2010, 16:26
Lili-ana, bardzo ci współczuje i uważam, ze odwaliłaś kawał dobrej roboty, że się z tego wygrzebujesz.... czasem "normalsom" ciężko wytłumaczyć, według niektórych to ze ktoś miał taką sytuację w dzieciństwie ma być motorem napędowym, żeby w swoim życiu robił inaczej. Jak wytłumaczyć, ze jeśli jestem DDA to chętnie "wpakuję się" w taki związek bo wbrew pozorom już wiem co z tym robić, to sytuacja dla mnie "normalna", czuję się "pewnie" - a nie wiem co mam z sobą robić w zdrowym związku...bo tego nie znam...nigdy nit mnie nie nauczył jak to jest....
I tak się w tym tkwi, w takim gównie po uszy.....bardzo ciężka sprawa.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Lili-ana 23 lis 2010, 16:33
Racja, w normalnym związku również czułabym się źle ale trzeba nad tym pracować, bo ja o niczym innym nie marzę tak naprawdę i chociaż się cholernie boję tego, to myślę że to jest warte tego, żeby się przełamać.
Dobrze by było żeby mój obecny partner też tego chciał, tzn. żeby chciał się zmienić i dorosnąc do normalnego związku, widzę jakąs jeszcze w nim nadzieję(a moze to pozory?), jeszcze próbuję, bo on jest młody i możliwe że reformowalny. Staram się mu przekazywać moją wiedzę - od wielu lat czytam książki psychologiczne i pracuję nad sobą, szukam drogi do wyzdrowienia. Ja wiem że to trudne i bolesne ale nie ma chyba innej drogi do szczęścia. Tylko czy on się na to odważy?? Bo ja tak.

[Dodane po edycji:]

agusiaww napisał(a):Lili-ana, masz calkowita racje, ale to jest droga donikad. Po prostu czlowiek tkwi w chorym zwiazku i jest coraz bardziej raniony, a poza tym traci szanse na normalna relacje z innym partnerem.

U mnie w końcu się przelało w pierwszym związku, byłam już tak poraniona, że normalnie powstałam jak feniks z popiołu :D
Ale na to potrzeba siły i ja ją mam! Myślę, że większość kobiet(jeśli nie wszytkie) ma w sobię tą siłę, żeby zmieniać swoje życie na lepsze.
Lili-ana
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Alisha 23 lis 2010, 17:13
Lili-ana napisał(a):Trzeba być silnym psychicznie żeby z tego wyjść i przed wszystkim mieć świadomość sytuacji w jakiej się znajdujemy, jeśli sami nie potrafimy się z chorego układu wyplątać, to trzeba zgłosić się do psychologa.


no wlasnie tylko co zrobic jak czlowiek psychike ma niczym cienka nic ktora jakims cudem jeszcze nie pekla ... a moze wlasnie jak peknie przyjdzie ten moment kiedy bedzie sie miec sily i wiare by raz na zawsze uporac sie z tym co nas zabija :roll:

ja postanowilam poza terapia wspomoc sie lekami, terapeutka mowi ze to dobry pomysl bo przy moich silnych stanach depresyjnych moze mi to pomoc ... tylko ze zyjemy w polsce i zeby dostac sie do psychiatry panstwowo a nie prywatnie trzeba czekac bagatela 3 tygodnie :-|
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 lis 2010, 17:00
Lokalizacja
Katowice

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Lili-ana 24 lis 2010, 02:06
Alisha napisał(a):
ja postanowilam poza terapia wspomoc sie lekami, terapeutka mowi ze to dobry pomysl bo przy moich silnych stanach depresyjnych moze mi to pomoc ... tylko ze zyjemy w polsce i zeby dostac sie do psychiatry panstwowo a nie prywatnie trzeba czekac bagatela 3 tygodnie :-|

Ja też chodzę państwowo, doczekasz się w końcu 3 tygodnie to nie tak długo.
A leki mogą pomóc, ja dzięki nim mogłam się zdystansować i spojrzeć trochę z boku na moją sytuację, nie szargały mną już tak emocje, nie miotałam się, tylko mogłam spokojnie pomyśleć i poobserwować mój związek.
Lili-ana
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Alisha 11 gru 2010, 13:06
no to czekalam 3 tygodnie tylko po to zeby uslyszec ze lekarza nie ma :evil: myslalam ze szlag mnie trafi na miejscu ... naszczescie zapisali mnie na poniedzialek bo gdybym musiala czekac kolejne trzy tygodnie to nie wiem co bym zrobila :?

reszta pozostaje bez zmian, staram sie zmienic swoje zachowanie, swoje podejscie do problemu i do tego czlowieka (wg tego co pisze w ksiazkach ktore dostalam od Lili-anny i co mowi mi terapeutka) ale poki co marnie mi to wychodzi ... mimo to staram sie myslec pozytywnie, wkoncu sie uda, musi sie udac :!: terapeutka mowi ze poki nie odejde nie posuniemy sie dalej z terapia, czekam z utesknieniem na ten dzien kiedy wkoncu uda mi sie powiedziec DOSC - mam nadzieje ze to juz nie dlugo
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 lis 2010, 17:00
Lokalizacja
Katowice

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Lili-ana 11 gru 2010, 13:11
Alisha - powoli, małymi kroczkami wyjdziesz z tego, cierpliwości. Działasz w kierunku poprawy sytuacji i to jest najważniejsze :smile:
Musisz się wzmocnić, stanąć porządnie na nogach, wtedy będziesz gotowa na poważne zmiany.
Lili-ana
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez refren 13 gru 2010, 14:00
Miłosne obsesje, uzależnienie od miłości, utrata kontroli nad swoim zachowaniem : dobry art i w ogóle cały portal, POLECAM : http://www.kobieceserca.pl/Uzaleznienie_rozdzial_3.html
refren
Offline

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Andain 20 lut 2011, 03:59
:why: pomocyy!
Od ponad poltora roku tkwie w zwiazku w ktorym generalnie sie mecze lub wrecz wykanczam.Jestem z kobieta uzalezniona od alkoholu ktora od tygodnia dopiero zaczela cos z tym robic i uczeszczac na terapie AA. Generalnie oklamuje mnie i czesto wychodzi to na jaw,ale ona wie jak bardzo mi na niej zalezy ze nie zostawie jej latwo i wiem ze to wykorzystuje. Mam juz dosc tej szaropaniny samej ze soba ilekroc mnie zrani odchodze i jestem gotowa zostawic ja na zawsze a kiedy mi przejdzie znow miekne i pragne wrocic do niej jak niczego na swieciecie.Za soba mam bardzo niemile doswiadczenia z nia ma agresywna nature zwlaszcza po alkoholu...kiedy nie pije zas oklamuje kombinuje ..blagam pomozcie mi ja nie wiem co mam z ty fantem zrobic ona jest calym moim sercem
a jednoczesnie trucizna .Bez niej wszystko jest beznadziejne nie moge nawet jesc nic mnie nie cieszy pomijajac ze ogolnie mam nerwice i depresje.Czuje sie samotna i tak naprawde to tak jak nikomu by na mnie nie zalezalo.Czasami mam nawet mysli samobojcze...

Czekam na wasze podpowiedzi jak sobie z tym poradzic jestescie moja jedyna deska ratunku
Ostatnio edytowano 20 lut 2011, 09:07 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: podwójny tekst postu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 lut 2011, 14:16

Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez LitrMaślanki 20 lut 2011, 09:06
Andain, Tworzysz jej doskonałe środowisko do pielęgnowania nałogu . dajesz jej pewność ,że może pić bo i tak jak się zbuntujesz(wkurzysz) to po chwili wrócisz . Ja widzę dwa wyjścia albo radykalne -zakończyć związek .
albo delikatniejsze -uświadomić sobie ,że jesteś osoba współuzależnioną ( co kwalifikuje Cie do miana "alkoholik") w tym wypadku możecie razem rozpocząć leczenie odwykowe .
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do