Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez pyzia1 08 lip 2009, 15:34
Na mój łeb, odpowiedzi są dwie: albo wkręciłaś sobie tą manię na punkcie jego wyglądu i przejdzie Ci, albo dalej nie będziesz w stanie się w nim zakochać, bo to jednak nie "ten" ;)
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 lip 2009, 18:38
no obawiam sie wlasnie ze to 2...- ale daje sobie czasu jeszcze zeby dojsc do tego o co mi serio chodzi a noz moze przestane przejmowac sie wygladem...
a jak dalej bede miec te mysli w glowie to bede musiala z nim pogadac niestety i sie rozstac

dzieki za wysluchanie moich żali i rady;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Pstryk 13 lip 2009, 09:00
Ciekawe skąd można mieć pewność, że to właśnie ten :?
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez wciacia 13 lip 2009, 21:48
ja nie miałam wątpliwości. zakochałam się i byłam pewna,że chcę spędzić resztę życia właśnie z tym mężczyzną. skoczyłabym za nim w ogień.
wciacia
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez UMUM 05 sie 2009, 08:23
Witam!
Jestem tutaj pierwszy raz i widzę, że wszystkie problemy i mnie dotyczą, przynajmniej problem toksycznego związku. Na dodatek jeszcze mam depresję, przynajmniej wyszło tak ze skali BECKA, a w połączeniu z toksycznym małżeństwem to jest chyba bardzo wyniszczająca sytuacja. Czy ja się męczę? Nie wiem czy tak można napisać, ale bardzo, bardzo źle się czuję w tym co jest w moim małżeństwie. Nasz staż jest bardzo krótki (5 lat), ale oboje jesteśmy po przejściach. Kazde z nas było juz w innym małżeństwie. Nigdy mnie nie interesowało co było przyczyną rozapdu małżeństwa mojej żony, ale ona odwrotnie. Chciała wiedzieć o mnie wszystko. Na początku było wspaniale. ROzumieliśmy się we wszystkim, mieliśmy identyczne zdanie na temat wychowywania dzieci (nie mamy naszego dziecka, jedynie jej z poprzedniego małżeństwa), ale później wszystko zaczęło się psuć. Może wina lezy w dużej mierze po mojej stronie, bo nie mówiłem jej całej prawdy o tym co robiłem, czasem ją okłamywałem ale wszystko ze strachu przed jej reakcjami. Uważam, że mnie całkowicie zdominowała. Zerwałem kontakt z moimi znajomymi. Cały czas byłem i jestem pod kontrolą co robię, gdzie jestem. Ciągle pioszemy do siebie sms'y, dzwonimy do siebie. Jak nie napiszę w ciągu 5 minut sms'a to zaraz są podejrzenia, że cokolwiek robię, że spotykam się z jakimiś kobietami w mojej pracy. A przez wszystkie wydarzenia jakie były kobiety przestały mnie zupełnie interesować. Nie uczestniczę w życiu mojej firmy. Jestem w jakiś sposób odludkiem. Słyszę bez przerwy, że nic nie robię, ze nie spełniam jej oczekiwań, że jestem słabym mężczyzną, a ona nie chce być z kimś takim. Ale nie chce mnie z drugiej strony wysłychać, jak chcę wytłumaczyć na czym polega depresja, że potrzebuję się iść leczyć. A jak bym poszedł to już usłyszałem, że wtedy koniec z nami bo nie mam prawa nikomu opowiadać o sprawach jaie są w domu. Nie wiem, ja się jej chyba po prostu boję, zostałem przez nią zdominowany, przez jej zachowanie, oczekiwania, przez to czego chce ode mnie. Nie mam zupełnie swojego zycia, moje zainteresowania zeszły na dalszy plan. Przestały istnieć. Czasem wydaje mi się, że jestem tylko do pracy, do tego by sprzątać w domu. Jak jest rozmowa o tym jak się czujemy to tylko słyszę, że jej jest źle, ale nikt nie chce wysłuchać tego, że mnie też może być źle. A jak coś powiem to znów kłotnie i kłotnie. Coraz częstsze i z coraz bardziej błahych powodów. Juz nie wiem po czyjej stronie jest wina tego wszystkiego. A na dodatek ta moja depresja, która z dnia nadzień się pogłębia...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sie 2009, 07:59

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Lili-ana 05 sie 2009, 12:18
UMUM - A czemu Ty nie interesowałeś się tym jak skończył się jej poprzedni związek? Może tamten partner ją zdradzał i dlatego ona Cię tak sprawdza, bo ma złe doświadczenia. Jeśli to był trudny i stresujący związek ona może złe emocje z poprzedniego do obecnego związku wnosić. Może ona też ma depresję? Spróbuj z nią porozmawiać, spytaj czemu się tak zachowuje, powiedz że Ci niektóre jej zachowania przeszkadzają.

[Dodane po edycji:]

ona mówi że jest jej źle i Ty mówisz że jest Ci źle ale nie potraficie dojść do tego czemu tak jest? Ona ma oczekiwania wobec Ciebie, pewnie niektóre całkiem nieralne ale tak może być po nieudanym związku, ona może do końca sama nie wiedzieć czego oczekuje, bo może sama cierpi tak jak Ty i już nie wie...
Lili-ana
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez UMUM 05 sie 2009, 14:02
No właśnie nie da się porozmawiać o tych sprawach. Oboje cierpimy i uważam, że moja żona też ma depresję, ale nie pójdzie do lekarza, bo jak sama stwierdziła nie będzie się nikomu zwierzać ze swojego życia i tego samego oczekuje ode mnie. Była raz u lekarza psychiatry, ale tylko raz i powiedziała, że nie będzie do kogoś takiego chodzić.
A co do braku zainteresowania dlaczego i w jaki sposób poprzedni związek się skończył to wychodzę z założenia, że to sa ich sprawy, to jest/było ich życie i nie powinno mnie to interesować. Tak samo jest ze mną. Skoro oboje uważaliśmy, że jesteśmy sobie przeznaczeni, że jesteśmy stworzeni dla siebie, to powinno się odciąć zupełnie od przeszłości, wyciagnąć jedynie wnioski z tego co było złe i nie powtarzać tego i budować przyszłość na dobrych korzeniach. Poza tym wydaje mi się, że każdy z nas ma prawo do swojego życia na zasadzie jakiś swoich "sekretów", rzeczy jakie się ma tylko dla siebie i nie wszystko trzeba zaraz mówić partnerowi. Czasem wydaje mi się, że nie jest to nawet wskazane. Różne myśli chodzą człowiekowi po głowie i nie o wszystkich zaraz trzeba mówić i dzielić się wszystkimi myślami. Może od tego być przyjaciel, osoba nie związana emocjonalenie z nami, a nie mąż/żona. Poza tym uważam, że każdy powinien mieć ta odrobinę wolności na swoje zainteresowania. Spotykamy sie z różnymi ludźmi, ale czy to od razu ma oznaczać to, że chce się kogoś zdradzić, skrzywdzić czy cos takiego. Przecież życie nie składa sie tylko na zdradach i szukaniu nowych obiektów zainteresowań...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sie 2009, 07:59

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Lili-ana 05 sie 2009, 14:19
no ja to rozumiem o czym piszesz, szkoda że Twoja żona nie chce dać sobie pomóc, a Ty byłeś u psychiatry?masz zamiar? Może jak zaczniesz się leczyć to będzie Ci łatwiej podjąć jakieś kroki w kierunku poprawy sytuacji.
Przyznam szczerze że ja byłam taka coś jak Twoja żona, też miałam nadmierne oczekiwania, też byłam po związku i mam dziecko z tego związku, był to związek bardzo toksyczny i ja wyszłam z niego również niestety troche toksyczna, miałam depresję i nerwicę... Musiałam iść z tym do lekarza bo inaczej mąż by ode mnie odszedł, nie wytrzymałby tego za długo. I się leczę i jest coraz lepiej, zbliżyliśmy się do siebie, a ja juz nie wymagam od niego niewiadomo czego.
Lili-ana
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez UMUM 05 sie 2009, 14:35
No wybieram się do psychiatry, szczególnie po tym co mi wyszło z testów jakie sam sobie zrobiłem na depresję. No i niepokoi mnie moje zachowanie. Muszę tylko jeszcze wytrzymać wakacje, bo niestety nie zdążę już nic z tym zrobić. Ale po wakacjach muszę iść, może po tych wizytach jakoś inaczej zaczniemy rozmawiać ze sobą, może będę umiał wreszcie powiedzieć o swoich oczekiwaniach, albo lekarz mi podpowie jak rozmawiać z osobą która też ma ze sobą problem, bo nie ukrywam, że wydaje mi się, że te jej zachowania to jest jakiś problem. Momentami czuję sie jakbym był zamknięty w klatce. Mam robić tylko to co jej odpowiada, co akceptuje. Jak już coś jest nie tak to zaraz są pretensje, awantury, uwagi... Po prostu zauważyłem, że od dłuższego czasu brak mi własnej osobowości. Gdzieś się zatraciła moja osobowość. Nie jestem taki jaki byłem kiedyś, pełny życia, radości, szczęścia, marzeń na przyszłość. Teraz to każdy dzień mnie przyłacza...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sie 2009, 07:59

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez naomi871 16 paź 2009, 23:35
witam wszystkie kobiety które tkwiły w podobnym zwiazku jakis czas temu roztałam sie z chłopakiem po 6latach bycia ze soboa kiedy od ponad roku bylismy osobno poniewazn on zostal jescze jakis czas za granica bylismy tam razem ale ja postanowiłam wrócic,jednak wracajac do sparwy po tej rozłace zdałam sobie sprawę dlaczego razem jestesmy juz drugiego dnia po poznaniu zaczeły sie kłótnie w pierwszego sylwestra postanowiłam po kolejnej łótni ze sie rozejdziemy jedank nie miałam odwagi ten toksyczny zwiazek prowadzilismy juz ponad 6 lat kłółtnie wyzwiska awantury po wypiciu nigdy z knajpy ze znajomymi nie wrócilismy w zgodzie nigdy znajomi znali nas tylko z tego to było okropne ale im dłuzej ze soba bylismy tym ciezej bylo sie roztac,to było okropne oboje bylismy swiadomi jak bardzo sie ranimy,miał wrócic za kilka miesiecy ja jednak postawiłam spawe jasno nie chce takiego związku było mi łatwiej na odległość mielismy razem zamieszkac i zyc długo i sczesliwie ale kiedy tylko zadałam sobie pytanie czy chciałabym wyjść za nie go za mąż stanowczo potrafiłam sobie odpowiedziec ze to nie ten facet nie kochamy sie na tyle zbyt ranimy tyle kłótni co razem przeszlimy chyba nikt w zyciu nie miał teraz oboje cierpmy bo ciezko nam osobno,przyzwyczajenie,24godz/dobe bylismy tak bardzo ze soba zwiazani jednak odwazyłam sie zajęło mi to 6 lat cierpie ale wiem ze za kolejne 6 cierpiałabym jescze bardziej mam 22 lata i wiem ze cale zycie przedemną postaram sie zacząć układac zycie na nowo dziwczyny takie zwiazki nie maja przyszlosci i choc wiem jak trudno jest odejsc to wiem jednak ze warto zacząć raz jescze powodzenia
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2009, 21:56

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez edd 17 paź 2009, 20:43
witam:)
ja od 3 tygodnii chodze na terapie psychodynamiczna. To wlasnie od pani psycholog dowiedzialam sie, ze moj 5 letni zwiazek byl 'taki troche toksyczny' no i ze brakowalo w nim wiezi emocjonalnej. Najgorsze co bylo dla mnie w zwiazku to fakt, ze moj partner na wstepie odizolowal nas od wszystkich znajomych (fakt, ze ja moglam zaprotestowac :) ) no i druga sprawa, ze szantazowal mnie, ze sie zabije:) czasem po klotni wybiegal ode mnie z nozem, ja nie moglam go znalezc... no i mozna sobie wyobrazic, co przezywalam. ostatniego roku gdy wyjechalam na studia i mieszkalismy razem takie sytuacje pojawily sie kilka razy, nam sie zupelnie nie ukladalo, ze mna zaczelo dziac sie zle i sie rozstalismy. mimo chodzenia na terapie, lepszego zrozumienia siebie etc nadal nie mam w pelni uporzadkowanych uczuc wzgledem niego... ciezko mi uwierzyc, ze jeszcze kiedys sie zakocham.
edd
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 paź 2009, 20:02
Lokalizacja
Toruń

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez coksinelka 31 mar 2010, 16:42
hop, hop!
czy jest jeszcze ktoś kto zagląda do tego tematu?
ja też żyłam w toksycznym związku. ale tak prawde mówiąc to sama byłam troche toksyczna i w znacznej mierze potęgowałam chore stosunki w moim małżeństwie. Bardzo chciałabym się zmienić. pracować nad sobą, żeby nigdy więcej nie krzywdzić nikogo tak, jak krzywdziłam męża. No i jeszcze, żeby mnie też nikt więcej nie krzywdził tak, jak on.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez takajakaś18 31 mar 2010, 22:47
mnie chyba kazdy zwiazek by wykonczyl dlatego jestem sama
takajakaś18
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 kwi 2010, 10:06
Hmm z tego tematu nasuwa mi się jeden wniosek
Jak ktoś wychodzi za mąż na zasadzie"o jezu jaki on jest przystojny i dobry w łózku" to potem żyje w takim związku.
Ludzie zapominają niestety o tym,że zanim wyjdzie sie za mąż trzeba dobrze kogoś poznać,że trzeba bardzo dobrze "przyglądać sie" drugiej osobie.Trzeba dać sobie dużo czasu na poznanie siebie nawzajem.
O,mam już 2 wniosek :yeah: .Cżęsto ludzie mający problemy myślą,że poznanie kogoś będzie na te wszystkie problemy lekarstwem.Niestety tak nie jest.Człowiek który w stosunku do samego siebie jest "toksyczny",stworzy również "toksyczny" związek.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do