Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Coltrane 16 maja 2008, 18:44
Z tym noszeniem na rękach i odgadywaniem myśli najmilszej zanim je wypowie to ja zawsze miałem kłopoty. Nawet nie dlatego, żem egoista i trudno mi się zorientować, co w danej chwili potrzebne było ukochanej, ale ona tak szybko myślała...
Noszenie na rękach ma swoje granice, tak z męskiego punktu widzenia - żaden facet nie jest robocopem i czasem wybuchają emocje - różne. Kobieta nie musi nawet być ich przyczyną - wtedy faceci jadą na przysłowiowe ryby lub grzyby gdzie mniej lub bardziej integrują się z przyrodą. Ale to noszenie na rękach powinno występować aż do śmierci - czasami widuję pary staruszków pod rękę, laseczki w rękach, powolutku drepczą sobie gdzieś tam. Też tak chcę za 40 lat ze swoją Gołąbęczką. Ale odleciała. Trudno, co robić.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 16 maja 2008, 20:28
Moja nerwica tak na calego pojawila sie jakies pol roku temu i od tego czasu praktycznie wogle nie kluce sie z moim chlopakiem,nie wiem czemu :D Na tym forum poznalam lepiej moja chorobe i moje zachowanie,kiedys to myslalam ze to on jest dla mnie nie mily a tak naprawde to ja testowalam jego cierpliwosc.Teraz jak jestem smutna albo zla to siadamy a ja mu mowie dlaczego tak moze byc,to mi bardzo pomaga,a i chyba pomaga tez jemu bo dzieki mojej otwartosci on ma wiecej przemyslen na temat jego zachowania.wiec to forum pomoglo na oboje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez kabaretka 16 maja 2008, 21:40
eh. tak czytam i mysle ze ja to chyba zla jestem. wy przynaj mniej probujecie zrozumiec partnera.
ja jestem toksyczna i to bardzo. wlasnie przeze mnie (w wiekszosci) rozpada sie moj zwiazek, z kims kogo kocham.
moj problem polega na tym, iz ja nie potrafie sluchac, zrozumiec, jedyne co mi wychodzi to zadac, wymagac i doporowadzic wszelkimi mozliwymi sposobami by bylo tak jak chce. nie znosze sprzciwu, i to wykonczylo mojego chlopaka, ktory de fakto mlody i nie dojrzaly.
probowalam inaczej ale nie moge tego zmienic, nie wiem jak. potrafie sie tylko wsciekac ze on ma inne zdanie, ktore mi nie odpowiadalo.
i teraz on mnie zostawia. to boli bardzo, sprawia ze czuje sie o wiele wiele gorzej.
czasem sama watpie ze ja potrafie stworzyc zwiazek, taki normalny partnerski.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 maja 2008, 12:20
Lokalizacja
Anglia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez Pstryk 17 maja 2008, 10:14
Partnerstwo nie polega wyłącznie na dawaniu - jeśli druga połowa tego nie rozumie i nie szanuje, to w niej jest problem - nie dorosła do związku.
Pstryk
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez kabaretka 18 maja 2008, 13:34
bethi - nigdy nie patrzylam na to z tej strony. dzieki.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 maja 2008, 12:20
Lokalizacja
Anglia

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez betinka_77 18 maja 2008, 15:33
Masz racje! Osoby chorujace na depresje czesto znajduja partnerów rzekomo normalnych ,zawsze musimy im tłumaczyc ,jak przebiega nasza choroba ,a czesto oszukujemy samych siebie i nie mówiemy im nic na temat choroby.to jest jeszcze gorsze. Nie zrozumie nas nikt kto nie choruje ..... ciezko jest wytłumaczyc ,ze tak naprawde jestesmy normalnymi ludzmi i ,ze potrafimy tak jak inni kochac tylko potrzebujemy wiecej uwagi i zrozumienia
Oczekujemy równiez potwierdzeń ,zapewnien ,ze bedzie dobrze i ,ze mamy sie na kim wesprzec .Jak słysze ,ze n\"nie bede kolejny raz Ci powtarzał ...." to jest mi bardzo przykro-przykrosc i smutek przeistacza sie bardzo szybko w lek iz ta osoba mnie zostawie ,tylko dlatego ,ze jestem chora pózniej nastepuje czas na bardzo pesymistyczne podejscie to problemu,czyli mam to gdzies .... jestem Wielka optymistka tylko mam przerwe w moim OPTYMIZMIE
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 maja 2008, 14:28

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez betinka_77 18 maja 2008, 15:34
Masz racje! Osoby chorujace na depresje czesto znajduja partnerów rzekomo normalnych ,zawsze musimy im tłumaczyc ,jak przebiega nasza choroba ,a czesto oszukujemy samych siebie i nie mówiemy im nic na temat choroby.to jest jeszcze gorsze. Nie zrozumie nas nikt kto nie choruje ..... ciezko jest wytłumaczyc ,ze tak naprawde jestesmy normalnymi ludzmi i ,ze potrafimy tak jak inni kochac tylko potrzebujemy wiecej uwagi i zrozumienia
Oczekujemy równiez potwierdzeń ,zapewnien ,ze bedzie dobrze i ,ze mamy sie na kim wesprzec .Jak słysze ,ze n\"nie bede kolejny raz Ci powtarzał ...." to jest mi bardzo przykro-przykrosc i smutek przeistacza sie bardzo szybko w lek iz ta osoba mnie zostawie ,tylko dlatego ,ze jestem chora pózniej nastepuje czas na bardzo pesymistyczne podejscie to problemu,czyli mam to gdzies .... jestem Wielka optymistka tylko mam przerwe w moim OPTYMIZMIE
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 maja 2008, 14:28

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez nadin-1 18 maja 2008, 23:42
Najłatwiej tłumaczyć ich że nie rozumieją , ale czy oni się starają????? Najłatwiej chyba to wytłumaczyć tak:.... pomnożyć swój najgorszy dzień razy 100 i wychodzi depresja. :)))
Gdyby im zależało to by się starali zrozumieć dowiedzieć poczytać,próbować wcielić w życie to co sie dowiedzieli - choćby tyle, . Ja nazłość wszystkim zaczełam palić papierosy wczoraj usłyszałam od mojego kochanego, wspierającego mnie męża że obym sie przekręciłam z tych fajek !! :)) Fajnie nie ???
Oczywiście powinnam potraktować to, że powiedział to w nerwach i że nie miał tego na myśli jak zawsze zresztą mi mówi. Wszystko tylko w nerwach mówi i nie ma tego na myśli. Najpierw mnie bluzga i szmaci a później mówi że tak myślał tylko w danej chwili tak myślał. Ale gdzie jest granica ???? do czego można się posunąć w nerwach ??? ile można powiedzieć??? Jak można myśleć że człowieka to nie zaboli ??? że nie zapamięta, że sie nie będzie dalej pogrążał , i załamywał ???
W moim życiu jest tylko pustka, życie biegnie ludzie są szczęśliwi, a wokół mnie jest tylko echo życia. żeby przeżyć stałam się twardą skała tego nauczył mnie "ukochany".
Sama nie wiem czemu nie potrafię go zostawić , może to uzależnienie od niego nie wiem i czuje się z tym jeszcze gorzej, jestem taka słaba, nie mam nadzieji.

Nie potrafie ich już tłumaczyć mam nadzieje że macie lepszych partnerów niż ja, Nie jestem święta ale to co on robi z moim życiem to ludzkie pojęcie przechodzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
23 lip 2007, 13:05

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez mimi1982 19 maja 2008, 08:47
Nadin-1 jak czytam co piszesz to jakbym widziała swój związek :( u mnie depresje twierdzono ostatnio a od kiedy choruje? chyba od zawsze... tyle że nie wiedziałam że to choroba.Ostatnio między innymi dzięki temu wątkowi zrozumiałam że dużą część winy ponosze ja za to jak jest w moim związku (przynajmniej tak sobie tłumaczyłam)i postanowiłam wszystko naprawić jak pisałam już wyżej.Tak się złożyło że mój "ukochany" miał urodziny upiekłam torta kupiłam prezent i razem z córeczką zrobiłyśmy mu super niespodzianke jak wrócił z pracy,niestety nie ucieszył się i w sumie całe popołudnie spędził poza domem z kolegami :cry: do tego powiedział mi że jestem strasznie gruba i mam wielką d....(170wzrost63kgwaga)i ze kocha się zemną bo nie ma z kim.Tak bardzo to bolało poczułam się taka beznadziejna i smutna jak nigdy...miałam długi kręcone włosy które bardzo mu się podobały więc postanowiłam je obciąć bo skoro i tak uważa że jestem beznadziejna to moge być już do końca i po co mi te włosy jak i tak fatalnie wyglądam :cry: teraz już nic się mu we mnie nie będzie podobać a moje życie straciło sens nie mam już o co walczyć i czuje takie dziwne uczucie gdzieś w środku jakbym miała w sobie bombe która chce wybuchnąć a nie może.Cały czas mam tą samą myśl w głowie:że śmierć uwolniłaby mnie od siebie samej........
mimi1982
Offline

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez pyzia1 19 maja 2008, 09:25
asiula82, za takie gadki to należą mu się takie bęcki, żeby już nie wstał! Nie pozwól się tak traktować i nie trać pewności siebie przez kilka głupich słów. Ja też tak miewam, że całe moje samopoczucie zależy od tego, czy czuję się w danym momencie akceptowana przez męża chociaż wiem, że to mnie najbardziej wykańcza. Może cały sukces w związku polega na tym, żeby bezwarunkowo akceptować samego siebie. Wtedy dopiero można tworzyć zdrowe związki z innymi.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez nadin-1 19 maja 2008, 15:31
Asiula 82- Nie wiem co Ci doradzic, Ty przynajmiej masz dla kogo żyć masz dziecko , które Ciebie bardzo potrzebuje pamiętaj o tym!!! Nie ma co uciekać od tego wszystkiego w taki sposób choć bardzo często sama mam na to ochotę. Twój mąż nie ma prawa Ciebie tak traktować, zresztą tak jak mój, czasem taki wredny jest los że sprawia iż życie nie jest łatwe.Mój mąz jeszcze nie powiedział mi czegoś takiego jak tobie , ale za to kochał się ze mną, kiedy on miał na to ochotę, zero czułości itd., 5 miesięcy rozmów że źle mi z tym i że nie che takiego życia przyniosły rezultaty. Teraz żyjemy całkowicie obok siebie juz nawet nie śpimy razem w łóżku .Nie załamuj sie takimi hasłami bo on mówi tylko po to by Ciebie zranić , to ma na celu nie dawaj mu satysfakcji że ma psychiczna przewagę nad tobą, walcz o siebie samą. Wiem że nie jest łatwo ale pamiętaj że sa ludzie którzy Ciebie potrzebują i nie maja o tobie.
Postaraj się porozmawiać z mężem może to coś pomoże może się ocknie !!

Serdecznie pozdrawiam trzymaj sie cieplutko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
23 lip 2007, 13:05

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez micia 20 maja 2008, 13:41
hej.moj problem jest wg mnie dosyc dziwny.ja skonczylam dlugi,toksyczny zwiazek.potem leczylam sie na depresje.byl przy mnie moj nowy chlopak.z poczatku wydawalo sie,ze bedzie ok,w koncu ktos normalny,z nadzieja na zdrowe relacje.wspieral mnie w leczeniu.okazlo sie jednak szybko,ze zaczal mi opowiadac o swoich bylych, o tym co z nimi robil(ze szczegolami),na dodatek z jedna z lasek utrzymywal do niedawna kontakt(nas zwiazek trwa 2,5roku)na poczatku,gdy bylam na lekach mialam to wszytsko gdzies,obwinialam siebie,ze jestem brzydka,beznadziejna itd.pozniej po prostu sie buntowalam,ze niby jak i po co,ze nie chce z nim byc w takim razie.on przepraszal,plakal,mowil,ze kocha mnie nad zycie itp.kilka razy probowalam sie z nim rozstac,ale zostalismy razem.nie wiem tylko czy dobrze.on za wszytsko przeprosil i bardzo sie stara.a ja brzydze sie soba i nim,nie chce z nim sypiac,unikam tego,czasem sie zmuszam.na dodatek nie moge spac,nie jem,schudlam.no i czasem znow robie sobie krzywde.mam problemy z patrzeniem na siebie w lustrze.gdy chcialam isc do psychologa odradzal,ze niby psycholog tylko mi namiesza i bedzie gorzej.on za moj stan obwinia przebyta chorobe i moje przezycia z przeszlosci,szkole.boje sie,ze choroba wrocila.nie wiem co robic,moze przesadzam,moze depresja wrocila a wszytsko sie tylko na nim odbija jak to czesto jest.mimo wszytsko zalezy mi na nim,teoretycznie jestesmy swietnie dobrana para.nie wiem czy powinnam zakonczyc ten zwiazek czy raczej isc do specjalisty.boje sie byc bez niego i jestem mu wdzieczna,ze byl przy mnie podczas choroby.juz nic nie wiem,no i nie mam z kim o tym pogadac.czy ktos moze spojrzec na to wszystko trzezwym okiem??
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 maja 2008, 12:32

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

przez hekate 20 maja 2008, 17:52
@micia
Nie bylam nigdy chora na depresje i nie wiem jak to jest, ale wydaje mi sie ze jezeli nie czujesz przyjemnosci plynacej z bycia z partnerem to niesety nie wrozy to dobrej przyszlosci :( Sadze tez ze zle robi nastawiajac Cie negatywnie do psychologa. Szczera rozmowa z druga osoba moze najwiecej pomoc. Jezeli chcesz napisz do mnie 1261441 albo wybierz sie do psychologa, bo co by nie mowil Twoj partner moze byc tylko lepiej.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 maja 2008, 14:09

Re: Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)

Avatar użytkownika
przez Coltrane 20 maja 2008, 19:09
mcia - zadawałaś sobie pytanie, czy jesteś szczęśliwa? Gdy ja je sobie zadałem, wbrew radom najbliższych tydzień później siedziałem na kozetce u psychologa z prośbą - Pani mi pomoże żyć szczęśliwie! Pani powiedziała, że ja ja, gut, pomoże, ale może mi się stać kilka dziwnych rzeczy w życiu - mogę zerwać z ukochaną i rzucić robotę na przykład. Celem jednak ma być odnalezienie samego siebie, nauka dbania o siebie. Moim zdaniem powinnaś przespacerować się do psychologa.

asiula82 - jeśli ten człowiek powiedział to na serio, w swoje urodziny i nie przeprosił, to ci współczuję. Pół roku temu to nie wiem, co bym zrobił, teraz czułbym wielką wściekłość i coś bym z tą wściekłością zrobił. Moja psycholog mówi, że dobrze czuć wściekłość, że to lepsze niż strach, uczucie poniżenia i zgnojenia. Wściekłość pokazuje chyba poczucie swojej wartości. Jak myślicie?
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do