Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 02 kwi 2008, 09:44
Dla mnie - gdy pomyśli się o drugim człowieku, i wyobrazi sobie, że ma się spędzić z nim resztę swojego życia we 2 na bezludnej wyspie, i jest to piękne, to jest miłość.
Gdy można leżeć koło siebie w ciszy godzinami ciesząc się samą obecnością - to jest miłość.
I miłość nie jest na wyłączność dla jednego człowieka. Można kochać równie mocno przyjaciół - po prostu jest to miłości inna strona...
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez julie 03 kwi 2008, 20:13
bethi napisał(a):Zadziwiające, że tak bardzo pragniemy tego uczucia i jeszcze bardziej się go boimy. Mi się wydaje, że ludzie po prostu wyolbrzymiają i idealizują to uczucie a rzeczywistość jest taka, że nikt ani nic nie jest idealne i dopóki nie przyjmiemy tego do wiadomości, nie doznamy szczęścia w związku.


Dokładnie; jednak jest to możliwe bo wielu ludziom udaje się przeżyć szczęśliwie życie w związku z tym samym partnerem i po wielu latach nadal się kochają a nie jak niektórzy licytują kto szybciej "zdechnie"...
heh, a skoro o miłości mowa, czy komuś udało się pokochać wreszcie siebie? bo mi jeszcze nie, choć jestem hmm...raczej na dobrej drodze ;)
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 kwi 2008, 21:27
Hmmm... mi już od pewnego czasu udało przestać nienawidzić siebie, teraz nawet się lubię ;) więc jakby nie patrzeć w dobrym kierunku zmierzam :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 03 kwi 2008, 22:05
Ja jak każde BPD jednego dnia uważam że jestem zajebista a już następnego rano siebie nienawidzę i tak w kółko...
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez julie 03 kwi 2008, 22:23
IceMan napisał(a):Hmmm... mi już od pewnego czasu udało przestać nienawidzić siebie, teraz nawet się lubię ;)


IceMan a za co nienawidziłeś siebie if I may ask?
Bo ja za brak perfekcjonizmu w każdej dziedzinie swojego życia :cry:
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 kwi 2008, 22:29
Jeżeli chodzi o pewne krytyczne momenty to nie pomyliłbym się wiele pisząc "za wszystko", ale ogólnie też męczył mnie perfekcjonizm bo nie wybaczałem sobie błędów, przeszkadzał mi też wzrost, wygląd, no i jeszcze do tego ubzdurałem sobie że ludzie się ze mnie śmieją i sporo czasu zajęło mi dojście do tego, że kumple zazwyczaj nie chcą dopiec tylko się wygłupiają (a ja myślałem że jestem pośmiewiskiem i na maxa ze mnie wszyscy kpią).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Amy Lee 03 kwi 2008, 23:44
nierzeczywista napisał(a):jednego dnia uważam że jestem zajebista a już następnego rano siebie nienawidzę i tak w kółko...

O, to właśnie.

Ja sobie prawdziwą miłość wyobrażam jako coś, co pozwoli mi patrzeć pozytywnie na siebie i cały świat, tak żeby przestał się on wydawać dziwny, dziwny i śmieszno-straszny tylko pełen piękna i nadziei.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 kwi 2008, 01:15
czy komuś udało się pokochać wreszcie siebie?

Ja chyba dopiero dzisiaj rozpocząlem tą drogę...drogę do pokochania siebie.....wiem że spotka mnie na tej drodze wiele trudności ale.....no chyba je pokonam ;)<choć będzie potrzebna mi duuża ilośc psychicznej siły ;)> .

Hmmm... mi już od pewnego czasu udało przestać nienawidzić siebie, teraz nawet się lubię więc jakby nie patrzeć w dobrym kierunku zmierzam :)

Brawo Ice trzymaj tak dalej!!
A jeżeli już tak piszecie o milości.......to mam takie pytanie:jak to jest być zakochanym??co wtedy czlowiek czuje?
Mam ostatnio dylemat.......bo chyba kogoś pokochałem<już sam nie wiem czy ją kocham czy to tylko moja obsesja>ale to jest milośc niemożliwa....no bo......ona mieszka daleko,zresztą ona pewnie ma kogoś
ale tak sobie myślę że gdybym rok temu nie stchórzyl<balem się jej jak innych ludzi,bałem sie co by bylo dalej>....to może coś by z tego było.....i teraz mnie to boli ze nie wykorzystałem swojej szansy....choć nawet nie wiem czy jakąś szanse mialem.....
.Kurcze mam nadzieje ze tej wiosny spotkam swoje niebo........a jak nie tej wiosny to mam nadzieje,że w ogóle kiedyś je spotkam....tylko nie wiem czy już czuje miłośc do kogoś i czy nie będe musial sie odkochać żeby sie zakochać w kimś innym<mam nadzieje ze zrozumieliscie te ostatnie zdanie,bo troche namieszałem :mrgreen: >
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Amy Lee 04 kwi 2008, 01:29
człowiek nerwica napisał(a):jak to jest być zakochanym??co wtedy czlowiek czuje?

W sumie po to ten temat założyłam ;) Termin "być zakochanym" to trochę taki wór do wrzucania różnych emocji takich jak "podobanie się", "pożadanie", "lubienie", "podziw", "zainteresowanie", "sympatia" a nawet po prostu "ciągłe myślenie o kimś"... Trudno stwierdzić, co jest najtrafniejsze.

Podobno też można być w związku i być cały czas zakochanym w swojej "połowie". Ja nie wiem, no bo skąd, ale w telewizorze mówili.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 04 kwi 2008, 01:47
Dla mnie osobiście to głównie jest tak, że pomimo, że nie spałam od 30 godzin, zamiast wrócić do domu i ledz na łóżku, idę, kupuję składniki na obiad, gotuję dla Niego, czekam, aż zje, pozmywam, i dopiero idę spać, chociaż chodzę na rzęsach i ledwo trzymam się na nogach.
Amy Lee napisał(a):Podobno też można być w związku i być cały czas zakochanym w swojej "połowie". Ja nie wiem, no bo skąd, ale w telewizorze mówili.
TV nie oglądam, ale bym się zgodziła.
Wiem, że mam ogromne szczęście, że znalazłam kogoś takiego, jak mój ukochany, bo świadomość, że ktoś mnie kocha, komuś zależy na mnie i na moim szczęściu, bardzo pomaga mi radzić sobie z chorobą. Najgorsza jest dla mnie samotność, kiedy zaczynam spiralę negatywów, i nie ma kto mnie z tego wyrwać. Raz otrzeźwiło mnie "zachowujesz się, jakbym wcale Cię nie kochał". I pomimo, że ja wciąż mam problemy z poczuciem własnej wartości, to przynajmniej nie paplam o tym w kółko, i już samo to pomaga.
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

przez Amy Lee 04 kwi 2008, 01:59
nierzeczywista napisał(a):gotuję dla Niego

I piszesz zaimki z wielkiej litery ;)

Oczywiście ważnym jest, żeby w związku oprócz tej stałej, rodzinnej miłości było miejsce na szaleństwo, wzdychanie i takie inne rzeczy towarzyszące stanowi "zakochania" ;)

Amy Lee napisał(a):TV nie oglądam

Ja też nie, tylko "Barwy szczęścia", "Dr. House'a", "Kiepskich", "Modę na Sukces", "Kości" i "Taniec z gwiazdami" :P
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 04 kwi 2008, 09:54
Amy Lee napisał(a):I piszesz zaimki z wielkiej litery
Nie wiedziałam, że to też oznaka zakochania ^ ^
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

przez Amy Lee 04 kwi 2008, 12:42
nierzeczywista napisał(a):
Amy Lee napisał(a):I piszesz zaimki z wielkiej litery
Nie wiedziałam, że to też oznaka zakochania ^ ^

No pewnie - jak piszesz o Nim z dużej litery to pokazujesz, jaki jest On dla ciebie ważny :smile:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 09 kwi 2008, 00:20
Mnie to zakichanie tez juz dopadło :oops: i mam nadzieje ze sie nie wylecze z tego i pozarazam wszystkich :mrgreen:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do