Homoseksualizm:(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Homoseksualizm:(

przez Magdaa 24 lip 2010, 15:34
Shadowmere napisał(a):a ja jestem zdeklarowaną bi,mialam zbliżenie seksualne z kobietą (mój pierwszy raz) i z Magdalenką chętnie bym to powtórzyła.
:P :105:


Ja o Tobie śnię po nocach :105: Masz takie piękne, szczere oczy, gładką skórę i subtelne usta :105: Mmm... Nigdy nie byłam tak całkiem blisko z dziewczyną (zależy, w jakich kategoriach na to patrzycie), ale jestem tego ciekawa. Nie wiem czy jestem bi czy hetero, nawet się nad tym nie zastanawiam bo i po co? :smile: Cieszę się tylko, że mój chłopak akceptuje te moje fantazje i jak zdarzy mi się zbliżyć z jakąś kobietą to nie ma mi tego za złe, a przynajmniej tak mówi ;) :mrgreen: Bo przecież wie, że to jego kocham. Z kobietą mogę się spotykać na zasadach przyjazni, może być z nią czasem bliżej, ale nie umiałabym chyba tworzyć z kobietą związku, potrzebuję tego 'twardego' ramienia obok.
Natomiast potrafię się zakochać w kobiecie. Zdarzyło mi się to raz w życiu i trwa do dzisiaj- Shadowmere, jestem w Tobie zakochana po uszy :smile:
Magdaa
Offline

Re: Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez tictac 25 lip 2010, 22:09
Magdaa napisał(a):TicTac- ja też tak mam. Ogólnie mam chłopaka od kilku lat, ale podobają mi się kobiety (niektóre tylko). Pare razy w życiu zdarzyły mi się zbliżenia z kobietą (nie, nie seks, pisząc zbliżenie mam na myśli pocałunki, macanki itd) ale nie jestem lez. W kobietach podoba mi się ich delikatność, ciepło. Myślę, że wiele kobiet które nie mają pewności co do swojej orientacji właśnie tego szuka- niekoniecznie podniecenia seksualnego, ale właśnie tej bliskości i delikatności.
Po alkoholu to się wzmaga. Człowiek czasem ma tak że co na trzeżwo by nie zrobił to po pijaku zrobi.


Mam dokładnie tak samo, dziewczyna od kilku lat, udany seks, relacje, ale niektórzy chłopcy - po prostu przerastają mnie.

W kobietach podoba mi się ich naturalna zmyslowość,faceci są tacy trochę grubo ciosani-poczciwe to i nawet niekiedy apetyczne,ale polotu i wdzięku ma zazwyczaj tyle co samotny muchomor.


Gratuluje znajomych płci męskiej.
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Re: Homoseksualizm:(

przez Shadowmere 26 lip 2010, 06:50
tictac, to moje odczucia odnośnie mężczyzn w ogóle,nie tylko znajomych.Masz z tym problem?Ja gratuluje fantazjowania o typach,urocze :uklon:
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Homoseksualizm:(

przez Gorbaczow 28 lip 2010, 20:25
Hej!
Mam 20 lat ,jestem mężczyzną i od połowy kwietnia tego roku borykam się z moją seksualnością. W połowie kwietnia spotkałem w autobusie homo/bi-seksualiste z mojej szkoły. Nigdy mi nigdy nie przeszkadzał i tolerowałem go i nigdy w żaden sposób mnie nie interesował. Powracając do tematu kiedy zobaczyłem go w autobusie i spojrzeliśmy w sobie oczy zaszła jakaś dziwna reakcja. Przestraszyłem się tego i na jakiś krótki czas zapomniałem o tym. W moim technikum były organizowane warsztaty psychologiczne na których był biseksualista ,który z wyglądu wyglądał jak stereotypowy homoseksualista (odblaskowa kurtka ,spodnie rurki ,ruchy jak u kobiety itd.) i przy nim zacząłem czuć się nerwowo. Zacząłem wtedy go na tej jednej sesji obserwować go itd.
Wcześniej widywałem go i nie robił na mnie żadnego wrażenia. Nie czułem żadnego popędu tylko nieustannie myślałem o tym co zaszło. Następnie zaczęło się to pogłębiać i jakby wykształciło się u mnie podniecenie na widok faceta. Co najśmieszniejsze ostatniego czasu kiedy spojrzałem na obojętnie jakiego faceta czułem jakby podniecenie ,ale faja mi nie stawała :smile: . Zacząłem przeglądać gejowskie porno i porównywałem co mnie bardziej podnieca. Wyszło na to kiedy zobaczyłem kobietę w akcji dostawałem zwodu ,a przy gejach w akcji to tylko czułem to "podniecenie" ,ale nie miałem zwodu. Mimo chwilowej ulgi jaką dzięki temu doznałem zacząłem nadal szukać dowodów czy aby nie jestem bi czy homo. Z czasem tych poszukiwań doszło do tego ,że zacząłem masturbować się wyobrażając sobie facetów. Kiedy dostałem wytrysku pierwszy raz miałem ulgę ,ale zarazem czułem wstręt do siebie ,który co raz bardziej narasta. Czuję się odrażająco i czuję ,że jest to przeciwstawne z moją naturą ponieważ zawsze interesowały mnie kobiety mimo tego ,że nie byłem kobieciarzem. Byłem też przez 3,5 roku z dziewczyną którą bardzo kochałem ,lecz stety/niestety nie potrafiliśmy się dogadać i zerwaliśmy ze sobą. Kiedy zaczęliśmy być ze sobą silnie mnie podniecała. Pamiętam dzień w którym pierwszy raz całowaliśmy się ,a ja zmoczyłem sobie spodnie :lol: lub nasze figle w łóżku choć do stosunku nigdy nie doszło. Więc teraz kiedy myślę o tym co było między moją pierwszą miłością to nie potrafię zaakceptować tego ,że mogę być bi lub homo! Nawet gdyby nie było jej to i tak byłby we mnie bunt ponieważ do homoseksualizmu odczuwałem i może teraz jeszcze odczuwam odrazę mimo tego szanuje homo i bi ponieważ nie ocenia się po orientacji człowieka. O dziwo przyjaźnię się z chłopakiem do którego nic nie czuję ,a trwa to już ze 2 lata i jedynie podczas moich rozterek coś sobie wmawiałem. Dla jaj kiedyś udawaliśmy dla żartu gejów i to krótko ,ale sam fakt odbycia kontaktu seksualnego z mężczyzną obrzydzał nas.
Przed tym feralnym spotkaniem w kwietniu miałem jeszcze problemy z powodu mojej byłej miłości ponieważ w październiku tamtego roku rozszedłem się z nią ponieważ miałem dosyć naszego związku/niezwiązku jednak mimo tego myślałem o niej od czasu do czasu i w końcu doszło do tego ,że zaczęło mi jej brakować i napisałem jej ,że ją nadal kocham (wcześniej przy zerwaniu skłamałem) ,ale ona nie chciała do mnie wrócić i to przez parę miesięcy odbiło się na mnie. Jednak w kwietniu zeszliśmy się (nie długo po spotkaniu w autobusie z homo-bi) kiedy byłem blisko niej miałem gdzieś tego pedzia i myślałem tylko o niej. Jednak szczęście nie trwało długo i znowu się pokłóciliśmy i nie jesteśmy ze sobą i podczas tych kłótni znowu myślałem o "tym".
Ktoś mi może powiedzieć ,że nie ma się czego wstydzić ,że bycie bi czy homo to nic złego.
Jak dla mojej osoby jest! Nie boję się presji społecznej ,lecz czuję hańbę na swojej dumie i honorze. Czuję ,że powinienem być hetero choć przez pryzmat czasu jestem tym zmęczonym i chciałbym po prostu zakończyć tą katorgę i nawet być bi ,ale jednak coś się we mnie buntuje i nie chce się pogodzić za czym nadal stoję i będę stał do śmierci nawet jeśli zrujnuje to moje zdrowie.
Jestem chłopakiem z zewnątrz twardym ,lecz wrażliwym na czyjąś krzywdę. Zawsze chciałem stworzyć dobry stały związek z kobietą choć po ostatnim związku nie chcę z nikim się wiązać.
Nigdy nie miałem też zapęd homoseksualnych. w lutym tego roku miałem może rozmyślunek czy coś nie łączy mnie więcej z moim przyjacielem jednak przeszło mi to po paru dniach i nie wracałem już do tego.
Kiedyś tak się zastanawiałem co dziewczyny widzą w danym facecie? Np. jedne dziewczyny mówiły "jaki on ładny" ,a jak tak popatrzyłem i mówię do siebie w myślach "jaki ten facet spedalony (bez urazy). Żel na głowie, różowe ciuszki". Wręcz wyśmiewałem się z takich "kogutów" i uważałem ,że to babo-chłopy i nadal przy tym przystaję :twisted: . W tamtym roku zacząłem przyrównywać swoją sylwetkę do sylwetki innych mężczyzn. Powiem ,że jestem szczupły i nie mam zbyt rozbudowanej masy mięśniowej i mam z tym mały kompleks. Nie przejmowałem się tym ponieważ dziewczyny nadal mnie kręciły i kręcą nadal choć przez to wszystko to nie wiem czy moje libido do dziewczyn spadło. Za kilka miesięcy po zerwaniu z moją dziewczyną zacząłem patrzeć czy ten facet nie jest przystojniejszy ode mnie? Był to dla mnie chory nawyk ,ale nie miałem przy tym podniecenia.
Mogę też napisać ,że chyba jestem uzależniony od masturbacji... i nie wiem czy czasem to nie jestem moim problemem.
Czy moglibyście mi coś doradzić? Myślę ,że to nerwica natręctw ,ale po wytrysku podczas fantazji erotycznej z mężczyzną już nie wiem co myśleć...
Z góry dziękuję!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 lip 2010, 19:18

Re: Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez tictac 30 lip 2010, 18:57
Shadowmere napisał(a):tictac, to moje odczucia odnośnie mężczyzn w ogóle,nie tylko znajomych.Masz z tym problem?Ja gratuluje fantazjowania o typach,urocze :uklon:


Dobra jest remis :)

[Dodane po edycji:]

Gorbaczow,
I widzisz zdarzyła się sytuacja, o której ciężko zapomnieć, która rodzi wiele pytań, zadanych samemu sobie i nie daje jednoznacznych odpowiedzi co z kolei rodzi następne pytania .
Jeżeli dalej będziesz samotny to będzie Ci trudniej zapomnieć o tamtej sytuacji. Ale na razie nie chcesz mieć nikogo, ze względu na poprzedni
nieudany związek , co oczywiście jest rzeczą normalną.
Zastanów się czy coś z facecie może Ci się podobać - z fizyczności , z zachowania - w podobnym aspekcie jak to co podoba się Tobie w kobietach. Porównywanie, swojego wyglądu do innych facetów oraz zwracanie uwagi na kogoś kto jest "ładniejszy" podświadomie od Ciebie,
może też wiązać się z nietolerancja swoich wad oraz z podświadomą chęcią bycia ładniejszym.

Ja też jestem bi ( chyba ) i też z tym walczę , ale nie jest lekko, pewne rzeczy trzeba zaakceptować i nabrać do tego dystansu
by nie męczyć się z samym sobą.
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Re: Homoseksualizm:(

przez Gorbaczow 04 sie 2010, 13:43
Wiesz co tictac to co mi się w ogóle nie podobało zaczęło mi się "podobać" i nie wiem dlaczego... Był sobie jakiś przystojny facet ,a ja na to zlewałem ,a jeśli podobał mi się w jakimś sensie to nie czułem tego "podniecenia".
Jakiś czas temu byłem u psycholog u której byłem wcześniej i powiedziała mi ,że według niej jestem hetero i mogę mieć mały pierwiastek bi choć raczej by to wykluczała ponieważ odnoszę się z odrazą i nienawiścią na temat homo/biseksualizmu. Powiedziała również ,że jest to moja obsesja i powinienem potrzebować większej pomocy ponieważ czuję nienawiść i odrazę sam do siebie. Powiedziała również ,że kluczem do pozbycia się problemu jest akceptacja stanu rzeczy jaki teraz jest czego nie potrafię zaakceptować ponieważ boję się ,że stanę się bi ,a z tym nie potrafiłbym żyć ,więc bez wahania popełniłbym samobójstwo ,a myśli samobójcze miałem już przez to nie raz.
Mogę napisać również ,że ostatnio zaszczepiłem w sobie homofobię ,która pomaga mi po części z moim problemem np. mówiąc do siebie "czy mógłbym być czymś takim?" ,ale myśli same się nasuwają i nie wiem czym mam być... Ale kiedy chcę się z tym pogodzić mówię sobie "NIE!!!!!" i walczę z rakiem pedalstwa znowu.
do puki nie pozbędę się tego problemu nigdy nie zaznam spokoju. Tępię ,nienawidzę tej części i gdybym mógł ją wyciąć z siebie od razu skoczyłbym po nóż z kuchni...
To jest chore ,żeby nagle czuć pociąg do facetów ,to nie sprawiedliwe. Chcę być hetero i tępić wszystko w sobie to co homoseksualne!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 lip 2010, 19:18

Re: Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez Sian 10 sie 2010, 19:17
Ja w zasadzie na pewno jestem bi, choć ciągle nie mam pewności czy czasem nie homo. Ciężko stwierdzić, bo nigdy nie miałam bliższych kontaktów z kobietą. Po prostu nie mam odwagi żadnej poderwać:D I to jest strasznie frustrujące, bo mam 22 lata, co najmniej od 6 mam świadomość swoich skłonności, a mimo to nie udało mi się nigdy nawiązać bliższej relacji z kobietą. Moi znajomi nawet nie domyślają się, że lubię kobiety
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Re: Homoseksualizm:(

przez newwaver 19 sie 2010, 09:30
Witam.
Jak Wy wszyscy, mam problem związany właśnie z homoseksualizmem.
Przez większość swojego życia uważałem, że jestem hetero.
Nigdy nie umiałem się podniecić na widok kobiety, potrafiłem się w nich "podkochiwać", lecz na tym się kończyło.
Do pierwszego razu z kobietą zabierałem się trzykrotnie i za każdym razem nic z tego nie wychodziło. Początkowo myślałem, że jestem impotentem, ale kilka dni po zajściu uprawiałem seks z mężczyzną i problemów nie było.
Dokładnie rok temu zdałem sobie sprawę, że jednak coś do tych facetów "czuję" i określiłem się jako bi. Później zacząłem zauważać, że nawet sfera emocjonalna "przygasła" jeśli o płeć piękną chodzi.
Jakiś czas temu dotarło to do mnie - jestem gejem.
Chcę być szczęśliwy w związku z mężczyzną, nie myślę o pro-konserwatywnej rodzince typu mąż+żona+2 dzieci+pies+biały płotek przed domem, gdyż wiem, że to po prostu niewykonalne.
Czy to kwestia katolickiego wychowania (na chwilę obecną katolikiem już nie jestem), że nie do końca się akceptuję?
Najtrudniej przychodzi mi się z tym pogodzić, gdy z ust krewnego słyszę słowa typu "jak będziesz się chajtał z jakąś laską..."... Sęk w tym, że nie będę. Gdy jestem na mieście zwracam uwagę TYLKO i wyłącznie na mężczyzn. Sny erotyczne, jeśli już miewam, również tylko relacja mężczyzna+mężczyzna. W środku czuję, że to napawa mnie dumą, ale wystarczy krzywy, przeczytany/zasłyszany tekst w stylu "pedzie do gazu" i uczucie pryska, a mnie dręczą wyrzuty sumienia i silne lęki.
Pytania - czy wewnętrzny coming out już u mnie wystąpił, czy dopiero przez to przechodzę? Ile (orientacyjnie) czasu może trwać pełna akceptacja siebie? Czy zmiana środowiska (niedługo planuję wyprowadzkę od matki do innego miasta na studia) mi w tym pomoże? Jaki wpływ wywarł na mnie fakt, iż wychowywałem się bez ojca, czyli wzorca męskości?
Z góry dziękuję za jakiekolwiek udzielone wskazówki.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 sie 2010, 08:55

Re: Homoseksualizm:(

przez brokenwing 19 sie 2010, 10:07
Witam.
Jak Wy wszyscy, mam problem związany właśnie z homoseksualizmem.


Uważasz ,ze Twoja orientacją seksualna to problem?
W takim razie faktycznie masz problem.
Jesteś kim jesteś ,orientacja rzadko jest kwestią wyboru .

Z góry dziękuję za jakiekolwiek udzielone wskazówki.


Wskazówki ? Zacznij się akceptować i żyj . Ot co .
brokenwing
Offline

Re: Homoseksualizm:(

przez spojrzećtwoimioczami 19 sie 2010, 10:16
Przeczytaj to: http://www.zdrowemiasto.pl/i/1/psycholog/homoseksualizm-moglbym-powiedziec-ze-jestem-gejem-ale-wydaje-mi-sie-ze-na-tyle-wglebilem-sie-juz-w-zagadnienie-homoseksualizmu-ze-wiem-iz-nie-jest-to-dokladnie-tak,797.html
http://partnerstwo.onet.pl/1527878,4628,,zakazana_meska_przyjazn,artykul.html

Najlepiej zagłąb się w temacie posiedź na portalach psychologicznych, na stronach dla gejów, ale też na stronach dla zwolenników teorii, że homoseksualizm to zaburzenie (dwie strony barykady). Poznaj bliżej siebie.

czy wewnętrzny coming out już u mnie wystąpił, czy dopiero przez to przechodzę?

Sam musisz sobie na to odpowiedzieć, musisz być pewny swojej orientacji.

Czy zmiana środowiska (niedługo planuję wyprowadzkę od matki do innego miasta na studia) mi w tym pomoże?

Od problemów nie uciekniesz, ale będziesz miał większe poczucie wolności.

Dla pewności, możesz iść do jakiejś atrakcyjnej prostytutki (nie wiem na czym polegały te 3 wcześniejsze zbliżenia) i przekonasz się. Lecz jeżeli perspektywa kontaktu seksualnego z kobietą Cię obrzydza to albo masz wypatrzony obraz złej, obrzydliwej kobiety z dzieciństwa albo zwyczajnie jesteś gejem (co raczej prawdopodobne).
Posty
7
Dołączył(a)
09 sie 2010, 21:06

Re: Homoseksualizm:(

przez newwaver 19 sie 2010, 21:08
brokenwing napisał(a):
Witam.
Jak Wy wszyscy, mam problem związany właśnie z homoseksualizmem.


Uważasz ,ze Twoja orientacją seksualna to problem?
W takim razie faktycznie masz problem.
Jesteś kim jesteś ,orientacja rzadko jest kwestią wyboru .

Z góry dziękuję za jakiekolwiek udzielone wskazówki.


Wskazówki ? Zacznij się akceptować i żyj . Ot co .

Próbuję, ale niezbyt mi to wychodzi.
Wystarczy, że wyjdę wśród ludzi i za chwilę mam urojenia, że "oni wiedzą".
A z tą akceptacją to w sumie łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić.

spojrzećtwoimioczami napisał(a):Przeczytaj to: http://www.zdrowemiasto.pl/i/1/psycholog/homoseksualizm-moglbym-powiedziec-ze-jestem-gejem-ale-wydaje-mi-sie-ze-na-tyle-wglebilem-sie-juz-w-zagadnienie-homoseksualizmu-ze-wiem-iz-nie-jest-to-dokladnie-tak,797.html
http://partnerstwo.onet.pl/1527878,4628,,zakazana_meska_przyjazn,artykul.html

Najlepiej zagłąb się w temacie posiedź na portalach psychologicznych, na stronach dla gejów, ale też na stronach dla zwolenników teorii, że homoseksualizm to zaburzenie (dwie strony barykady). Poznaj bliżej siebie.

czy wewnętrzny coming out już u mnie wystąpił, czy dopiero przez to przechodzę?

Sam musisz sobie na to odpowiedzieć, musisz być pewny swojej orientacji.

Czy zmiana środowiska (niedługo planuję wyprowadzkę od matki do innego miasta na studia) mi w tym pomoże?

Od problemów nie uciekniesz, ale będziesz miał większe poczucie wolności.

Dla pewności, możesz iść do jakiejś atrakcyjnej prostytutki (nie wiem na czym polegały te 3 wcześniejsze zbliżenia) i przekonasz się. Lecz jeżeli perspektywa kontaktu seksualnego z kobietą Cię obrzydza to albo masz wypatrzony obraz złej, obrzydliwej kobiety z dzieciństwa albo zwyczajnie jesteś gejem (co raczej prawdopodobne).


Przeczytałem i... zwątpiłem, po raz kolejny z resztą.
Ale z drugiej strony, wydaje mi się, że to jednak nie mój problem. U mnie występuje bardziej problem z pełną akceptacją siebie, nie homoseksualizmu. Byłem raz zakochany w mężczyźnie, w kobietach lekko zauroczony, jeśli idzie to porównać. Dodam, że przygody z kobietami skończyły się z chwilą wyjścia z gimnazjum, aczkolwiek nie sądzę by zmiana otoczenia tak na mnie wpłynęła, ponieważ nie obracam się w środowisku homo- biseksualistów.
A co do c.o. to już kilka tygodni wcześniej myślałem, że wszystko jasne, jednak wątpliwości pojawiają się przynajmniej raz na kilka dni, razem z napadami lęków.

Zbliżenia te polegały na bliskości i intymności. Nie było penetracji. Po prostu nie byłem zdolny uprawiać seksu z kobietą, leżałem jak przysłowiowa kłoda, aż w końcu zasnąłem.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 sie 2010, 08:55

Re: Homoseksualizm:(

przez spojrzećtwoimioczami 20 sie 2010, 10:33
Tu masz taką tabelkę:
http://www.neuroticplanet.com/hocd.php
Z jednej strony osoby z HOCD (homoseksualnym zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym, czyli w umysły osób heteroseksualnych wkradają się niepożądane myśli typu: jestem gejem, czy ten facet mi się podoba itp)
Z drugiej strony homoseksualiści.
Tabelka oczywiście nie jest wyrocznią.
I tak btw. 30% osób z HOCD eksperymentuje ze swoją seksualnością.

[Dodane po edycji:]

Ja mam jeszcze jedno pytanie do homo/biseksualistów.
Czy istnieje możliwość, że (przykładowo) gej, tak bardzo wyparł swój homoseksualizm, że nie dostaje wzwodu podczas oglądania pornografii gejowskiej?
Nie mam pojęcia czy mam HOCD czy jestem jakimś strasznie ukrytym w sobie gejem, ale myśli mi nie dają spokoju. Dochodzi do sytuacji, w której fakt, że szanuje kobiety i nie chcę każdej traktować jako instrument seksualny w mojej głowie przejawia się jako argument na rzecz mojego homoseksualizmu. Nawet na mężczyznę jak spojrzę i stwierdzę: przystojny mężczyzna to moje myśli mówią, że to jest oznaka geja. Normalnie skupić się na niczym nie mogę, tylko non-stop dywagacje nad swoją orientacją.
Posty
7
Dołączył(a)
09 sie 2010, 21:06

Re: Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez Mizer 24 sie 2010, 14:13
u mnie myśli o kobietach nie są wypierane, homoseksualizm na prawdę nie jest mi straszny. ale do facetów na prawdę średnio co czuję. tyle samo co do kobiet niemalże. ostatnio ani to ani to mnie nie nęci, może mi przejdzie.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: Homoseksualizm:(

przez Gorbaczow 25 sie 2010, 19:52
Witam wszystkich!
Po dłuższym zastanowieniu wywnioskowałem ,że nie jestem gejem ,ani bi. Po prostu zbyt często o tym myślałem. Czasami mam myśli na temat homoseksualizmu ,lecz tępię je. Czy to jest dobry sposób tego nie wiem ,ale jak na razie skuteczny i czuję się z tym dobrze. Myślę ,że problem wziął się też z mojej tolerancyjności. Nie potrafiłem powiedzieć temu "czemuś" "idź sobie" ,"precz" ,a teraz odnoszę się do tego wręcz z nienawiścią. Czuję niechęć do homoseksualizmu jaką objawia większość społeczeństwa i nie żałuję tego. Szanuję oczywiście homoseksualistę jako człowieka ,ale jego seksualnych zachowań... wolę by okazywali je w swoim domu. Czy to objaw mojej homofobii? Raczej nie bo nie jestem za tym by tępić homoseksualistów tylko odczuwam niechęć i wstręt do ich zachowań. Rozmawiałem z wieloma osobami i tolerują homoseksualistów... w pewnym zakresie np. "Ja ich toleruję ,ale niech tego nie okazują publicznie". Uważam też homoseksualizm za dewiację mimo ,że został wykreślony z listy dewiacji małą przewagą głosów ok. 58% w tym jeden członek komisji zmienił później zdanie i powiedział ,że opinię wydał zbyt pochopnie.
Może moja opinia na temat homoseksualizmu zraziła jakąś osobę ,ale to jest moje zdanie ,które pozostanie nie zmienione.
Według mnie w niektórych krajach homoseksualiści okazują zbytnią otwartość ,a później czepiają się ,że są prześladowani. Pogódźcie się z tym ,że homoseksualizmu większość społeczeństwa nie zaakceptuje by był okazywany publicznie.

PS: Wszyscy którzy mają podobny problem tak jak ja kiedyś niech powiedzą bezpruderyjnie swojemu problemowi "wyp*******!". Może to agresywna taktyka ,ale czasami trzeba stosować agresję by nie zostać "rozszarpanym" na tym świecie. ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 lip 2010, 19:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do