Homoseksualizm:(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Zmorek 11 lut 2008, 19:20
Spokojna głowa, żaden gej nie fantazjuje o kobietach w żadnym sensie 8) Może kochać kobietę jako przyjaciółkę, tylko i wyłącznie. No i jako człowieka, rzecz jasna.
I nie oczekuj, że absolutnie wszystkie kobiety będą Ci się podobać. To by dopiero było zboczenie! ;)
Po prostu znajdź sobie dziewczynę, która Ci odpowiada i się nią zajmij. Zapomnisz o facetach. A skłonność do nich albo minie z nerwicą, bo jest urojona, albo zostanie i się zminimalizuje. Nadal najważniejsza będzie kobieta, czyli gejem nie będziesz, wyluzuj :smile:
No właśnie, bycie gejem może boleć, ale tylko we wrogim społeczeństwie. Dlatego też moja nerwica się objawiła.
Hipochondria to termin określający skłonność do wymyślania i wywoływania u siebie chorób, przeróżnych. Co ciekawe, można sobie rzeczywiście chorobę zaaplikować i wywołać jej objawy.
Chodzisz do jakiegoś psychologa? Jeśli masz takie problemy, to stanowczo powinieneś.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez Lift 11 lut 2008, 19:26
Nie nigdy nie byłem u psychologa chodz z jednym rozmawialem na gg , miałem isc , ten z gg podał mi numer do jednego z poznania ale nigdy sie nie wybrałem nie wiem czemu , moze sie bałem ze powie mi ''jestes gejem'' no i tez sie wstydziłem tego problemu , wstydził bym sie spojrzec na kogo kolwiek i powiedziec , sluchaj mam problemy nie wiem czy jestem gejem czy hetero .. chodz jak dalej bede wkrecał to sie wybiore no ale jedna wizyta nie wystarczy a na to tez trzeba any many ;p
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 lut 2008, 05:39

Avatar użytkownika
przez Zmorek 11 lut 2008, 19:43
Idź, chociażby po to, żeby Cię uspokoił, że nie jesteś gejem:) Nie ma się czego wstydzić. Co Ty, dziecko jesteś? ;)
Takie nerwicowe seksualne natręctwa to też pewna norma. A nawet gdyby Ci powiedział, że jesteś gejem, to od nie powiedzenia tego przestałbyś nim być? Trzeba stanąć "twarzą w twarz" z sobą samym.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 11 lut 2008, 20:26
A ja sobie myślę tak - nieważne jest to co masz w spodniach i jakie jest to "coś". Ważne jest to, co masz w sercu, i to, jakie ono jest.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez Zmorek 11 lut 2008, 20:45
Święta racja, zimbabwe :smile:
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez cindirella84 11 lut 2008, 21:55
Witam Was serdecznie. Trafiłam na to forum, ponieważ sama przeżywam to o czym Lift piszesz i to czego tak bardzo się boisz. Przeczytałam twój post i oczom własnym nie mogłam uwierzyć, że jest ktoś kto boryka się z takim samym problemem. Cierpię na nerwicę lękową od, chyba teraz to do mnie dociera, od zawsze. A zaczęło się już w dzieciństwie, które nie należało do łatwych a pełne było braku poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Na takim podłożu stopniowo rozwijała się nerwica, najpierw od różnego rodzaju fobii (miałam fobię że zostanę pogrzebana żywcem i wiele jeszcze innych irracjonalnych wyobrażeń, które tłumiłam w sobie). Dopiero teraz dochodzę do wniosku, że lęki te były uzewnętrznieniem zachodzących we mnie konfliktów: bo kiedy małe dziecko złości się na swoich rodziców, wzbiera w nim gniew i wrogość to stoi to w opozycji do miłości, którą ich obdarza. Działa to na zasadzie „ nie okazuj gniewu bo inaczej przestanę cię kochać”. I tak powstaje żyzna gleba dla pielęgnowania w sobie różnego rodzaju lęku, który powstaje ponieważ złość i wrogość nie może znaleźć stosownego ujścia. A lęk wpływa na nas destrukcyjne, szczególnie w zakresie własnego poczucia wartości. Czujemy się słabsi a przez to gorsi i niewiele warci od innych. W miarę jak dorastałam nie zdawałam sobie oczywiście z tego sprawy a sądziłam że jak pozbędę się lęku to wszystko powróci do normy. Myliłam się. Prawdziwe piekło nadeszło w wieku 14 lat. Wtedy to nie wiedzieć czemu oglądając film, nagle pomyślałam, czy czasem jestem normalna...czy czasem nie homo. Potem o tym zapomniałam, ale dwa tyg. później znowu mnie ta wątpliwość dopadła. A muszę przyznać, że była ona bezpodstawna, ponieważ nigdy nie odczuwałam żadnego pociągu do kobiet, wręcz przeciwnie miałam swoje pierwsze hetro-miłości. Niemiej jednak to mnie dopadło. A im bardziej starałam się walczyć z myślami tym bardziej wpadałam w przeklęte koło nerwicy. Dwa lata później nabawiłam się przez to lęku napadowego i myśli i wątpliwości w stereotypowej formie torpedowały mnie z każdej strony. Wtedy też postanowiłam pójść do psychiatry. I to była jedna z najrozsądniejszych decyzji mojego życia. Dopiero jednak opuszczenie rodzinnego domu pozwoliło mi odstawić leki. Studia w mieście, z daleka od domu dodały mi skrzydeł i pierwszy raz w życiu naprawdę uwierzyłam w siebie i w swoje możliwości. Nie bałam się już a myśli nawiedzały mnie rzadko i nie wywoływały lęku. Wyjechałam na stypendium za granicę, czułam się świetnie. Od czterech lat żadnej tabletki (nielicząc lekkich przypadków wypalenia stresem), czułam się wolna i szczęśliwa. Problem powstała dopiero z chwilą powrotu. Najpierw zaczęło się od fatalnego samopoczucia i przewlekłego stresu (praca w dużej firmie zagranicznej do tego problemy rodzinne, pogrzeby, zranienie osoby która mnie kochał i wyrzuty sumienia) To doprowadziło do lekkiej depresji, myślałam że z tego wyjdę ale kiedy już byłam w domu dopiero się zaczęło na nowo. Miesiąc w domu sprawił, że lęki znowu powróciły i irracjonalne wątpliwości dotyczące mojej orientacji seksualnej też. Najgorsze było jednak, kiedy miałam udać się na studia do miasta. Ogarnął mnie taki lęk, że po raz pierwszy stchórzyłam i ....zostałam w domu. Na szczęście jestem końcu studenckiego życia więc pocieszam się, że studia jakoś ukończę. W każdym bądź razie po czterech latach to powróciło znowu. Teraz jednak staram się z tym walczyć i wiem że problem leży nie w mojej orientacji seksualnej a stosunku do mojej matki. Lęki jakie mi towarzyszyły w stosunku do niej przenosiłam na inne kobiety. Ten pierwszy lęk pojawił się jak miałam 14 lat, kiedy to przez ponad 3 miesiące moja najlepsza przyjaciółka, tak sądziłam że jest moją przyjaciółką ni stąd ni zowąd przestała się do mnie odzywać. Nie wiem dlaczego. Teraz wiem że była zazdrosna o moje lepsze wyniki w nauce i to był rodzaj zemsty. Byłam zła na nią ale nie okazałam tego, a szkoda trzeba było jej pokazać! W każdym razie przeżywałam tortury, poczucie winy ale i złości i wrogość. A najgorsze było to że bardzo silnie to przeżywałam. W ogóle odkąd pamiętam to bardzo często zawodziłam się na koleżankach. I równie silnie to przeżywałam. Osoby wrażliwe tak już mają. Rodzice wpajali mi że zawsze można liczyć tylko na siebie. Że prawdziwych przyjaciół nie ma i niestety moje doświadczenia to potwierdzały. Dopiero w liceum i na studiach poznałam nieliczne osoby, które jak dotąd mnie nie wystawiły. Do czego jednak zmierzam. Sądzę że masz klasyczną nerwicę lękową, którą powinno się leczyć. Jednak warto spojrzeć na swoje życie wstecz i zadać sobie pytanie co mnie odstrasza w mężczyznach, czego się boję. Może masz podobnie jak ja jakieś nierozwiązane problemy z ojcem albo jakimś mężczyzną, może je miałeś kiedy to cię po raz pierwszy dopadło jak byłeś jeszcze mały? Uważam że lęki to tylko sposób uzewnętrznienia wewnętrznych konfliktów i niepokoi. Tabletki pomagają ale trzeba też zdać sobie sprawę, co jest cholernie trudne, co jest ich przyczyną. Ja dopiero teraz uświadamiam sobie ich przyczynę. Uważam że powinieneś spróbować odwiedzić psychologa, ewentualnie psychiatrę, bo może potrzebujesz poprawić sobie biologię mózgu po prawie dwóch latach zadręczania siebie. W każdym razie nie zaszkodzi spróbować. U mnie lęki pojawiają się kiedy przeżywam stany długiego stresu i wyczerpania. Dlatego powinnam ich unikać jak ognia. Mój niepokorny charakter a może ambicja nie pozwalają na to. Pozdrawiam cię i wszystkich na tym formu.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 lut 2008, 20:32

przez Lift 11 lut 2008, 22:48
Witam Cię :)

Gratuluje tobie tego ze dalas rade zrozumiec siebie , odgadnac co cie tak naprawde boli , otóz zemna bylo tak , po przesluchaniu nagrania w ktorym koles opowiadał , ze miał kontakty seksualne w podstawowce z ta sama plucia , w rozmowie koles był juz dorosly i umawiał sie z tym drugim , z tym co robił go w konia , czyli mu tak zostało , wtedy sobie pomyslalem jezeli on jest gejem i miał kontakty seksualne jak ja , to ja tez musze byc gejem , tylko roznica jest ta ze ja sie nie interesowałem biernie ta sama płucia , nie widziałem nic co mogło by mi sie spodobac w chlopaku , płec meska mnie brzydziła no i brzydzi do tej pory ale mam te odbica w witrynie i probuje sie ich pozbyc , najgorzej jest w nocy gdy ide spac , chyba masz(macie) racje z tym ze przydało by mi sie wybrac do psychologa , powaznie o tym pomysle , cindirella84 nie bój zaby na bank nie mozesz byc homo skoro nawet wczesniej ci sie nie podobała zadna laska :) nie mialas kontaktow homo , nie boj zaby to tylko zryta nerwica ktora meczy ludzi ;/ bynajmniej w twoim przypadku , bo w moim i tak w 100 % nie mozna byc pewnym bo miałem takei kontakty i bylem zakochany w chlopaku a raczej dzieciaku no ale sam bylem dzieckiem , wszystko mi pewnie wyjasni psycholog i powinno przejsc tak jak z guzem mozgu gdy pojechałem na tomografie po badaniach jak reką odjoł ;p pozdrawiam Darek:)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 lut 2008, 05:39

przez Mafju88 14 lut 2008, 02:01
Zmorek napisał(a):Spokojna głowa, żaden gej nie fantazjuje o kobietach w żadnym sensie Cool


Mam nadzieje ze to prawda :) bo ja czesto fantazjowalem jeszcze do niedawna o kobietach. Pozatym zawsze mi sie strasznie podobaly. Od kiedys zaczely sie klopoty z orientacja wszystko sie wali i przez to nie moge sie przywyazac do zadnej dziewczyny bo na spotkaniach to mi spokoju nie daje. A skoro cale zycie podobaly mi sie kobiety zakochalem sie kiedys naprawde w jednej (moje pierwsza dziewczyna) i swiata poza nią nie widzialem i ogolnie bylo wszystko tak jak powinno byc i skoro od momentu nasilenia sie lęku (pol roku) wszystko sie z tym zwiazane wali to moge twierdziec ze to zasluga nerwicy i ze jestem hetero? dodam ze mam dziewczyne i nawet przy samym calowaniu sie podniecam (wiadomo co sie dzieje jak facet sie podnieca) ale zaanazowac sie uczuciowo za ciul nie moge :/ Blokade mam jak nie wiem :/ a co do facetow to lubie rozmawiac znimi mam wielu kumpli z ktorymi super mi sie spedza czas ale jakos nie czuje do nich pociagu seksulnego a jedyne co to przyjazn. Dlatego wydaje mi sie ze jestem hetero tylko chyba sie tym za dlugo martwilem zeby to od tak sobie odeszlo.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez Lift 14 lut 2008, 11:53
Siema , moim zdaniem przejdzie jak sie przestaniemy tym przejmowac , ale jak to zrobic ? bo gdy sie pojawia objaw to odrazu , przynajmniej u mnie , pojawia sie dół i mysle o tym ;/
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 lut 2008, 05:39

Avatar użytkownika
przez Zmorek 14 lut 2008, 12:15
Nie demonizujmy seksu, nawet gdybyście faktycznie mieli ochotę przespać się z facetem, to co w tym złego? Czy komuś stanie się krzywda? Zresztą, nie sądzę, żeby faktycznie takie pragnienia były Waszym udziałem. To tylko nerwicowe urojenia, natręctwa, takie same jak reszta, jak te lęki bez powodów, fobie społeczne i inne gówno z nerwicą związane.

Mafju88 napisał(a):cale zycie podobaly mi sie kobiety zakochalem sie kiedys naprawde w jednej (moje pierwsza dziewczyna) i swiata poza nią nie widzialem

Masz odpowiedź. Jak miałby się gej zakochać w kobiecie? A że "chętki" nieco inne pojawiły się wraz z chorobą, to chyba wystarczający dowód, że są urojone.


Mafju88 napisał(a):zaanazowac sie uczuciowo za ciul nie moge :/ Blokade mam jak nie wiem :/

To nie kwestia orientacji, a wpływu choróbska na funkcjonowanie. Mam bardzo podobne problemy z zaangażowaniem emocjonalnym, mimo, że chciałbym. Blokada i tyle, nawet nie chce mi się mówić o uczuciach. Nie ma to nic wspólnego z jakimkolwiek przekierowaniem orientacji. Gejem się jest od dziecka, rodzisz się takim. Nie można ot tak nagle stać się gejem. Chyba, żeby Cię ktoś uwiódł sprytnie, to może chciałbyś to powtórzyć, znam takie przypadki. (Ale i to nikogo nie czyni gejem).


Lift napisał(a):gdy sie pojawia objaw to odrazu , przynajmniej u mnie , pojawia sie dół i mysle o tym ;/

To może pomyśl, że to tylko nerwica, a nie odzwierciedlenie Twojej osobowości.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez Lift 14 lut 2008, 12:19
Zmorek powiedz mi , nigdy ci sie nie spodobała ani nie podnieciła dziewczyna ??
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 lut 2008, 05:39

przez Mafju88 14 lut 2008, 13:49
Lift skoro heteroseksualiscie moze sie podobac facet z wygladu tylko bo oczy kazdy ma, to czemu gejowi nie moze sie podobac kobieta?:>
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Zmorek 14 lut 2008, 20:08
Lift, wiele jest kobiet, które mi się podobają, ale żadna nie podnieca. Doceniam osobowości, gusta, piękno czysto estetyczne, jednak nie ma to nic wspólnego z seksem, czy chęcią nawiązania relacji innej niż przyjaźń. Jeśli pytasz o ciało, to kobieta może być dla mnie jak piękny kwiat np. Chciałbyś się przespać z fiołkami? ;)
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez Mafju88 15 lut 2008, 11:14
Kur... nie wiem co mam robić. Czuje jakby mnie ciaglo do facetow a do kobiet nie. A jak juz mowilem wczesniej od kiedy pamietam bylo tak ze pociag seksualny i to co mi sie podobalo bylo skierowane w strone kobiet a teraz co pociag seksualny do kobiet i urojone do facetow!!?? kurde co nagle odkrylem w sobie inna orientacje skoro tamta mi sie tak podobala!!?? przeciez to naprawde trudne do zaakceptowania i uwierzenia. To ze faceci mi sie podobaja to trudno jakos przezyje ale dawniej mi to latalo bo kobiety to byl numer 1 kategorycznie i to plynelo prosto z moich chęci... a teraz co nagle przekierowanie na facetow?:> przeciez to troche nielogiczne... bardziej chyba powinienem sie zastanawiac nad tym czy przez natrectwa o tym ze moge byc zboczencem nie zahamowal mi sie pociag do kobiet i poprostu to z tego wynika. Powiedzcie jak to jest Waszym zdaniem bo naprawde juz nie wiem.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do