Homoseksualizm:(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez scrat 28 kwi 2008, 23:28
aardvark napisał(a):Przecież w psychologii od dawna wiadomo, że homofobia często rodzi się ze strachu przed własnym homoseksualizmem i odwrotnie. Moim zdaniem problem tutaj tkwi w wyobrażeniu, że coś w homoseksualizmie jest nie na miejscu - stąd natręctwa. Jak je rozumiem, biorą sie z obaw, więc może trzeba się pozbyć tych obaw??

No właśnie jest nie na miejscu - to, że ktoś czuje się hetero, ale nie może opędzić się od myśli homo. Podobnie jest w przypadkach natręctw religijnych, pedofilskich, dotyczących perwersyjnego seksu a nawet tożsamości płciowej. Po prostu coś, z czym się nie identyfikujemy i czego boimy się w sobie odkryć, napastuje nas, nie daje nam spokoju.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez aardvark 28 kwi 2008, 23:51
scrat napisał(a):
aardvark napisał(a):Przecież w psychologii od dawna wiadomo, że homofobia często rodzi się ze strachu przed własnym homoseksualizmem i odwrotnie. Moim zdaniem problem tutaj tkwi w wyobrażeniu, że coś w homoseksualizmie jest nie na miejscu - stąd natręctwa. Jak je rozumiem, biorą sie z obaw, więc może trzeba się pozbyć tych obaw??

No właśnie jest nie na miejscu - to, że ktoś czuje się hetero, ale nie może opędzić się od myśli homo. Podobnie jest w przypadkach natręctw religijnych, pedofilskich, dotyczących perwersyjnego seksu a nawet tożsamości płciowej. Po prostu coś, z czym się nie identyfikujemy i czego boimy się w sobie odkryć, napastuje nas, nie daje nam spokoju.


Może boimy się odkryć właściwej nam natury? Hę? A nawet jeśli nie, trzeba zaakceptować, że jeśli jestem gejem, to trudno. Miłość i tak pójdzie swoją drogą. :)
Navita vitae.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 sty 2008, 18:44

Avatar użytkownika
przez scrat 28 kwi 2008, 23:55
aardvark napisał(a):Może boimy się odkryć właściwej nam natury? Hę? A nawet jeśli nie, trzeba zaakceptować, że jeśli jestem gejem, to trudno. Miłość i tak pójdzie swoją drogą. :)

Tylko że ty mówisz z pozycji geja a nie nerwicowca :) Co innego homo, który boi się przed sobą przyznać do swojej orientacji a co innego heteroseksualny nerwicowiec, który ma takie natręctwa. To tylko pozornie wygląda podobnie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez aardvark 28 kwi 2008, 23:58
A nie może być geja nerwicowca, który boi się być gejem? Może to tylko pozornie wygląda różnie.

Poza tym nie wyobrażam sobie, że takie natręctwo powstaje w postawie akceptacji homoseksualizmu.
Navita vitae.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 sty 2008, 18:44

Avatar użytkownika
przez scrat 29 kwi 2008, 00:06
aardvark napisał(a):A nie może być geja nerwicowca, który boi się być gejem? Może to tylko pozornie wygląda różnie.

Może, ale nie musi. Przedpiścy pisali wyraźnie, że są w związkach, że podobają im się kobiety, że wewnętrznie czują się hetero.

Poza tym nie wyobrażam sobie, że takie natręctwo powstaje w postawie akceptacji homoseksualizmu.

Akceptacja homoseksualistów a akceptacja swojego życia jako homoseksualisty to jakby coś innego :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Mafju88 29 kwi 2008, 00:08
Poza tym nie wyobrażam sobie, że takie natręctwo powstaje w postawie akceptacji homoseksualizmu.


Jesli ktos cale zycie uganial sie za kobietami i jest facetem, byl zakochany itd.. to jak moze byc gejem wytlumaczcie mi to?

Pozatym jak wiadomo natręctwa cos zaslaniaja i ich chcemy i nie chcemy... tak jak w lnatręctwie przed zabiciem kogos... ktos tego nie chce bo ma sumienie i niejest psychopata ale po czesci tak jakby chcial i predzej czy pozniej sie to okazuje.. ludzie co sa na dalszym etapie leczenia albo wyszli z tego to potwierdzą. Może lęk przed kobietami jakis ukryty uraz, zawod milosny zapomniany ale nieprzeżyte emocje wyparte jesli chodzi o rozstanie? moze komplesy czyjes? zastanowcie sie natrectwa nie sa prawda ale jesli to sa naprawde NATRECTWA. cos za nimi musi stac. A jeszcze jedno np. gej nie moze sie podniecic przy kobiecie wiec jesli ktos sie podnieca to radze szukac innego powodu i przestac sie tym przejmowac. Nie obrazajac homoseksualistow oczywiscie.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez jaaa 29 kwi 2008, 00:11
ktos tego nie chce bo ma sumienie i niejest psychopata ale po czesci tak jakby chcial i predzej czy pozniej sie to okazuje.. ludzie co sa na dalszym etapie leczenia albo wyszli z tego to potwierdzą


bullshit ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Mafju88 29 kwi 2008, 00:13
jaaa napisał(a):Cytat:
ktos tego nie chce bo ma sumienie i niejest psychopata ale po czesci tak jakby chcial i predzej czy pozniej sie to okazuje.. ludzie co sa na dalszym etapie leczenia albo wyszli z tego to potwierdzą


bullshit


moze wg Ciebie ;]
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez jaaa 29 kwi 2008, 00:25
nie wg mnie tylko wg psychologow ,psychoatrow i wlasnego sumienia i inteligencji wiem ze nie chce nikogo zabic ani skoczyc z wysokosci;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Mafju88 29 kwi 2008, 00:38
jaaa napisał(a):wg psychologow ,psychoatrow


moze nie bede sie wypowiadac na ten temat...
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez jaaa 29 kwi 2008, 00:41
tos tego nie chce bo ma sumienie i niejest psychopata ale po czesci tak jakby chcial i predzej czy pozniej sie to okazuje..


no to w takim razie skad twoje twierdzenie ze to potem sie okazuje? sugerujesz ze ludzie z NN zabijaja potem?
to twoje zdanie subiektywne czy opinia lekarzy?


ja mowie za siebie nie chce tego a mam mysli stad ze sie tego oboje i brzydze,mysli o byciu les tez mam stad a nie bo chce nia byc
z z twojej wypowiedzi wynika jakbysmy tego chcieli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Mafju88 29 kwi 2008, 01:14
nie... jest w ludziach ukryty gniew i agresja ktora wypierali stad te mysli, impulsy itd... ale nikt nie jest glupi i nie chce tego zrobic...
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez jaaa 29 kwi 2008, 01:18
no to po co piszesz ze chce sie? agresja i gniew sa z powodu odczuc ktore tluminy w sobie ( zlosc ,gniew np.) ukrytych- ale nie checi do zrobienia tego co w myslach natretnych
NN to tylko ucieszka od odczuc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez grown-up19 29 kwi 2008, 01:36
Ok, żeby było "ciekawiej" to ja coś napiszę. Odkąd pamiętam byłem bardziej zainteresowany chłopakami niż dziewczynami, owszem zdarzały się jakieś zauroczenia koleżankami, ale o wiele bardziej przeżywałem gdy spodobał mi się jakiś chłopak. Owszem, był seks z kobietą - całkiem udany. Jednak zacząłem się spotykać z facetami i wszystko było ok, jestem gejem, przyznałem się do tego przed samym sobą i wyjątkowo łatwo to zaakceptowałem. Co więcej, wielu moich znajomych o tym wie i dla nich to żaden problem. Mam 21 lat, żeby było jasne. Problem pojawił się jakiś czas temu. Mianowicie zacząłem się bać, że mogę być.... hetero :roll: Wiem, to już totalna masakra, bo zapewne zdaniem niektórych z Was, nie ma się czego bać, tylko szukać sobie laski i żyć długo i szczęśliwie... Z tym, że ja tak nie uważam. Czuję się strasznie rozdarty, bo wiem, że podobają mi się kobiety, a nawet mnie podniecają, ale identycznie jest z facetami. Mimo wszystko nie chciałbym być hetero, bo zawsze marzyłem o byciu z drugim facetem i szczerze to nie zauroczyłem się żadną dziewczyną już od dobrych 7 lat... Fakt faktem, z facetami mi kompletnie nie wychodzi, nie potrafię być w żadnym związku dłużej niż miesiąc, ale mimo tego bardzo tego chcę i do tego dążę. Jednak boję się, że to o czym marzyłem do tej pory, to co w sobie nawet pokochałem (homoseksualizm) nagle miałbym stracić. Najbardziej boli mnie to, że chłopak do którego czuję coś wyjątkowego zaczął się ode mnie oddalać gdy powiedziałem mu, że mogę być hetero, że właściwie to sam nie wiem kim jestem. Wychodzi na to, że jestem biseksualny, ale to jest najgorsza rzecz jaka mogłaby mi się przytrafić. Jestem okropnie szczery wobec ludzi i nie mógłbym mieć dziewczyny (żony) i spotykać się na boku z facetami, to samo w drugą stronę. Nie wiem już kompletnie kim jestem i co mam ze sobą zrobić. Może ja wmówiłem sobie ten mój homoseksualizm, a teraz nagle klaruje się moja prawdziwa orientacja?? Zupełnie tego nie rozumiem...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do