klopoty z orientacja seksualna

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

klopoty z orientacja seksualna

przez Mafju88 06 lut 2008, 22:32
Pisze tego posta poniewaz mam klopoty z orientacja seksualna. Mialem kilka dziewczyn i na ogol bylo mi z nimi dobrze. Teraz aktualnie mam nastepna. Bardzo krotko i to ze boje sie byc homo mnie dobija. Poprostu nie pozwala sie zaangazowac. Chcialbym zebyscie napisali czy ktos ma klopoty z orientacja. Wiem ze ktos moze powiedziec, ze jak podniecaja mnie kobiety to jestem hetero. Mnie podniecaja i mi sie podobaja ale teraz mam trudnosci jak juz jakas znajde przywiazac sie do niej. Caly czas zastanawiam sie czy ona mi sie podoba, czy bedzie ok. Dzisiaj nawet juz nie chcialo mi sie z nia rozmawiac, a gdy sie uspokoajam to juz jest lepiej ale nie tak jak kiedys gdy bylem pewny ze tylo dziewczyny mnie pociagaja i jestem na 100% hetero. Wtedy kontakty z dziewczynami byly super. Od kiedy poprostu sie martwie nie wiem co sie dzieje, wszystko uleglo zmianie. Dlatego chcialbym zeby w tym poscie wypowiedzialy sie osoby, ktore maja jakies pojecie na ten temat. Bo jak ktos ma mi powiedziec "popatrz na gole zdjecie baby i faceta i ktore Cie podnieca" toniech lepej nie pisze wogole bo w niczym mi to nie pomorze. Patrze na kobiety ok podoba mi sie i co z tego.. watpliwosci dalej mam. Z tego co mi wiadomo wielu neurotykow mialo klopoty z orientacja seksualna wiec chcialbym sie dowiedziec co zrobic... na koniec dodam ze kieys latalem za kobietami jak glupi i strasznie mi sie podobaly... a teraz to jest zaburzone :(
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez grown-up19 06 lut 2008, 22:54
Doskonale Cię rozumiem Mafju88 ponieważ ja mam identyczny problem tylko, że w drugą stronę. Odkąd pamiętam byłem homo i dosyć szybko to zaakceptowałem. Co więcej, ludzie których znam też to zaakceptowali i było w porządku. Jednak od jakiegoś czasu mam jazdy, że jestem hetero. Większość z Was powiedziałaby "No i czym tu się przejmować? Wreszcie wychodzisz na ludzi!", ale ja tak nie uważam. Jest mi z tym strasznie ciężko czasami. Jestem coraz bliżej stwierdzenia, że jestem jednak biseksualny. Jeśli chodzi o sferę seksualną to mimo, że uważam się za homo mógłbym bez problemu zrobić "to" z kobietą, jednak każdy wie, że nie chodzi tylko o seks. I kiedy tak rozmyślam i analizuję wszystko dochodzę do wniosku, że emocjonalny związek mógłbym zacząć zarówno z kobietą jak i facetem. Teraz przypomina mi się powiedzenie wielu moich znajomych i dwóch psychologów u których byłem: "Nie ma ludzi 100% homo- i 100% heteroseksualnych. Tak naprawdę każdy jest biseksualny." Kontrowersyjna opinia, ale wg mnie ma sens. Zresztą czy orientacja jest aż tak ważna? Ważne, żebym żył w zgodzie z tym co czuję i nie zmieniał niczego na siłę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez pikpokis 06 lut 2008, 22:55
mafju ja mialam w calej mojej nerwicowej dordze taki maly epizod ze w mojej szkole byla przesliczna dziewczyna, zawsze lubialam sobie na nia patrzec az pewnego dnia tak sie przestraszylam : co ja robie! moze mi sie podobaja dziewczyny! oczywiscie to nonsens ! Mafju pamietasz niedawno byla schizofrenia prawda? Teraz przyszlo ci na mysl to ( bo byc moze tez sie kiedys tym przejoles i znowu sie to nakrecilo) a tak jak i ja masz : podoba mi sie? nie podba? jak juz sie uspokoich to jest dobrze ale maly stresik potrafi to zburzyc prawda? i dalej sie nakrecasz! Sam fakt ze sie boisz tego ze jestes homo swiadczy o tym ze nie jestes:) Zapewniam cie o tym!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 06 lut 2008, 22:58
Osobiście mogę Ci tylko podsunąć taką myśl, że jako neurotyk możesz się tylko wkręcać i obawiać tego jak jakiejś choroby. Do homo ogólnie nie ma tolerancji i możesz się po prostu bać że nim jesteś. Jakiś czas temu miałem wkręte że tak jest ze mną i nic bardziej mylnego. Co do podejścia do dziewczyn mam podobnie jak ty:
Mafju88 napisał(a):mam trudnosci jak juz jakas znajde przywiazac sie do niej. Caly czas zastanawiam sie czy ona mi sie podoba, czy bedzie ok.

... i nic w tym dziwnego. Chwała Ci za to bo przynajmniej masz sporo zdrowego rozsądku i 5 razy się zastanowisz - to może oszczędzić wiele złamanych serc i byłoby o wiele lepiej gdyby (to odnosi się do obu płci) było więcej w tym rozwagi i zastanowienia a nie tylko chwilowego impulsu czego konsekwencją jest często (niestety) krótki i nieszczęśliwie kończący się związek...
Ostatnio edytowano 06 lut 2008, 23:00 przez IceMan, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 06 lut 2008, 23:00
O kurczę, ja w 2 gimnazjum miałam z tym problem... Zakochałam się w koleżance z klasy i jej to wyznałam. Mimo że mówiła że jest moją przyjaciółką, rozpowiedziała to wszystkim, a ja żyłam w strachu żeby się to nie wydało w rodzinie. Na szczęście ten epizod minął, a z tamtą dziewczyną już nie utrzymuję żadnych kontaktów.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez Mafju88 07 lut 2008, 01:12
Jeszcze kilka miesiecy temu nie mialem nerwicy a mialem lekkie watpliwosci. Zreszta lekowa mialem od kiedy pamietam ale slaba i dalo rade zyc ;) Chcialem kobiet podobaly mi sie i bylo ok. Ok kiedy mam natrectwa i nerwice dobrze rozwinieta watpliwosci sa wieksze i nie ma sie co dziwic ze poped do kobiet maleje, i uczucia tak samo. Pozatym... kazdemu ma prawo podobac sie ktos z tej samej plci o ile ktos jest atrakcyjny i to o niczym nie swiadczy.... podobanie sie w sensie ze ktos ma ladny wyglad a podobanie sie w sensie pociagu seksualnego to dwie rozne rzeczy. Kazdy ma oczy i widzi kto jak wyglada... a ze moja nerwica mi pomaga w denerwowaniu sie to nie moja wina. Znaczy byc moze i moja ale leczyc sie bede:D pozdrawiam :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:14 am ]
krotkomowiac prawdopodobnie jestem HETERO ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez Tromgenn 07 lut 2008, 14:19
Mój kumpel biseks ma takie powiedzenie:
"Nieważna płeć, ważny człowiek".

Tzn. jeśli z kimś jest ci dobrze nie ważne jaką ma płeć :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Avatar użytkownika
przez julie 07 lut 2008, 18:13
Tromgenn napisał(a):Tzn. jeśli z kimś jest ci dobrze nie ważne jaką ma płeć :D


W pełni się zgadzam-tak naprawdę (jak ktoś już wyżej wspomniał) każdy z nas nie jest stricte homo czy hetero ile raczej biseksualny -> sama jeszcze w czasach LO byłam i z facetem i z dziewczyną -> z obydwojgiem było nieźle, choć dziś w związku z większymi czy mniejszymi problemami zdrowotnymi na chwilę obecną podpiełabym się (uwzględniwszy opis kobiet wg ananda22) jako ta, której nie ruszyłby ani świetny facet ani niezła beauty -czyli najgorsze co może być: indifferent :shock: :roll: :shock:
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez grown-up19 07 lut 2008, 20:16
julie napisał(a):
Tromgenn napisał(a):Tzn. jeśli z kimś jest ci dobrze nie ważne jaką ma płeć :D


W pełni się zgadzam-tak naprawdę (jak ktoś już wyżej wspomniał) każdy z nas nie jest stricte homo czy hetero ile raczej biseksualny -> sama jeszcze w czasach LO byłam i z facetem i z dziewczyną -> z obydwojgiem było nieźle, choć dziś w związku z większymi czy mniejszymi problemami zdrowotnymi na chwilę obecną podpiełabym się (uwzględniwszy opis kobiet wg ananda22) jako ta, której nie ruszyłby ani świetny facet ani niezła beauty -czyli najgorsze co może być: indifferent :shock: :roll: :shock:


To się już nazywa aseksualizm :) Doskonale jednak rozumiem o co Ci chodzi. Ja aktualnie tak mam od jakiegoś czasu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez maxii 07 lut 2008, 21:04
hmmm a ja sie przyczepie podales przyklad "Dzisiaj nawet juz nie chcialo mi sie z nia rozmawiac"

moze poprostu to nie jest ta dziewczyna, kiedys tez tak mialem, szedlem do Niej i nawet nie chcialo mi sie slowa powiedziec ;) teraz jest zupelnie inaczej jak znalazlem swoja druga polowe....

lub poprostu gorsze dni...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 lut 2008, 20:20

przez kapralis 08 lut 2008, 20:21
IceMan napisał(a):Osobiście mogę Ci tylko podsunąć taką myśl, że jako neurotyk możesz się tylko wkręcać i obawiać tego jak jakiejś choroby. Do homo ogólnie nie ma tolerancji i możesz się po prostu bać że nim jesteś. Jakiś czas temu miałem wkręte że tak jest ze mną i nic bardziej mylnego. Co do podejścia do dziewczyn mam podobnie jak ty:
Mafju88 napisał(a):mam trudnosci jak juz jakas znajde przywiazac sie do niej. Caly czas zastanawiam sie czy ona mi sie podoba, czy bedzie ok.

... i nic w tym dziwnego. Chwała Ci za to bo przynajmniej masz sporo zdrowego rozsądku i 5 razy się zastanowisz - to może oszczędzić wiele złamanych serc i byłoby o wiele lepiej gdyby (to odnosi się do obu płci) było więcej w tym rozwagi i zastanowienia a nie tylko chwilowego impulsu czego konsekwencją jest często (niestety) krótki i nieszczęśliwie kończący się związek...


popieram w całej rozciągłości IceMan'a. Tak to czasem bywa z tymi wątpliwościami. Prędzej czy później przejdą - zobaczysz. Zanim jednak to nastąpi musisz to "przerobić" w swojej głowie - to troche trwa, ale przecież nie liczyłeś chyba, że ktoś Ci du ta prosta i bezbolesną recepte na szybkie pozbycie się problemu ? ;) Dobrze, że chcesz być pewny, że to "TA" tylko, że epwny tego nigdy nei będziesz poza wstępnym okresem zauroczenia w zsiazku, potem przychdozi szara codziennosc, normalne problemy, zaslona rozowa pryska i trzeba isc albo na lewo albo na prawo ;-) Pamiętaj tylko wolniej jadiesz dalej budiesz ;-)
"Życie nie jest ani proste, ani złożone. Poprostu jest." Antoine de Saint-Exupéry
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 16:14
Lokalizacja
Warszawa

Re: klopoty z orientacja seksualna

przez Swistak999 04 paź 2010, 23:24
Witam, Mam podobny problem jak wy tylko ze ja nigdy nie bylem homoseksualny ani nie mam zamiaru być, od kiedy pamietam kreciły mnie dziewczyny aż tu nagle jakis rok temu zaatakowała mnie depresja lub nerwica natrectw, nie mam pojecie co to jest bo nigdy nie mialem z tym wczesniej do czynienia, jedynie jakies 4-5lat temu lekkie ataki.
Praktycznie żyje cały czas w strachu że mógłbym być homo i praktycznie w drodze do szkoły trzęsę się ze strachu od tych myśli, skutki objawiaja się na różne sposoby, mam różne myśli, wyobrażam sobie cokolwiek, po prostu życie do dupy, cały czas mi jest nie dobrze, czy to może być spowodowane Przemocą w domu z młodości lub czym kolwiek? powinienem się zgłosic do specjalisty? jak myślicie, doradzcie mi, mam nadzieje ze dostane jakas odpowiedz od was i mi pomozecie :)) pozdrawiam.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 paź 2010, 23:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do