jak zrozumieć mężczyzn

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez xCarmen 09 lut 2008, 18:29
IceMan napisał(a):Cytat:
moj kompromis polega na tym ze zyje w odosobnieniu xDinaczej sie nie da.. Wink

A pewna tego jesteś że to jedyny kompromis?

jest jeszcze jeden, napisalam Ci na pw.. ;)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2008, 18:36
interesujący kompromis :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2008, 18:39
xCarmen napisał(a):tego to zupelnie nie rozumiem nie zmienianie sie to dowod ze zalezy ? jasliby mu na mnie zalezalo to zmienil sie bo wysylalam jasne komunikaty ze mnie ranil. a akceptacji juz wiecej nie mogl oczekiwac bo akceptowalam wszystko tylko nie to ze mnie ponizal a i nawet tego nie chcial zmienic....

Im bardziej komuś zależy na kimś, tym więcej jest gotów dla ukochanej osoby zrobić.
Jak dla mnie sprawa jest jasna: trafiłaś na egocentryka, który uważał, że wszystko mu się należy, że powinnaś go zaakceptować "takim, jaki jest", nawet gdy jego zachowanie Cię raniło. Dlatego tym bardziej nie był Ciebie wart !
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez xCarmen 09 lut 2008, 18:47
God's Top 10 napisał(a):Dlatego tym bardziej nie był Ciebie wart !

ale mnie nie obchodzilo to ze nie byl mnie wart bo kim ja jestem zeby ktos musial na mnie specjalnie zaslugiwac? kochalam go i dlatego chcialam zmienic cos zeby bylo lepiej i wlasnie wtedy przekonalam sie ze mezczyn nie da sie zmienic jesli sami tego nie chca :)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2008, 18:57
xCarmen napisał(a):kim ja jestem zeby ktos musial na mnie specjalnie zaslugiwac?

Jesteś sobą. Niezbędne minimum, jakiego powinnaś oczekiwać od partnera, to szacunek dla Twoich uczuć, inaczej nie będziesz szanowała samej siebie. A nie zasługuje na Ciebie ktoś, kto Cię nie potrafi/nie chce szanować, kto nie dba o to, co czujesz !
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2008, 19:01
God's Top 10 napisał(a):A nie zasługuje na Ciebie ktoś, kto Cię nie potrafi/nie chce szanować, kto nie dba o to, co czujesz !

A szacunek się rodzi ze szczerego uczucia. Przecież jeśli kogoś się kocha to chce się tej osobie zrobić raj na ziemi, dosłownie na rękach nosi ukochaną osobę byleby tylko było jej dobrze a nie robi jej tak wielką krzywdę jak ranienie uczuć
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez xCarmen 09 lut 2008, 19:05
IceMan napisał(a):God's Top 10 napisał:
A nie zasługuje na Ciebie ktoś, kto Cię nie potrafi/nie chce szanować, kto nie dba o to, co czujesz !

A szacunek się rodzi ze szczerego uczucia. Przecież jeśli kogoś się kocha to chce się tej osobie zrobić raj na ziemi, dosłownie na rękach nosi ukochaną osobę byleby tylko było jej dobrze a nie robi jej tak wielką krzywdę jak ranienie uczuć


macie racje
.. temat mial byc o facetach i tym ze nie mozna ich zmienic a wyszlo na to ze dalam sie wykorzystac partnerowi ktory mnie ponizal i ranil...
czyli bylam slepa idiotka ..
coz moje niedoswiadczenie w dobieraniu partnerow wyszlo na jaw ...
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2008, 19:07
IceMan napisał(a):A szacunek się rodzi ze szczerego uczucia.

Z tym akurat nie zgadzam się (z resztą tak).
Wg mnie najpierw jest szacunek i jest niezlależny od uczucia (można szacunek stracić, gdy ktoś się postara). Uczucie może (ale nie musi)pojawić się później.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2008, 19:15
Rozważ jeszcze raz to samo rozdzielając pojęcia: uczucie, zauroczenie, pożądanie, pociąg seksualny. Szacunek idzie moim zdaniem w parze z tym pierwszym. A 3 pozostałe starają się czasem ukryć pod tym pierwszym.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2008, 19:26
Nadal nie widzę problemu, by szanować kogoś, kogo nie darzę żadnym uczuciem :roll: Ale to taki mój pogląd, inny niż Twój, który szanuję, choć nie podzielam :D
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2008, 19:32
A nie nie... źle mnie zrozumiałeś. Raczej miałem coś takiego na myśli: szczere uczucie pociąga za sobą szacunek (no bo w sumie jakbyś kochał jakąś kobietę ponad życie to byś niemal ją ubóstwiał, w takim razie szacunek przy tym jest bezdyskusyjny), ale nie mówiłem o tym że ten szacunek nie może od niego niezależnie istnieć (to oczywista oczywistość :mrgreen: ).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2008, 19:53
To mi teraz zadałeś klina pytaniem, którego mi się nasuwa pod wpływem tego co napisałeś. :lol: Czy można stosować gradację szacunku, czy też jest to proste: szacunek jest albo go nie ma :roll:
Chyba jednak po dłuższym zastanowieniu przychylam się do istnienia gradacji szacunku. Inaczej szanuję kogoś mijanego na ulicy. Inaczej ciocię, babcię, rodziców. A jeszcze inaczej ubóstwianą dziewczynę ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2008, 20:01
Nie no mi się wydaje, że gradacja wszędzie działa, jest coś pomiędzy, gdzieś jest złoty środek, ale czarne albo białe rzadko coś jest :P jeśli wiesz o co mi chodzi
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2008, 20:07
Odpowiem na to przekornie :P Gradacja w odpowiedzi jest tam, gdzie pytanie jest nieprecyzyjne. A przy pytaniach precyzyjnych już jest możliwe odpowiadanie systemem binarnym "tak lub nie". :P
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do