jak zrozumieć mężczyzn

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 lut 2008, 15:01
tutaj można mówić o charakterze mężczyzny itp.ale i tak dla kobiet jest najważniejszy wygląd.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez celineczka3 07 lut 2008, 15:05
człowiek nerwica napisał(a):tutaj można mówić o charakterze mężczyzny itp.ale i tak dla kobiet jest najważniejszy wygląd.

A dla mężczyzn nie??;>
celineczka3
Offline

przez Tromgenn 07 lut 2008, 15:25
he he he

No tak, wygląd jest bardzo ważny.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:29 pm ]
celineczka3 napisał(a):choć i tak zawsze będę miec słabość do twardych osobników


To też typowe. No tu nic ci nie poradze. Znajdz se takiego boja co bedzie męski ale nie będzie cie olewał na 100%
Coś jak ja heh :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez celineczka3 07 lut 2008, 16:10
Tromgenn napisał(a):Znajdz se takiego boja co bedzie męski ale nie będzie cie olewał na 100%

Żeby to było takie proste... :smile:
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 07 lut 2008, 16:51
celineczka3 napisał(a):mężczyzn z problemami, którzy robili z siebie największe ofiary losu

Strasznie to brzmi :? Jeśli sama nie dajesz innym prawa do tego, by mogli liczyć na Twoje wsparcie, tylko skreślasz ich, może inni traktują Cię podobnie ? :roll:

celineczka3 napisał(a):Moze mamy taka osobowosc ze pociągaja nas nieodpowiednie osoby.......

Tromgenn napisał(a):Z tymi podobnymi do ojca - hmmm, wielu psychologów by stwierdziło że to własnie tak działa u kobiet - szukają podświadomie faceta takiego jak ojciec.

To działa u obu płci - mężczyźni szukają kobiet podobnych do swoich matek, kobiety mężczyzn podobnych do swoich ojców. A jeśli rodzice byli "wadliwi", szuka się i "wadliwych" partnerów/partnerek. Z tym, że nie wyciągałbym z tego apokaliptycznych wniosków typu "skoro i tak jestem <<skazany>> na zołzę, to lepiej żyć samemu" - to wg mnie błędny wniosek.

Tromgenn napisał(a):Niestety, tu masz rację. Ale z własnej praktyki wiem, że można być ze sobą przejmując nieco spojrzenia drugiej strony.
Tzn. faceci lubią czasem sie poprzytulać i pogadać, a kobiety ostro pobzykać. Nie jest to aż tak czarno - biały podział jak piszesz.

Ja uwarzam, że wręcz niezbędne jest dla dobrego związku, by "przejąć" trochę punktu widzenia partnerki i by ona "przejęła" trochę mojego. To podstawa wzajemnego zrozumienia. Chyba, że komuś na tym nie zależy.

Pewnie w jakimś stopniu masz rację, że to nieco kontrastowe zestawienie. Ale tak bywa z tym, co bulwersujące ;)

Tromgenn napisał(a):Ofiary losu to powszechny ostatnimi czasy typ

Można na to spojrzeć też z innej strony. Te "ofiary losu" (i ci z drugiej skrajności - "zimne dranie") z księżyca nie spadają, tylko powstają wśród nas. Sami ich "wychowujemy", a ściślej kobiety "wychowują" dla innych kobiet takich "zimnych drani"/"ofiary losu", a mężczyźni dla innych mężczyzn "wychowują" "zołzy"/"pokrzywdzone dziewczęta".
Ale chyba zbyt idealistyczny jestem, by wierzyć, że kiedyś dożyję czasów, gdy takie myślenie (poczucie odpowiedzialności za innych) będzie powszechne :roll:

celineczko3, Ty decydujesz o tym, z jakimi mężczyznami się spotykać. Skoro wiesz, jak się zachowujesz przy ich konkretnych zachowaniach, reaguj na to inaczej niż dotychczas.

człowiek nerwica napisał(a):tutaj można mówić o charakterze mężczyzny itp.ale i tak dla kobiet jest najważniejszy wygląd.

Nadal widzisz to, co chcesz widzieć. :roll: Nie będę Ci pisał, że jest trochę inaczej, bo sam to musisz dostrzec, by to zaakceptować. Ja na to nic nie poradzę.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez celineczka3 07 lut 2008, 17:55
God's Top 10 napisał(a):celineczka3 napisał:
mężczyzn z problemami, którzy robili z siebie największe ofiary losu

Strasznie to brzmi Jeśli sama nie dajesz innym prawa do tego, by mogli liczyć na Twoje wsparcie, tylko skreślasz ich, może inni traktują Cię podobnie ?

Może, ale wychowywałam się w rodzinie gdzie ojciec nadużywał alkoholu i mam naturalną skłonność do wchodzenia w związki z mężczyznami którzy mają problemy ze soba, choc marze o całkiem innym związku. O takim gdzie przynajmniej na chwile to mężczyzna się o mnie zatroszczy i nie bede musiała o wszystko zabiegac sama :smile:
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez K. 07 lut 2008, 21:27
celineczka3 napisał(a):O takim gdzie przynajmniej na chwile to mężczyzna się o mnie zatroszczy i nie bede musiała o wszystko zabiegac sama Smile


To na pewno jest możliwe.
Wbrew pozorom i tacy mężczyźni chodzą po tej ziemi :roll:

Pytanie zawarte w temacie jest proste, a jednocześnie nie da się na nie odpowiedzieć jednym zdaniem.
Wydaje mi się, że ogólnie zrozumienie to przede wszystkim kompromis i akceptacja drugiej osoby.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 lut 2008, 22:50
Nadal widzisz to, co chcesz widzieć. Nie będę Ci pisał, że jest trochę inaczej, bo sam to musisz dostrzec, by to zaakceptować. Ja na to nic nie poradzę.


Raczej widze to co można zobaczyć wychodząc po prostu z domu...
Kiedyś myślałem że wygląd nie jest najważniejszy ale się myliłem
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez celineczka3 08 lut 2008, 15:31
K. napisał(a):To na pewno jest możliwe.
Wbrew pozorom i tacy mężczyźni chodzą po tej ziemi

Znalazłas takiego;>???
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 08 lut 2008, 15:57
celineczka3 napisał(a):Może, ale wychowywałam się w rodzinie gdzie ojciec nadużywał alkoholu i mam naturalną skłonność do wchodzenia w związki z mężczyznami którzy mają problemy ze soba, choc marze o całkiem innym związku. O takim gdzie przynajmniej na chwile to mężczyzna się o mnie zatroszczy i nie bede musiała o wszystko zabiegac sama :smile:

Marzenia są po to, by je spełniać celineczko3 :D

K. napisał(a):Wydaje mi się, że ogólnie zrozumienie to przede wszystkim kompromis i akceptacja drugiej osoby.

Święta prawda ! Dlatego lepiej strzec się ludzi, którzy uważają inaczej i zabierają się za "wychowywanie" partnera/partnerki :shock:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez celineczka3 08 lut 2008, 16:07
God's Top 10 napisał(a):K. napisał:
Wydaje mi się, że ogólnie zrozumienie to przede wszystkim kompromis i akceptacja drugiej osoby.

Święta prawda ! Dlatego lepiej strzec się ludzi, którzy uważają inaczej i zabierają się za "wychowywanie" partnera/partnerki

Dokladnie :smile: Tez sie z tym zgadzam :smile:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:15 pm ]
a mam jeszcze pytanie??czy ktoś z Was ma problemy z bliskościa w związku???Bo ja czasmi mam tak ze jak chopak się do mnie zbliza to się potwornie zaczynam bać i uciekam??Zachowuje się jak człowiek który ma klaustrofobie i się zaciął w windzie..to straszne uczucie.Macie może podobne odczucia??
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 08 lut 2008, 16:35
celineczka3 napisał(a):czy ktoś z Was ma problemy z bliskościa w związku???Bo ja czasmi mam tak ze jak chopak się do mnie zbliza to się potwornie zaczynam bać i uciekam??

Niestety to typowe dla osób, które mają za soba traumę po toksycznej rodzinie/związku. :(
Pozostaje jedynie nie poddawać się głosom mówiącym "to się źle skończy" i próbować, walczyć o własne szczęście :D
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Jak zrozumieć mężczyzn?

przez kincit 08 lut 2008, 22:21
Witam wszystkich!
Jestem tutaj po raz pierwszy, ale postanowiłam napisać chociaż parę słów, bo temat mnie zaintrygował na tyle, że pomyslałam, iż dobrze byłoby dołączyć do grona osób, które nad nim rozmyślają. Hmmm..., Mężczyźni również są dla mnie pewną zagadką. Zastanwiam się, ponieważ mam podobny problem, iż dotychczas spotykałam tych zazwyczaj, których interesował albo przelotny seks, albo sprawdzenia mnie na jakie ustępstwa byłabym w stanie pójść. Mam tutaj na mysli nie tylko to czy przedstawienie tematu związanego z seksem w sposó żartobliwy obudzi moje czuwanie, ale również czy zaakceptowałabym mężczyznę takiego jaki jest - często egoistę, egocentryka itd. Dość powaznie mnie zastanawiało i zastanawia nadal dlaczego tak jest, że własnie tacy mężczyzni pojawiają się na mojej drodze? Z natury jestem osobą wrażliwą, otwartą na to co mówią inni i próbującą zrozumieć ludzi - chociaż nie zawsze mi to wychodzi. Niedawno poznałam chłopaka, który zaczał mnie słuchać, rzecz w tym, że jest z innego miasta. Zastanwia mnie dlaczego nadal kręcą się koło mnie "podejrzane typy"? Czemu z ich stony czuję wyraźna manipulację, lub chęć sprowokowania mnie, bym tej manipulacji uległa? Czemu nie może być czysto, normalnie, bez gier? Czy mężczyźna, któremu zależy na przyjaźni, pomijam uczucia głębsze faktycznie będzie sięgał do manipulacji by w jakiś sposób zdobyć ode mnie to, czego mógłby spróbować osiągnąć na drodze rozmowy szczerej? I czy takie podejście nie byłoby o wiele bardziej normalne, niż chęć udawania, że nie o to mi chodziło (czy to mowa o uczuciach, czy o seksie). Dokąd ma to wszystko prowadzić? W jakim kierunku?
Napiszcie co sądzicie na ten temat.
Pozdarwiam i chętnie porozmyslam nad waszymi myślami.
kincit
"Często zauważałem tę wadę, iż zamiast starać się poznać drugiego, wysilamy się tylko, aby dać poznać siebie" (M. Montaigne)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 lut 2008, 21:45

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 08 lut 2008, 23:01
Witaj kincit :D

kincit napisał(a):dotychczas spotykałam tych zazwyczaj, których interesował albo przelotny seks, albo sprawdzenia mnie na jakie ustępstwa byłabym w stanie pójść. (...) czy zaakceptowałabym mężczyznę takiego jaki jest - często egoistę, egocentryka itd. Dość powaznie mnie zastanawiało i zastanawia nadal dlaczego tak jest, że własnie tacy mężczyzni pojawiają się na mojej drodze? (...) Zastanwia mnie dlaczego nadal kręcą się koło mnie "podejrzane typy"?

Odpowiedzi może być kilka. Jedną z nich jest fakt, że jesteś osobą sluchającą (sama chyba nie lubisz zbyt wiele mówić, prawda ?), a więc przyciagasz "gaduły", w tym i egocentryków, którzy chlipią Ci w rękaw ;) Inną, że trafiasz na facetów znudzonych swoimi związkami/małżeństwami i szukających "przygód", więc szukają seksu bez zobowiązań. :?

kincit napisał(a):Czemu z ich stony czuję wyraźna manipulację, lub chęć sprowokowania mnie, bym tej manipulacji uległa? Czemu nie może być czysto, normalnie, bez gier?

Relacje damsko-męskie przebiegają często jako gra, która w formie wyrafinowanej nosi nazwę kokieterii, flirtu, a w formie niewyrafinowanej "końskich zalotów". Poza tym, gdyby faceci pytali obcesowo o seks, wielu z nich dostałoby (w najlepszym razie) po twarzy :lol:

kincit napisał(a):Czy mężczyźna, któremu zależy na przyjaźni, pomijam uczucia głębsze faktycznie będzie sięgał do manipulacji by w jakiś sposób zdobyć ode mnie to, czego mógłby spróbować osiągnąć na drodze rozmowy szczerej?

Mężczyzna, któremu zależy na przyjaźni, nie będzie sięgał do manipulacji, facet moze tak robić :roll: Dlatego na świecie jest tak niewielu mężczyzn, a mnóstwo facetów 8)

A żeby oddać sprawiedliwość, to dodam, że takie ogólne reguły rządzące relacjami damsko-męskimi powstały pod wpływem obojga płci. Do mnaipulacji uciekają się zarówno faceci, jak i dziewczyny.
Dopiero ustalając reguły "szczegółowe" rządzące w Twoim związku, mozesz zmienić je na szczere, bez gierek ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do