Skąd wiecie ze kogoś kochacie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez fantastic 18 gru 2007, 14:52
A gdyby odwrócić pytanie i zapytać skąd wiedzieć,że ktoś nas kocha?Ciekawą teorię na te sprawe ma Cervantes powiedział "Ten cię kocha przez kogo płaczesz" czy ktoś sie z tym zgadza?
"Wyspy są górskimi szczytami"
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 gru 2007, 14:06
Lokalizacja
Neverland

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 gru 2007, 17:19
fantastic napisał(a):skąd wiedzieć,że ktoś nas kocha?

Może po tym da się to poznać, gdy kochająca mnie osoba roztargniona chodzi wokoło i szuka: a to jakiejś drabiny, a to jakiegos lassa, a wszystko po to, by ściągnąć dla mnie "gwiazdkę z nieba" ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez snaefridur 18 gru 2007, 21:30
fantastic napisał(a):Cervantes powiedział "Ten cię kocha przez kogo płaczesz" czy ktoś sie z tym zgadza?


Większej bzdury nie słyszałam.Ten kto kocha nie doprowadzi człowieka do płaczu,a przynajmniej będzie się starał.Jeśli tego nie robi,nie warto zawracać sobie głowy.
snaefridur
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 19 gru 2007, 01:15
Snefridurku, a płakanie ze szczęścia ?
Kiedy po porodzie, położna przyniesie Ci takie "milusie, malusie, ledwo co kudłate, płaczące w niebogłosy", to nie rozpłaczesz się ze szczęścia ? :mrgreen:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez snaefridur 20 gru 2007, 00:24
Mam nadzieję,ze szybko się nie dowiem :P.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 20 gru 2007, 12:06
Hm mi kiedyś bardzo mądra kobieta powiedziała, że gdy kogoś kochasz, to w każdej sytuacji zanim pomyślisz o sobie - myślisz właśnie o nim/niej.
Poza tym nie kocha się "za coś" tylko zawsze "pomimo czegoś".
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez Pstryk 22 gru 2007, 20:01
linka656, mądre słowa. Szkoda, że to 'myślenie najpierw o nim' tak go rozbestwia, że przestaje myśleć o mnie. Z czasem robi się to przykre. Popełniłam już raz taki błąd i panicznie boję się, że znowu to robię :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 22 gru 2007, 20:13
No tak, bethi ,heh, nad tym też trzeba panowac, a chłopy tak mają ;), że jak jest za dobrze to im się w d..... przewraca ;) i trzeba ich niekiedy przywołać do porządku....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez Pstryk 22 gru 2007, 23:33
Boję się :cry:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 23 gru 2007, 10:42
To normalne....przecież każdy się boi.
Ważne, żeby ten strach tobą nie załadnął i nie zdominował twojego zycia........ja zawsze wysłucham jeśłi tylko chcesz się "wypisać" <tuli>
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Mooni 23 gru 2007, 11:18
linka656 napisał(a):Ważne, żeby ten strach tobą nie załadnął i nie zdominował twojego zycia....


oj, jak to stwierdzenie dobrze pasuje do mojej sytuacji.
Dziewczyny, jesli facet was naprawde kocha, to też będzie myslał w ten sam sposób, tzn. najpierw o was, a potem o sobie. Jeśli tak nie jest, to trzeba sie zastanowić nad całokształtem.
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 23 gru 2007, 12:01
Przepraszam, że znowu "wtryniam swoje trzy grosze", jednak zostałem sprowokowany :P Po pierwsze narzekaniem "znowu te chłopy" ;) , po drugie sugestiami nad "zastanowianiem się nad całokształtem" (co najcześciej w domyśle ma dopisane, zastanów się nad rozstaniem - ale może to moja błędna ocena :roll: ).

Bethi, jeśli uważasz, że przede wszystkim Ty myślisz o nim, a on o Tobie nie, to porozmawiajcie o tym.
Z reguły "chłopy" to mało domyślne stworzenia :lol: , wolimy konkrety, niż mało wyraźne dla nas sugestie, sygnały.
Nie wykluczone, że liczysz na to, że on "w końcu się domyśli" czego oczekujesz, a im dłużej się nie będzie domyślał, tym dłużej będzie w Tobie narastać frustracja z tego powodu.
Warto więc dla budowania legendarnego "porozumienia bez słów" przeżywać tyle frustracji i wręcz braku zrozumienia ?

Poza tym nie wykluczone, że on tak pojmuje Wasze relacje w związku. Możliwe, że on wspiera (lub wspierał) Cię, gdy "było źle", gdy nastepowały ataki. A teraz może odczytuje Twoje zainteresowanie nim jako poprawę (już jest "dobrze") i jego wsparcia czy zainteresowania nie potrzebujesz i teraz "rewanżujesz" mu się ?
Porozmawiajcie o tym. To chyba najlepsze wyjście.

[Oczywiście mogę sie mylić, snuję tylko domysły (niekoniecznie słuszne) na podstawie tylko tego, co napisałaś]
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez dlugi 23 gru 2007, 13:56
Chętnie wtrącę kilka słów o chłopach bo faktycznie to mało domyślne stworzenia.Wiem to po sobie zdaję sobie jednak sprawę dlaczego tak jest.Rozmowa jest istotą w związku, domyslanie się do niczego nie prowadzi.Problem polega często na braku umiejetności porozumiewania,który wynika z wychowania w dzieciństwie i młodości.Chłopom zabrania sie okazywania uczuć,okazywania empatii bo jest to nie męskie' nie bądz babą' itp.Trudno jest mężczyzną z jednej strony być silnym zaradnym a z drugiej strony delikatnym i czułym.Polecam lekturę 'Gdyby mężczyżni potrafili mówic oto co by powiedzieli'.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 03 sty 2008, 13:14
God's Top 10 napisał(a):wolimy konkrety, niż mało wyraźne dla nas sugestie, sygnały.

Jestem z tych co też wolą ;) Dlatego postawiłam (po raz któryś zresztą) sprawę jasno i stała się jasność... Właściwie, to bez słów - samo się rozwiązało.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do