Skąd wiecie ze kogoś kochacie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Skąd wiecie ze kogoś kochacie?

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 03 wrz 2007, 18:07
j.w.

Mi dzisiaj mama powiedziala ze ja ją nienawidzę i nie kocham. Sam nie wiem co o tym myslec... moze ma racje a ja tylko sie oszukuje ze ją kocham?

EDIT: Dodam, ze chodzi mi o milosc w stosunku do swojej rodziny.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

przez Goplaneczka 03 wrz 2007, 18:21
ehhh...
A skąd Twoja Mama ma wiedzieć, co Ty czujesz? To, że nie okazujesz jej uczuć w sposób, w jaki ona oczekuje, nie jest dowodem braku miłości. Mi to wygląda na jakieś nieładne wyrzuty i szantaż emocjonalny. Porozmawiaj z nią, zapytaj, jak według niej ta miłość rodzicielska ma wyglądać. Ale i tak nie rób nic wbrew sobie.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 03 wrz 2007, 18:33
Ona nie chce rozmawiac, pol dnia probuje z nia porozmawiac. Mowi mi ze mam sie wyprowadzic i tyle.. mowi ze skoro mam 18 lat to sobie dam rade. Dodaje zebym wystapil o alimenty i sobie z nich zyl.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 03 wrz 2007, 18:36
Matko...
Ja bym się zapytała na Twoim miejscu, czy ona kocha Ciebie? Czy to ma być jakiś kop na otrząśnięcie się czy jej normalna postawa (moi rodzice mi stawiają różne warunki przekonani, że mi to pomoże... yhh).
Ale wyprowadzka to nie jest zły pomysł, jeśli tylko masz to jak zorganizować.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 03 wrz 2007, 18:47
Jak ja sie jej spytam czy ona kocha mnie, to mi odpowie ze ja ją ranie i ze takiego kogos nie mozna kochac.

Mam depresje i nerwice natrectw, nie czuje absolutnie zadnego szczescia w zyciu i czesto sie z nia kloce.

Dzisiaj np. pokazywalem jej film instruktazowy do salsy i jej mowie o tej salsie i pokazuje palcem na ekran i tlumacze. A ona w tym momencie zaczyna probowac tanczyc cokolwiek w rytmie muzyki tej salsy. I sie wkurzylem, powiedzialem jej zeby przestala. Nagromadzilo sie efektow z roznych klotni i stalo sie.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

przez Pstryk 03 wrz 2007, 18:59
Hm, Twoja matka ma widać problemy z sobą, co tylko potęguje złą atmosferę. Nawzajem się prowokujecie i wyżywacie na sobie. To nie jest zdrowe... Być może ona czuje się wyczerpana Twoją chorobą i bezradna, ale jest Twoją matką i powinna się z tym liczyć. A w ogóle? Co zrobiła, żeby Ci pomóc?
Pstryk
Offline

przez Goplaneczka 03 wrz 2007, 19:03
Troszkę toksyczną masz mamusię, nie powiem. Pachnie mi tu histeryzmem i próbą terroru.
Trzeba by popracować nad stosunkami-rozmawiać, rozmawiać, spokojnie i bez krzyków, może pomyśleć o mediacji osoby z zewnątrz-kogoś taktownego, kto delikatnie uświadomi jej, że jej zachowanie nie jest do końca zdrowe i że powinna Cię wspierać, nie dołować.
Ewentualnie zastosować moją metodę-olać rodziców. Nie rozmawiam z nimi prawie wcale, ich marudzenie puszczam mimo uszu, schodzę z ich pola widzenia, jak się tylko da.
Goplaneczka
Offline

przez Pstryk 03 wrz 2007, 19:06
Goplaneczka napisał(a):Ewentualnie zastosować moją metodę-olać rodziców. Nie rozmawiam z nimi prawie wcale, ich marudzenie puszczam mimo uszu, schodzę z ich pola widzenia, jak się tylko da.

Jednak na dłuższą metę ta metoda gubi. Jesteście dorosłymi ludźmi. Jeśli rodzice nie chcą tego dobrowolnie zaakceptować, trzeba im to udowodnić.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 03 wrz 2007, 19:55
Pogodzilem sie z nia w sumie, ale to chyba tylko dlatego ze gadala z moja przez telefon i ona ja troche rozweselila.

Eh, przeraza mnie moj charakter i osobowosc. Mam to w duzej czesci po ojcu, ktory zawsze byl znerwicowany i troche chory psychicznie. Jego zawsze denerwowal smiech, szczegolnie smiech kogos z rodziny. Mnie zdenerwowalo natomiast to, ze moja mama zaczela tanczyc. Analizujac przyczyne zdenerwowania, stwierdzilem, ze czuje sie bezbronny jak okazuje uczucia lub ktos z mojej rodziny to robi. I chyba dlatego sie wkurzylem. Ciagle czuje sie zagrozony.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

Avatar użytkownika
przez Jovita 03 wrz 2007, 21:24
mi to sie wydaje ze to wasza wina a nie tylko matki, twoja mama zaczela po prostu tanczyc i nie ma powodu zeby sie klocic!
A co do pytania w temacie to to sie po prostu czuje!!!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 wrz 2007, 01:43
A jak poczuć że ktoś nas kocha?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Twilight 04 wrz 2007, 01:55
Marek Grechuta - "Niebieski Młyn" (fragment)
Noc rozstrzępiona wronami umyka,
Przed coraz wyższą trawą poświtania,
By nazwać światło nie trzeba języka,
Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać ...


Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Jovita 04 wrz 2007, 11:04
człowiek nerwica napisał(a):A jak poczuć że ktoś nas kocha?


to sie po prostu czuje nie mozna tego opisac slowami.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Pstryk 10 gru 2007, 20:29
To może tak: po czym poznać, że ktoś Nas kocha?
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do