Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez Amy Lee 07 gru 2007, 01:55
Póki się człowiek nie zrazi, nie zniechęci i nie stanie nieufny :(
Amy Lee
Offline

przez snaefridur 07 gru 2007, 02:16
Też się czasem zastanawiam,czy jeszcze w ogóle potrafię... :-|
snaefridur
Offline

me again

przez malgos 25 gru 2007, 19:26
hej to znowu ta co nie wie czy kocha czy nie:( a dla nie wtajemniczonych mam nerwice lekowa od listopada 2006 bralam lexapro a teraz mala zamiana na seronil:) pisalam juz wczesniej bo mam problem mam chlopaka ktory kocha mnie ponad wszystko a ja?? no wlasnie... czasami wszystko jest pieknie wydaje mi sie ze go kocham a czasami..... zupelnie na odwrot i niewiem czy to przez lekarstwa czy przez moja nerwice? ja poprostu juz nie moge skad ja mam wiedziec czy go kocham czy nie? wiem wiem dla was to proste bo to cos sie poprostu czuje ale ja nie umiem raz czuje raz nie i niewiem co mam zrobic a nie chce go skrzywdzic bo on tak bardzo mnie kocha :cry:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:29 pm ]
prosze pomozcie czy to tak jest w zyciu? czy to wlasnie jest ta milosc?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 21:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez dlugi 25 gru 2007, 21:20
malgos napisał(a):wiem wiem dla was to proste bo to cos sie poprostu czuje ale ja nie umiem raz czuje raz nie

To nie jest właśnie takie proste przynajmniej dla mnie jak wyzdrowiejesz to bedziesz tego pewna i oby nie było zapóżno.Ja zrozumiałem ale zapóżno żeby kochać innych trzeba kochać siebie w nerwicy lękowej trudno jest cokolwiek czuć oprócz lęku.Rozmawiaj z Nim czego sie boisz.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:21 pm ]
malgos napisał(a):wiem wiem dla was to proste bo to cos sie poprostu czuje ale ja nie umiem raz czuje raz nie

To nie jest właśnie takie proste przynajmniej dla mnie jak wyzdrowiejesz to bedziesz tego pewna i oby nie było zapóżno.Ja zrozumiałem ale zapóżno żeby kochać innych trzeba kochać siebie w nerwicy lękowej trudno jest cokolwiek czuć oprócz lęku.Rozmawiaj z Nim czego sie boisz.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 25 gru 2007, 21:45
Ja też nie umiała powiedzieć: kocham, nie kocham. W końcu pomyślałam: to nieważne. Miłość jest rzeczą w związku bardzo przyjemną i prawidłową, ale nie jest ani warunkiem koniecznym, ani wystarczającym, do dobrego związku. Więc po prostu ciesz się tym, że masz kogoś bliskiego. Nie należy spieszyć się z określaniem uczuc. Jak napisał długi, z pewnością łatwiej Ci będzie, jak wyzdrowiejesz. Za co trzymam kciuki.
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

nerwica a zwiazek(seks)

przez malgos 26 gru 2007, 15:08
dziekuje wam bardzo ale wiecie.... ja juz po tych lekach czuje sie nawet lepiej nie mam juz w sobie takiego strachu jak przedtem a mimo to dalej nie moge sama stwierdzic czy go kocham czy nie:(
raz jest tak a raz tak... i czasami naprawde nie mam juz sily bo jak pytam kogos jak to jest jak sie kogos kocha co sie czuje itp i to o czym mowia to u mnie tego nie mam ale mimo to czasami naprawde mysle ze ... kurcze no..... ze go kocham ale mam np cos takiego dziwnego ze czasami chce pobyc chwile sama bez niego a czasami znow tak bardzo chcialabym sie do niego przytulic a pozatym wydaje mi sie ze czasami a wlasciwie zawsze jak wszystko jest w porzadku to ja na sile szukam jakiegos problemu zeby moc sie z nim poklocic ja wiem ze to dziwne ale tak naprawde jest mimo tego ze marze zeby byc szczesliwa i nie tworzyc zadnego toksycznego zwiazku. bo w takim juz tkwilam i wtedy zaczela sie ta okropna nerwica... mysle jednak ze swoj poczatek miala w dziecinstwie a dopiero wyszla na jaw po tych codziennych lzach i zycie w stresie:)
PISZCIE DO MNIE BEBOKI BO JA NIE WIEM.... :cry:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:18 pm ]
KURCZE MOZE JA NIE WIEM CO TO MILOSC I MAM WOBEC TEGO UCZUCIA ZBYT DUZE WYMAGANIA......
A MOZE TA ROZNICA WIEKU JA 20 ON 30 SAMA NIEWIEM.....
ALE CZEKAM NA POMOC BUZIAKI:)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 21:47

Związek a nerwica

przez SEBASTIAN28 26 gru 2007, 16:46
Witam!! Tak się własnie zastanawiam czy tylko ja mam takie problemy w zwiazku czy inni tez tak mają. Moje leki pojawiaja sie nagle i tez nagle przechodza, tzn raz jest lepiej raz gorzej, ale trudno mi nad tym zapanowac. Trwa to juz dosc długo a zaczeło sie gdy kilka lat temu spotykałem sie z pewną dziewczyną. Na poczatku było super fajnie ale później zaczeły sie kłótnie i rozstania i powroty i tak w kłółko. Nie wiem czemu ale od tamtegop okresu nie moge na stałe sie z kims związac gdyz cały czas mam wrazenie ze zaraz sie to wszystko zakonczy bo dostane tel ze to juz koniec. Ten pierwszy związek własnie byl taki dziwny ze moja dziewczyna co chwile sie ze mną rozstawała i wydzwanaiała do mnie ze to juz koniec co spowodowało ze teraz jak spotkam jakąś fajną dziewczyne to boje sie zaangazowac bo wydajae mi sie ze zaraz sie pokłócimy i bedzie koniec. Nieraz jak juz sie zdecyduje na jakis związek to sam sie przed nim bronie bo boję sie ze zaraz sie cos wydarzy i dostane tel od mojej ukochanej ze to juz koniec, dltego trudno mi byc z kims na dłuzej bo ten niby koniec i rozstanie nie dają m zyc. Cały czas mi sie wydaje ze zaraz dostane ten tel. Po miłym spotkaniu odrazu mam w głowie tylko jedno ze zaraz dostane tel ze to juz koniec. Moze to śmieeszne ale nieraz wyl tel po miłym spotkaniu bo wtedy mnie nachodza takie mysli. Sam nie wiem co mam robic na mam juz chyba obsesje na punkcie rozmów z kobietami z którymi staram sie byc w związku. Pozdrawiam :-)
S28
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 gru 2007, 14:28

Avatar użytkownika
przez viviana 26 gru 2007, 18:25
Hej :)

Musisz przestać żyć tym co było i mineło a skupić się na tym co jest :) Nie każda dziewczyna zrywa z chłopakiem co chwilę , uwierz:) Może na samym początku spróbuj odstawić gdzieś tel . chociaż na pół godzinki i nie zaglądać do niego ? W tym czasie wyjdż na spacer albo zrób coś innego . Stopniowo przedłużaj ten czas .

Pozdrawiam :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez Marcel79 26 gru 2007, 22:41
Chyba już był gdzieś taki temat,nie mnóżmy bytów,jak mawiał Ockham ;) A co do związków,to na miejscu lasek unikałbym takich neurotyków,jak ja :twisted:
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
08 gru 2007, 15:45

Avatar użytkownika
przez dlugi 26 gru 2007, 22:44
A laski nie są neurotyczkami?
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 26 gru 2007, 22:55
Jak nie jak tak.
Mnie zawsze pociągali faceci, z którymi "coś jest nie tak", chociaż wiem, że to dla mnie niezdrowe.
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez dlugi 26 gru 2007, 23:04
Chętnie poznam neurotyczną laskę bo o czym miał bym rozmawiać z laską zdrową.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez viviana 26 gru 2007, 23:05
nierzeczywista napisał(a):Mnie zawsze pociągali faceci, z którymi "coś jest nie tak",


Tak samo było ze mną . Te "coś jest nie tak " pociąga jak diabli .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 26 gru 2007, 23:09
dlugi napisał(a):Chętnie poznam neurotyczną laskę bo o czym miał bym rozmawiać z laską zdrową.
Umówmy się na kawę. ^ ^
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do