Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez malgos 05 lis 2007, 23:15
dziekuje wam ja postanowilam ze dam nam szanse do swiat a jak to nie zmieni tego co czuje to poprostu wyprowadze sie na miesiac i zobazce czy tesknie, bo przeciez czasami zaczynamy cos doceniac dopiero jak tego juz nie ma....
ale mam jeszcze jedno pytanko jak to jest z ta miloscia czy zawsze fajnie super kolorowo czy jednak czasem pojawiaja sie watpliwosci czy to jednak ta osoba i czy naprawde kogos kochamy?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 21:47

Avatar użytkownika
przez Sorrow 06 lis 2007, 01:34
malgos napisał(a):ale mam jeszcze jedno pytanko jak to jest z ta miloscia czy zawsze fajnie super kolorowo

Nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez NIEDOBRY78 06 lis 2007, 02:07
.Tomek napisał(a):
MEJ napisał(a):Boję się że moja zazdrość, to juz patologia Sad Czy mozna być aż tak zazdrosną????? NIE WIEM CZASAMI CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE Confused

Uwierz można, przechodziłem przez to. I to nie było tylko jednostronne :D. Oczywiście bezpodstawne :? :shock:

...nie ma miłości bez zazdrości...a ta szczera się tym charakteryzuje....jestem piekielnie zazdrosny o moją narzeczoną ...przyszłą zonę...ale...jej ufam...nie daje mi powodów by było inaczej...a uwierz skale wartości i zaufania mam naprawdę wyjątkowo wyczuloną...mało tego...poprostu zaufanie to tak samo drogocenny dar jak miłość...idą w parze...są siostrami...jedno uzupełnia drugie i zaznacza wartość współgra i jest tyle samo warte oraz wspólmiernie w/g mojwj skali wartości...jedno oznacza drugie tylko...inaczej ubieramy je w słowa
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 paź 2007, 22:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez MEJ 06 lis 2007, 13:17
Moja zazdrośc też jest w sumie bezpodstawna. Mój chłopak nie daje mi powodów do aż takiej zazdrości jaką ja okazuję.Ale ostatnio nie mogę sobie poradzić z myślami o Jego przeszłości, o Jego byłych i o tym co z nimi robił itp. Chociaż zapewnia mnie ciągle, że z tamtymi było mu źle ja i tak wiem swoje :? i ciągle się zamartwiam. Nie wiem jak juz mam sobie pomóc i bardzo się boję że On tego w końcu nie wytrzyma :( Przez to jestem strasznie rozdrażniona. Czasami nie mam juz sił na to wszystko i na siebie!! Czy ja jestem nienormalna?? Bo czasami taka się czuję :( Bardzo Go kocham i nie chcę doprowadzić do rozpadu naszego związku.
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

przez milena 06 lis 2007, 13:43
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:26 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

przez MEJ 06 lis 2007, 18:39
Dziękuję Mileno bardzo za odpowiedź :) Jak czytałam posta od Ciebie, to ąż łzy mi naszły do oczu. Masz rację 100%tową. Mój chłopak mówi mi to samo, co Tobie. Że jestem tą jedyną i że chociaż miał inne przede mną to ja jestem wyjątkowa. Ale sama wiesz jak okropna jest chorobliwa zazdrośc. A jak Ty sobie z nią poradziłaś?? Napisz coś jeszcze na ten temat, prosze.
Pozdrawiam
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

przez milena 06 lis 2007, 18:54
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:27 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

przez milena 07 lis 2007, 19:24
Przede wszystkim to nie ma brzydkich kobiet. Zapamiętaj to. Są kobiety, które podobają się tobie mniej, ale dla innego to może być miss świata.
Poza tym jak się kogoś kocha ponad życie, to inni się nie liczą. Nie zwracasz na nich uwagi. Nie ważne czy ma się powodzenie, czy nie.
Myśląc w ten sposób co ty nikt na tym świecie nie byłby szczęśliwy.
Współczuje ci takiego podejścia do kobiet. Chyba ktoś cię mocno zranił. Albo znasz tylko złe kobiety.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

Avatar użytkownika
przez makanti 07 lis 2007, 19:37
anand22 No masz bardzo dziwne i szowinistyczne podejście do kobiet. Grubo się mylisz.
milena napisał(a):ma brzydkich kobiet


Ja tęż jestem chorobliwie zazdrosny o moją dziewczynę, ale tak czytam od kilku dni wsze posty i dochodzę do wniosku że taka zazdrość to głupota bo jeśli się kogoś kocha to w ogóle się nie myśli o zdradzie. Ja bardzo kocham moją połóweczkę i nie myślę żeby ją zdradzić. Więc przedtem sam się niepotrzebnie nakręcałem i w dodatku bez podstawnie.
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez milena 07 lis 2007, 21:54
Szkoda mi cię. Z takim podejściem nigdy nie będziesz szczęśliwy. Po prostu nie spotkałeś tej jedynej, i chcesz swoją nienawiścią za krzywdy ci wyrządzone zarażać innych. To ci się nie uda. Mój związek trwa już parę lat i nie jedno razem przetrwaliśmy. Momentami było naprawdę źle, ale właśnie dzięki miłości udało nam się. To mój pierwszy i ostatni facet. Zamierzam wyjść za niego, mieć z nim dzieci i być szczęśliwa jak do tej pory.
Nie ważne, że na ulicy zatrzymuje się facet i zaprasza mnie na kawę, wtedy pokazuje mu rękę z pierścionkiem zaręczynowym, a mój narzeczony ma dużo koleżanek i żadna z nich nie jest w stanie mi dorównać.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

przez Nevada 08 lis 2007, 03:12
wiecie, po tym co przeszłam z moim facetem to średnio mu już ufam i w każdym razie moją zazdrość okazuję bardzo brutalnie, z tego co widzę to jest ona bezpodstawna, ale gdy ufałam mu i nie byłam zazdrosna, to on zdradził mnie i rzucił. więc lepiej mieć się na baczności, ale sceny zazdrości zachowywać dla siebie.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do