Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Twilight 01 wrz 2007, 02:28
Jasne, jesteś wybrany, by swoim cierpieniem zbawić świat :D Ten poprzedni 2k lat temu to był symulant.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez raven 01 wrz 2007, 08:40
Ten poprzedni 2k lat temu to był symulant.

:D :D :D I już od rana wesoło mi sie zrobiło:)
Szczerze? To ja wolę nieużywanego faceta niż z bagażem iluśtam nieudanych związków (bo jakby któryś był udany, toby trwał nadal )

Dobrz że chociaż jedna osoba sie znalazła, której to by nie przeszkadzało, bo już zaczynałem sie zastanawiać czy w takiej sytuacji nie wymyślił bym sobie jakiejś panienki, ale prawda jak zawsze wyszła by pewnie w końcu na jaw;) Niestety większość dziewczyn myśli inaczej, ale jest ta mniejszość u której mam szanse więc nie jest tak źle.
doszłem do zdania że w ogóle nie pasuje do żadnych tabel i stadiów

A po co wpasowywać sie na siłe w jakieś tabele? Ja chciałbym być w związku nie dla tego żeby być już w pewnej grupie ludzi, ale po prostu człowiek NIE jest z natury samotnikiem i ja już mam dosyć samotności, chciał bym robić wszystko to co do tej pory z myślą, że jest ktoś dla kogo ma to jakieś znaczenie, chciał bym dać coś od siebie drugiej osobie bo życie samemu dla siebie nie ma sensu... [/code]
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 wrz 2007, 12:06
chciał bym robić wszystko to co do tej pory z myślą, że jest ktoś dla kogo ma to jakieś znaczenie, chciał bym dać coś od siebie drugiej osobie bo życie samemu dla siebie nie ma sensu... [/code]

No to tak jak ja...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 01 wrz 2007, 12:32
Piotrek napisał(a):nie ważne, czy

RAZ

nie ważne, czy

PÓŹNO

ważne, żeby było

DOBRZE

No tylko, że późno nie zawsze znaczy dobrze! Różnie to w życiu bywa i nie ma na to reguły. Prosty przykład dwójki moich przyjacił. Pozanli się, gdy ona miała 13 lat a on 14. Zaczęli się ze sobą spotykać, a teraz są po zaręczynach i planują ślub... (on teraz ma 21 a ona 20 lat). Dlateego naprawde uważam, że miłość i związków nie da się ubrać w ramy! To rządzi się własnymi prawami.

Piotrek napisał(a):po co mam się spieszyć - żeby się pochwalić?

A chwaliłeś się swoją pierwszą dziewczyną ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 wrz 2007, 12:35
Ewik 22 napisał(a):No tylko, że późno nie zawsze znaczy dobrze!

Właśnie to napisałem :P
Ewik 22 napisał(a):Dlateego naprawde uważam, że miłość i związków nie da się ubrać w ramy! To rządzi się własnymi prawami.

No jasne... myślałem że to wynika z moich słów ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 01 wrz 2007, 20:48
raven napisał(a):Co sobie wtedy pomyślicie o mnie, to znaczy jaka będzie reakcja z Waszej strony np. czy wystraszycie sie że koleś jest jakiś dziwny (tego sie własnie obawiam), czy co? Odpowiedzcie prosze ale szczerze;)

W moim mniemaniu, to nie ma najmniejszego znaczenia. Poczułabym się wręcz przyjemnie i bezpiecznie.
Człowiek, że tak powiem, "nie spaczony przez przeszłość" jest gotów do kompromisów, współpracy, otwarty na przyszłość. Nie szablonuje i nie szufladkuje. A to budzi poczucie bezpieczeństwa.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez slitzikin 01 wrz 2007, 21:32
Amy Lee napisał(a):Szczerze? To ja wolę nieużywanego faceta niż z bagażem iluśtam nieudanych związków (bo jakby któryś był udany, toby trwał nadal :P ).
Każda osoba, z którą człowiek się spotyka jest inna, każdy związek jest zupełnie nowym doświadczeniem, a bycie z kims wcześniej mogło nas czegoś nauczyć, ale mogło też zrazić, zawieść, osłabić, bo poprzedni partnerzy na pewno nie byli manekinami do ćwiczenia trudnej sztuki bycia z kimś, ale żywymi ludźmi ze swoimi wadami i zaletami, którzy mogli i kochać i ranić.


Ja jestem całkiem używany i bardzo łaknę spokojnego, odpowiedzialnego związku, w którym takie kwestie są piątorzędne. Szczerze mówiąc uważam, że jak dwie osoby na siebie trafią i naprawdę chcą być ze sobą nawzajem to taka przeszłość nie ma znaczenia. Ja szczerze mówiąc nawet nie czuję w związku potrzeby rozmawiania o tym, cieszę się tym co jest (chyba że zdarzy się coś, że wypada o tym porozmawiać, ale z tym też nie mam problemu). Co prawda jeszcze mi się nie udało być z kimś naprawdę długo. Może się więc mylę.

Jeśli się nie miało wcześniej kobiety, czy mężczyzny to w dużej mierze nic nie znaczy. Jak napisała Amy każdy związek jest inny, owszem, doświadczenia z poprzedniego mogą i pewnie się przydadzą, ale to jakieś mniej niż połowa, może niż ćwiartka sukcesu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez Amy Lee 01 wrz 2007, 22:13
bethi napisał(a):Człowiek, że tak powiem, "nie spaczony przez przeszłość" jest gotów do kompromisów, współpracy, otwarty na przyszłość. Nie szablonuje i nie szufladkuje. A to budzi poczucie bezpieczeństwa.

Właśnie, bo panowie niektórzy założyli, że jakiekolwiek wcześniejsze doświadczenia wychodzą człowiekowi na korzyść, a rzadko tak jest.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez slitzikin 01 wrz 2007, 23:35
Hm, niektóre prawie na pewno się przydają, a niektóre mogą powodować w kolejnym związku problemu, których gdyby nie wcześniejsze doświadczania pewnie byśmy nie zauważyli albo wręcz wytworzyli.

Przykład, ktoś został zdradzony, potraktowany nie fer, może być nadwrażliwy, przesadnie podejrzliwy itd. Więc tak w 90% się zgadzam, dużo w tym prawdy.

Aha, a jeśli chodzi o sam seks. Wiecie, to natura. Każdy ma zakodowane co trzeba robić :). Owszem, może się zdarzyć coś przykrego, ale nie należy się martwić na zapas, tylko wczuć się w chwilę i cieszyć się nią. Ja bardzo się bałem swojego pierwszego razu, a do dzisiaj pamiętam wszystko, a szczególnie moment kiedy rozebrałem do naga moją dziewczynę :), w ogóle przestałem sie wtedy obawiać, byłem szczęśliwy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 wrz 2007, 01:51
Aha, a jeśli chodzi o sam seks. Wiecie, to natura. Każdy ma zakodowane co trzeba robić :

Ja napewno nie mam...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Matylka 02 wrz 2007, 02:02
Ja napewno nie mam...


Dlaczego tak uważasz?
Pozdrawiam,
Matylka
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 00:41

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 wrz 2007, 03:09
bo ja mam zakodowaną obrzydliwą twarz i zły wygląd,a z tym na seks nigdy nie będe uprawiał sexu...bo nikt ze mną nie będzie chciał....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Matylka 02 wrz 2007, 03:18
Akurat. Wiesz, że nie ładne, co ładne, tylko co się komu podoba. Ja na przykład uwielbiam krzywe nosy i mam męża z super krzywym nosem i nadal ten nos mi się strasznie podoba. Nie możesz być takim pesymistą, błagam. Generalnie nie ma czegoś takiego jak 'zły wygląd'. To ty się tak postrzegasz :( I absolutnie nie możesz!! Popatrz na ludzi, pary naokoło siebie, porównaj sobie sylwetki, poszczególne części ciała. I teraz powiedz mi czy naprawdę uważasz, że jesteś okropny? A może masz piękne głębokie oczy, może ponętne usta, może kształtne łydki, może bujne włosy. Przecież ludzie naokoło nie są ideałami, żadne odsysane modelki ani wysterydowani kolesie. Normalni ludzie, poza tym czym jest "normalność".

I Twój podpis, ech. Nie trzeba być kimś by coś mieć. Trzeba wierzyć w siebie. Każdy z nas jest unikatem :) Wierzysz? :>
Pozdrawiam,
Matylka
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 00:41

Avatar użytkownika
przez slitzikin 02 wrz 2007, 08:43
Dokładnie, wyjdź na ulicę, zobacz co tam się dzieje :D hehe. Zobaczysz, że miałem rację, natura :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do