Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez Pstryk 25 sie 2007, 00:08
Tak, kombinowanie się nie opłaca :D Najlepiej wychodzą rzeczy proste i nie skomplikowane.
Pstryk
Offline

przez ktos_tam 25 sie 2007, 00:19
Ja mam na to troche inne spojrzenie. Nie aż tak bardzo zależy mi na seksie i chęci dorównania w tych sprawach znajomym (chociaż to też troche). Po prostu chciał bym mieć dziewczyne, chciałbym poczuć jak to jest być w związku. Jak widze kumpla z jego dziewczyną to można zobaczyć, że im po prostu wystarczy to że są razem, mogą na sobie polegać, mają swoje plany na przyszłość itp. Widać po prostu spokój i takie dorosłe życie, wspólne wyjazdy, spotkania ze znajomymi przy piwku, zero stresu i pełen luz. Nawet kolesie którzy obecnie nie są w związkach, mają już to doświadczenie i wiedzą "o co w tym biega", mogą być spokojni bo kolejne związki powinny być lepsze.
Ale własnie przydał by sie troche wiecej pewności siebie bo im dłużej jest sie samemu tym trudniej bedzie później.
A co do kontaktów z dziewczynami w przeszłości to chyba nic strasznego mi sie nie przytrafiło. Po prastu zawsze byłem nieśmiały, teraz już aż taki nie jestem, ale i tak mam problem z podrywaniem dziewczyn i wogóle nie mam okazji do poznania nowych dziewczyn...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 sie 2007, 18:51

przez zakochany_playboy 25 sie 2007, 00:35
ktos tam, nie martw sie jesli chodzi o dziwczyny. jesli Ty nie potrafisz to napewno jakas zainteresowana Toba dziewczyna sama zacznie puszczac do Ciebie oko i podrywac ;) a pozniej to juz bedzie latwo ;)
co do pocalunku to tez sie nie martw, nie musisz od razu calowac sie z jezyczkiem ;) potem szybko i naturalnie bedziesz calowal;) pozniej sam dojdziesz w jaki sposob nalezy calowac dziwczyny zeby ciarki przechodzily po niej.
Co do sexu to pierwszy raz bedzie na pewno dla Ciebie stresujacy, nawet jesli dziewczyna bedzie o tym wiedziec ;) poprostu bedziesz sie bardzo tym stresowal ze sobie nie poradzisz, pierwsze kontakty bywaja nieudane ;) ale pozniej dojdziesz do wprawy i bedziesz mogl zaspokajac swoja wybranke np tak jak ja ostatnio, ze 3 razy szczytowala w ciagu jednego szybkiego numerku ( czyli ok 30min). Wiec nie zrazaj siepierwszymi nieudanymi probami, bo to bywa normalne;)
pozdrawiam
zbanowany
Posty
50
Dołączył(a)
22 sie 2007, 13:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy Lee 25 sie 2007, 00:37
ktos_tam napisał(a):Po prostu chciał bym mieć dziewczyne, chciałbym poczuć jak to jest być w związku. Jak widze kumpla z jego dziewczyną to można zobaczyć, że im po prostu wystarczy to że są razem, mogą na sobie polegać, mają swoje plany na przyszłość itp. Widać po prostu spokój i takie dorosłe życie, wspólne wyjazdy, spotkania ze znajomymi przy piwku, zero stresu i pełen luz.

Wiem, wtedy wszystkie codziene sprawy i zwykłe przyjemności bardziej cieszą, wie się, że ktoś o tobie myśli i takie tam... Też bym chciała :(
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 25 sie 2007, 00:55
zakochany_playboy napisał(a):ale pozniej dojdziesz do wprawy i bedziesz mogl zaspokajac swoja wybranke np tak jak ja ostatnio, ze 3 razy szczytowala w ciagu jednego szybkiego numerku ( czyli ok 30min).


:mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: nie no co za skromność i reklama :mrgreen: :mrgreen: ubawiłam się na ciemną noc :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Twilight 25 sie 2007, 08:53
Amy Lee napisał(a):ktos_tam napisał:
Po prostu chciał bym mieć dziewczyne, chciałbym poczuć jak to jest być w związku. Jak widze kumpla z jego dziewczyną to można zobaczyć, że im po prostu wystarczy to że są razem, mogą na sobie polegać, mają swoje plany na przyszłość itp. Widać po prostu spokój i takie dorosłe życie, wspólne wyjazdy, spotkania ze znajomymi przy piwku, zero stresu i pełen luz.

Wiem, wtedy wszystkie codziene sprawy i zwykłe przyjemności bardziej cieszą, wie się, że ktoś o tobie myśli i takie tam... Też bym chciała Sad


Tak, nie ma to jak przedmiotowe traktowanie ludzi. (ja wiem, że Wam nie o to chodzi, ale do tego sie sprowadza) Grzegorz Ciechowski (Republika) napisał kiedyś taki utworów "Sexy doll" i wbrew pozorom, on wcale nie był o seksie, a o odczłowieczonym postrzeganiu partnerów :>

Grzegorz Ciechowski - "Sexy doll" (fragment)

Nieruchoma naga i plastykowa
mogę zrobić z tobą to to co chcę
mogę cię odpychać i i całować
mogę opowiadać ci zły sen...
zły sen ...zły sen... zły sen...

takie same usta masz rozchylone
takie same dłonie wciąż koją mnie
w otwór w plecach wpuszczam ci ciepłą wodę
jesteś żywa bądź tak tak chcę...

tak chcę...tak chcę
na reklamach jesteś mi jakaś obca
na wystawach widzę wciąż siostry twe
nie zamykam na noc two-twoich oczu
wtedy patrzysz na mnie gdy gdy śpię
i
nakręcane ręce obejmują mnie
nakręcane nogi obejmują mnie
nakręcane usta obejmują mnie
jesteś żywa bądź tak tak chcę...
chcę... chcę... chcę... chcę...


Zależy Wam na samym odczuciu bycia w związku, a nie na osobie, z która w tym związku mielibyście być - w sumie, ''kto bądź'', każdą chociaż odrobinę na poziomie osobę można w złudzeniu przerobić na ''na pewno ta odpowiednią''. byle był sam fakt. Znam to, każdy chyba chce czuć to ciepło - ale na szczęście takie postrzeganie mam daleko za sobą... I im szybciej sami sobie z nim poradzicie, tym lepiej dla Was ;) Nie myślcie, że takie mędrkowanie, mówię ''po sobie''.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Re

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 25 sie 2007, 11:36
Mysle ze dobrze by bylo jakbys zaczal szukac sobie dziewczyny, ale bez przymusu. Mozesz pochodzic na dyskoteki do roznych klubow i tradycyjnie zagadywac jakas dziewczyne, postawic piwo, pogadac, potanczyc, dostac numer telefonu :D Sprobuj traktowac takie cos na spokojnie, bez myslenia od razu o jakichs zoobowiazaniach wobec dziewczyny poznanej raz w klubie. Jesli wlasnie nie potrafisz zbyt dobrze gadac z dziewczynami to moze postaw na taniec. Kazdy moze nauczyc sie tanczyc, poza tym sama to przyjemnosc. Jesli kiepsko by Ci szla rozmowa z dziewczyna to zawsze mozesz jej powiedziec zebyscie poszli na parkiet, mysle ze po udanym tancu o wiele lepiej by sie wam rozmawialo.

Ja za kilka dni jade na oboz taneczny. Lubie tanczyc, chociaz na razie srednio mi to wychodzi no i brak mi pewnosci siebie. Ostatnio chcialem poderwac jedna dziewczyne z klasy, bylismy na imprezie w kilkanascie osob z klubie, ale jakos sie przestraszylem na parkiecie i nie mialem odwagi sie do niej zblizyc. Mam nadzieje ze po obozie i lekcjach tanca tak normalnie przelamie sie.

Mozesz tez poszukac na kanalach ircowskich jakichs dziewczyn z ktorymi sie milo gada i probowac sie umawiac, wiadomo ze nie od samego poczatku :D.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

przez Amy Lee 25 sie 2007, 12:36
Twilight napisał(a):Tak, nie ma to jak przedmiotowe traktowanie ludzi.

No wiesz co? :(

To już się nie można nawet na chwilę rozmiękczyć i pożalić, że się też marzy jak dziecko, co ma niewidzialną przyjaciółkę i chce księcia z bajki :(

Ja jak już mówiłam, jestem ostatnią osobą, która by się wiązała z kimś dla samego wiązania, a teraz nie ma w moim otoczeniu żadnego człowieka, który by mnie interesował jako partner i człowiek :roll:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 04:07
Amy, toć mówię, że wiem, iż nie o to Wam chodzi - wyraźnie to napisałem. Co nie zmienia faktu, że takie marzenia są właśnie samym chciejstwem faktu bycia z kimś, niż bycia z konkretną osobą. (jak sama stwierdziłaś, nie masz nikogo takiego w otoczeniu)

Takie myślenie najlepiej wyplenić sobie jak najszybciej i nauczyć się być szczęśliwym samemu - wtedy można całkiem szczerze, tylko ze względu na ta osobę, a nie na własne potrzeby bliskości, być z kimś, gdy już na taką osobę trafimy. IMO.

Homer Simpson napisał(a):Mysle ze dobrze by bylo jakbys zaczal szukac sobie dziewczyny, ale bez przymusu.


Z tym się całkowicie nie zgadzam, według mnie to totalna bzdura. To nawet ''bez przymusu'' jest szukanie na siłę, przez co się znajduje figę, często robaczywą. Podczas takiego szukania nie widzi się ludzi takimi, jacy są, tylko dopasowuje ich pod swoje wyobrażenia, tworzy się wizje jakiejś osoby i za ta wizje bierze kogoś, kto nią nie jest i nie będzie. (bo będzie sobą) Rzecz w tym, że to wychodzi później i same z tego kłopoty, a pół biedy jeśli kłopoty tylko, a nie cierpienie.

Nie szukać, nie kombinować, żyć szczęśliwie samemu, a gdy zechcemy wtedy z kimś być - to szczerze tylko ze względu na ta osobę, a nie ''chciejstwo bycia''.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 26 sie 2007, 12:55
Mysle ze chodzenie na imprezy np. do klubow samemu lub z kumplami wcale nie jest na sile. Mozna sobie wypic piwo, drinka czy co tam jeszcze sie da, wypatrzyc jakas dziewczyne i sprobowac ja zagadac. Jesli sie okaze ze sie z nia fajnie gada, (ale gada, a nie wylacznie popisuje i zartuje), to mozna z nia potanczyc dla samej chociaz przyjemnosci z tanczenia, zapytac o numer telefonu i jakos kontynuowac znajomosc... To wcale nie jest na sile, wcale nie trzeba startowac z podejsciem ze ta dziewczyna musi byc moja.

Jesli poznana dziewczyna nie odpowiada to wcale nie trzeba kontynuowac znajomosci, a ja wiem czy dziewczyna mi sie podoba zazwyczaj po pierwszej rozmowie. Zawsze probuje podac jakis powazniejszy temat, zeby mogla wykazac sie swoim intelektem i madroscia.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

przez Pstryk 28 sie 2007, 20:17
Homer Simpson napisał(a):Zawsze probuje podac jakis powazniejszy temat, zeby mogla wykazac sie swoim intelektem i madroscia.

Twoje podejście wydaje mi się całkiem zdrowe i fer.
Wiecie, mężczyźni mają więcej desperacji w sobie ;) za to kobiety są bardziej bezwzględne :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 28 sie 2007, 20:59
Najgorzej mi idzie z samym odezwaniem sie do dziewczyny :D

Jedna dziewczyna z klasy mi sie bardzo podoba i wiem ze jest inteligentna i madra (co do madrosci nie jestem do konca pewien).
Przyklad: podczas wycieczki szkolnej do Londynu bylismy na placu Trafalgar i akurat byl tam ogromny protest muzulmanow. Chodzilo im o karykatury Mahometa i nieszanowanie ich praw w Europie. Zapytalem sie tej dziewczyny co sądzi o tym protescie i czy nie wydaje sie jej ze maja troche racji. Ona na to, ze nie za bardzo, bo chrzescijanie sa o wiele bardziej przesladowani na Bliskim Wschodzie. Prawda, jej odpowiedz nie zwala z nog, ale jakas glupia dziewczyna nie mialaby za bardzo zdania na ten temat.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

przez Pstryk 28 sie 2007, 21:05
Wydaje mi się, że testujesz dziewczyny, żeby się przekonać, czy są Ciebie warte.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 28 sie 2007, 21:10
Byc moze.. ale czy to jest zle? Po prostu nie lubie zawierac znajomosci z glupimi dziewczynami, ale z inteligentnymi i wrazliwymi.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do