Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez bibi 14 lut 2006, 09:05
ojej. a ja z wyboru jestem sama.
to chyba dobrze , bo zostają mi oszczędzone takie rozważania na temat miłości, te rozterki, dobrze? czy źle?
nie twierdzę że nie potrzeba mi miłości --potrzeba bardzo dużo. ale ja ją mam bezwarunkową--dlatego moge sobie pozwolić na takie zdanie.
trzymajcie się zakochani!!!
postawcie na miłość bezwarukową --ale tez nie zapominajcie o sobie.
buziaki :*:*
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 14 lut 2006, 09:09
Wiem, ze z pełną swiadomoscia robie wszystko zeby ten zwiazek rozwalic, chyba po to zeby sama sobie udowodnic, ze nie nadaje sie, ze nie umiem zalozyc rodziny i utrzymac zwiazku ( zreszta to mi zawsze powtarza ojciec). Mimo, ze kocham, sama wszystko psuję. Zreszta czy to mozna nawzac miłoscia? Gdybym kochala to nie raniłabym drugiej osoby swoimi bezsensownymi zarzutami, nie bylo by jakichś fochów, kaprysów, odsuwania się od partnera.
Wydaje mi sie, że nie potrafię dac milosci i ciepła drugiej osobie, ze nie powinnam nikogo unieszczesliwiac. Nie wierze w siebie, zastanawiam sie po co taki ktos jak On jest z takim grubym, brzydkim potworem jak ja. W dodatku znerwicowanym. Nie umiem podjac jakos decyzji, np. o leczeniu. Wiem, ze powinnam się leczyc i to jak najszybciej, bo jest coraz gorzej, ale sa takie dni, ze najchetniej bym to wszytko olała, zamknela sie w pokoju i niech sie wszyscy ode mnie odczepia.
Ostatnio wkreciłąm sobie jazdy, ze jak nie poszlismy do tego lekarza, to ze on mnie juz olewa, bo przeciez wie, ze ja sie po prostu boje tam isc, bo boje sie, ze uslysze cos zlego. A on tymczasem sie dostosowal tylko do mojego: nie chce isc, dobrze sie czuje :( no i jak sie zaczelam nakrecac, to juz gladko polecialo dalej. zeby sie calkiem zdolowac to zrezygnowalam z konkursu fotograficznego, bo mi sie ubzduralo, ze w sumie to jego aparat i nie mam prawa robic nim zdjęć :( Ech.. teraz powinam sie zbierac z córcią do przedszkola i juz sama mysl o drodze do niego mnie przeraza :( :cry:
Nie wiem, jakos ostatnio zreszta łapię dołki :( :cry: i marudze :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

przez Dana 14 lut 2006, 12:00
[quote="Aniolek_74"]Wiem, ze z pełną swiadomoscia robie wszystko zeby ten zwiazek rozwalic, chyba po to zeby sama sobie udowodnic, ze nie nadaje sie, ze nie umiem zalozyc rodziny i utrzymac zwiazku ( zreszta to mi zawsze powtarza ojciec). Mimo, ze kocham, sama wszystko psuję. Zreszta czy to mozna nawzac miłoscia? Gdybym kochala to nie raniłabym drugiej osoby swoimi bezsensownymi zarzutami, nie bylo by jakichś fochów, kaprysów, odsuwania się od partnera.
- Aniołku trzymaj się, MAM dokładnie tak samo. Agnes - dzięki za słowa otuchy, wczoraj był dołek, dziś już lepiej, jednak myślę, że zamiast wymagać od innych tzreba wymagać od siebie. Fakt czasem za bardzo dążę do perfekcji. Bogu dzięki, że On mnie jednak rozumie, bo sama bym ze sobą nie wytrzymała. Wszystjkiego NAJ z okazji WALENTYNEK zakochanym i wszystkim innym!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 14 lut 2006, 12:49
Dana napisał(a): Bogu dzięki, że On mnie jednak rozumie, bo sama bym ze sobą nie wytrzymała.


Święte slowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Nerwica a seks

przez potwórzbagien 14 lut 2006, 15:06
witam,
wiem że temat to wstydliwy i nieco frywolnie wyzwolony, ale za to w mym mniemaniu cholernie istotny i cholernie przykry.
to może na początek ja. ("urzekła mnie twoja historia").
jest tak: generalny spadek zainteresowania seksem. nie nagły - stopniowy od dość długiego czasu, obecnie przeradzający się w niechęć i lęk. gdy jednak już do tego zbliżenia dochodzi, wrażenia są przykre. odczuwam mdłości, przyjemność jes totalnie szczątkowa i miesza się z bólem. dochodzą do tego kłopoty natury, hm, technicznej. (jestem facetem, żeby było jasne). niemożliwością jest, aby druga osoba przyprawiła mnie o eksplozję świateł, choćby poświęciła na to dziesięć godzin, if you know what i mean. każde takie przykre doświadczenie oddala mnie od kolejnej próby.
chciałem się tylko dowiedzieć, czy jestem odosobniony w tej wątpliwej przyjemności.
dziękuję.
i am a man
i am a slime
a little nervous all the time
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 lut 2006, 14:59

Avatar użytkownika
przez roccola 14 lut 2006, 15:21
Witaj wiesz mało napisałeś o sobie..Czy może miałeś jakies przykre doświadczenie z kobieta..coś co silnie na ciebie podziałalo w negatywnym znaczenie...a może niewłaściwe wychowanie sexualne...złe kształtowanie twoich poglądów na sex...Osobiscie znam takie przypadki ja kTy i musze Ci szczerze powiedzieć ze potrzebna Ci fachowa pomoc...Coraz czesciej będziesz unikac kontaktów sexualnych...co spowoduje frustracje na innych płaszczyznach Twojego życia...Kuj zelazo póki gorące... ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Dana 14 lut 2006, 15:23
Bardzo dobry i ważny temat. Odkąd zaczęłam brać leki spadło u mnie zainteresowanie sexem. Odzcuwam to jako gwałtowany spadek, bo wcześniej, choc z silną nerwicą jedyną udaną sferą życia było właśnie życie sexualne. teraz po prostu nie mam ochoty,. Czasem też mi niedobrze, gdy o tym pomyślę. Czasem jest lepiej. Ciekawe kiedy to minie.....
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez toya75 14 lut 2006, 15:30
Witaj :D U mnie też spadło zaiteresowanie sexem gdy zaczęłam brać leki,a wcześniej miałam az za duze potrzeby.Byc moze nie zaspokojone pragnienia doprowadziły mnie do nerwicy lękowej ale tego nie wiem.
toya75
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 14 lut 2006, 15:31
Dana ale u ciebie spadek libido to skutek brania tabletek.Potwórzbagien nic na temat tabletek nie pisał...więc u niego sa to przyczyny psychiczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 14 lut 2006, 16:13
Fakt, ze tabletki przytłumiają skutecznie zainteresowanie seksem. ( Powinni niektóre leki zboczencom podawać... ;) ) Potwórzbagien ma rację. Potem kazde przykre doswiadczenie oddala ochotę na próbowanie po raz kolejny. Bo od razu w umyśle powstaje myśl, a co będzie, jak znowu nie wyjdzie, albo cos będzie nie tak i.t.d. no i można się nieźle nakręcić tymi myślami... Co w konsekwencji spowoduje totalne odsuniecie na plan dalszy spraw seksu. A temat jest niestety dość powazny bo pokażcie mi kogoś kto jest w zwiazku i ta druga strona cierpliwie czeka ileś tam czasu, az do czegos dojdzie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

przez Dana 14 lut 2006, 17:34
Roccola , zgadza się, że od lekasrtw i że to problem inny niż u Potwórzbagien, ale jako taki sam w sobie ciekawy również dla tych którzy biorą tabletki, no bo leczenie trwa miesiącami, a nawet latami , a tu nie można mieć normalnego życia sexualnego... Wytrzymałość partnera też rzecz sporna, o czym napisała Aniołek, no bo jak skazywać kogoś na wieczne czekanie...
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez atrucha 14 lut 2006, 18:38
Z tego co wiem (czytałam!),większość leków stosowanych w nerwicy lękowej powoduje u mężczyzn zmniejszenie zainteresowania sexem i nie rzadko impotencję. U kobiet podobnie działają.. Sama jestem na tabletkach i pewnie osłabiają mój popęd ale nie odczuwam tego jakoś specjalnie mocno ;)

Nie wiem,jak to wygląda u facetów,którzy mają nerwicę a nie leczą się farmakologicznie.. Kobitką jestem.. ;) :D
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 14 lut 2006, 19:47
:?
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do