Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Ania1987 17 mar 2007, 14:37
Piotrek napisał(a):I nie jest tu ważne jak się przy tym wygląda, ale jak to się robi


:lol: niezłe Piotrek

Ja uważam że najważniejsze jest to czy darzą się dwie osoby prawdziwym uczuciem, jeśli tak jest to potem już samo wszystko idzie w danym kierunku :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez szcz25 17 mar 2007, 14:48
Witam wszystkich!

ja mam troche inny problem:(chyba nie potrafie sie juz zakochac! Ale zaczne od poczatku. Jakies 6 lat temu zauroczylem sie po uszy w pewnej dziewczynie. Byl to zarazem moj pierwszy zwiazek w zyciu. Czulem sie cudownie, glowa w chmurach, moglem przenosic gory i takie tam;) Trwalo to tak przez ok 5 miesiecy, az do pierwszego zblizenia seksualnego. Po tym zdarzeniu jakbym dostal czyms w glowe:( Zaczalem miec watpliwosci czy ja kocham i czy mi sie rzeczywiscie odpowiada.Byl to straszny okres bo z jednej strony bardzo mi na niej zalezalo a z drugiej ciagla niepewnosc czy "to jest to"walczylem tak ze soba ok pol roku i problem "rozwiazal sie" sam:/.Rozstalismy sie gdyz ona poznala kogos innego.Byl to dla mnie szok i strasznie ciezko to znioslem. Pozniej przyszly studia, ja przestalem juz tak intensywnie o niej myslec,ale tez nie moglem spotkac dziewczyny ktora odpowiadala by mi tak jak tamta. Czas lecial a tu wciaż nic:/Zaczaly wtedy pojawiac sie mysli czy wszystko ze mna w porzadku, mimo ze mialem powodzenie u dziewczyn to nie moglem spotkac tej jedynej.Pojawily sie wtedy mysli o moim seksualizmie,a konkretnie lek prze homoseksualizmem (mialem mysli ze moze jestem gejem,ze nie bede miec normalnej rodziny,dzieci:() Lęki tak sie nasiliły i nagle bummm..imprezka z trawka i zaczelo sie:( lęki,lęki i jeszcze raz lęki(wtedy nie wiedzialem ze to nerwica wiec bylo naprawde ze mna kiepsko) W moim przypadku szybko jednak "zdiagnozowalem" siebie nie poddalem sie jednak i walczylem z tym(wychodzilem z domu,sport,studia) mimo ze bylo ciezko staralem sie pozytywnie myslec i jakos z tym radzic. "Problem" homoseksualizmu szybko sie rozwiazal bo zdalem sobie sprawe tylko sobie to "wkrecalem" i na 100% jestem hetero(az dziw ze mozna sobie takie rzeczy wmowic:P) Nerwica powoli ustepowala czylem sie calkie dobrze,ale do czasu pozostal problem "zakochania sie".Zaczalem spotykac sie z dziewczynami i na poczatku bylo ok ale po uplywie jakiegos czasu stwierdzalem ze ich nie kocham i ze to nie jest to:/ Bardzo mnie to frustrowalo jak widzialem znajomych w szczesliwych zwiazkach a mi sie ciagle nie udaje.Niestety taka sytuacja powodowala u mnie nawroty nerwicy.Pragnienie prawdziwej milosci stalo sie w moim przypadku jedynym celem w zyciu i wiedzialem ze jak ja spotkam to nerwica minie.Rok temu poznalem dziewczyne i bardzo dobrze mi sie z nia spedzalo czas,nie bylo jakiegos wielkiego zauroczenia, powiedzialem sobie ze w tym przypadku to prawdziwe uczucie moze nadejdzie ,nerwica ustapila bylo naprawde dobrze. Niestety, teraz po uplywie roku znow nie jest najlepiej, wydaje mi sie ze to uczucie jedak nie nadeszlo,znow pojawiaja sie dylematy czy to jest ta osoba z ktora chce byc?czy "chemia" kiedys mnie jeszcze dopadnie??z jednej strony jest ok a z drugiej chyba oczekiwalem czegos wiecej:/jestesmy razem ale coraz czesciej mam dylematy co dalej?tymbardziej ze od jakiegos czasu widuje sie z nia tylko w weekendy bo pracuje chwilowo w innym miescie:/ moze cos zmieni sie jak wroce?
Jesli chodzi o nerwice to nigdy sie nie leczylem,moze oprocz magnezu z wit b6 i neromixu,wiem jednak ze jakby rozwiazal sie moj problem to nerwica odejdzie,gdyz juz nie raz odchodzila w sytuacjach kiedy wydawalo mi sie ze znalazlem w koncu ta druga polowke,mam nadzieje ze sie jakos ulozy:)walcze:)

sorki za tak dlugi list,pozdrawiam wszystkich i zycze powodzenia w walce!!!jestem pewien ze nierwica jest uleczalna tylko trzeba znalesc w sobie problem,dacie rade!!!:) zastanawiam sie czy w moim przypadku nie odwiedzic w koncu psychologa, bo z tego co tu widze wiekszosc z was poleca terapie, trzymajcie sie
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 mar 2007, 13:40

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 mar 2007, 15:09
szcz25
Myślę, że powinieneś cierpliwie czekać na to prawdziwe uczucie. A może żyjesz tęsknotą za tą pierwszą? I gdy poznajesz dziewczynę - staraj się jej z tą pierwszą miłością nie porównywać. Każda osoba jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju! I jeszcze jedno - nie szukaj miłości na siłę - bo to nie będzie miłość. To znaczy nie wymuszaj w sobie uczucia do osoby - prawdziwe uczucie nie jest wymuszone - samo przybywa. Być może coś jeszcze zaiskrzy między Tobą a twoją dziewczyną, ale nie wiem ...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Justynka 17 mar 2007, 15:12
To dobrze ze długi list, łatwiej się rozeznać co i jak ;)
Mnie się wydaje,że może masz problem pt. lęk przed bliskością (patrz-inny temat na tym samym forum ;) ) Za każdym razem, jak już zaczynałeś się bardziej angażować, pojawiają się pytania czy aby na pewno to jest to, czy ja ją kocham itp. Ale jak inaczej drogi szcz25 się o tym przekonać, jak nie przez bycie blisko drugiej osoby :?: A ty troszkę jakby (wybacz) uciekasz wydaje mi się.
szcz25 napisał(a):wiem jednak ze jakby rozwiazal sie moj problem to nerwica odejdzie,gdyz juz nie raz odchodzila w sytuacjach kiedy wydawalo mi sie ze znalazlem w koncu ta druga polowke,mam nadzieje ze sie jakos ulozy:)walcze:)

Znalezienie partnera nie wyleczy cię z nerwicy :-| Też kiedyś próbowałam w ten sposób. Wydawało mi się,że do szczęścia brakuje mi tylko faceta, a jak go wreszcie znajdę, problemy miną. Nie minęły..............
oczywiście polecam odwiedziny u psychologa. Opowiedz mu o swoich wątpliwościach, na pewno coś poradzi :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez Jara79 17 mar 2007, 15:19
Zgadzam sie z Tobą justynko że to może być lęk przed bliskościa. Niby na początku jest dobrze w związku ale po pewnym czasie przychodzą wątpliwości czy to napewno to. Walczę sam z tym od dwóch lat i się nie poddaję bo wiem że to tylko choroba. Jedynie co Ci moge doradzic z prktyki to nie zrywać z tą dziewczyną, nie szukać w niej tego czego szukasz tylko zacząć od naprawy siebie czyli niestety droga i długa terapia psychoterapeutyczna gdyż tylko ona pomaga gdy się ma taki metlik w głowie.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 gru 2006, 13:48
Lokalizacja
Gdańsk

przez szcz25 17 mar 2007, 15:34
dzieki za szybka odpowiedz!!:)

Znalezienie partnera nie wyleczy cię z nerwicy Też kiedyś próbowałam w ten sposób. Wydawało mi się,że do szczęścia brakuje mi tylko faceta, a jak go wreszcie znajdę, problemy miną. Nie minęły..............


moze nie wyleczy ale napewno pomoze mi w radzeniu sobie z nia,tym bardziej ze to jest jedyny problem ktory powoduje u mnie reakcje nerwicowe i tylko w tym konkretnym przypadku sie one pojawiaja.Jak zaczynalem zwiazki z moimi bylymi to nerwica ustepowala i pojawiala sie dopiero wtedy kiedy stwierdzalem ze to nie to.Moze masz racje ze uciekam od tego, a moze zeczywiscie porownuje pozniejsze zwiazki do tego wyidealizowanego (trodne slowo;P) pierwszego, kiedy chyba jeszcze emocjonalnie nie mylem gotowy na powazny zwiazek. Poza tym mam fajna prace, super rodzicow i przyjaciol, oraz zainteresowania wiec mam nadzieje ze jednak jakos sie ulozy. Najbardziej wkurza mnie jednak ciagle myslenie co zrobic zeby bylo ok i ciagle analizowanie.Do tej pory jakos sobie radze z nerwica i potrafie normalnie zyc. Raz jest jest raz jej nie ma. Nota bene calkiem ok w momentach jak bylem sam i mowilem sobie ze jakos sie ulozy i w koncu sie zakocham!
pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 mar 2007, 13:40

Avatar użytkownika
przez Atkaa 17 mar 2007, 16:02
Piotrek napisał(a):I nie jest tu ważne jak się przy tym wygląda, ale jak to się robi Twisted Evil prawda? Embarassed

no ładnie, temat było o zakochaniu a wy już o "kochaniu" :twisted: I oczywiście kto? Piotruś i Darek :twisted: A zapowiadali się na takich grzecznych :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez szcz25 17 mar 2007, 16:06
hmmm...przeczytalem topic o leku przed bliskoscia i wydaje mi sie ze to niekoniecznie musi byc to, poniewaz nie mialem nigdy problemow z kontaktami mesko-damskimi, ale np na moje zachowanie moze miec wplyw to ze od zawsze w domu sex byl tematem tabu i w zasadzie nie rozmialem na ten temat z rodizcami. W przypadku pierwszej dziewczyny wyszla chyba niedojrzalosc i brak gotowości na taki krok co spowodowalo konflikt w srodku mnie.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 mar 2007, 13:40

przez Jara79 17 mar 2007, 16:08
jeśli się jest na forum "nerwica lękowa" i pisze się o zakochaniu to nie stety wychodzą też problemy z tym związane, a sporym jest zapewne lęk przed bliskością który z tego co wiem ukrywa się a wychodzi gdy się zakochamy i wówczas dostrzegamy ten problem -wielkie problemy z utrzymaniem związku a po pewnym czasie z natrętnymi myslami typu "zerwać, uciec"
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 gru 2006, 13:48
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 mar 2007, 16:17
Atkaa napisał(a):A zapowiadali się na takich grzecznych

"bad boys, bad boys, what you're gonna do, what you're gonna do, when they come for you" :lol:

A co do problemu jaki się tu rozwinął - mam coś takiego, że obawiam się sytuacji, gdy poczuję, że się zakocham (a naprawdę będzie to tylko zauroczenie), zaangażuję się, przyjdzie wzajemność z drugiej strony, a ja w pewnym momencie dojdę do wniosku, że to nie jest ta osoba i ta miłość. I potem: albo będę się męczył w związku z osobą, której nie dam prawdziwego uczucia, albo zerwę z tą osobą i w ten sposób ją zranię. Nie chcę - szczególnie tego ostatniego. Czy jest jakiś złoty środek na uniknięcie takiej sytuacji?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Jara79 17 mar 2007, 16:25
te lęki mają tak zwani ludzi wrażliwi którym ciężko przychodzi ranienie innym. Nie stety własnie tego też boję się najbardziej - że zaangażuję drugą stronę a sam po pewnym czasie stwierdzę że to nie to i będzie trzeba zerwać. Jest od dwóch lat z kobietą którą ciężko było "zdobyć" a jak juz sie udało to pojawiły się u mnie lęki przed tym że stwierdzę że to nie to i będę musiał zerwać a to ją strasznie skrzywdzi. Chodze na psychoterapię i mam nadzieję że wyjdę z tego i życzę tego wam. pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 gru 2006, 13:48
Lokalizacja
Gdańsk

przez szcz25 17 mar 2007, 16:47
Ja tez mam cos takiego jak wy,tylko ze w moim przypadku bardzo, bardzo chce sie w mojej dziewczynie zakochac, bo wiem ze jej bardzo zalezy na mie i nie chce jej ranic:( a niestety juz pare osob zranilem w zyciu i chce tego uniknac:( Jara79 z tego co piszesz ty kochasz swoja dziewczyne i lęki pojawily sie u ciebie po pewnym czasie, u mnie jest roche inaczej- bylo nam od zawsze dobrze, ale nigdy nie czulem sie zakochany w niej i to jest ten problem:/ Moze psycholog bedzie potrafil mi odpowiedziec na pytanie czy poprostu nie trafilem na ta wlasciwa czy moj problem lezy gdzies glebiej.A co do tego, Jara 79, co napisales a propos cieżkiego zdobywania twojej dziewczyny,to chyba faceci maja troche taka natury zdobywcy i jak juz im sie to uda to pojawiaja sie takie mysli czy przypadkiem nie osiagnales swojego celu i nie chcesz znow zaczac zdobywac:/
pozdro
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 mar 2007, 13:40

przez Jara79 17 mar 2007, 17:57
to prawda że lęki pojawiły sie u mnie po pewnym czasie. Co do zdobywania to nie jestem typem który skacze z kwiatka na kwiatek. Podoba mi sie charakter mojej dziewczyny ale lęki pomimo pracy nad nimi nie mijają
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 gru 2006, 13:48
Lokalizacja
Gdańsk

przez misiaczek 17 mar 2007, 22:39
ja miałam problem biorąc tabletki antykoncepcyjne miałam totalną odrazę do sexu a po odstawieniu teraz jest super uwielbiam to :lol:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 sty 2007, 11:04
Lokalizacja
CZęSTOCHOWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do