Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez iwo4 15 kwi 2006, 19:12
Widzisz.. ja mysle ze po czesci zmuszalam sie dlatego, ze Ci faceci byli naprawde wspaniali... i dla mnie i w ogole jako ludzie... a ze mnie kochali to i ja czulam sie do tego zobligowana (wiem ze to nie jest normalne, ale to wynika wlasnie z mojego dziecinstwa)... w kazdym razie ciezko to zrozumiec komus, kto nie ma tego problemu
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

przez Minhoi 15 kwi 2006, 19:24
Davey Havok napisał(a):Chciałbym wszystko od razu... Ciężka sprawa, ale gdzieś musi być rozwiązanie...


Davey, niecierpliwość jest też cechą wieku... im jestesmy starsi tym cierpliwsi, mniej narwani, tym bardziej potrafimy czekać... mówię to patrząc na siebie. Kiedy miałam kilkanaście lat, nie było dla mnie później, jutro, za chwilę, wszystko musiało byc teraz natychmiast i najlepiej wszystko naraz. Teraz jest we mnie wiecej cierpliwości:)
tez jestem DDA, po kilkuletniej terapii, pozdrawiam:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez Davey Havok 15 kwi 2006, 19:26
Według mnie miłość powinna być świadomym wyborem...

W każdym razie ja się zmusiłem tak po prostu - nie wiem, czułem litość dla słabości tej dziewczyny?

Tylko... kurczę... ten przymus idealnego myślenia... przymus bycia OK i fair nawet we własnej głowie...

JEstem DDA...

Przecież można być szczęśliwym...

TYlu ludzi się niczym nie przejmuje...

[ Dodano: Sob Kwi 15, 2006 6:28 pm ]
Davey, niecierpliwość jest też cechą wieku...


A ile masz lat? ;D

Kilka lat terapii... Jeeez, przeraza mnie to :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
09 kwi 2006, 13:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 15 kwi 2006, 20:41
No cóż. Ja też utrzymywałam swój związek na siłe i nawet kiedy się to wszystko rozpadło to widywałam się z moim eks mając nadzieję, żę jeszcze bedziemy razem. W sumie to dziwne, bo doszłam do wniosku, że to co czułam, to raczej nie było miłością. Teraz też coraz częściej zastanawiam się czy potrafię kogoś pokochać.
Jestem dorosłym dzieckiem alkoholików. Od małeo nie okazywano mi jakichś wielkich uczuć i boję się, że ja to odziedziczyłam. Może i jestem zbyt ufna, ale nie umiem obdarzyć ludzi innym uczuciem niż sympatią.
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez forever 15 kwi 2006, 20:57
ivo może masz niskie poczucie własnej wrtości, nie potrafisz przyjąć miłego gestu od mężcyzny bez przymusu odwdzięczenia się.
Nie wierzysz w to, że ktoś bezinteresownie potrafi Cię czymś obdarzyć.
u mnie w niektórych związkach z ludzmi trudno jest mi wyrazić swoje zdanie, a im dalej się zabrnie tym trudniej to odkręcić, a inni mylą się co
do nas bo myślą, że akceptujemy ich zachowania.
Teraz jest dużo lepiej pod tym względem już nie angażuję się w związki w których nie czuję się swobodnie. Nigdy nie miałam faceta.
wybaczyć to znaczy wszystko zrozumieć
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
20 mar 2006, 23:52
Lokalizacja
pruszków

Avatar użytkownika
przez Davey Havok 15 kwi 2006, 22:37
forever napisał(a):u mnie w niektórych związkach z ludzmi trudno jest mi wyrazić swoje zdanie, a im dalej się zabrnie tym trudniej to odkręcić, a inni mylą się co
do nas bo myślą, że akceptujemy ich zachowania.



Moge sie w zasadzie pod tym podpisac...


forever napisał(a):Nie wierzysz w to, że ktoś bezinteresownie potrafi Cię czymś obdarzyć.


A ja z kolei tak bezinteresownie obdarzam, ze bardziej nie mozna :) To plus, tylko zeby to dac wlasciwej osobie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
09 kwi 2006, 13:39

Jak mam Mu powiedzieć...że to objawy nerwicy lękowej?!

przez magduś 25 kwi 2006, 13:01
Jak mam mu powiedziec, że musi się leczyc...a jak jeszcze bardziej sie pogrązy? załamie...że znów mu coś nie wychodzi...następny problem...strach przed chorobą! Pomóżcie prosze...jak Wy sie dowiedzieliście o chorobie? Od kogo?
Jestem Jego dziewczyna...objawy ma od pół roku...dusznosć kołatanie serca, bóle w okolicach serca...mdłości, bezsenne noce, strach przed śmiercią...przed przyszłoscia...-badania wykazały ze ma zdrowe płuca i serce... Teraz już wiem że to nerwica...
Doradźcie mi prosze...w jakiej sytuacji najlepiej Mu o tym powiedzieć, w jaki sposób? czego moge się spodziewać po Jego reakcji?
Pomóżcie prosze...w czwartek mam sie z Nim zobaczyć-tak bardzo chce by był zdrowy....
Szczęście to nie tylko to co nam los daje, ale i to czego nie zabiera!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 kwi 2006, 10:59
Lokalizacja
kraków

Avatar użytkownika
przez dzasti13 25 kwi 2006, 13:14
MAgdus!
Z tego co zrozumialam to chodz o twojego chlopaka ktorego wyniki ty masz!
POwiem ci , ze musisz mu powiedziec bardzo spokojnie , powiedz mu ze bedzeisz przy nim i nieopuscisz go, ze wyjdzie z tego jesli sie niepodda i bedzie walczyl z lekami , terapia jast niezastapiona wiec na nia tez musi uczeszczac, powiedz mu , ze bedziesz zawsze przy nim kiedy bedzie zle i dobrze!Powiedz mu , ze chodz nieiesz co czuje i jak cierpi od srodka bedziesz pomagac mu ze wszystkich sil!
Niewiem jaki z niego charakter i czy sie nie wzburzy i niezaprzeczy wszystkiemu!Ale daj mu wolna reke do wypowiedzenia sie chodzby nawet racji niemial!
Madzis musisz byc silna kobieta , uwierz mi ja mam spokojnego cholpaka choruje od roku ,a le on juz nieraz naprawde niewytrzymuje!Dlatego trzymam kcuki za ciebie z za niego , niepoddawaj sie i badz twrda! :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez roccola 25 kwi 2006, 14:44
Jego choroba (kiedy juz bedzie próbował z niej wyjść) bedzie takze dla Ciebie ogromnym testem na wytrzymałość...Proponuje jednak szczerą bardzo delikatna rozmowe. Tyle możesz mu dac natomiast jak zareaguje ?tego niewiadomo.Wiem jedno ze jezeli jest w błędnym kole, nie wie co robić , co mu dolega..to bardzo mu pomożesz mówiąc i uświadamiając go w tej chorobie. To będzie jego pierwszy wielki krok. :) Zycze powodzenia.
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Lęk przed bliskością

Avatar użytkownika
przez Davey Havok 25 kwi 2006, 14:50
Poszukuję książki w formie e-booka o tym samym tytule. Myślę, że może być przydatna także dla nerwusków no i DDA :) Jeśli ktoś ma, bardzo serdecznie proszę o kontakt :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
09 kwi 2006, 13:39

przez Minhoi 25 kwi 2006, 15:06
Czytałam i posiadam, niestety w fizycznej postaci.
Polecam !
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

mam mu powiedzieć wprost?

przez magduś 25 kwi 2006, 17:56
Powinnam go jakoś przygotować? czy powiedzieć wprost? Naprawde zastanawiam się w jakiej formie to zrobić...zbieram materiały na temat... szczerze powiem ze takze i niektóre Wasze wypowiedzi...objawy które się pokrywaja...chce mu uświadomić że nie jest sam...że z tą chorobą da się żyć i z nia wygrać!
Moze to zły pomysł...ale gdyby ktoś z Was napisał kilka słów od siebie...dla Piotra-mojego chłopaka...nikogo tak nie zrozumie jak was...Wydrukowała bym i mu dała...moze to też jaoś pomoze... :?
Miał ciężkie dzieciństwo...ojciec alkoholik-nie doznał miłosci, czułosci, zrozumienia...ciężko mu jest odnaleźć sie ... Teraz już wiem dlaczego sie wciąż boi!
Szczęście to nie tylko to co nam los daje, ale i to czego nie zabiera!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 kwi 2006, 10:59
Lokalizacja
kraków

Avatar użytkownika
przez bibi 25 kwi 2006, 18:10
ja bym mu się zuciła na szyje i krzykneła
-" Kochanie jesteś zdrowy!!! to tylko nerwica!!! a tak się bałam że to cos poważnego ufff... tak się ciesze:D:D!!!"
tak bym zrobiła ja --BIBI
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez magduś 25 kwi 2006, 18:22
:D bibi "rozbroiłaś" mnie! Naprawde... :D może masz racje...przyjmie to wtedy jako nic poważnego...moze nie bedzie tego tak przeżywał? Tylko zeby wtedy nie zbagatelizował sprawy...?
Dzięki za podpowiedź...pomyśle o tym!
pozdrawiam!
Szczęście to nie tylko to co nam los daje, ale i to czego nie zabiera!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 kwi 2006, 10:59
Lokalizacja
kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do