Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nerwica a związek (seks)

przez Misiek 19 wrz 2008, 13:39
Śmiech i poczucie humoru... to chyba we wszystkim pomaga :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 19 wrz 2008, 14:34
No ponoć na zmarszczki szkodzi. Ale kto tam lubi królowe lodu - nawet jak mają skórę jak pośladki bobasa. A facetom to podobno nawet dodaje uroku :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

ZDRADA

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 18 lis 2008, 00:47
Jak już był ten temat, to przepraszam, ale wlaśnie mam obsesyjne przeczucie, że jestem zdradzana :(
Dziś miałam ważny dzień, pierwszy dzien w nowej pracy, do tego strasznie źle się czułam i nie było to fizyczne "objawy" nerwicy.... Po całym dniu zadzwoniłam do mojego faceta, który niestety nie odebrał telefonu... za chwile przysłał mi smsa, że zadzwoni z domu po 21.00, siedze sobie i czytam forum, atak największego lęku nieco minął, i zaczynam sobie uświadamiac, że chyba coś przeoczyłam, tzn. on chyba z kimś się spotyka.... Czy to możliwe że sobie wmawiam, że wyolbrzymiam, między 18 a 22 zadzwoniłam do niegoi raz, zapytałam wprost czy spotyka się z kims innym, miałam smutny głos, zareagował agresywnie, że co ja sobie wkręcam znowu i o co mi chodzi, zadzoni jak linia będzie wolna, nawet nie napisał smsa, a ja.... już dziś wiem, że nie zadzwoni, jutro jakby nigdy nic, napisze mi smsa z jakąs pierdołą w stylu dzien dobry itd. zupełnie nie nawiązując do dziesiejszego dnia, albo powie że zasnął....
Zmierzam do tego, czy zagłębiając się w nerwicy i skupiając na sobie, można NIE ZAUWAŻYC, że ktoś przestaje kochac...:(?
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ZDRADA

przez betty_boo 18 lis 2008, 13:49
rzeczywiscie, byl juz ten temat, poczytaj moje posty a dotrzesz do niego.

troszke skomplikowany ten twoj post, to ze facet nie odbiera telefonu albo nawet nie dzwoni na pewno nie jest zadnym dowodem zdrady!

natomiast czy zagłebiając sie w neriwcy mozna nie zauwazyc ze ktos przestaje kochac...to znaczy ze ty czy on przestajesz? wydaje mi sie ze nerwica nie ma tu nic do rzeczy, przestaja kochac tez ludzie bez zaburzen i to chyba z wielu powodów.

odniosłam wrazenie ze twój zwiazek to związek na odległość, czy tak jest? jesli tak, to chyba moze to troszke zmieniac obraz rzeczy. napisz!pozdrawiam
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Problemy dotyczące związku...

przez missguitar 21 lis 2008, 18:50
Cześć jestem Emi i pierwszy raz weszłam na to forum... Nie jestem pewna czy wybrałam dobrą kategorię ale zależy mi tylko żeby ktoś mi coś doradził. Mam dwa problemy, bardzo GŁUPIE. Pierwszy z nich jest taki, że lubię mieć kilku chłopaków naraz bo chcę być dowartościowana muszę ciągle słyszeć komplementy a na dodatek boje się, że jeśli z jednym się pokłócę to będzie mi ciężko, a tak w razie czego mam następnego chłopaka... Teraz staram się tak nie robić, mam już jakiś czas stałego chłopaka któremu jestem oddana ale boję się że to wróci ponieważ mam fajnego przyjaciela, któremu się podobam więc praktycznie kłopoty na wyciągnięcie ręki... ;(

A teraz drugi beznadziejny problem... Kiedy idę z nim po mieście strasznie się boje ze ktoś ze znajomych mnie zobaczy.. nie wiem czemu ale np. dziś widziały mnie z nim moje dwie najlepsze przyjaciółki a potem przez to nie mogłam się skupić i byłam juz przez całe spotkanie zestresowana... zawsze tak mam jak mnie ktoś znajomy zobaczy z chłopakiem....

To niby jest błaha sprawa ale niesamowicie utrudnia życie więc proszę jeśli ktoś z Was potrafiłby coś doradzić...

O jeszcze jeden problem mi się przypomniał! Gram w zespole na gitarze i strasznie stresuje się przed każdą próbą mimo, że znam swoje umiejętności... Nie wiem boję się że zostanę wyśmiana przez resztę zespołu czy co.. no nie wiem :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lis 2008, 18:40

Re: Problemy dotyczące związku...

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 21 lis 2008, 23:57
Wyglada ze masz niska samoocene o sobie,i moze za bardzo zwracasz uwage na to co ludzie mysla.Mialam podobnie jak mialam chlopaka(pierwszy powazny)zawsze myslalamco one o nim mysla i jak go oceniaja.Z czasem mi to przeszlo.Ja mialam tak ze zawsze myslalam ze kazdy jest lepszy odemnie,ze nie jestem w niczym dobra,podejmuje zle decyzje a wszystcy sa idealni,czasem nadal tak mysle :( Po prostu trzeba duzo wiary w siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: Problemy dotyczące związku...

przez missguitar 22 lis 2008, 11:19
Możliwe chociaż.. no tak często się przejmuję takimi pierdołami albo wydaje mi się że jestem beznadziejna ale też zdarza mi się że czuję się lepsza od innych... Ale to rzadziej. Jak się tego pozbyć? Nie chcę mieć takiej niskiej samooceny kurczę łatwo mówić wiara w siebie.. ja tu się staram a nie wychodzi :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lis 2008, 18:40

Re: Problemy dotyczące związku...

przez Amy Lee 22 lis 2008, 17:50
missguitar napisał(a):albo wydaje mi się że jestem beznadziejna ale też zdarza mi się że czuję się lepsza od innych...

No to jest klasyka rocka niestety :roll:
Huśtawki nastrojów i samooceny trochę zwalniają, kiedy coś w życiu się stabilizuje i zaczyna się ufać, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Natomiast uzależnienie swojego samopoczucia i swojej wartości od faktu bycia w związku to trochę gorsza sprawa, bardzo niefajne podejście. Najpierw trzeba mieć poukładane relacje z samą sobą, wtedy nie szuka się na siłę partnerów i wtedy dopiero można kogoś pokochać, nie po to, żeby się dowartościować czy wypełnić jakąś pustkę tylko szczerze, dla samej miłości.
Amy Lee
Offline

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez Salix 17 gru 2008, 00:40
Czy jest mozliwe, że nerwica może 'zablokować' odczuwanie przyjemności seksualnej? I czy jest jakiś ratunek?
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez *Lucecita* 11 lut 2009, 18:30
Tak,nerwica może mieć wpływ na odczuwanie przyjemności seksualnych.
Przykładem jaki znam jest anorgazmia,czyli zaburzenia w występowaniu orgazmu,którego w czasie stosunku nie udaje się osiągnąć,bądz też występuje on za znacznym opóznieniem pomimo występowania typowych objawów podniecenia seksualnego.
W większości przypadków anorgazmia występuje u kobiet i często ma podłoże nerwicowe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 lut 2009, 21:46
Lokalizacja
lubuskie

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 12 lut 2009, 11:05
*Lucecita* napisał(a):Tak,nerwica może mieć wpływ na odczuwanie przyjemności seksualnych.
Przykładem jaki znam jest anorgazmia,czyli zaburzenia w występowaniu orgazmu,którego w czasie stosunku nie udaje się osiągnąć,bądz też występuje on za znacznym opóznieniem pomimo występowania typowych objawów podniecenia seksualnego.
W większości przypadków anorgazmia występuje u kobiet i często ma podłoże nerwicowe.



Ciekawe czy to też uda mi się wkręcić :P
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 12 lut 2009, 16:43
Eeeee.. no nie.. :) Tego sobie nie wkręcaj lepiej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 12 lut 2009, 20:20
*Lucecita* napisał(a):Tak,nerwica może mieć wpływ na odczuwanie przyjemności seksualnych.

mam pytanko - czy cierpiąc na stany depresyjno-lękowe lub nerwicę można mieć obniżone libido lub w ogóle nie mieć ochoty na przyjemności?
np. w depresji to jest jeden z wyznaczników tej choroby. ale wiadomo, że depresja a nerwica to "kawałek drogi od siebie".
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Nerwica a związek (seks)

Avatar użytkownika
przez linka 12 lut 2009, 21:06
cytrynkaaa88 napisał(a):ale wiadomo, że depresja a nerwica to "kawałek drogi od siebie".

Hmm ja bym nie rozdzielała aż tak bardzo....poza tym na logikę, jak się ma nerwicę lękową, cierpi na zespół objawów somatycznych, ma się non stop jakieś lęki, bezsenność itd. to ostatnie o czym się myśłi to seks....tak mi się przynajmniej wydaje :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do