Czy to już zaburzenia odżywiania?

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez Ryuuk 18 mar 2015, 18:36
Cześć!
Piszę ten post częściowo, żeby się wyżalić... a może ktoś ma podobnie?
W dużym skrócie: od zawsze byłam za chuda, aktualnie przy wzroście 170cm ważę ok. 52kg. Do studiów nie robiłam tego specjalnie, po prostu nigdy nie udawało mi się przytyć. Zawsze postrzegałam siebie za szczupłą, do liceum - wtedy pojawiły się pierwsze myśli pt "chyba mam nogi nieproporcjonalne do reszty ciała". Nie wiem, skąd ta myśl, nikt nigdy nie dał mi do zrozumienia, żebym wyglądała niewymiarowo. Ale wtedy to pozostało tylko myślą. Do czasu.

Z racji porzucenia pierwszego kierunku studiów miałam dość dużo czasu dla siebie, postanowiłam coś ze sobą zrobić. Coś, czyli dieta, ćwiczenia, cotygodniowe mierzenie, obserwowanie zmian, poszukiwanie sposobów na jeszcze bardziej efektywne zrzucanie centymetrów.... Nie zauważyłam momentu, w którym to wymknęło się spod kontroli. Obsesyjne liczenie kalorii, redukcja, głodówki.

Jednak jest w tym coś dziwnego. Potrafię funkcjonować jak anorektyczka przez kilka tygodni, a potem zaczynam z tym walczyć, najczęściej po wielu rozmowach z moim chłopakiem (spędzamy ze sobą dość dużo czasu, przed nim jedynym nie jestem w stanie ukryć, że jem mało lub że w ogóle tego nie robię). Potem mam kilka tygodni/miesięcy spokoju (np. ostatni mój "epizod" był na przełomie grudnia i stycznia), racjonalnych ćwiczeń i diety, żeby znowu stracić kontrolę.

Nie chcę skorzystać z pomocy specjalisty, bo, po pierwsze, boję się, że nikt nie potraktuje mnie poważnie ("anorektyczka", która schudła najwięcej do 46 kilogramów... to nie brzmi poważnie), a po drugie, nie wiem tak naprawdę, czy to wymaga leczenia. Bo skoro za każdym razem jakoś z tego wychodzę, to czy to naprawdę są zaburzenia?

Z góry dzięki za każdą odpowiedź
Bądź nie do złamania.
Niełamliwe serce,
niewzruszona wola.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
18 mar 2015, 15:37

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 18 mar 2015, 18:40
Ryuuk, nikt Cię tutaj nie zdiagnozuje, na to nie licz.
Niewątpliwie masz zaburzony obraz własnego ciała, przynajmniej to wynika z Twojej wypowiedzi. Jednak po szczegóły mimo wszystko zachęcałabym do wizyty u psychologa lub psychiatry.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Czy to już zaburzenia odżywiania?

przez Smaug 18 mar 2015, 19:34
170cm i 46kg, tak, to brzmi poważnie. Poza tym anoreksja to nie opis ciała, tylko choroba psychiczna. Nawet osoba ważąca 130kg może mieć anoreksję.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 mar 2015, 21:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 mar 2015, 21:15
Ryuuk, myślę, że jednak wizyta u psychologa by nie zaszkodziła. Zobaczysz, co Ci powie. Spróbować można - najwyżej już później nie pójdziesz.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 mar 2015, 21:30
Ryuuk, ja przy 173 tylko chciałam ważyć poniżej 50, najlepiej czterdzieści parę i już specjaliści próbowali coś z tym robić. Ważyłam dużo, dużo więcej, ale zaburzenia odżywiania mogą dotknąć każdego. Poza tym, na pewno potraktują Cię poważnie - wierz mi, nie trzeba czekać do bardzo złego stanu, żeby poprosić o pomoc i próbować coś zmienić. Tak naprawdę im szybciej skorzystasz z pomocy, tym lepiej. Nie warto czekać.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Czy to już zaburzenia odżywiania?

przez Wera888 24 mar 2015, 19:12
niosaca_radosc napisał(a):Ryuuk, ja przy 173 tylko chciałam ważyć poniżej 50, najlepiej czterdzieści parę i już specjaliści próbowali coś z tym robić. Ważyłam dużo, dużo więcej, ale zaburzenia odżywiania mogą dotknąć każdego. Poza tym, na pewno potraktują Cię poważnie - wierz mi, nie trzeba czekać do bardzo złego stanu, żeby poprosić o pomoc i próbować coś zmienić. Tak naprawdę im szybciej skorzystasz z pomocy, tym lepiej. Nie warto czekać.






Niosąca radość - za sam nick Cie ściskam, a do tego to co napisałaś jest bardzo pozytywne, motywujące.
Wera888
Offline

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 30 mar 2015, 08:50
Wera888, dziękuję.
A co do tego, o czym pisałam, to szczera prawda. Naprawdę nie warto czekać zbyt długo, bo potem dużo trudniej jest z tego wyjść. Kosztuje to bardzo wiele pracy i wysiłku. A po co do tego dopuścić, jeśli można szybciej coś z tym zrobić. Sama popełniłam ten błąd, dlatego mówię, że nie warto.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Czy to już zaburzenia odżywiania?

przez midnightdream 04 kwi 2015, 21:05
Również uważam, że czym szybciej, tym lepiej skorzystać z pomocy. Z każdej formy, jaką można otrzymać. Najgorzej zostać samej i nie móc nikomu powiedzieć, jak się czuje. Człowiek uczy się na błędach, ale... lepiej na czyichś (np. moich). Trzymaj się ciepło.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
31 mar 2015, 20:14

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez madaczek 24 kwi 2015, 18:15
Ryuuk, i jak się trzymasz? Byłaś u specjalisty?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lis 2009, 20:49

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez Ryuuk 03 maja 2015, 16:16
Jejku, dzięki za wszystkie odpowiedzi :)
Niestety, jeszcze nie zdecydowałam się na wizytę, aczkolwiek znalazłam już przychodnię - nie zachęca mnie tylko fakt, że w grę wchodzą tylko wizyty na nfz, boję się, że terminy będą co kilka tygodni, a to trochę mało.
Ostatnio miałam pogorszenie nastroju, bo trafiłam na Youtube na dokument o anoreksji i jakoś tak emocjonalnie do tego podeszłam, że wygadałam się ze swojego stanu na konwersacji na Facebooku, na której rozmawiam z najbliższymi przyjaciółmi. Na razie tylko jedna przyjaciółka to przeczytała, a ja boję się, co będzie, jak pozostali to zobaczą... Nie chcę wyjść na słabą.
Bądź nie do złamania.
Niełamliwe serce,
niewzruszona wola.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
18 mar 2015, 15:37

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez Maladie 03 maja 2015, 19:32
Ryuuk nic się stanie :twisted: Wiesz, znajomi często widzą więcej niż okazują, może się więc okazać, że już jakiś czas temu zorientowali się, że coś jest nie halo i nie wiedzą, jak zareagować. Słabość? Jaka słabość? Anoreksja to choroba, coś jak nieżyt nosa. Jak wysmarkujesz kolejne pudło chusteczek, nie patrzysz na to w kategoriach słabości, nie? ;)

Okej, poważniej. Anoreksja jest często objawem innych problemów, więc jak najbardziej powinnaś z kimś o tym porozmawiać. Z psychologiem na przykład. Wierz mi, ważyłam 45 kilo przy 170 cm i to wystarczyło, żeby się zakwalifikować na oddział dzienny :? To nie tak, że dopiero odpowiednio niska waga robi z Ciebie poważny przypadek. Sio do lekarza. Sio! Najlepiej zanim zaczniesz się bujać ze wszystkimi skutkami ubocznymi niedowagi :roll:
And I have tried to make you see / A brighter hue / But deep down I know I'll be / Forever blue
https://www.youtube.com/watch?v=S31P1PZzkm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
685
Dołączył(a)
22 mar 2015, 17:52

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez Ryuuk 03 maja 2015, 22:28
@Maladie, nie wydaje mi się, żeby znajomi wiedzieli (wnioskuję po reakcji tej jednej przyjaciółki), ale może masz rację, że nic się nie stanie. Mój chłopak też mnie przekonuje, że to przecież najbliższe mi osoby, więc zrozumieją.
Do lekarza pójdę, na pewno, mam o czym z nim rozmawiać, oj mam....
Bądź nie do złamania.
Niełamliwe serce,
niewzruszona wola.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
18 mar 2015, 15:37

Czy to już zaburzenia odżywiania?

przez appleblossom 05 maja 2015, 10:30
To są przyjaciele, w kim masz szukać oparcia jak nie w nich? :)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
31 mar 2015, 10:27

Czy to już zaburzenia odżywiania?

Avatar użytkownika
przez Ryuuk 05 maja 2015, 11:46
@appleblossom niby tak, ale nie chcę ich w to wciągać. Wystarczy, że jedna osoba - mój chłopak - wie i cierpi z tego powodu.
Bądź nie do złamania.
Niełamliwe serce,
niewzruszona wola.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
18 mar 2015, 15:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do