Potrzebuję rady, wskazówki...

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez damaged0 12 cze 2014, 21:38
czesc wszystkim, sprawa wyglada tak, ze cierpie na zaburzenia odzywiania. psycholog wskazal anoreksje bulimiczna ale nie zgadzam sie z tym. uwazam, ze mam glowny problem wlasnie z napadami a restrykcja po nich to taka rekompensata - to one sa przyczyna wszystkiego..
moja mama uwaza, ze nic nie jem, jednak ja naprawde mam wolny metabolizm i po prostu nie jestem czesciej glodna. przez to u psychiatry przyklejono mi etykietke tej, ktora nic nie je, a ja, bedac pod presja i stresem obzeram sie i zwracam.. jest to bardzo uciazliwe i naprawde nie wiem jak wytlumaczyc lekarzowi i mamie ze to napady sa glownym powodem, zeby nie traktowano mnie w sposob bledny, bo to napedza kolo i prowokuje mnie do objadania sie. jak nic nie jadlam,to byla afera, a jak widziala ze pochlanialam hurtowo to jedz corcia jedz, nie wiedzac jak w srodku cierpie..
Szczesliwie wyleczona z bulimii dzieki fluoksetynie:)
Depresja wciaz.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
09 cze 2014, 19:55
Lokalizacja
trójmiasto

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez niejestdobrze 16 cze 2014, 15:21
Witaj. A próbowałaś już kiedyś o tym z mamą lub lekarzem rozmawiać? Spróbuj wytłumaczyć może najpierw mamie, że to przez to dopytywanie i wmawianie Tobie, że nic nie jesz, masz problemy z objadaniem się. Powiedz dokładnie to, co napisałaś na forum. Wytłumacz, że nie jesteś głodna, a napady są przez wytykanie niejedzenia. Jeśli dałaś radę napisać tu i jest to zrozumiale to dlaczego miałaby nie zrozumieć tego Twoja mama? Ja wiem, że mówi żebyś jadła, bo się o Ciebie troszczy, ale powiedz jej, że w ten sposób właśnie Ci szkodzi. Wytłumacz mamie, z czego wynika jedzenie przez Ciebie większej ilości jedzenia. Twoja mama nie zauważyła, że to jest nadzwyczajne? Uświadom ją co tak naprawdę robi, bo ona chce dla Ciebie dobrze, a w ten sposób nieświadomie Ciebie krzywdzi.
Mam nadzieję, że uda Ci się chociaż trochę rozjaśnić mamie i lekarzowi całą sytuację i życzę powodzenia, pozdrawiam.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
15 cze 2014, 20:08

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez damaged0 16 cze 2014, 20:03
niejestdobrze napisał(a):Witaj. A próbowałaś już kiedyś o tym z mamą lub lekarzem rozmawiać? Spróbuj wytłumaczyć może najpierw mamie, że to przez to dopytywanie i wmawianie Tobie, że nic nie jesz, masz problemy z objadaniem się. Powiedz dokładnie to, co napisałaś na forum. Wytłumacz, że nie jesteś głodna, a napady są przez wytykanie niejedzenia. Jeśli dałaś radę napisać tu i jest to zrozumiale to dlaczego miałaby nie zrozumieć tego Twoja mama? Ja wiem, że mówi żebyś jadła, bo się o Ciebie troszczy, ale powiedz jej, że w ten sposób właśnie Ci szkodzi. Wytłumacz mamie, z czego wynika jedzenie przez Ciebie większej ilości jedzenia. Twoja mama nie zauważyła, że to jest nadzwyczajne? Uświadom ją co tak naprawdę robi, bo ona chce dla Ciebie dobrze, a w ten sposób nieświadomie Ciebie krzywdzi.
Mam nadzieję, że uda Ci się chociaż trochę rozjaśnić mamie i lekarzowi całą sytuację i życzę powodzenia, pozdrawiam.

Jestem dokładnie tego samego zdania! Ciesze sie, że zadałaś sobie trud i napisałaś to. Przedstawiłaś mi przede mną to co chodziło mi po głowie. Wiesz, ja to samo mówiłam lekarzowi, licząc na zmiane leku na fluoksetynę, która działa podobnie do mojego obecnego tylko pomaga w łaknieniu, w napadach bulimicznych.. ale mi oczywiście nie przepiszą ze względu na moje 42 kilo. Jezu, a gdybym ważyła 80 to od razu zostałabym potraktowana poważniej tak? Ale co tam.
Lekarka zaleciła zostawienie obecnego leku i ultimatum. Albo psychoterapia, albo zostanę w szpitalu psychiatrycznym..
Cholera, gówno mi da terapia. Czuję to. Chciałam te pieprzone prochy. Tak, chciałam iść na skróty.
Szczesliwie wyleczona z bulimii dzieki fluoksetynie:)
Depresja wciaz.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
09 cze 2014, 19:55
Lokalizacja
trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez niejestdobrze 16 cze 2014, 20:41
Cieszę się, że trochę pomogłam. Może lekarka miała jakis powód, zostawiając Ci ten lek?
Nie mów, że psychoterapia Ci nic nie da, bo to nieprawda. Fakt, jeśli będziesz na nią chodzić żeby chodzić to rzeczywiście nic nie da. Ale Ty chcesz z tego wyjść, prawda? Jeśli tak to nic samo za Ciebie się nie zrobi. Psychoterapia jest skuteczna, ale jeśli współpracują ze sobą obie strony. Musisz w to włożyć swój wkład, tak samo byłoby z braniem leków. To nie są żadne magiczne pigułki, które w mig Cię uzdrowią. One zadziałają, jeśli Ty będziesz działać. Prochy nie są żadnymi skrótami, działają tylko i wyłącznie z Twoją współpracą, tak samo jak psychoterapia. One tylko pomagają Ci wziąć się w garść i wspomagają leczenie, ale na samych prochach daleko nie zajedziesz.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
15 cze 2014, 20:08

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez damaged0 16 cze 2014, 21:14
niejestdobrze napisał(a):Cieszę się, że trochę pomogłam. Może lekarka miała jakis powód, zostawiając Ci ten lek?
Nie mów, że psychoterapia Ci nic nie da, bo to nieprawda. Fakt, jeśli będziesz na nią chodzić żeby chodzić to rzeczywiście nic nie da. Ale Ty chcesz z tego wyjść, prawda? Jeśli tak to nic samo za Ciebie się nie zrobi. Psychoterapia jest skuteczna, ale jeśli współpracują ze sobą obie strony. Musisz w to włożyć swój wkład, tak samo byłoby z braniem leków. To nie są żadne magiczne pigułki, które w mig Cię uzdrowią. One zadziałają, jeśli Ty będziesz działać. Prochy nie są żadnymi skrótami, działają tylko i wyłącznie z Twoją współpracą, tak samo jak psychoterapia. One tylko pomagają Ci wziąć się w garść i wspomagają leczenie, ale na samych prochach daleko nie zajedziesz.

Możliwe, będe po prostu robić co mi każą... boli mnie tylko że nikt nie bierze problemu eoizodow bulimii na powaznie, a jak bylo ze schudlam 10 kilo to łolaboga anorektyczka. Gówno. Objadanie się i rzyganie jest równie ciężkie.
Szczesliwie wyleczona z bulimii dzieki fluoksetynie:)
Depresja wciaz.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
09 cze 2014, 19:55
Lokalizacja
trójmiasto

Potrzebuję rady, wskazówki...

Avatar użytkownika
przez marimorena 16 cze 2014, 21:16
skoro twierdzisz że nie masz anoreksji to czemu tak mało ważysz i boisz się przytyć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez niejestdobrze 16 cze 2014, 21:17
Nie możesz nikogo o tym uświadomić? Porozmawiaj jeszcze, przecież nic nie szkodzi spróbować.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
15 cze 2014, 20:08

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez damaged0 16 cze 2014, 21:24
niejestdobrze napisał(a):Nie możesz nikogo o tym uświadomić? Porozmawiaj jeszcze, przecież nic nie szkodzi spróbować.

Nikt tego właśnie nie rozumie.A depresja i lęki, tak samo jak fobia spoleczna ma z tymi napadami wiele wspolnego.But hey, they don't care
Szczesliwie wyleczona z bulimii dzieki fluoksetynie:)
Depresja wciaz.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
09 cze 2014, 19:55
Lokalizacja
trójmiasto

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez niejestdobrze 16 cze 2014, 21:30
Spróbuj jeszcze raz porozmawiać. Opowiedz dokładnie to, co piszesz tutaj.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
15 cze 2014, 20:08

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez Jam Van Dahl 17 cze 2014, 01:02
damaged0 napisał(a):
niejestdobrze napisał(a):Nie możesz nikogo o tym uświadomić? Porozmawiaj jeszcze, przecież nic nie szkodzi spróbować.

Nikt tego właśnie nie rozumie.A depresja i lęki, tak samo jak fobia spoleczna ma z tymi napadami wiele wspolnego.But hey, they don't care


A byłaś u specjalisty?
Jam Van Dahl
Offline

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez damaged0 17 cze 2014, 08:25
Jam Van Dahl napisał(a):
damaged0 napisał(a):
niejestdobrze napisał(a):Nie możesz nikogo o tym uświadomić? Porozmawiaj jeszcze, przecież nic nie szkodzi spróbować.

Nikt tego właśnie nie rozumie.A depresja i lęki, tak samo jak fobia spoleczna ma z tymi napadami wiele wspolnego.But hey, they don't care


A byłaś u specjalisty?

leczę się u psychiatry
z ktora nie zlapalam kontaktu
niestety
uciekne od niej kiedy bede mogla....
Szczesliwie wyleczona z bulimii dzieki fluoksetynie:)
Depresja wciaz.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
09 cze 2014, 19:55
Lokalizacja
trójmiasto

Potrzebuję rady, wskazówki...

Avatar użytkownika
przez antananarywa 17 cze 2014, 09:10
O mamo, podobna sytuacja u mnie. Jak jem jak ptaszek i jakoś funkcjonuję, to spoko, a jak rodzice na mnie krzywo patrzą i mówią o przytyciu, to tak się stresuję, cała się trzęsę, łzy w oczach... i zaraz idę wpieprzać Allach wie ile, a później głodóweczka. Najgorzej właśnie na mnie działa presja - PRZYTYJ, PRZYTYJ! Spróbuj powiedzieć o tym rodzinie, żeby Cię tak nie stresowała... ja mówiłam, jakoś mniej mnie teraz obserwują, zwłaszcza tata olał sprawę i jestem mu za to wdzięczna - sama z siebie zaczęłam jeść więcej (rozsądnie).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Potrzebuję rady, wskazówki...

Avatar użytkownika
przez deader 17 cze 2014, 09:41
marimorena napisał(a):skoro twierdzisz że nie masz anoreksji to czemu tak mało ważysz i boisz się przytyć?

Bardzo dobre podsumowanie. Mam wrażenie że nie chcesz zgodzić się z diagnozą i kombinujesz jakby tu usprawiedliwić swoje odstające od normy zachowania. 42 kilo, dżizas, to jakby cię z Oświęcimia wyciągnęli :shock: Nie dziwię się że nie chcą ci przepisać fluo, która przecież hamuje apetyt u niektórych. Jeśli już to powinnaś prędzej szamać mianserynę, po tym się chce jeść...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Potrzebuję rady, wskazówki...

przez damaged0 17 cze 2014, 11:33
antananarywa napisał(a):O mamo, podobna sytuacja u mnie. Jak jem jak ptaszek i jakoś funkcjonuję, to spoko, a jak rodzice na mnie krzywo patrzą i mówią o przytyciu, to tak się stresuję, cała się trzęsę, łzy w oczach... i zaraz idę wpieprzać Allach wie ile, a później głodóweczka. Najgorzej właśnie na mnie działa presja - PRZYTYJ, PRZYTYJ! Spróbuj powiedzieć o tym rodzinie, żeby Cię tak nie stresowała... ja mówiłam, jakoś mniej mnie teraz obserwują, zwłaszcza tata olał sprawę i jestem mu za to wdzięczna - sama z siebie zaczęłam jeść więcej (rozsądnie).

dokladnie! jakby mysleli, ze obzeranie sie nam sluzy.. ani to zdrowe ani przyjemne psychicznie doswiadczenie
ja wcale malo juz nie jem, tyle ze zdrowo bo lubie:> oby zeszli mi z ogona

-- 17 cze 2014, 11:35 --

marimorena napisał(a):skoro twierdzisz że nie masz anoreksji to czemu tak mało ważysz i boisz się przytyć?

bo mam 160 cm i jestem drobnokoscista, z zerowa prawie masa miesniowa :) nie chce przytyc bo pamietam jak sie czulam bedac grubsza,teraz wreszcie nie wstydze sie przed ludzmi
przytylam swego czasu od lekow, a tak to cale zycie mialam niedowage
dlatego tak malo waze
bo lubie.

-- 17 cze 2014, 11:43 --

deader napisał(a):
marimorena napisał(a):skoro twierdzisz że nie masz anoreksji to czemu tak mało ważysz i boisz się przytyć?

Bardzo dobre podsumowanie. Mam wrażenie że nie chcesz zgodzić się z diagnozą i kombinujesz jakby tu usprawiedliwić swoje odstające od normy zachowania. 42 kilo, dżizas, to jakby cię z Oświęcimia wyciągnęli :shock: Nie dziwię się że nie chcą ci przepisać fluo, która przecież hamuje apetyt u niektórych. Jeśli już to powinnaś prędzej szamać mianserynę, po tym się chce jeść...

>powinnas szamac mianseryne bo po tym chce sie jesc
takiej ignorancji nie spotkalam tu od dawna
A. przeciez pisze, ze sie OBZERAM i nie pasuje mi to,wiesz co to bulimia? blizej mi do niej nuz do anoreksji, bo poza napadami jem normalnie,a nie glodze sie
B. tak jak pisalam u gory, jestem z natury szczupla. ja Cie nie wyzywam od klopsów,wiec Ty nie nazywaj mnie wiezniem obozu koncentracyjnego... to nie na miejscu
C. nawet, gdybym cierpiala na anoreksje; to uwazasz, ze tabletki poprawiajace apetyt nagle zdjelyby cale cierpienie zwiazane z jedzeniem? mysle, ze jest wiele dxiewcxyn ktore wlasnie bedac chore na anoreksje zostaly potraktowane takimi tabletkami i skonczylo sie to jeszcze gorsza postawa psychiczna. bo wiesz, anoreksja to choroba psychiczna, he
co nie zmienia faktu ze lubie jesc,ale tak jak czlowiek a nie krowa
uszanuj to ze post opisuje to,jak sie czuje i skoro czuje sie z tym zle zamiast komentowac fakt ze o i tak masz niedowage
to wykaz troche zrozumienia

PS powtarzam, ze poza napadami jem normalnie, tak jak lubie, a to ze zdrowo to po prostu fakt ze lepiej sie wtedy czuje
Szczesliwie wyleczona z bulimii dzieki fluoksetynie:)
Depresja wciaz.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
09 cze 2014, 19:55
Lokalizacja
trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do