Problem ze współlokatorką

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 gru 2013, 08:24
wysłowiona, myślałam o przeprowadzce, albo żeby Ona się wyprowadziła, ale to niestety nie takie proste. Że tak powiem: nie zależy to od nas, jest to decyzja odgórna. I owszem, może zostać zmieniona, pewnie będę się o to starać...


Mimo wszystko, jeśli masz do czynienia z osobą z fobią społeczną, bulimią i nerwicą, pamiętaj o niej także. Oczywiście, w pierwszej kolejności musisz dbać o siebie, ale może warto spojrzeć na nią jak na chorą osobę. Która denerwuje, bo ma problemy ze sobą. Nie chce współpracować, bo naprawdę jej ciężko. Po prostu wyrzucenie na siłę z domu kogoś, kto ma tak duże problemy jest trochę radykalnym podejściem. Dlaczego Ty nie możesz się wyprowadzić? (choćby do innego pokoju)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Problem ze współlokatorką

przez essprit 17 gru 2013, 14:09
Kasiątko, jakie delikatniej ?
Weź jej jeszcze powiedz co ma najlepiej jeść żeby szybciej rzygać - tego typu rad sobie udzielacie.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez Helvetti 17 gru 2013, 17:10
Dlatego że mieszkam w tym pokoju z inną jeszcze przyjaciółką od półtora roku, i bardzo mi na ten przyjaciółce zależy
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 gru 2013, 17:41
Aha. A spróbuj choć przez chwilę wzbudzić w sobie zrozumienie dla tej osoby. Postawić się w jej pozycji i pomyśleć o tym, ile w Tobie gniewu, strachu i irytacji. Potrafiłabyś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez Helvetti 17 gru 2013, 17:52
Ale ja ją lubię, dlatego ta sprawa nie jest prosta. To nie jest tak że chcę ją wywalić, i nic mnie więcej nie obchodzi.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 gru 2013, 18:07
A rozmowa nie wchodzi w grę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 gru 2013, 18:16
Mimo wszystko, jeśli masz do czynienia z osobą z fobią społeczną, bulimią i nerwicą, pamiętaj o niej także. Oczywiście, w pierwszej kolejności musisz dbać o siebie, ale może warto spojrzeć na nią jak na chorą osobę. Która denerwuje, bo ma problemy ze sobą. Nie chce współpracować, bo naprawdę jej ciężko. Po prostu wyrzucenie na siłę z domu kogoś, kto ma tak duże problemy jest trochę radykalnym podejściem.

wysłowiona, wyslowiona kurde.. jak jest sie trzezwiejacym alkoholikiem i okazuje sie ze wspolokator ostro pociaga to ma sie zajmowac nim czy soba? POchylac nad jego nalogiem czy zadbac zeby samemu do nalogu nie wrocic?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 gru 2013, 18:20
Candy ok, mówię, że zajęcie się sobą przede wszystkim. Ale to, że ktoś jest chory nie jest całkowitym usprawiedliwieniem na wszystko. Jeśli dziewczyna pisze, że chce się koleżanki pozbyć z pokoju, to brzmi to trochę jak czysty egoizm. Oczywiście nie wiem, jaka jest sytuacja i tego próbuje się dowiedzieć, ale należy brać odpowiedzialność za swoje czyny nawet jak jest ciężko psychicznie. Knucie i wyrzucanie kogoś z mieszkania nie jest moim zdaniem usprawiedliwione praktycznie nigdy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 gru 2013, 18:24
Jeśli dziewczyna pisze, że chce się koleżanki pozbyć z pokoju, to brzmi to trochę jak czysty egoizm.

Na szczescie jest to zdrowy egoizm chroniacy siebie
KOlezanka ma probem wiec powinna sie nim zajac a nie narazac autorke.. to jest dopiero egoizm. Generalnie powinny pogadac od serca i cos ustalic. Moze klezanka nie wie ze autorka tez ma problem i jej zachowanie w te sposob na nia wplywa
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 gru 2013, 18:38
Ale na co konkretnie ta koleżanka, która ma problem naraża autorkę? Bo tego nie jestem pewna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 gru 2013, 18:50
a na co naraza alkoholik drugiego alkohlika lojac przy nim wode?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez k669 17 gru 2013, 19:05
Candy14, masz rację.
wydaje mi się, że altruizm w takiej sytuacji byłby głupotą. tutaj w grę wchodzi choroba psychiczna, a nie błahe problemy. moim zdaniem bycie egoistką w takiej sytuacji jest jak najbardziej na miejscu. poza tym, zastanów się, czy gdyby sytuacja była odwrotna, ta koleżanka męczyłaby się z Tobą czy zostawiłaby Cię? i jeszcze jedno. to, że nie będziecie mieszkać razem nie oznacza, że nie będzie Cię obchodzić jej los. przecież można się wspierać na wiele rożnych sposobów, możecie się spotykać, rozmawiać, niekoniecznie musicie razem mieszkać. wydaje mi się, że jeśli dasz do zrozumienia tej koleżance, że Ci na niej zależy to wszystko będzie dobrze. rozmowa jest jednak kluczem do wyjaśnienia wielu sytuacji, inaczej się po prostu nie da.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 gru 2013, 00:59

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez Helvetti 17 gru 2013, 19:34
wiecie, ale to nie jest wyrzucanie z mieszkania, tylko zmiana pokoju w hostelu przy ośrodku socjoterapeutycznym
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Problem ze współlokatorką

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 gru 2013, 23:43
a na co naraza alkoholik drugiego alkohlika lojac przy nim wode?


To nie jest tak, że sytuacja jest jednostronna.

Helvetti ok, po prostu tak to ujęłaś wcześniej, jakby chodziło o wyrzucenie kogoś z mieszkania. Ale jeśli nic jej nie będzie, to rób jak uważasz. Tylko szybko, bo ona będąc w takiej samej sytuacji jeszcze wyrzuci Ciebie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do