Wina społeczeństwa.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez deader 18 lut 2014, 14:55
jetodik napisał(a):ja tam nie widzę różnicy między goleniem brody a pach

To chyba mamy podobnie, tyle że ja z brody mogę już kręcić dready :P

jetodik napisał(a):jako człowiek praktyczny golę

To jest zaprzeczeniem praktyczności, po co golić co tydzień skoro można raz na rok? :P

jetodik napisał(a):włosy tu i tu są po prostu zbędne

Domyślam się więc że nie wiesz jak zajebiście broda chroni mordę zimą :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez jetodik 18 lut 2014, 15:35
ha, wychodzi na to, że co dla jednego praktyczne dla drugiego już nie. owłosienie mnie swędzi i drażni, trudniej mi się nawet zasypia, a zimą stosuje krem natłuszczający, który też dobrze mordę chroni:D
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Wina społeczeństwa.

przez zaczarowana 18 lut 2014, 16:41
Czy nie sądzicie, ze głównym powodem chorób takich jak anoreksja są wzorce wmawiane nam przez społeczeństwo?


Uważam, że raczej powodem jest osobowość, która w łatwy sposób ulega wpływom i pewne predyspozycje, które powodują, że człowiek wpada w zaburzenia odżywiania. Moim zdaniem równe szanse taka osoba może mieć na rozpoczęcie brania narkotyków, czy innych używek lub podejmowanie innych działań niezgodnych ogólnie przyjętymi normami, gdy dostanie się w odpowiednie równie wpływowe środowisko.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wina społeczeństwa.

przez Anna Maria 18 lut 2014, 18:43
Polecam biograficzne książki o anoreksji. Jednym z głównych powodów zachorowania są: perfekcja, dążenie do pochwał i chęć sprostania presji otoczenia, że we wszystkim ma się być najlepszym, wyjątkowym jak w nauce czy sporcie. Często rodzice nieświadomie podnoszą poprzeczkę nie dając prawa do pomyłek.
U mnie w domu byłam niedoceniana. Za to w szkole wyróżniana na każdym kroku, oczywiście pozytywnie. To w szkole nauczyłam się że muszę być we wszystkim najlepsza tylko wtedy zasługuję na pochwały.
Jednym z kolejnych czynników jest nieakceptowanie kobiecości. Gdy ojciec, to to on ma główny wpływ, odsuwa się i nie chce przytulać córki gdy ta "staje się kobietą". Często to są pupilki tatusia, a matka raczej oziębła.
Informację które piszę znam z autopsji, z książek i historii dziewczyn pro ana. Zapewne pomyślicie, że się wymądrzam, może tak i jest :oops:

-- 18 lut 2014, 21:27 --

Przyjaciółka nauczyła mnie rywalizacji
Jako 10 latka pierwszy raz pomyślałam że jestem za gruba bo ta przyjaciółka ważyła 27 a ja aż 30 z tym, że byłam od niej o głowę wyższa,ale to wiem teraz.
Byłam spragniona pochwał. Tak było i jest. W domu mnie nie chwalą raczej krytykują.
Obecnie dążę bardziej do uwagi. Patrzcie, mam uczucia. Ostatnio wymaga się ode mnie za dużo a ja się czuję jak robot. Ja i moje potrzeby są nieważne. Chciałabym się cofnąć do okresu kiedy nie musiałam być taka dorosła :/ samodzielna, zaradna.
Zaraz się pobeczę. :why:

-- 18 lut 2014, 21:49 --

W domu słyszałam brat jest inteligentny ty pracowita. W szkole jesteś inteligenta ale leniwa, a przyjaciółka pracowita. Można było powariować.
Zaczęło się od niejedzenia kolacji. Rano dwie kromki chleba z dżemem i obiad, potem zero. Miałam ze 12 lat. Narastała samotność. Tata wyróżniał brata, a ja patrząc na to miałam pierwszy raz w życiu myśli s. Potem tata zmarł. Po powrocie od moje cioci utyłam. Rodzina zaczęła się nade mną pastwić. Głównie że jestem za gruba. Jak siostra przyjeżdżała, czasem się kładłam i usiłowałam zasnąć bylyby tylko to wszystko przespać, aż pojadą. Obrywałam na każdym kroku. Siostra mi mówiła, że pobiegaj za siostrzenicą to może schudniesz. Starałam się ograniczać. Potem siostra podsunęłam mi herbatę Figura 1, mama coś mówiła, a siostra na to, że dobrze,że dziewczyna o siebie dba. Teraz wiem, że to paranoja podsuwać 13 latce herbatę przeczyszczającą którą pijam litrami. Jadłam coraz mniej. Głodówki to był chleb poprzedni, albo jabłko dziennie. Z osamotnienia, otrzymałam wreszcie to co chcialam uwagę bo nie ukrywałam się z tym, że nie jem, czasem tylko psu podrzucałam, za co obrywałam, że dużo jem, że jem więcej niż brat. Brat był tym idealnym choć zawalił szkołe nikt nie miał do niego pretensji tylko do mnie bo nie mam takich stopni jak przed odchudzaniem. Wszystko isę waliło na łeb na szyję. Tak zaczęłam ukradkiem podjadać późno w nocy, albo szybko łyżeczkę cukru gdy nikt nie widział. Tak popadłam kolejną efkę- kompulsywne odżywianie. Z czasem przerodziło się że głodziłam się po cztery dni, a coś się po cztery dni, a gdy coś przykrego mnie spotkało to objadałam do boleści brzucha zawsze jedząc w ukryciu. Mama na mnie krzyczała nic nie robisz tylko tyjesz gdy nie wytarłam podłogi. Nikt mi nie pomógł. W domu picie, samotność, docinki czy to w mojej kochanej wcześniej szkole czy w domu które wtedy mogłam nazwać tylko mieszkaniem. Wracałam ze szkoły zamykałam drzwi swojego pokoju i wychuchałam płaczem. W okresie głodówek ciągle ćwiczyłam, jeździłam rowerem po 24 km po zjedzonym ogórku bo przecież to posiłek który trzeba było spalić. Najczęściej nic nie brałam do ust, biegałam 2 razy dziennie w długich spodniach przy 30 stopniowym upale by nikt nie zauważył moich grubych nóg. Próby samobójcze, ze 3 były. Potem szpital. Załamanie kompletne, ale udało mi się nie jeść. Schudłam z 72 kg do 54. Potem bulimia, ale to pisałam w innym temacie.

-- 18 lut 2014, 22:02 --

Gdy miałam z 10-11 lat najadłam się przy wigilijnym stole. Powiedziałam, ":ale się objadłam". Od razu zostało to skrytykowane przez tate, że tak nie wolno się objadać. Brat zawsze najadał się do syta, a mnie nie wolno było. Takie historie krytyki były dwie przez tate+ kazał mi ćwiczyć bo mi brzuszek wystawał. Zapamiętałam to i będę pamiętać do końca życia, że nie wolno się najeść. U mnie przez tate czy mame to było przestrzegane. Tak nauczyłam się jeść po wyleczeniu bulimii. Czasami choć nie miałam świadomości, po każdym posiłku musiałam iść na długi spacer. Robiłam tak od 20-30 km dziennie,czały czas nie mając świadomości, że jest coś ze mną nie tak. Nie jadłam kolacji, a gdy zjadłam miałam wyrzuty, że złamałam swoją zasadę. Cały czas uważałam, że teraz wyszłam na prostą. Potem było forum pro ana i było coraz gorzej. Tak trafiłam na oddział po kolejnej próbie s gdy nie wytrzymałam. Tak diagnoza anoreksja i trochę mi ulżyło bo wreszcie miałam szanse na pomoc. Pro ana jednak zrobiła mi spustoszenie w głowie i tak po krótkim czasie wahania pomoc odrzuciłam i dalej zaczęłam brnąć w to samo i pewnie tak będzie do końca życia choć piszę to, trochę jako krzyk rozpaczy i wyciągnięcie dłoni po pomoc.
Jestem wyczerpana tymi ciągłymi wahaniami wagi i tą walką o każdy zgubiony kg i cień pochwały..
Anna Maria
Offline

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez cyklopka 18 lut 2014, 23:59
deader napisał(a):Bardzo by mi odpowiadało gdyby to było prawdą, skończyłoby się mówienie że całemu złu na świecie winne są gry video i heavy metal :twisted:

Ściął mnie ostatnio tekst: "skoro tak, to ciekawe w jakie gry komputerowe grali w latach 40-tych na Wołyniu".

Ponawiam temat, że w latach 20-tych nie pokazywano publicznie półnagich chudych ciał, były inne kanony urody, a zaburzenia odżywiania istniały.

Kokojoko napisał(a):Opisuje to co widzialam przez wiele miesiecy. W telewizorze stale fashion.tv a moja siostra na rowerku stacjonarnym. Wiem, ze przyczyna bylo to co dzialo sie w domu, ale jakby nie patrzec wzorowala sie na innych chudych osobach i motywowalo ja to do dalszego glodzenia sie -> tv, gazety, albumy ze zdjeciami modelek i aktorek z niedowaga.


Rozumiem, ale zgodzisz się chociaż z tym, że chociaż chore modelki z wybiegów high-fashion (one są najchudsze) są używane przez dziewczyny jako inspiracja, to nie jest prawdą, że całe społeczeństwo interesuje się modą do tego stopnia, że ma to kluczowy wpływ na rozwój młodzieży.

MalaMi1001 napisał(a):Przyczyn samego wzorowania się na modelkach z tv czy chudych aktorkach upatrywałabym w konkretnych wzorcach, jakie dziecko obserwuje w środowisku od najmłodszych lat. I nie muszą to być kolorowe pisma z pieknymi kobietami, bo do pewnego wieku dziecko nie jest świadome swojej cielesności w kategoriach jestem za gruba czy za chuda. Ja kiedyś byłam pulpetem, było to jeszcze w podstawówce, w okresie dojrzewania straszliwie schudłam i już tak zostało. Ponieważ wyglądałam względnie nikt mnie nie wytykał palcami, więc nie przywiązywałam do tego wagi. Co innego kiedy dziecko jest otyłe, wtedy staje się przedmiotem ataków rówiesników.


No różnie się w życiu układa. Mnie na przykład od dzieciństwa dawano do zrozumienia, że byłoby lepiej jakbym była grubsza, a w szkole wytykano palcami. I szczerze mówiąc mi z tym dziwnie, niby żyjemy w tym samym społeczeństwie, od wszystkich społeczeństwo wymaga, żeby byli szczuplejsi, tylko ode mnie, żebym była grubsza :shock:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7976
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez marimorena 19 lut 2014, 00:05
a ja nie spotkałam się nigdy z namawianiem na przytycie, jedyne komentarze do chudych osób wyrażają raczej podziw co nie pomaga tego zmieniać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez cyklopka 19 lut 2014, 00:15
W sumie ja przeważnie nie wiem, czy mnie ktoś komplementuje czy obraża.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7976
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez marimorena 19 lut 2014, 00:24
w pewnym momencie już nie ma znaczenia co mówią inni bo widzi się tylko swoimi skrzywionymi myślami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Wina społeczeństwa.

przez zaczarowana 19 lut 2014, 12:06
a ja nie spotkałam się nigdy z namawianiem na przytycie, jedyne komentarze do chudych osób wyrażają raczej podziw


wszystko dlatego, że mnie nie znasz :lol: ;)
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Wina społeczeństwa.

przez caliope 20 sie 2015, 22:15
Mnie zaczyna irytowac ta cala moda na bycie fit. Do tej pory nie zwracalam uwagi na to czy mam cellulit, ale wszedzie te fit dziewczyny z idealnymi cialami... Uwazam ze to niszczy głowe. Jesli doda sie do tego jakies zlosliwe komentarze na temat wygladu od kolezanek czy siostry, jakas stresujaca sytuacje i zaburzenie odzywiania gotowe. Niektorzy ludzie nie zdaja sbie sprawy ze swoim gadaniem moga kogos doprowadzic wpedzic w anoreksje czy bulimie.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
20 sie 2015, 21:59

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez Evia 20 sie 2015, 22:52
carlosbueno napisał(a):bo zdecydowana większość facetów chudych dziewczyn nie lubi


Zdecydowana większość facetów, których znam jest innego zdania


carlosbueno napisał(a):http://vumag.pl/newsy/size-does-matter-wystawa-kennetha-willardta,60923.html to wg kanonów mody plus size czyli puszysta modelka


zajeżdża mi tu zoofilią...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 21 sie 2015, 01:15
*Ai* napisał(a):Zapytajcie osoby, które chorują lub chorowały na anoreksję. One wiedzą najlepiej, czy chudość modelek przyczyniła się do ich choroby.


Ja nigdy się modelkami nie interesowałam i nie wychudłam "żeby wyglądać modnie". W moim przypadku jadłowstręt był wynikiem stresu i nasilającej się nerwicy, a punkt kulminacyjny choroby można określić jako próbę kontroli nad sobą (stałam się zależna od partnera niemal w każdej kwestii - każda decyzja, a zmieniał je co i rusz, należała do niego i zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość dalece odbiegały od moich wyobrażeń... słowem: miałam g*wno do gadania na temat własnego życia; ponadto straciłam kontrolę nad emocjami, myślami, uczuciami). W mojej ułomnej podświadomości zagnieździło się, że "nie jem, bo nie chcę", "nie potrzebuje jeść więcej", bo "jest to mój świadomy wybór", bo "sama wiem, co dla mnie dobre".
Inna teoria, jaką usłyszałam to "parcie na śmierć" - myśli samobójcze, mnóstwo nieudanych prób i taka powolna śmierć głodowa, do której podobno nieuchronnie się zbliżałam.

Jeśli chodzi o moje osobiste odczucia w tej kwestii - mam wyrzuty sumienia, kiedy się najem, bo... mam wrażenie, że mi się to nie należy (ah, jak to głupio brzmi); jeśli już sobie podjem, musi to być tanie, bo jeśli wydam więcej pieniędzy na jakieś lepsze żarcie czuję ogromne poczucie winy.

Reasumując - topos piękna naszych czasów w moim przypadku nie miał wpływu na rozwój anoreksji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez alone05 21 sie 2015, 15:20
Człowiek gruby to człowiek wyśmiewany i krytykowany, miałam w podstawówce grubą koleżankę, która była prześladowana przez rówieśników i było mi jej szkoda, tylko szczupłość jest modna, tak wmawiają nam media i robią ludziom pranie mózgu.
Media faszerują nas gównem, żebyśmy mózgi mieli jak pasztet.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
855
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Wina społeczeństwa.

przez Piotrek1996 09 paź 2016, 13:15
Chociaż anoreksji nigdy nie miałem to odkopuję wątek, bo jest ciekawy. Osobiście zgadzam się z tymi co pisali o wciskaniu głupot przez media do głów ludzi. Internet wcale nie jest lepszy pod tym względem. Tym bardziej w tych czasach gdzie mamy masę pseudo sportowców, dietetyków, którzy ukończyli kurs w internecie i myślą, że wiedzą wszystko, a ich wiedza jest na miernym poziomie bardzo oraz innych "znawców" z Youtube, instagrama plus wszelakich portali społecznościowych. Nie wspominając o tym, że teraz nastała durna moda na takie dążenie do perfekcji, do tego że każda dziewczyna musi być szczuplutka, wysportowana, a z facetami nie lepiej, bo przecież musisz mieć sześciopaka na brzuchu, mega mięśnie itp. Sporty są fajne, mają bardzo dużo plusów, ale bez przesady. Zapomina się o tym, iż mamy inne style życia, organizmy, obowiązki, przemianę materii, gusty żywieniowe i nie każdy będzie wyglądał tak jak pisałem wcześniej. Serio mym zdaniem skromnym to jeśli dziewczyna ma powiedzmy metr 60 z hakiem i waży te 55 kg, ale nie ma z tego powodu problemów zdrowotnych, nie brakuje jej energii, natomiast ma trochę tkanki tłuszczowej, więc chce z tego powodu zejść do 40 albo niżej to niech ma już lepiej te 55 kg. Mówi się tyle o otyłości. Owszem, występuje ona w każdym kraju praktycznie, nawet w Polsce, jednak dużo jest też ludzi wychodzonych. Bym powiedział wieszaków tzw. nawet, bo sama skóra i kości wręcz...

Aczkolwiek to jest temat skomplikowany. Na pewno też to zależy od naszej psychiki, otoczenia, domu rodzinnego oraz innych czynników. Jeszcze napiszę, że ja też jestem szczupły przez całe życie, ale nie dlatego że się odchudzam, bo nigdy o tym nie pomyślałem. Po prostu mam taką szybką przemianę materii. Jestem tzw. ektomorfikiem. Nieważne jak dużo bym zjadł to i tak mam problemy z przytyciem. Dodatkowo jestem bardzo wysoki, mam sporo ruchu w ciągu tygodnia itp. Na szczęście przytyłem w tym roku 6 kg i się cieszę z tego powodu, pasuje mi aktualny wygląd i zmieniać tego nie zamierzam. A że ludzie gadają, abym przytył, wziął się za siebie to mnie nie obchodzi. Od małego to słyszę zresztą, jednak najważniejsze jest to aby akceptować swoje ciało oraz nie dać się manipulować innym.
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
05 cze 2016, 13:18
Lokalizacja
Ciechanów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do