Wina społeczeństwa.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Wina społeczeństwa.

przez *Ai* 29 lis 2013, 19:44
wiele wyjaśniają odpowiedzi Kasiątka
*Ai*
Offline

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez deader 29 lis 2013, 19:59
potęga_umysłu napisał(a):Uważam, że warto szukać winnego( nawet nie chodzi o osobę tylko o samą przyczynę) jeśli chodzi o chorobę. Nikt z mojego otoczenia nie choruje, nie mam w sumie styczności z tą chorobą, ale jestem zaciekawiony samą kwestią. Psychika odgrywa ogromną rolę w tej chorobie, jakby nie patrzeć nasz umysł jest poddawany ciągłym testom poprzez np. bzdury w mediach. Idąc tym tokiem rozumowania - myślę, że nawet takie proste rzeczy jak telewizja mogą mieć wpływ na rozwój takich schorzeń.

Jestem w rozterce, bo z jednej strony wydaje mi się to jakimś ekstremum, a z drugiej... nie trzeba nawet telewizji: od billboardów na ulicach po pierdółki typu gazetka Biedronki - "atakują" nas wyphotoshopowane manekiny. :mhm:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wina społeczeństwa.

przez *Ai* 29 lis 2013, 20:02
deader, no i? To powód, żeby upodabniać się do manekina?
*Ai*
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wina społeczeństwa.

przez potęga_umysłu 29 lis 2013, 20:03
Supernova Powiedz to osobom chorym, widzę że trudno Ci zrozumieć tok myślenia chorego(jakby nie patrzeć to w sumie dobrze, ale trochę wyrozumiałości).
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 sty 2010, 14:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Wina społeczeństwa.

przez *Ai* 29 lis 2013, 20:06
potęga_umysłu, jestem bardzo szczupła i na nikim się nie wzoruję. Przeczytaj jeszcze raz wypowiedzi Kasiątka w tym wątku.
*Ai*
Offline

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez deader 29 lis 2013, 20:07
Supernova napisał(a):deader, no i? To powód, żeby upodabniać się do manekina?

Hmm, nie, powód..? Chyba nie powód, to złe określenie. Mi by bardziej pasowało - "wzorzec".
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Wina społeczeństwa.

przez potęga_umysłu 29 lis 2013, 20:08
Mimo, że Kąsiątko ma sporo racji, to jedna osoba nie może przemawiać za całą rzeszą chorych. To, że Ty się na nikim nie wzorujesz też nic nie wnosi. Chodzi o to, że mimo wszystko media mają wpływ na chorych, nieważne czy jest to liczna grupa czy jakaś garstka, czynniki wymienione przez Kąsiątka też są bardzo istotne, ale o to właśnie chodzi, że szukamy tego najważniejszego, choć wydaję mi się że jego znalezienie jest niemożliwe.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 sty 2010, 14:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 lis 2013, 20:12
bittersweet napisał(a):Ja obecnie mam dobra wage /170 wzrostu i 61 kg/ ale jak przytyłam dosłownie kilka kilogramów cała rodzina + mój facet zgodnie to krytykowali i czepiali sie że żrę i dupa mi rosnie. Z kolei jak wróciłam do obecnej wagi WSZYSCY łącznie z najdalszymi znajomymi komplementowali mnie. Przekaz jest jasny, szczupłe jest piekne i tego nalezy się trzymac. Nic dziwnego, ze niektóre dziewczyny przeginają z odchudzaniem, skoro otoczenie oczekuje od nich szczupłej sylwetki, lansuja to media, sklepy odzieżowe itd.

Nie znają się( rodzina, znajomi), akurat chude dupy są bee, jak Cie widziałem ostatnio to wyglądałaś szczupło, spokojnie te 5 - 10 kg mogłabyś przytyć i też by było o.k. tym bardziej że w kuperek Ci wchodzi a nie w brzuch jak piszesz.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wina społeczeństwa.

przez *Ai* 29 lis 2013, 21:02
potęga_umysłu, najważniejszy czynnik to relacje z rodzicami/opiekunami, prowadzące do autoagresji i braku akceptacji siebie.
*Ai*
Offline

Wina społeczeństwa.

przez potęga_umysłu 29 lis 2013, 21:21
Tyle, że brak akceptacji może kierować do wielu innych chorób, więc dlatego padło na anoreksję? Jest to na pewno ważny czynnik, ale trzeba szukać jeszcze dalej.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 sty 2010, 14:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 gru 2013, 22:34

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wina społeczeństwa.

przez Anna Maria 11 gru 2013, 17:17
Fora pro ana są przeróżne. Są takie co nie promują anoreksji tylko "perfekcyjne odchudzanie" czyli skrajne odchudzanie ale nie samą anoreksję. Niestety, są też takie fora co promują śmierć z głodu i powszechne aktorki są dla nich za grube.
Anna Maria
Offline

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez Zuzanna122 17 lut 2014, 19:44
Ja sądzę, że nie tyle wzorzec estetyczny promowany przez media jest winny jakiejś tam części zaburzeń, ale raczej powiązanie tego wzorca z wzorcem osobowościowym - to znaczy mam na myśli coś takiego (przynajmniej zauważyłam coś takiego we własnym przypadku):
Mówiąc "artysta" najczęściej ma się przed oczami wysokiego, roztargnionego i bardzo szczupłego mężczyznę lub takąż kobietę. Nie znam chyba żadnej bohaterki, która byłaby grubiutką, czy nawet posiadającą normalną budowę (sic!) marzycielką - już chociażby Ania z Zielonego Wzgórza została opisana jako koścista i długoręka. Ja sama, chociaż bardzo zawsze starałam się tego nie robić, to utożsamiam pewne cechy charakteru z cechami wyglądu zewnętrznego. I tak, na przykład, nigdy nie mogłam zaakceptować swojego wyglądu, bo choćby sam fakt pocenia się sprawiał, że wyobrażałam sobie siebie jako osobę rozlazłą, powolną, ociężałą... A to przecież normalne - pocić się.
W literaturze i filmie sylwetka "tęga" jest bardzo często utożsamiana z negatywnymi cechami charakteru - przyziemnością, przesadną konserwatywnością, wąskimi horyzontami. Chociaż wiadomo, że Humbert Humbert z "Lolity" jest tylko wymyślonym charakterem, a na dodatek czarnym, to nie sposób zauważyć, że ideałem jego nimfetki jest chudziutka dziewczynka. Nigdy nie potrafiłam nie porównywać się z najpiękniejszą bohaterką książki... Bardzo często grube lub pulchne bohaterki budzą w narratorze politowanie. A czytając książkę nie sposób wsiąknąć w opisywany świat. Przyjmuje się taką perspektywę.
W życiu nie chciałabym budzić politowania...
Ech. Może i trochę mgliście to wszystko opisałam, ale mam nadzieję, że zrozumiecie, o co mi chodzi : )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 mar 2012, 14:48
Lokalizacja
Czeladź

Wina społeczeństwa.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 lut 2014, 21:49
potęga_umysłu napisał(a):Mimo, że Kąsiątko ma sporo racji, to jedna osoba nie może przemawiać za całą rzeszą chorych. To, że Ty się na nikim nie wzorujesz też nic nie wnosi. Chodzi o to, że mimo wszystko media mają wpływ na chorych, nieważne czy jest to liczna grupa czy jakaś garstka, czynniki wymienione przez Kąsiątka też są bardzo istotne, ale o to właśnie chodzi, że szukamy tego najważniejszego, choć wydaję mi się że jego znalezienie jest niemożliwe.


Masz rację, Kasiątko nie może przemawiać za innych, ale z drugiej strony zapytałeś o nasze zdanie, więc więcej Ci nie możemy dać. Tj oczywiście można tu teoretyzować, ale to jest dość prosta sprawa, każdemu automatycznie przyjdą do głowy argumenty za tezą i przeciw. Nie lepiej po prostu znaleźć dobre badania na ten temat?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do