Postrzeganie siebie

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Postrzeganie siebie

przez ala1983 22 sie 2013, 11:23
Ja się sobie podobam. Gorzej z osobowością..
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 sie 2013, 11:30
ala1983 napisał(a):Ja się sobie podobam. Gorzej z osobowością..

ja mam podobnie, znaczy daleko mi do ideału wyglądu ale na pewno jest o niebo lepszy( czyli przeciętny) od mojej psychiki.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Postrzeganie siebie

przez ala1983 22 sie 2013, 11:50
carlosbueno napisał(a):..daleko mi do ideału wyglądu..

a mi blisko ;)
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 gru 2013, 20:02
carlosbueno, z Twoim wyglądem wszystko jest jak najbardziej w porządku, a co do psychiki...to też kwestia postrzegania ;) Jak dla mnie-zbytnio siebie katujesz.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 30 gru 2013, 20:21
Nefertari napisał(a):carlosbueno, z Twoim wyglądem wszystko jest jak najbardziej w porządku, a co do psychiki...to też kwestia postrzegania ;) Jak dla mnie-zbytnio siebie katujesz.



Kasia chyba wie, bo widziala Cię w bikini przecież :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 gru 2013, 20:58
*Wiola* napisał(a):
Nefertari napisał(a):carlosbueno, z Twoim wyglądem wszystko jest jak najbardziej w porządku, a co do psychiki...to też kwestia postrzegania ;) Jak dla mnie-zbytnio siebie katujesz.



Kasia chyba wie, bo widziala Cię w bikini przecież :mrgreen:

To miała być tajemnica, a Ty tak publicznie piszesz, dobrze że chociaż Ty mnie nie widziałaś :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 30 gru 2013, 21:37
carlosbueno, na tym forum nie ma tajemnic ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 gru 2013, 21:41
*Wiola* napisał(a):carlosbueno, na tym forum nie ma tajemnic ;)

Ja tam trzymam język za zębami, ale co robią inni tego nie wiem, możliwe że permanentnie plotkują.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Shannon 30 gru 2013, 23:23
Lubię swoją twarz. Na pewno będę bardziej zadowolona, jak odrosną mi włosy, które niedawno ścięłam.
Figura za bardzo mi się nie podoba, chciałabym wrócić do dawnej wagi, ale nie jest jakoś tragicznie.
Myślę, że wpływ na to, że siebie akceptuje mają leki, bo kiedyś potrafiłam godzinami histeryzować nad jakimś defektem mojego ciała.
f20, f42, ADHD

kwetiapina 400 mg
fluoksetyna 20 mg
doraźnie: wywar z czarnego lulka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:41
Lokalizacja
wieś pod Elblągiem

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez IzaMia 31 gru 2013, 12:26
to jak na siebie patrze zależy głównie od wagi....wage staram sie sprawdzac mniej wiecej o tej samej porze, w ustalonych warunkach (w bieliźnie, na czczo, nie mogę nic wczesniej wypic, nie moge miec spuchnietych palców, pierścionek musi byc luźny, no i warunek, który nie zawsze jestem w stanie spełnić - być po wizycie w wc)
czasem gdy nie sprawdze wagi rano to nie wiem jak się mam czuć, a po jakimś czasie ta niepewność przeradza się w doła i beznadziejne samopoczucie bo wydaje mi się (ba! jestem pewna) że przytylam co najmniej z 2kilosy...

nie lubię swojego ciała, szczególnie nago czy w bieliźnie,... w ubraniach obcislych, ciemnych, takich które optycznie wyszczuplaja jakoś mi lepiej...ale to i tak nie jest jeszcze to
źle się czuję gdy jestem najedzona - wtedy często koncze klęcząc przy kiblu
wpadam w lekką panikę i złość, gdy nie jestem w stanie określić ile kalorii w siebie wcisnelam
lubię uczucie głodu, w pewnym sensie jest to dla mnie podniecajace, czuję że się kontroluje i że moje ciało czuje się kontrolowane

inaczej na siebie patrzę gdy jestem "ogarnięta", czyli zrobione włosy, ładny makijaż, brak pryszczy, perfumik i jakieś ubranko w którym korzystnie wygladam ;-) tylko że.... co raz ciężej i trudniej jest mi się zmusić do tego...

to wszystko trochę dolujace, bo zrzucilam sporo kilogramów, a dalej nie jestem z siebie zadowolona
patrzac w lustro widzę te obojczyki, zarysowaną klatkę piersiową, ledwo bo ledwo wystające kości biodrowe, malutki biust i płaski tyłek (i wcale mi to nie przeszkadza...)

z utratą kilogramów stalam się osobą smutną, cichą, wycofaną, jeszcze bardziej zamkniętą w sobie, a miałam ZUPEŁNIE INNY ZAMIAR ... coś poszło nie tak... cała uwaga skupiona na wygladzie, wszystko inne zaniedbane, chcialabym wrócić, być sobą, ale za nic w swiecie nie chce przytyć

czasem myślę, że wolę umrzeć niż być gruba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez antananarywa 12 kwi 2014, 16:03
z utratą kilogramów stalam się osobą smutną, cichą, wycofaną, jeszcze bardziej zamkniętą w sobie, a miałam ZUPEŁNIE INNY ZAMIAR ... coś poszło nie tak... cała uwaga skupiona na wygladzie, wszystko inne zaniedbane, chcialabym wrócić, być sobą, ale za nic w swiecie nie chce przytyć

to samo. to straszne jest. nie umiem nawet rozmawiać z ludźmi, nie umiem pójść na piwo. wkręcam wszystkim, że jestem na antybiotyku albo że nie mam kasy i siedzę z jakimś soczkiem (100kcal, ale dużo cukru, więc nie jestem z tym szczęśliwa, ale boję się wyjść na totalne dziwadło) albo o suchym pysku. Boję się wiosny i zaproszeń na grilla, no bo jak ja mam zjeść kiełbasę? Wegetarianką nigdy nie byłam, więc nie mam wymówek... Bolący żołądek nie sprawdzi się w każdej sytuacji. To jakaś masakra. Jestem odludkiem, bo nie chcę wciskać w siebie pustych kalorii. Wolę nie spotykać się z ludźmi niż wypić piwo...

Jestem smutna, często chce mi się płakać, bo już nie mogę, a ja właściwie nie jestem skrajnym przypadkiem. Nie przeczyszczam się, nie wymiotuję, co 'większego' zjem - to wybiegam, wyćwiczę. Jedynie tęsknię za posiadaniem wagi, ale został mi przynajmniej centymetr...

Moim zdaniem moja klatka piersiowa jest ohydna. Cycków prawie nie mam, brzuch płaski i twardy, umięśniony, ramiona wyrzeźbione dość ładnie, ale z brakiem piersi niezbyt się to komponuje. Tyłek dość jędrny, mały, ale nie płaski (wychudzona gruszka widać tak ma), nogi za grube, za krótkie. Niby nie takie straszne, ale jednak za grube względem reszty. Właściwie tłuste i galaretowate (jak to? codziennie robię przysiady, jakieś wymachy, biegam, co 2 dni tabata, widzę w lustrze zarys mięśni...).

O twarzy się nawet nie wypowiem.

Ale to dziś. Miewam lepsze dni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Orenda 05 maja 2014, 20:45
ciągle chodzę w tych samych dresach i tym samym swetrze, włosy myję rzadko, przytyłam znowu, więc widok mnie nie jest zbytnio budujący. odkąd wyszłam z psychiatryka nie mogę znowu przejść na głodówkę, ciągle się obżeram i tyję
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

Postrzeganie siebie

przez Lenka30 07 maja 2014, 15:31
Ja miałam przez długie lata połamany mózg, własnie przez zaburzenia odzywiania...i to był okres kiedy absolutnie nie było na świecie dziewczyny/kobiety brzydszej i grubszej ode mnie. Dziś mi sie chce z tego śmiać... bo co pozostało?, ale faktycznie chyba cała moja wyobraźnia spalała się przy rzutowaniu mojego odbicia na lustro i jego interpretacji. To była wiara absolutna, że właśnie tak jest jak widzę...jak tu teraz wierzyc oczom?:-) Dziś lubię siebie :-) i mocno mi żal tamtych chorych lat.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Postrzeganie siebie

przez robson87 26 maja 2014, 15:49
Ja czasem widze innego człowieka którym nie jestem
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
26 maja 2014, 15:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do