Postrzeganie siebie

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 sie 2013, 15:32
Kogo widzicie spoglądając w lustro? Czy niejednokrotnie mieliście wrażenie, że obraz, który widzicie jest zniekształcony?
Osoby cierpiące na zaburzenia odżywiania widzą siebie jako bezwartościowe, brzydkie, nie akceptują swojego wyglądu.
Jak myślicie? Bylibyście w stanie zmienić perspektywę?
Jakie są przyczyny tego, że widzicie siebie w ten, a nie inny sposób?
Czy Waszym zdaniem jest to korzystna perspektywa? Budująca, wspomagająca funkcjonowanie, czy raczej wyniszczająca?
Jak głęboko jest zakorzeniona ta perspektywa? Czy uważacie, że to, w jaki sposób widzicie siebie jest zgodne z faktycznną sytuacją, czy przerysowane przez psychikę?
Macie jakieś pomysły na to, by to zmienić? Czy w ogóle chcecie coś zmieniać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez nieidealna 10 sie 2013, 16:01
Ja widzę, że nie jestem jakoś strasznie gruba, że tu i ówdzie wystają mi kości, ale mimo wszystko się sobie nie podobam.
Albo inaczej. Uważam, że ważąc więcej czułabym się ze sobą jeszcze gorzej niż teraz.
Mówią mi, że dużo lepiej wyglądałam jak ważyłam kilka kilogramów więcej, że teraz wyglądam źle, nawet strasznie.
Tyle, że ja to wpuszczam jednym uchem, a wypuszczam drugim.
Myślę, że źle jest przekładać wygląd na wartość człowieka, ale obecnie nie potrafię inaczej.
Chwilami marzę o tym, by przestać przejmować się wyglądem, ale zaraz potem przychodzi myśl, że to nierealne, że prędzej doprowadzę się do śmierci niż wyzdrowieje.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 sie 2013, 17:11
nieidealna, czego w sobie nie lubisz?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez nieidealna 10 sie 2013, 17:19
Chyba nie ma takiej rzeczy, którą w sobie lubię, więc wszystkiego..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 sie 2013, 17:20
nieidealna, wiesz, że to nierealne, żeby wszystko było "do bani" i świadczy to o objawach choroby?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez nieidealna 10 sie 2013, 17:34
Teraz już wiem. Choć są momenty, kiedy myślę: "nawet nie mam takich strasznie grubych nóg." albo "moje biodra nie są potwornie szerokie.". Ale to zależy od dnia, nastroju, ubrań. W jednych getrach czuję się nawet dobrze, w innych wpadam w rozpacz z powodu niezadowolenia ze swoich ud.
W sklepie, oglądając ubrania, na końcu patrzę na rozmiar. Okazuję się, że często wybierając coś i myśląc, że na mnie pasuje, tak naprawdę biorę za duże ubrania. Spodnie, które ze mnie spadają, bluzki i swetry, które na mnie wiszą.
Mimo wszystko wydaje mi się, że zdaje sobie sprawę z tego jak wyglądam i szczerze mówiąc rzadko dopuszczam do siebie myśl, że mam zaburzony obraz siebie.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Pieprz 10 sie 2013, 17:41
zależy jaki mam nastrój, czasem siebie toleruję a czasem nienawidzę. Też żależy czy jestem ubrany bo swojego brzucha zawsze nienawidzę. Potrafię złapać doła i mieć zjebany dzień jak na niego spojrzę.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 sie 2013, 10:53
nieidealna, chciałabyś coś z tym zrobić?

Mushroom, nie wiedziałam, że masz z tym problemy.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 sie 2013, 11:22
Nefertari, ja nie mam pojecia dlaczego on ma z tym problem :bezradny:

Patrzac w lustro widze obca twarz... nie moja, starzejaca sie. Pierwsze wrazenie jest nieprzyjemne ale potem mowie sobie "walic to" i usmiecham sie do siebie ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Postrzeganie siebie

przez dirtimary 12 sie 2013, 10:27
U mnie jest tak - rano widzę piękną, młodą dziewczynę. Wieczorem - tłustą świnię z cellulitem. Strasznie mnie to dołuje, ale jestem świadoma, że sama wprowadzam się w taki stan. Cieszę się, że mam chłopaka który umie przegonić moje urojenia, ciągłymi komplementami
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2013, 08:45
Lokalizacja
Warszawa

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez nieidealna 12 sie 2013, 11:57
Chciałabym to zmienić. Może nie chciałabym przestać się całkiem przejmować swoim wyglądem i tyć bez końca, ale też nie wpadać w panikę po każdym posiłku, niezależnie od tego czy to naleśnik z serem(!) czy chudy jogurt naturalny. Jedząc mam w głowie wizję wzrostu wagi, którego nie będę umiała zahamować.
Mimo iż widzę wystające kości wciąż chcę ważyć mniej i mniej..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Vian 12 sie 2013, 13:47
Ja to patrzę w lustro i sobie myślę "Łooo! Ale ryj!", ale zaraz zaczynam myśleć o czymś innym i tyle. Masa osób mnie przekonywała, że jak się nie uważam za piękność to mam kompleksy, a ja po prostu wychodzę z założenia, że ryj może i nie najpiękniejszy, ale za to własny. :P

Za to kiedyś-kiedyś, ładne parę lat temu, jak bujałam się z depresją i innymi tam takimi nieprzyjemnymi, to od czasu do czasu miałam schizę, że bałam się w łazience zapalić światło, bo moja twarz nie będzie moja. Albo będzie np. pokrwawiona, poraniona, coś z nią będzie nie tak. Ale przeszło.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Postrzeganie siebie

przez archerek 21 sie 2013, 23:05
Mi wszyscy mówią, że jestem chuda. Znajdą się i tacy co powiedzą, że aż za bardzo. Ja niestety widzę to inaczej. Co prawda bywają chwile, kiedy stojąc przed lustrem stwierdzam, że jest w porządku, ale to głównie rano, gdy mam pusty żołądek. Zwykle jednak widzę po prostu okropne ciało i twarz, którą strach pokazać bez makijażu. Najgorzej jest gdzieś poza domem. Szczególnie na zakupach, gdzie okazuje się, że we wszystkim wyglądam beznadziejnie, a także przy innych ludziach, którzy są o wiele ładniejsi i chudsi ode mnie.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sie 2013, 14:00

Postrzeganie siebie

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sie 2013, 23:16
Ja to patrzę w lustro i sobie myślę "Łooo! Ale ryj!", ale zaraz zaczynam myśleć o czymś innym i tyle. Masa osób mnie przekonywała, że jak się nie uważam za piękność to mam kompleksy, a ja po prostu wychodzę z założenia, że ryj może i nie najpiękniejszy, ale za to własny. :P

Vian, :D to tak jak ja. Nie tylko date urodzin mamy wspolna ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do