Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez mix_plastic 17 kwi 2009, 22:44
NutShell, widzę, że sobie pogadamy na niejeden temat.... ;)

ja się nie leczę, bo bardzo (bardzo bardzo bardzo) nie lubię badań :/ a nie dostanę recepty bez badań paskudnych jakichś..
ja jestem wegetarianką od 7 lat i wyniki badań krwi mam ciągle dobre (ost robiłam 10 miesięcy temu)...od jakiegoś pół roku toczę dyskusję ze sobą czy zacząć jeść ryby lub krewetki, ale jeszcze się nie zdecydowałam..i jakoś nie czuję bym miała zdecydować się niebawem..
ptaki i ssaki odpadają, w ogóle nie ma tej kwestii.
ja nie umiem nawet komara zabić..raz próbowałam, pogniotłam go ścierką, ale jeszcze ruszał nóżkami, to dostałam jakiegoś ataku - nie umiałam złapać tchu i serce mi waliło, zaczęłam zanosić się płaczem, krzyczeć po Tatę, żeby coś zrobił z tym komarem, dobił albo coś, bo że on cierpi itp.. i w ogóle..komedia..
trzy dni temu idąc drogą zauważyłam kilka metrów kwadratowych wypalonej trawy i od razu miałam przed oczami film katastroficzny z owadami i innymi mieszkańcami łąk w roli głównej, ginącymi w pożarze...
więc raczej nie będę jeść mięsa..przynajmnej póki co..bo też zauważyłam, że terapia zmienia mój stosunek do tej kwestii - np. o tych rybach zaczęłam myśleć właśnie podczas terapii już.
'otoczone powszechnym podziwem będzie melancholijnie obnosić po świecie dowód swojego nieistnienia'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 17:06

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez NutShell 19 kwi 2009, 15:14
mix_plastic, Nawet nie wiem, co napisać. Kurczę, ale masz przekićkane z tymi komarami i innymi dziadami... Ja mam entomofobię, czyli lęk przed owadami, chociaż nie jeśli chodzi o wszystkie owady, ale większość. Nie trawię zimy, ale kiedy zacznie się wiosna, zawsze żal mi, jak mogłam tak wyklinać kochaną uśpioną zimę bez os, szerszeni( o zgrozo!!!), komarów, kleszczy, pszczół, bąków, mrówek i innych...
Ja osobiście uważam, że człowiek jest wszystkożerny i powinien się odżywiać różnie i chociaż czasem zjeść jakąś padlinę;) Wiadomo, że można nie jeść, ale nie wierzę, że takie niejedzenie nie zostawia echa w organizmie... Z drugiej strony trochę Cię rozumiem, bo wiem jak ciężko wrócić do jedzenia mięsa i że to nie jest takie hop siup...
Ajjj, dzisiaj miałam nieudany przedporanek... Jaki mnie ból brzucha obudził to masakra;/ i biegunka... Kurde, czy to się kiedyś skończy?:/
Miłego popołudnia!:)
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Ella_ 27 kwi 2009, 10:55
Ja też cierpię na jelito nadwrażliwe. Najbardziej mi przeszkadzają przelewania w brzuchu, burczenie i inne dziwne dzwięki pochodzące z mojego brzucha. Biorę leki, ale niestety na razie nie pomagają.:(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 23:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez chloe 03 maja 2009, 21:46
nie przeczytałam całego topicu - za dużo tego, ale na ostatnich stronach nie było chyba o tym.

ostatnio wpadłam na pomysł, że może moje problemy trawienne nie biorą się tak o - z powietrza, i złego odżywiania (ana/mia/compulsive eating w przeszłości, o różnym nasileniu i niezbyt długotrwałe - całość ok. 2lat).

otóż: zwykle przed jakimś wyjściem, spotkaniem - czymś ważnym - pomijając to, że muszę do łazienki, albo że nie mogę nic przełknąć; pojawiają się albo wzdęcia, przelewanie w brzuchu, czasem jakby taki skurcz, ale w 'drugą' stronę - mój brzuch się nadyma, puchnie, i sprawia mi to okropny ból. żaden espumisan, manti gastop etc nie jest w stanie tego zlikwidować, dopiero prysznic+sen, i rano budzę się już bez tego ucisku.

to może być na tle nerwowym, czy to raczej przypadek? bo to niekoniecznie są nieprzyjemne wydarzenia... czasem to np. spotkanie z facetem, i wtedy to jest koszmarnie krępujące, gdy on chce się przytulić, a ja się boję że usłyszy moje jelita :oops:
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez NutShell 06 maja 2009, 22:13
chloe, oczywiście, że może być na tle nerwowym, to niekoniecznie jest tak, że problemy gastryczne pojawiają się tylko kiedy mamy odbyć trudne, niemiłe, stresujące spotkanie, ja mam to często niezależnie od tematu...

Może być tak, a w zasadzie to wielce prawdopodobne, że podświadomie właśnie tych odgłosów się boisz i one właśnie wtedy robią Cię w bambuko i się pojawiają...

Głowa- od dawna uważam, że to ona jest prowokatorką większości moich problemów brzuszkowych...
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 15 maja 2009, 22:45
Zauważyłem, że to mi się bardzo nasila jak jestem czymś podekscytowany, wręcz jak się czymś pasjonuję.
Np. pracuję nad własnym światem science-fiction i od razu jestem nakręcony no i co pół godziny latam do kibla :-| .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Biegunka- nerwica? Pomóżcie!

przez gość123456789 01 cze 2009, 15:42
Witam! Otóż od ok. roku mam nerwicę lękową i natręctw. We wtorek wieczorem miałem dość stresującą sytuację, i rano w środę miałem ostrą biegunkę. Od środy do piątku sytuacje mi się powtarzały. Na piątku się skończyło, ale biegunkę mam od środy aż do dziś. Czy to nerwica, czy choroba? Bo jeśli to trwa aż 6 dni, boję się odwodnienia. Pomóżcie proszę!
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 mar 2009, 17:56

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez linka 01 cze 2009, 16:19
Jeśli to "tylko biegunka", nie masz gorączki, żadnych bóli, nie wymiotujesz - to pewnie tylko nerwy.
Kup sobie jakieś leki - loperamid i stoperan i gastrolit - na uzupełnienie ppoziomu elektrolitów w organizmie.

Ps. Leczysz jakoś tą nerwicę?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez gość123456789 02 cze 2009, 21:25
Dzięki, mam nadzieję że przejdzie, bo nie mam żadnych innych dolegliwości. Moja nerwica wzięła się z sytuacji rodzinnej. Niby chodzę do psychiatry, który niestety bazuje tylko na lekach. Zresztą zła atmosfera w domu ciągle na mnie wpływa, więc raczej na poprawę stanu zbyt szybko nie ma co liczyć ;/
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 mar 2009, 17:56

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Lena88 16 cze 2009, 22:04
Jako, że to mój pierwszy post witam Was serdecznie :)
Do tej pory myślałam, że jestem sama z tym problemem (ba, nawet czasami głupio myślałam, że inni ludzie to wcale nie muszą korzystać z toalety, a już na pewno nie mają z tym żadnych problemów), co oczywiście tylko potęgowało wstyd i poczucie totalnej alienacji. Teraz, po przeczytaniu całego wątku dotyczącego zespołu jelita drażliwego i wiążących się z tym dolegliwości rozumiem, że to, co się ze mną dzieje nie jest czymś nadzwyczajnym. Na pewno jednak jest kłopotliwe. Cóż, objawia się to tak, jak u większości – bóle brzucha, ciągłe biegunki, przelewanie i bulgotanie w brzuchu, wzdęcia. Nie brzmi to może jakoś szczególnie groźnie, a jednak przez to moje życie jest koszmarem. Uczucie, nazwijmy to dyskomfortu nigdy nie mija. Czuję się źle zarówno w dzień, jak i w nocy, wtedy kiedy się czymś stresuję jest to szczególnie dokuczliwe, ale też gdy jestem z pozoru spokojna, a także praktycznie po wszystkim, co zjem. Zaczęło się, gdy miałam 15 lat. Wyniki Wszystkich badań (krew, kał, mocz, USG, kolonoskopia, tarczyca...) były jak najbardziej prawidłowe - okaz zdrowia. Na początku brałam Debridat-nic nie pomagało, później Sulpiryd-też nic + do tego masa najróżniejszych ziółek i chyba z 10 różnych leków przeciwdepresyjnych, uspakajających, nasennych. Miesięczny pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Rzuciłam studia. Zerwałam większość znajomości (to nie było trudne, bo przez ten cholerny brzuch w zasadzie z nikim się nie spotykałam i nigdzie nie wychodziłam). Mieszkałam w akademiku, wstydziłam się tego problemu przed współlokatorką. Nie mogłam się załatwić, gdy ktoś był w pobliżu łazienki. W pewnym momencie zaczęłam nawet chodzić na uczelnię jakąś godzinę przed rozpoczęciem swoich zajęć, wtedy gdy korytarze były puste, łazienki puste, żeby tam w spokoju się wypróżnić. W końcu sama wykończyłam się psychicznie. Od kilku miesięcy się terapeutyzuję, ale z marnym skutkiem. Nie wyobrażam sobie, jak z tym dalej żyć, jak pracować, jak z kimkolwiek się związać? Na razie siedzę zamknięta w domu i spotykam się tylko z moją psycholog. Od października znowu studia... ale coraz mniej się tego boję, bo wydaje mi się, że nie doczekam tego października. A z tego, co czytam nie ma żadnego cudownego leku na to...
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Lena88 17 cze 2009, 02:30
aga8420, dziękuję za odpowiedź. Z terapeutką staramy się jakoś w tym względzie porozumieć. Tylko, że to ja nie rozumiem, a może nie chcę rozumieć, że w jakimś sensie sama jestem za to odpowiedzialna, nieświadomie oczywiście. Grzebiemy więc w przeszłości, szukamy źródła, momentu, który zaważył na tym wszystkim. Np. przed zrobieniem kolonoskopii marzyłam, że to jakiś rak, że cokolwiek, co da się wyleczyć. Ale badanie wyszło świetne, a ja co? Całkiem się załamałam-że jak to? zdrowa? Czemu ktoś mi mówi, że jestem zupełnie zdrowa skoro nie jestem? Po takiej diagnozie ostro się pocięłam, choć dawno tego nie robiłam-nie byłam w ogóle w stanie przyjąć do wiadomości tego. Bo IBS? Wszędzie czytam, że nie da się tego wyleczyć. Uważam też, że na dłuższą metę nie da się z tym też żyć. Też dopadają mnie myśli samobójcze. Wiem, wielu z Was pewnie żyje normalnie i stara się funkcjonować, jak inni. Ale u mnie wstyd przed tym problemem jest tak wielki, że nie pozwala w ogóle wyjść z domu :(
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Lena88 17 cze 2009, 19:18
aga moja pani psycholog też mówi, że to wszystko w głowie siedzi. Na szczęście jakoś łagodzi te moje "zapędy" do wmawiania sobie wszystkich możliwych chorób. Już zrozumiałam, że nie mam żadnego raka ani innej choroby jelit. Lekarz powiedział po kolonoskopii, że jelitka są w idealnym stanie, z pięć razy odpowiadał, że "nie rak, na pewno żadnego raka nie ma" i kazał skupić się na głowie :)
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez scrat 18 cze 2009, 06:36
Jaki to jest rodzaj terapii?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Moonspell 18 cze 2009, 11:44
Ja mam problem z wymiotami od września zeszłego roku. Zaczęło się niewinnie. Najpierw coś jeździło mi w brzuchu i wydawało dziwne dźwięki, potem zaczęłam wymiotować ale nie jedzeniem tylko kwasami, śliną albo bardzo sporadycznie żółcią. Lezałam na to w szpitalu i nic. Niedawno robiłam badania wszystko ok. A ja nadal wymiotuję. Najgorzej jest rano, kiedy wstanę lecę do łazienki a teraz zabieram worek pod łóżko na wszelki wypadek. Czasami jak się przebudzam tracę kontakt z rzeczywistością. Biore mirtazapinę, która przez pół roku działała rewelacyjnie, uspokajała itd. mogłam zdac maturę bez przeszkód, jednak teraz wszystko wróciło. Szczególnie nasila się wtenczas, kiedy mam się z kimś spotkac. Nie jem przez cały dzień tylko piję wodę. O zgrozo!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 sty 2009, 19:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do