Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez scrat 16 mar 2009, 04:54
Na zdrowy rozsądek ma - przyspieszenie perystaltyki powoduje wydalenie substancji, które mogłyby zostać wchłonięte. Organizm decyduje, że korzystniejsze z punktu widzenia przeżycia będzie zmniejszenie masy ciała (fight or flight) niż przyswojenie tego pokarmu.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 mar 2009, 21:32
Czyli inaczej mówiąc człowiek jeśli zjada teoretycznie rzecz biorąc wystarczającą ilość jedzenia, w praktyce jest niedożywiony?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez scrat 16 mar 2009, 23:22
Lekarzem nie jestem - ale na to wygląda - przecież jeżeli wszystko co zjesz przelatuje przez ciebie podczas biegunki, to nie ma kiedy się wchłonąć...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Nika_88 17 mar 2009, 12:11
lepiej skorzystać z pomocy lekarza. powinieneś zrobić badania czy nie masz żadnej bakterii.
"Life is a tale told by an idiot, full of sound and fury, signifying nothing" (Szekspir)


better be lonely than harm others
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 mar 2009, 13:32

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez lercm 17 mar 2009, 13:00
Jakiej bakterii? Przecież on zadał czysto teoretyczne pytanie :)

Moim zdaniem też może to mieć wpływ. Jedna sprawa to substancje odżywcze, druga to woda, która w czasie biegunki też jest w dużych ilościach wydalana.

Wydaje mi się jednak, że nie jest to aż tak wielka strata. Przy jelicie nadwrażliwym biegunka występuje zwykle tylko po jedzeniu, zwykle tylko raz i zwykle nie codziennie. Właściwie nie jest to biegunka tylko jednorazowe rozwolnienie więc duża część wody, minerałów i witamin zdąży się do organizmu wchłonąć.

Poza tym co rozumiesz pod pojęciem "teoretycznie rzecz biorąc wystarczającą ilość jedzenia" ? Wystarczająca ilość jedzenia jest dla każdego człowieka inna. Przecież wystarczająca ilość jedzenia to taka, która zapewnia zaspokojenie zapotrzebowania organizmu na te właśnie składniki, o których piszemy. I to uwzględniając różnicę w przemianie materii u różnych osób, różnice w przyswajaniu poszczególnych minerałów, wody czy wreszcie zespół jelita nadwrażliwego. Organizm reguluje takie rzeczy i kiedy w organizmie brakuje, któregoś z elementów daje znać w taki czy inny sposób.

Oczywiście lekarzem nie jestem i to co piszę to moje domysły :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez scrat 17 mar 2009, 14:35
lercm napisał(a):Przy jelicie nadwrażliwym biegunka występuje zwykle tylko po jedzeniu, zwykle tylko raz i zwykle nie codziennie.

Hmm u mnie zupełnie inaczej...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez lercm 17 mar 2009, 15:09
Powaga? Myślałem, że to paskudztwo u każdego podobnie przebiega.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez scrat 17 mar 2009, 15:18
U mnie nie ma nic wspólnego z jedzeniem - występuje podczas stresu, niezależnie czy jestem głodny czy nie, czy jadłem czy nie... Ale fakt - nie jest to typowa biegunka tylko właśnie jednorazowe rozwolnienie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 25 mar 2009, 02:37
Cholera, u mnie ostatnio się nasiliły te dolegliwości :( .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez NutShell 14 kwi 2009, 19:14
scrat napisał(a):U mnie nie ma nic wspólnego z jedzeniem - występuje podczas stresu, niezależnie czy jestem głodny czy nie, czy jadłem czy nie... Ale fakt - nie jest to typowa biegunka tylko właśnie jednorazowe rozwolnienie.



A u mnie właśnie inaczej, nie mam biegunek w momencie stresu np. przed egzaminem. U mnie ewidentnie związane jest to z jedzeniem, niektóre rzeczy mi szkodzą więc je omijam, inne nie szkodzą, ale kiedy jestem najedzona i mam gdzieś wyjść to nie ważne czy zjadłam coś co mi szkodzi czy nie szkodzi, jeśli złapią mnie natrętne myśli odnośnie tego wyjścia to murowany kibel:] i to nie raz, ale kilka razy mnie przeczyści i dopiero wtedy przechodzi chyba, że dalej się stresuję.

Jeśli wiem, że będę jeść coś co mi szkodzi a bardzo chcę to zjeść to zażywam Aromatol( kilkanaście kropelek na cukier) i Bellergot i to mi najlepiej pomaga również w czasie samej akcji. Dodatkowo czasem zażywam też 2 tabletki Pau Darco, to też jest dobre na niestrawności wszelkiego rodzaju.

Nie polecam natomiast Loperamidu czy Laremidu, czyli samej chemii, ja się od tego uzależniłam baaaardzo, poza tym miałam bezpośrednio po nich ataki lęków z zawrotami głowy.

Zdrówka życzę:) W razie pytań pisać śmiało na PW!
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez mix_plastic 16 kwi 2009, 16:54
ja też mam problemy z jelitami i żołądkiem, ale są to jedynie bóle, niestety czasem dość silne, że aż mnie zginają w pół :/
sądzę, że to po prostu na tle nerwowym...no i przez problemy z odżywianiem :(
'otoczone powszechnym podziwem będzie melancholijnie obnosić po świecie dowód swojego nieistnienia'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 17:06

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez scrat 17 kwi 2009, 03:38
Problemy z odżywianiem czyli ano/buli czy zła dieta?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez mix_plastic 17 kwi 2009, 11:50
z powodu mojej dość dużej empatii wobec zwierząt jestem wegetarianką, ale staram się unikać też produktów mlecznych, bo po nich się czasem źle czuję.
no i do tego miałam ano z okresami buli, potem tylko b, a teraz znów przeżywam wielki comeback b.
no tak, to już są wystarczające powody by mieć problemy z układem pokarmowym...
do tego, kiedy się zdenerwuję, to też mam bóle brzucha albo puchnę...są na to jakieś sposoby? zioła może jakieś pomagają (mięta już na mnie nie działa)?
pozdrawiam
'otoczone powszechnym podziwem będzie melancholijnie obnosić po świecie dowód swojego nieistnienia'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 17:06

Re: Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez NutShell 17 kwi 2009, 12:38
A leczysz się mix_plastic, ? Byłam wege przez jakieś 4,5 roku i powiem Ci, że mam gdzieś już taką empatię do zwierząt, wybieram swoje zdrowie! Nigdy nie miałam bulimii ani anoreksji, jedynie lekką anemię i trochę braków w organizmie, ale znacznie lepiej się czuję jedząc mięso i nie chodzi tu o komfort psychiczny tylko o bardzo dobre wyniki badań ogólnych i lepsze samopoczucie fizyczne. Polecam jeść mięsko! :D

U mnie to było tak, że nie dość, że miałam te "przekonania" to jeszcze nie lubiłam mięsa za bardzo w smaku. Zaczęłam jedzenie od tego co mi najmniej problemu sprawiało czyli od kurczaka i tak się zaczęło i cieszę się bardzo! Od tamtej pory nie zjadłam ani jednego kotleta sojowego, a fuj, niemiła tektura! Mięsko to jest to! :mrgreen:
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do