Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

PROSZĘ O RADY!!

przez pink60 13 lut 2008, 19:50
mam ostatnio nagła i długotrwałe skurcze brzucha ,a dokładniej żołądka.Nie mogę sie wtedy schylac a nawet oddychać ! To okropny ból i kłucie !!zawsze pojawia sie w sytuacjach stresowych!!Mam nadzieję ,że to nie nerwica a jesli mozecie mi pomoc to czekam na rady! mam zrobić jakieś badania ?? EKG czy coś ??Piszcie proszę !!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 lut 2008, 21:06

przez Roshena 13 lut 2008, 20:26
zrób podstawowe badania moim zdaniem jak nic nie wykażą to wtedy do psychiatry sie udaj oczywiście to moje zdanie:)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 lut 2008, 18:00

Avatar użytkownika
przez Hetna 13 lut 2008, 22:26
tup tup tup i puk puk "Panie doktorze o mój boże! jak mnie boli! Chyba żołądek mi roz...." Nie masz innego wyjścia jak iść do lekarza ! Serio to może być wszystko a może być nerwica! Roshena ci dobrze radzi! Z resztą wczoraj już ktoś zgłosił taki problem na forum, możesz sobie też poczytać te odpowiedzi. Tytuł postu był podobny. Ale niestety nie pamiętam dokładnie. Radzę lekarza rodzinnego na początek!
biegnę by uwolnić pajaca!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwica, nadkwasota, helicobacter

przez del 20 lut 2008, 03:43
przez 3 lata walczylem z nerwica i sobie w znacznym stopniu poradzilem,
ale ostatnio lekko pobolewa mnie zoladek i mnie to irytuje

lekarz zalecil eradykacje helicobacter, jako ze na skutek stresu moglo dojsc do jej nadmiernego namnozenia i w konsekwencji spowodowanie zapalenia żołądka, jednakze na gastroskopii wykryto tylko lekkie podrażenienie, które każdy czlowiek moze od czasu do czasu mieć (błona śluzowa lekko wybrukowana)

i moja dolegliwosc okreslono jako dyspepsja
, przy ktorej stawia sie stres, ale niekoniecznie moze byc efekt tej bakterii

czy ktos mial podobny problem?

dodam, że napewno nie są to nerwobóle, ponieważ po alkoholu by się zmniejszyly lub po lekach uspokajajacych, a one tyklo nasilaja pobolewanie żołądka, jako ze po prostu podrazniaja go same tabletki,

DODAM, ŻE KIEDY MIALEM SILNIEJSZE NIEPOKOJE TO PROBLEMOW Z ZOLOADKIEM NIE MIALEM I TO MNIE DZIWI

bardziej prawdopodobne jest to ze mam nadkwasote na tle nerwowym (bez zgagi) i zoladek delikatnie sie sam podraznia na skutek zbyt duzej ilosci kwas, ale to tez niepewne, tylko najbardzije prawdopodobne..

Wiec czy ktos mial lub ma podobny problem?
i jaka jest zaleznosc pomiedzy helicobacter a stresem?

dodam ze sprawa jest o tyle kiepska, ze IPP i H2 wywoluja u mnie apatie i nasilaja niepokoj ..co jest mozliwe (zadne wkrecanie) u osob z obciazonym ukladem nerwowym
i jak sobie wtedy z tym radzic?
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

Avatar użytkownika
przez Jovita 20 lut 2008, 14:37
owszem , u mnie podejrzewano wrzody , w gastroskopii nic nie wyszlo tylko tak jak u ciebie dyspepsja czyli niestrawnosc i wierzyc mi sie nie chcialo bo mialm takie skurcze zoladka ze ho ho
jednak kiedy zaczelam sie tym nie przejmowac dolegliwosci mi juz nie przeszkadzaja. Dyspepsja to nic groznego ale to wlasnie moze powodowac nerwica , bop po latach okazalo sie ze mam nerwice z ktora teraz sie mecze i kiedy jest bardzo zle w zoladku mi przewala i przelewa sie.

owszem stres nasila dyspepsje dlatego jednym z czynnikow wywolujacych niestrawnosc jest wlasnie stres.
Heh nadkwasnosc jest u mnie bardzo czesto ze az sie do niej przywyczailam bo to wszystko jest polaczone wlasnie z dyspepsja.

Co do helicobakter , to 90% ludzi je ma , w tescie wyjdzie prawie kazdemu i to nie jest grozne wogole , ale w naszym przypadku musimy dbac o zoladeczek zebysmy wrzodow sie nie nabawili.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez del 02 mar 2008, 03:28
fantomek: a moze po prostu brak magnesu i wit z grupy B

?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:29 am ]
mam nadkwasote leki na uspojenie nie pomagaja...

ipp i ranigasty powoduje u mnie niepokoj i apatie

co robic?
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

nerwica żołądka??

przez del 04 mar 2008, 10:33
jak moze sie objawiac nerwica zoladka, podkreslam zoladka? sraczki i zaparcia to nie to - to IBS

piszcie o zoladku...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:32 pm ]
aa znazlalem wyzwej odpowiedz cyhba jak bylem zmeczony niedoczytalem

Jowita mylisz sie

nie wiem ile masz lat..
ale w przedziale wiekoszy 15-25 lat to helico ma ok 30-40% ludzi
w Polsce
w pozniejszym wieku rosnie do ok 70% ale to naprawde pozniejszy wiek

90% to jest w Afryce

ja mam wlasnie dyspepsje
i ciagle chce mi sie jesc i uczice kwaowosci w buzi
jest to moj obecnie jedyny objaw nerwicowy..ale mnie denerwuje

wybicie helicobacter wzmocnilo moj zoladek..nie odczuwam bolu...wiec jakis tam zwiazek ma
z kolei wybicie helico moze zwiekszyc kwasowosc w zoladku (scianki zaczynaja w pelni pracowac i nie ma juz amoniaku i innych wydzielin tej bakteri ktore neutralizuja kwas)

to taka ogolna wiedza zaczerpnieta od gastrologow

a czy ktos bil helico i odczul zmmniejszenie kwasowosci po roku?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:36 pm ]
a te objawy dyspeptyczne budzi u mnie jeden niepokoj zdrowotny

sama dyspepsja nic nie grozi
ale boje sie o odwziernik niechcacy cos na ten temat przeczytalem

przy nadkwasocie jego dzialnia sie pogarsza...i nieodwracalnie
to nieodwracalne mnie przeraza...o ile to nie byl jakis zly artykul

ktos rozmawial o tym z gastrologiem? ludzi z rozwalonym odwziernikiem koncza na stole operacyjnym...i to i tak nic nie daje
i mecza sie z ogromnum refluksem do konca zycia

dalej. do tej pory moim antidoutm na nerwice byl sport dzialal w 90% super, bylem wyciszony ze normalnie moglem caly dzien spac

ale czy sport przy nadkwasoscie cos daje?
ponoc wysilek zwieksza wydzielanie kwasu
z 2 strony jesli to na tle nerwowym powinno sie zmniejszac

zglupialem

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:43 pm ]
p.s. niestrawnosc to mi sie kojarzy z kiepsikem trawieniem...i sraczka :P cyhba dyspepsia to nie jest niestrawnosc ..mylne pojecia..ale mniejsza o to

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:46 pm ]
i jeszcze mi cos przyszlo do glowy bo o tym czytalem
(troszke poczytalem o dyspepsji jako ze od pol roku mnie dotyczy)

czy przypadkiem leki nie rozleniwiaja żołądka czyli tempo jego oprozniania, i czy nie oslabiaja pracy odwziernika

no to niech ktos poodpowiada na tej moje pytania, jakas madra glowa/glowy

bede wdzieczny za podjecie tego tematu w pelni

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:32 pm ]
obecnie moj problem wyglada tak

ze przez 2 miechy bralem IPP ktore zwiekszaly mi niepokoj
wiec przeciwdzialalem hydroksyzyna tak co 2 dzien

efekt taki ze zoladke przestal bolec
ale mam jakies dziwne bole glowy i uczcie kwasu w buzi i nie moge sie najesc, mam permanenty glod..ile bym nie zjadl

i nie wiem czy to jakies objawy odstawienne
czy nerwica zoladka
eh nie wiem
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

przez Moniczka 10 mar 2008, 12:39
Czy nagle zaparcia moga byc objawem nerwicy czy tez sugerowac powazna chorobe? Mecza mnie juz drugi tydzien. Zaczelam brac effectin, moze to od tego? Od parcia boli mnie brzuch i dolne jelito, wypluwam z siebie tylko twarde kulki i mimo picia siemienia nie zmienia sie to, a ja czuje ciezkosc na dole brzucha, dyskomfort i martwie sie tym objawem, ktory nigdy mnie nie dotyczyl:( Rok temu mialam koloskopie z powodu zapalenia jelita, nie mam hemoroidow, ktore moglyby byc przyczyna zaparc. Pomozcie....
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez viviana 10 mar 2008, 23:37
Moniczka, zaparcia mogą być od leków które bierzez na narwicę . Poczytaj ulotke .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez del 11 mar 2008, 14:49
jasne ze od leków

wiekszosc ssri powoduje zaparcia..najsilniej fevarin..np mi fevarin doslownie wylaczyl prace jelit to wrecz bylo niebezpieczne dla zdrowia...

a z 2 strony po fevarinie czulem sie najlepiej psychicznie :)
coz za paradoks
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

przez oblibenec 13 mar 2008, 20:52
Ja na szczęście nie mam aż takich problemów, bo moje objawy nerwicy są inne, ale biegunki i bóle brzucha mam od sierpnia 2007. Oczywiście cały czas boję się, że to rak jelita:(( Jednak moje główne objawy to bóle w podbrzuszu co jakiś czas i zauważyłem, że są one raczej związane z zalegającymi gazami - mam ich bardzo dużo, co chwile pierdze :oops:. Czy to możliwe, żeby ze stresu tworzyły się gazy???
BIegunki sporadycznie, a co najważniejsze panuję nad nimi, tzn tylko przez chwilę mam potrzebę pójścia do WC - jak przetrzymam te kilka minut, to ból przechodzi. Np. teraz się denerwuję, bo jutro drugi dzień w pracy. Dziś jak wracałem PKSem z terapii (a dojeżdżam ponad 50km) to albo mnie kręciło w jelitach, albo chciało wymiotować:((. Teraz mnie kręci, mimo że byłem dwie godz. temu w WC (tym razem nie wytrzymałem i zaraz po wejściu do domu na kibelek).
Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 maja 2007, 09:52
Lokalizacja
Dolny Śląsk

IBS c.d.

przez motiv8 18 mar 2008, 01:50
oblibenec: o ile nie masz tego w zaawansowanym stadium sprobuj od: 1. duspatalin retard 200mg, 2. boldaloin, 3. jakiegos blonnika rano i na noc (colonC)?

a teraz moj problem... no coz, cierpie na IBS juz pare dobrych lat... bylem u tylu gastrologow, ze naprawde moglbym o tym ksiazke napisac z czego pomogl mi jeden z nich, ale niestety moj problem to moja glowa i to co mi sie wlacza - depresja/nerwica z ktora naprawde nie jestem w stanie sam wygrac i sobie pomoc... potrafie doprowadzic sie z byle blachostki do stanu telepki calego srodka brzucha, jak i finalnie calego ciala... naprawde ciezko jest to opisac.

czy ktos z IBS'owcow bral moze takie leki i jak na Was dzialaly?

1. seronil (dawka 20mg) - 5 miesiecy - schudlem 15kg, biegunki nonstop (a raczej ICH syndrom, jakby miala byc, a tu nic...), suchosc w gardle... jedyny plus u mnie to zmniejszenie brzucha - wiecie o co chodzi... do minimum!
2. cloranxen (bralem go w postaci 10mg, pozniej 5mg razem z seronilem).
3. lerivon (myslalem, ze zejde po tym leku... makabra - wszystkie przeciwskazania!!!)
4. fluanxol 5mg (4x dziennie) - to nawet na mnie dzialalo, ale juz przestalo ;/
5. neurol 0.25mg - brak efektow, zero uspokojenia.

tyle pamietam na chwile obecna z tych typowo psycho*

potrzebuje ze swojej strony naprowadzic lekarza psychiatre na lek, ktory nie spowoduje mi rozwalenia srodka (jelita) tak jak zrobil to seronil... dlatego tez pisze do Was wachlarz lekow naprawde jest duzy, ale moze po ktoryms z nich czuliscie sie w miare w porzadku. to co mnie meczy to glownie syndrom biegunki, gazy, wzdety brzuch -- calosc eksploduje gdy pojawiaja sie nerwy ... niestety. a jezeli sa nerwy sa tez i takie noce jak te... gdzie brakuje porzadnego snu... wiec jakby co przepraszam za bazgroly.

gdyby ktos pytal sie dlaczego nie seronil... moj gastrolog przestrzegl mnie przed nim, ze to nie lek na IBS, musialem po nim jechac ze 3 miesiace na np. sylicaps100... i tym podobnych.

m
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 mar 2008, 01:14

Lęki objawiajace sie mdlosciami POMOCY

przez perfect-woman 20 mar 2008, 17:54
Mam napady leku i wtedy odczuwam silne mdlosci.... juz nie wiem czy boje sie samych mdlosci ... czy mdlosci mam bo sie czegos boje...

Ostatnio silny napad mialam w banku (zazwyczaj mam te ataki mdlosci w miejscach publicznych lub w sytuacjach steresujacych jak szczepienie mojej corci itp) .... to bylo 1.5 tyg temu i od tamtej pory nie wychodze z domu bo jak tylko nosze sie z takim zamiarem dostaje silnych mdlosci

Czy ktos mial taki objaw?
Co wamn pomaga?
jakie leki bierzecie?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 mar 2008, 17:44

Mialem to samo

przez Abarth03 21 mar 2008, 13:56
Zaczelo sie to po wypadku samochodowym choc na moje leki mialy wplyw rowniez wczesniejsze sytuacje w rodzinie. Mialem napady leku glownie na uczelni na zajeciach gdzie jest mnostwo osob, w banku w kolejkach, u kogos znajomego w domu, objawialo sie tym ze dopadl mnie nagle jakis lek, potem ciemno w oczach i mdlosci. Rano idac do szkoly nie jadlem sniadania bo wiedzialem ze mnie to znowu dopadnie i wtedy bym pewnie wszystko zwrocil. Potem sie pogorszylo, nie moglem nawet jesc w domu bo bylo mi nie dobrze. Nawet zrobilem sobie badania na pasozyty bo juz myslalem ze zlapalem jakiegos tasiemca albo cos ale wyszlo ze wszystko jest OK, zrobilem badania krwi i tez bylo OK. Lekarz powiedzial ze nerwus ze mnie. Rok czasu mialem spokoj jak bralem magnez i valerin forte. Teraz czasami tez mnie dopadaja leki ale bez objawow mdlosci. Moja rada, rob cos co cie cieszy wtedy sie zapomina o stresach, bierz kapiele w solach zapachowych, wszystko rob na spokojnie, jak gdzies idziesz to idz powolnym krokiem zeby nie przyspieszac bicia serca bo wtedy znowu moze lek dopasc. Kup sobie jakas nowa rzecz z ktorej dluzszy czas bedziesz sie cieszyc, czeste zmiany na cos nowego pomagaja, rob cos co cie cieszy byle tylko odciagnac sie od tych mysli ze znowu bedzie "to samo" Jak cos to moj nr gg to chetnie o tym pogadam 4899516
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 mar 2008, 13:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do