Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Avatar użytkownika
przez viviana 06 lut 2008, 22:42
pyzia1 napisał(a):straszne wzdęcia i mdłości. Espumisan i krople żołądkowe stosuję właściwie codziennie. Ale nie mam zamiaru iść na żadne z tych ohydnych badań, np kolonoskopia.


Kochana bez kropelek to ja się nigdzie nie ruszam . I paier toaletowy obowiązkowy . Cierpię na to już kilka lat i uchowaj Panie Boże przed badaniami . Oczywiście wkręcam sobie raka żołądka ;)


Ja też jak wiem iż mam na drugi dzień gdzieś jechać to się głodzę


Dzisiaj jechałam do lekarza i oczywiście od rana była dietka . Nawet papierosów ze sobą nie brałam . W drodze powrotnej mnie wzieło ale jakoś wytrzymałam i dojechałam do domu zwycięsko :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez Zahn 06 lut 2008, 23:51
To straszne, jak wiele osób ma problem z żołądkiem... niestety musze się przyłączyć, do narzekań. Biegunka jest ze mną już od bardzo dawna (jeszcze sprzed nerwicy). Rok temu okazało się, że mam wżerkę przed żołądkiem, ale to nie może być przyczyną częstego chodzenia do WC. Zawdzięczam to chyba szeroko rozumianemu stresowi... a zwiększoną częstotliwość samej nerwicy. Zazwyczaj jak mam wyjść z domu, czy z pracy obowiązkowo muszę odwiedzić łazienkę (denerwuje się podróżą, któa przy nerwicy nie należy do przyjemnych) + nieprzewidziane sytuacje. WC... mój drugi dom ;)
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

Avatar użytkownika
przez viviana 07 lut 2008, 00:26
Swojego czasu , bardzo często jeżdziłam sobie rowerkiem na kawkę do swojej dobrej koleżanki , z którą zresztą kumpluję się do tej pory . Koleżanka ta , bardzo fajna osóbka , niestety pochodziła z rodziny ubogiej i ubikację miała na podwórku . I zawsze a to zawsze , po wypiciu tej kawki zaczeło mnie brać niemiłosiernie . Wskakiwałam wtedy na rower (wyobrażcie to sobie) i pędziłam ile sił w nogach do domu i już na schodach darłam się,że nie wytrzymam i w całym rynsztunku siadałam wielką ulgą na kibelek :)


Zahn napisał(a):WC... mój drugi dom


I mój też ;) Najlepsze pomysły zawsze miałam siedząc na kibelku , a jakie wiersze pisałam ;)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez parowka 07 lut 2008, 08:57
No tak. Z tym,że ja nie wychodzę już z domu praktycznie bez stoperanu a ile może wytrzymać to mój biedny żołądek?
A najciekawsze jest to ze ostatnio i ten stoperan tak średnio ostatnio działa. Jak wychodze gdziekolwiek tak się denerwuje, że aż mam takie....nie wiem jak to nazwać...dudnienie w głowie, normalnie cała mi pulsuje co oczywiscie sprawia że denerwuje się jeszcze bardziej.
Czy istnieją jakiekolwiek leki (przepisane przez psychologa czy psychiatrę) które pomogą mi w tym. Bo niedługo chyba naprawdę zostanę pustelnikiem :D
Ferie mi się kończą i niedługo zajęcie, brrrrr nie wiem czy wysiedze:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 sty 2008, 10:22
Lokalizacja
gdansk

Avatar użytkownika
przez Zahn 07 lut 2008, 09:41
parowka napisał(a):Czy istnieją jakiekolwiek leki

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że wraz z leczeniem nerwicy, depresji lub innych stanów, powinno nam się poprawiać w sprawach "żołądkowych". W końcu biegunka nie bierze się z powietrza... po sobie widzę, że ma to związek z psychiką.
W związku z tym mam pytanie, czy komuś się polepszyło w trakcie, lub na skutek leczenia?
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

wrzody-nerwica?

przez bacio 11 lut 2008, 13:23
Cześć :D
Mam pytanko do doświdczonych ,,nerwusków,, ,otóż od kilku lat mam nawrót choroby wrzodowej ,szczególnie ,,na zakrętach,,...Myślę ,że to wynik DDA i całego spadku po ,,szczęsliwym dzieciństwie.Chce wybrać się do lekarza i zasugerować ,że brzucho boli mnie z nerwów i fajnie by było zacząć badać mnie pod kątem deprechy i nerwicy.Dobry pomysł czy przeginam? :?
se mi tradisci ti ammazzo
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lut 2008, 13:07

przez celineczka3 11 lut 2008, 13:56
Jasne ze jest to dobry pomysł tyle tylko że lekarz ogólny niewiele może zrobić z pacjentem który choruje na nerwice czy depresje. Ich interwencja najczęściej kończy sie na przepisaniu jakichś leków które są malo skuteczne a czasami nawet uzależniające. Jeśli wiesz ze problemy zdrowotne mają u Ciebie podłoże psychiczne najlepiej od razu zgłoś się do psychiatry>>nie potrzeba do niego skierowania:):)Oczywiście nie rezygnuj przy tym z leczenia u internisty czy specjalisty gastrologa, bo wrzody to nie jest blacha sprawa:)
celineczka3
Offline

przez bacio 11 lut 2008, 14:05
:smile: no polece jeszcze dzisiaj do lekarza ,kurczę mam spore opory przed psychiatrą :x gupia jestem wiem ,ale tak się tego wstydzę :oops:
se mi tradisci ti ammazzo
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lut 2008, 13:07

przez celineczka3 11 lut 2008, 14:12
Nie ma sie czego wstydzić:):)Psychiatra lekarz jak każdy inny:)A może naprawde bardzo pomóc:):)
celineczka3
Offline

przez bacio 11 lut 2008, 14:13
a czy leki od psychiatry są drogie ,są refundowane? bo nie stać mnie na jakiekolwiek płatne terapie czy leki powyżej 30 zł
se mi tradisci ti ammazzo
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lut 2008, 13:07

przez celineczka3 11 lut 2008, 14:18
To zależy jakie leki:)Brałam już mnóstwo różnych specyfików i zazwyczaj ich cena nie przekraczała 30zł no moze za wyjątkiem niektórych leków przeciwdepresyjnych takich jak asentra, velafax czy mirtazapina>>nie są one niestety refundowane(przynajmniej nie były kiedy je kupowałam) wiec jest problem ale wiele leków mozna kupić naprawde za grosze:):):)
celineczka3
Offline

przez bacio 11 lut 2008, 14:54
to lecę :D dzięki ,bardzo miła i pomocna z Ciebie duszyczka ,ślę buziole :D hehe a teraz boli mnie brzuch z nerwów przed pójściem do lekarza :lol:
se mi tradisci ti ammazzo
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lut 2008, 13:07

przez celineczka3 11 lut 2008, 16:29
Zycze w takim razie powodzenia:):)Opowiedz potem jak było :D:D
celineczka3
Offline

przez bacio 11 lut 2008, 16:33
poracha :( okazało się ,że nie mam ubezpieczenia,muszę się teraz zgłosić do UP zarejestrować o jeeeezzzzzuuuuuuu :evil:
Jak byłam studentką studiów dziennych nie było żadnych problemów ,ale z zaocznymi to cyrk jakis...
se mi tradisci ti ammazzo
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lut 2008, 13:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do