Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Avatar użytkownika
przez greywing 10 lis 2007, 20:44
Wydaje mi się raczej, że to problem ze zwieraczami.. Może po prostu wyluzować sie nie mogę... Ale nie wiem jak... Nigdy nie sądziłem, że wypróżnianie się może być takim koszmarem... :x :x :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 lis 2007, 17:55

Avatar użytkownika
przez slitzikin 10 lis 2007, 23:07
Idź z tym koniecznie do lekarza na kompleksowe badania! Poważnie. Nie zwlekaj z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Rachel 11 lis 2007, 12:53
Na trawienie często wpływ ma nasz sposób odżywiania. Czytałam gdzieś że w takich problemach trzeba pić dużo wody niegazowanej, jeść owoce, warzywa i w ogóle inne zdrowe rzeczy. Czy w twoim przypadku nie ponosi winy dieta?
"Nie musimy bać się innych. To tacy sami ludzie jak my."
"Każdy ma swój własny, niepowtarzalny styl popełniania głupstw."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
04 lis 2007, 13:25
Lokalizacja
czy to ważne?

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez greywing 11 lis 2007, 16:27
Ja mam 18 lat, uprawiam sport, jem zdrowe domowe obiady... Na pewno są dietetyczne, bo jem te same obiady co babcia, która musi być na diecie. Nie opycham sie poza tym chipsami i innymi śmieciami...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 lis 2007, 17:55

przez SeedoO 19 lis 2007, 21:47
A ja zwracam sie do Was z kolejna prosba,cz jednak wybrac sie do lekarza czy raczej nie?Bóle nadal wystepuja,ale jzu sa mniejsze i rzadsze......czy jeszcze troche poczekac.....to juz ponad miesiac:/
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 lis 2007, 23:26

Lekarstwo na ibs

Avatar użytkownika
przez emiflo 22 lis 2007, 22:44
witajcie, jak w poprzednich moich wypowiedziach widać, na ibs (zespół jelita nadwrażliwego) cierpiałam (dosłownie) od wielu lat (ok.5). I co się stało? Przypadkiem na jakimś forum o ibs przeczytałam o leku iberogast. Nie to że uwierzyłam, ale próbuje wszystkiego, więc tego też spróbowałam i po ok 2 tygodniach nieregularnego stosowania zapomniałam o ibs :D Już od około miesiąca nie mam dolegliwości ,a miałam je codziennie !!! Polecam. Mam nadzieję, że Wam też pomoże.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Biegunka ogranicza moje życie ...

Avatar użytkownika
przez Panikarz 07 gru 2007, 15:58
Witam...Tak wyglądała moja sytuacja jakieś poł roku temu może wiecej...
Prosze nie kasowac tego tematu...
Od jakiegoś czasu moją reakcją na stres czy zdenerwowanie jest biegunka z którą nie moge sobie poradzić:/Ciągle mnie dopada kiedy sie denerwuje:(od zawsze byłem przewrażliwiony , wszystkim sie przejmowałem itd tylko nie stresowałem się tak jak teraz.Obecnie ten problem jest nr1 w moim życiu nie potrafie przestać o tym mysleć.Kiedys biegunka dopadała mnie tylko przed pójściem do szkoły (sprawdziany,stres,niecheć ) , terazn nie jeżdze autobusami praktycznie nie wychodze z domu bo przy każdej czynności :tłok, miasto(mieszkam na wsi) , autobus nawet głupia jazda samochodem z kimś i wtedy dopada mnie myśl że nie zdąże do toalety albo że wogóle nie będe miał jak sie wypróżnić.To jest jakieś chore , ale już nie stresują mnie jakieś trudne czynności tylko oprócz tego wszystkie miejsca gdzie nie ma szybkiego dostepu do toalety bo strach w tym czasie jest najwiekszy a co za tym idzie ból brzucha i biegunka .Dlatego najbardziej mi się chce jak np. pojade do miasta albo wsiąde w samochód i wiem że nie bede mógl wysiąsc i powiedziec w śroku drogi że musze do toalety , i wtedy dostaje ataku maxymalne bicie serca ból brzucha spocone ręce bo cały czas czuje niepewnośc że kiedyś nie zdąże i narobie sobie wstydu...---->I stąd ten caly strach:)Czekam na opinie nie wiem do kogo sie zgłosić , co robić.Oczywiście jestem pewny że to wszystko jest ze stresu bo gdy sobie siedze w domku i slucham muzyki popijając herbate to nic mi nie jest ale gdy kłade sie spać i myśle że jutro do szkoly i znowu caly dzień walki najgorzej na lekcjiach bo nauczyciele nie pozwalają wychodzić:/Ale "Stoperan" na dłuższą mete nie jest rozwiązaniem dlatego zwracam sie tutaj i czekam na opinie oraz pomoc:)


Dzisiaj jest podobnie...
Dalej biore stoperan
Troche jest lepiej nie jestem już tak ograniczony
Studiuje zaocznie i praktycznie siedze w domu w tyg a biore stoperan tylko jak musze gdzieś dalej jechac np. na zajęcia...
Tylko ostatnio pojawił sie inny problem
Po stoperanie na drugi dzień rano jest mi niedobrze...
Nie wiem 2 razy tak miałem i mnie to zaniepokoiło
Myślicie że to mogą byc wrzody żółądka???
Bardzo prawdopodobne bo mecze sie już tym 11 miesiecy
Do tego stałem sie strasznie wybuchowy niespokojny
Powracają myśli samobójcze ...
Boje sie isc do psychologa ;(
No a poza tym do szpitala tym bardziej
Wkońcu jeszcze nigdy nawet nie byłem w szpitalu żeby np zostac na kilka h czy na noc...
I to mnie przeraża
Ma ktoś podobnie ?????Tzn chodzi mi o biegunki w czasie stresu ...
Jakie leki bierzecie na uspokojenie bo ziółka to mało mi pomagają
Jak wypije 2 piwa jest ok :D Ale przeciez to nie rozwiązanie...
Czekam na jakieś wypowiedzi
Niech sie wpsują osoby z podobną sytuacją
Chciałbym porozmawiac z osobami które mają tak jak ja ....
Pozdrawiam
...Człowiek który nie jest wolny nie istnieje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 gru 2007, 15:35

Re: Biegunka ogranicza moje życie ...

Avatar użytkownika
przez scrat 07 gru 2007, 17:27
Panikarz napisał(a):Ma ktoś podobnie ?????Tzn chodzi mi o biegunki w czasie stresu ...


Podobnie? Stary, jakbym czytał o sobie. Słowo w słowo. Szkoła, klasówki, biegunki, nakręcanie się będąc z ludźmi, w zamkniętych miejscach, bez możliwości wyjścia. Tyle że etap leków na biegunkę mam już za sobą, to nie pomaga, bo to nie biegunka jest powodem który trzeba wyeliminować (i w efekcie po lekach przeciwbiegunkowych i tak musisz wyjść, tyle że zamiast szybko zrobić co masz do zrobienia, męczysz się niepotrzebnie), tylko lęk, który wywołuje taką a nie inną reakcję obronną organizmu. Lęk właściwie tylko o reakcje żołądka, i koło się zamyka...

Byłeś z tym u psychiatry? Myślałeś o jakiejś terapii? Ja byłem na normalnej terapii, ale kompletnie nic mi to nie dało, może poza tym, że przestałem na to patrzeć jak na biegunki a zacząłem jak na stany lękowe, biorę leki przeciwlękowe i jest lepiej niż było, ale to nadal we mnie siedzi. No i leki nie są obojętne dla wątroby, mają efekty uboczne, zresztą sam widzisz po tym stoperanie, że organizm zaczyna się buntować. Niedługo chcę iść na terapię behawioralno-poznawczą, wiążę z nią ogromne nadzieje, bo w to że samo się naprawi i przejdzie z wiekiem już dawno przestałem wierzyć. Tobie też polecam wizytę u psychiatry...

Dobrze przynajmniej że studiujesz. Nie wiem jak u ciebie wygląda sytuacja z egzaminami, ale mam nadzieję że jakoś to leci, mimo wszystko... Ja nie dałem rady. Po trzecim semestrze byłem bliski załamania, to poczucie bezsilności i kompletnej beznadziejności, kiedy po raz kolejny uciekasz... Nie dałem rady. I tak się dziwię że zdałem maturę. Po terapii chciałbym wrócić na studia...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Kaja007 07 gru 2007, 23:56
Ja na początku września miałam okropny ból podbrzusza, poszłam do lekasza bo myślałam że to wyrostek, ale okazało się że nie. Później masa różnych badań, USG i lekarz postawił diagnoze- zespół jelita nadwrażliwego. Najgorsze jest to, że kazał mi całkowicie odstawić kawę!!! W moim przypadku to koniec świata, bo jestem uzależniona od kofeiny, ale mama mnie pilnowała i od 3 miesięcy oraniczam kawę. Mogę wypić tylko w weekendy. Ale czy problem został rozwiącany otóż nie, fakt brzuch nie boli już tak mocno, ale w czasie stresu (czyt. codziennie) nadal czuje ból podbrzusza, który trwa kilka minut i mija :-| Swoją drogą, lekarz do którego poszłam był pierwszym specjalistą który potraktował mnie poważnie, czyli nie patrzył na mnie jak na sfrustrowaną, nastolatkę która wymyśla sobie problemy, tylko porozmawiał ze mną i powiedział mi że to stres, jestem mu wdzięczna że tak się zachował wobec mnie.
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 gru 2007, 00:00
kaja007- to ile tych kaw pijasz dziennie ? no niestety a moze powoli przezuc sie na lzejsza kawke a potem jakas zbozowke- he he, tez mam jelito wrazliwe wiec wiem cos o tym po kawie niezle mnie ladowalo , pijasz kawe tylko ze wzgledu na to ze cie pobudza czy chodzi ci o smak i aromat tej uzywki?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Kaja007 08 gru 2007, 01:01
Jovita napisał(a):kaja007- to ile tych kaw pijasz dziennie ? no niestety a moze powoli przezuc sie na lzejsza kawke a potem jakas zbozowke- he he, tez mam jelito wrazliwe wiec wiem cos o tym po kawie niezle mnie ladowalo , pijasz kawe tylko ze wzgledu na to ze cie pobudza czy chodzi ci o smak i aromat tej uzywki?

Kiedyś pijałam 3-4 kawy dziennie, ale od 3 miesięcy już nie piję i tak jak napisałaś przerzuciałam się na coś lżejszego. Teraz sączę więcej herbat- ziołowe, owocowe. A kawę piłam głównie ze wzgędu, że mnie pobudzała, dodawała energii i było mi weselej, lepiej, chociaż aromat i smak tez lubię ;)
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez scrat 09 gru 2007, 03:34
Bardzo chciałem przeczytać ten temat, i oczywiście znowu "nie istnieją żadne posty dla tego tematu", w dodatku metoda podana gdzieśtam przez moderów nie działa, grr :/ Może jak odpiszę to się odetka...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Wielbark 10 gru 2007, 15:33
Żołądek!!! Mój wieczny problem... bóle zwłaszcza kiedy coś nie idzie, dzieje się gorzej, zgagi, wzdęcia...i w dodatku stwierdzony refluks żołądkowo-przełykowy na tle nerwowym już rok temu...łącznie z nadżerkami...tak że jest się o co martwić...
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

przez a_o_wroc 10 gru 2007, 15:52
mam takie pytanko, czy refluks i okropna gorycz w ustach moze byc objawem nerwicy?
Aneta
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 paź 2007, 19:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do