Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 mar 2014, 19:50
kasiowa, a planujesz coś z tym zacząć robić? Czy w ogóle chciałabyś coś z tym zrobić?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez kasiowa 02 kwi 2014, 18:08
Tak, chcę coś z tym zrobić. Byłam już kilka razy u psychoterapeuty. W poniedziałek wybrałam się do psychiatry, bo czułam, że wina leży m.in. po stronie mojej depresji, nerwicy. Czuję się troszkę lepiej, dzięki temu nie mam już takiego parcia na jedzenie. Uczę się słuchać ciała i wyłapywać momenty,kiedy zajadam emocje. Najtrudniej odbudować mi poczucie bezpieczeństwa, nie pamiętam już, kiedy się taka czułam. Każda negatywna emocja, zwłaszcza taka, z którą sobie nie radzę=jedzenie, ale próbuję się wtedy uspokoić. Mam nadzieję,że będzie coraz lepiej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
29 mar 2014, 22:29
Lokalizacja
Poznań

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 02 kwi 2014, 22:49
hej u mne to poszlo w drugim kierunku nie obzarstwo ale wlsne odrwotne - malo jedzenia. Zawsze wpjam litr mleka do tego zjadam cos wieczorem, jakies cisastka, albo parówki. Pomimo tak ogranoczonego jedzenia wciaz tyje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez kasiowa 03 kwi 2014, 07:13
wieslawpas napisał(a):hej u mne to poszlo w drugim kierunku nie obzarstwo ale wlsne odrwotne - malo jedzenia. Zawsze wpjam litr mleka do tego zjadam cos wieczorem, jakies cisastka, albo parówki. Pomimo tak ogranoczonego jedzenia wciaz tyje.


Pochwalę się czymś, co będzie nawiązaniem do Twojego postu. Zaburzenia odżywiania towarzyszą mi jakoś od gim., długa historia, w każdym razie efekt do niedawna był jeden: nawet jeśli chudłam,potem i tak przybierałam na wadze. Sposobów na poradzenie sobie z tym przerobiłam z miliard -.-. I ostatnio zauważyłam dziwną zależność: obniżony nastrój="puchnięcie", dobry nastrój=automatycznie spada masa ciała (i to nawet w ciągu jednego dnia o.o-to nie jest moje wrażenie optyczne). Zaczęłam czytać o chorobach somatycznych, dotarłam do otyłości psychicznej i (chociaż pewnie większość z Was to wie) utwierdziłam się w przekonaniu,że tycie jest związane z emocjami. Zablokowałam emocje, które odkładały się w udach i brzuchu. Od czasów psychoterapii (dopiero kilka spotkań) schudłam i to bez niczego ot tak, bo uwalniam emocje, bo odblokowuję wszystkie blokady. Także jestem prawie pewna, że w Twoim wypadku jest podobnie (pomijam aspekty biologiczne, "małą ilość posiłków" blabla).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
29 mar 2014, 22:29
Lokalizacja
Poznań

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

przez Perplessa 03 kwi 2014, 08:35
Artemizja napisał(a):Z tego,co widziałam,to nawet ludzie niecierpiący na ed mają problem z jedzeniem,kiedy pojawia się stres.Zastanawiam się czy jest to naturalna reakcja?


Pracuje nad tym od lat, od pewnego ze zwiekszona sila i uwaga by zrozumiec o co tu chodzi, jaki jest schemat tego jedzenia. Kiedy mialam jakies 10 lat cos przeskrobalam i musialam przyznac sie mamie. Pamietam,ze poszlam do kuchni, wlozylam jakis kes do ust , zaczelam gryzc i to mi dalo odwage do przyznania sie. Zorientowalam sie wtedy,ze jem choc nie mam ochoty w ogole i nie rozumialam dlaczego to robie. Chodzilo o gryzienie. Moze ma to zwiazek z uczuciem bezpieczenstwa kiedy ssie sie piers matki....taki naturalny odruch....
Podczas terapii paroxetyna przybralam sporo na wadze-15 kg circa i za nic nie moge tego zrzucic. Fakt,ze to dopiero m-c od odstawienia tabletki ale mnie wkurza to,ze nic nie dziala ani dieta ani ruch. Wiem,ze cos jest w psyche i szukam tego bo w odchudzaniu nie chodzi o silna wole bo wczesniej czy pozniej organizm wroci do stanu poprzedniego. Trzeba zrozumiec i naprawic jakis schemat w psyche. Dlatego wiem,ze ani dieta , ani ruch nie jest sposobem stalym na schudniecie. Musi przestawic sie w glowie.
Ostatnio edytowano 24 maja 2014, 09:49 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
31 mar 2014, 13:42

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez antananarywa 19 maja 2014, 18:22
Dobrze jest znaleźć jakąś alternatywę. Ja sama widzę, że jak jestem podminowana lub zestresowana, to tylko bym jadła. Jak mi się włączy anorektyczne myślenie, to nawet jeśli jestem głodna - nie zjem. Ale jeśli odpuszczę choć trochę, to pochłonę MASĘ jedzenia, a później... wiecie co. Dla mnie zawsze najlepszą alternatywą obżerania się był i będzie sport, ale niestety przez zbyt małą wagę nie bardzo mogę przebiec się po lesie jak kiedyś, bo to nierozsądne forsowanie organizmu. Pozostaje mi jeść mało i odmawiać sobie wszystkiego, co jest błędnym kołem, bo ani nie przytyję, co jest wskazane, ani negatywnych emocji się nie pozbędę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 maja 2014, 10:01
antananarywa, a jakiś inny sposób na rozładowanie? Próbowałaś znaleźć coś innego?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez antananarywa 03 cze 2014, 11:43
Artemizja, nie wiem co. ja muszę się zmęczyć, wyczerpać. w sumie nawet nie wiem, co miałoby zadziałać. jakieś oddychanie czy co? odstresowuje mnie jeszcze wydawanie kasy w sklepach, co też nie jest dobre :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

przez Bukowski 03 cze 2014, 13:42
mam napięcie przed kołowe.
Bukowski
Offline

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez antananarywa 03 cze 2014, 13:56
BadBoyMessi, niech Ci ktoś masażyk zrobi. albo zrób sobie "pedalską", relaksującą kąpiel z olejkami eterycznymi z rossmana. (ja się w takich kąpielach nudzę i nie wiem, co robić :lol: )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

przez Bukowski 03 cze 2014, 14:03
antananarywa, hmmm, wysiłek fizyczny mnie tylko odpręża. ;)
Bukowski
Offline

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez antananarywa 03 cze 2014, 14:04
BadBoyMessi, no to i mnie tak samo. w takim razie pohasaj sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

przez Bukowski 03 cze 2014, 14:07
antananarywa, ale to wieczorkiem. ;)
Bukowski
Offline

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez aptasia 19 sie 2014, 12:38
5 dzien nic nie jem ze stresu i smutku ;/ mój metabolizm przez takie niejedzenie i jedzenie gdy mi się polepszy jest tak okropny, że nie chcę nawet o tym myśleć :( a nie umiem nic przełknąć przez zacisnięte gardło i odruch wymiotny :(
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do