Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 cze 2013, 05:47
Brak stresu jednak robi swoje. Przytyłam, jem regularnie, stresu mam zdecydowanie mniej. Póki co, u mnie pełna remisja. Jedzenie jak gdyby odzyskało smak, nikt nie musi mnie pilnować, bo sama sięgam do lodówki, wtedy, kiedy mam na to ochotę. Trochę się boję nadchodzącego nawału egzaminów. To dodatkowy stres i to dość spory...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44132
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

przez dirtimary 12 sie 2013, 10:20
Mi jak na razie pomaga fluoksetyna. Poza tym w rozładowaniu napięcia pomaga mi również wysiłek fizyczny. Psychiatra jednak kazał mi go znacznie ograniczyć:( a skupić się raczej na relaksie - masaże itp.
Stres niestety towarzyszy mi od zawsze. Nie jest motywujący, ale wyniszczający. Podczas studiów wymiotowałam kilka razydziennie, wtedy był najgorszy okres. Teraz mam przynajmniej wiedzę jak się odżywiać.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2013, 08:45
Lokalizacja
Warszawa

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 sie 2013, 07:32
Ostatnio martwi mnie, że przez stres, napięcie, ciągły bieg rozregulowały mi się pory jedzenia. W ogóle pracując nie mam często czasu, żeby zjeść, a nawet jeśli, to w pośpiechu. To wcale nie sprzyja zdrowym nawykom i trochę się obawiam, że ponownie pojawią się jakieś problemy z jedzeniem, osłabienie organizmu. Niby mam mniejszą ochotę na jedzenie, bo ciągle jestem "na obrotach", ale czuję, że organizm zaczyna się buntować.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44132
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez evvelinka 24 sie 2013, 14:24
Ja też w stresie nie odczuwam apetytu, ale stres i napięcie wewnętrzne to dwa różne uczucia. Ja to rozróżniam. Kiedy boję się np. coś ważnego załatwić, mam egzamin, wizytę u lekarza, operację w szpitalu nic mi nie przejdzie przez gardło. Mam wrażenie, że tu chodzi o takie powszechnie przez wszystkich uznane sytuacje stresowe, pojedyncze, nie nakładające się na siebie, kiedy w danej chwili przeważają myśli o tej jednej sytuacji, dające objawy fizyczne typu pocenie się, wzrost ciśnienia, przyspieszenie akcji serca. Napięcie wewnętrzne to coś innego. Nie widać tego na zewnątrz. Siedząc przy stole jest się spokojnym, a w środku burza z piorunami. W moim mniemaniu dotyczy sytuacji, które nie są powszechnie uznawane za stresogenne? narastające w liczbie, kumulujące się i nie dające prawie objawów fizycznych. To takie jakby roztrzęsienie, uczucie chwilowego załamania, któremu nie towarzyszy nadpotliwość czy przyspieszone bicie serca, a napięcie w środku, które narasta i gdy się pomyśli o rozładowaniu go to objedzenie się wydaje się dobrym sposobem. W każdym razie nawpieprzanie się do granic możliwości potrafi bardzo uspokoić taki stan.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez jatoja 04 wrz 2013, 19:27
witam

mam podobny problem jakis maly stres i ciach bach nie mam apetytu, a dodtakowo mam manie na punkcie wagi ciągle chce przytyc a jak przytyje to sie boije ze schudne i jakis slabszy apetyty i ja juz jestem totalnie zdołowana ze schudne i kompaletnie nie dam rady wtedy jesc.. moze obcowałyscie z jakims lekiem ktory mocno pobudza apetyty i nie podnosi prolaktyny, mirtazepina i mianseryna juz u mnie nie pobudzaja apetytu ,niestey ;( osdtanio schulam 6kg i nadal nie dam rady nic jesc, jestem przepłniona zloscia i zazdroscia jak widze ze ludzie jedza i maja apetyt.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
22 sie 2013, 19:58
Lokalizacja
Nibylandiaaa

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 wrz 2013, 19:41
jatoja, byłaś z tym u lekarza? Skoro problem się nasilił, to może warto się ponownie wybrać i zasięgnąć porady?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44132
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez jatoja 04 wrz 2013, 19:56
Nefertari napisał(a):jatoja, byłaś z tym u lekarza? Skoro problem się nasilił, to może warto się ponownie wybrać i zasięgnąć porady?


tak byłam,czekam na psychoterpia indwidulana w kolejce. do psychiatry chodze reguralnie,wczesnije pomagala mi mianseryna i mirtazeina niestety teraz nie odczuwam w ogóle jej dzia·łania. jest tragicznie wstaje rano wymiotuje apetytu zero ,ciezko, ratuje sie lexotanem , a wiem ze dluzsza mete uzaleznia. ehh
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
22 sie 2013, 19:58
Lokalizacja
Nibylandiaaa

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 wrz 2013, 09:35
jatoja, na kiedy masz termin terapii? Wiesz już?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44132
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez jatoja 06 wrz 2013, 18:54
Nefertari napisał(a):jatoja, na kiedy masz termin terapii? Wiesz już?


niestety nie wiem,bedą dzwonic jak dojdzie moja kolejka .wiec czekam cierpieliwie, z małą skryta nadzieja ze to mi pomoze,acz kolwiek już brakuje mi siły na wiare w co kolwiek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
22 sie 2013, 19:58
Lokalizacja
Nibylandiaaa

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 wrz 2013, 19:06
jatoja, muszę Cię uprzedzić, że z początkami terapii bywa różnie. Najpierw może nastąpić pogorszenie(aczkolwiek nie musi). No i jeszcze pytanie, w jakim nurcie będziesz miała terapię? Wiesz już coś?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44132
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez jatoja 06 wrz 2013, 19:46
nie,nic mi narazie na ten temat nie wiadomo..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
22 sie 2013, 19:58
Lokalizacja
Nibylandiaaa

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 wrz 2013, 09:27
jatoja, kurczę. Sama nie wiem, co Ci w tej sytuacji poradzić. Naprawdę, przydałaby się interwencja lekarza...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44132
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 08 wrz 2013, 22:42
Przez stres i ostatni nie najlepszy okres w swoim życiu powróciłam do starych schematów. Znowu 2 posiłki dziennie i to wmuszane w siebie na siłę, mdłości przy jedzeniu czegokolwiek. Jedyne co toleruję to płyny. Znowu zaczynam siebie nienawidzić, nie mogę na siebie patrzeć.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez jatoja 12 wrz 2013, 14:28
acherontia-styx napisał(a):Przez stres i ostatni nie najlepszy okres w swoim życiu powróciłam do starych schematów. Znowu 2 posiłki dziennie i to wmuszane w siebie na siłę, mdłości przy jedzeniu czegokolwiek. Jedyne co toleruję to płyny. Znowu zaczynam siebie nienawidzić, nie mogę na siebie patrzeć.



wspolczuje i znam ten bol,od 3 miesiecy zmagam sie znowu z tym samym co ty. i niestety nie mam rzadnej zlotej rady, kiedys mianseryna ruszała moj apetyty a teraz ani drgnie, nawet przy mocno powiekszonej dawce ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
22 sie 2013, 19:58
Lokalizacja
Nibylandiaaa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do