Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 mar 2013, 21:25
pisanka, w pracy masz tak dużo stresu?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 06 mar 2013, 22:18
Lilith, już w byłej pracy, ale tak. Przytłaczało mnie to tak, że nie mogłam wytrzymać :( poza tym ciągły brak stabilizacji, bo szef ma swoje fazy. Ja tak nie potrafię :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez borderline26 08 mar 2013, 20:38
pisanka napisał(a):Lilith, już w byłej pracy, ale tak. Przytłaczało mnie to tak, że nie mogłam wytrzymać :( poza tym ciągły brak stabilizacji, bo szef ma swoje fazy. Ja tak nie potrafię :(

znam to z autopsji....ehhh :why: :why: tym bardziej mnie to załamuje jak o tym pomysle...
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 mar 2013, 20:53
pisanka, :( Masz coś innego na oku, czy na razie nie?

borderline26, a jak to wygląda u Ciebie?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez borderline26 08 mar 2013, 21:54
dziwne ale prawdziwe, kochałam swoją pracę...przede wszytskim dzieci dla których byłam autorytetem, tą tzw drugą mamą. jestem nauczycielem wych wczesnoszkolnego i przedszkolnego. Przez prawie dwa lata pracowałam w przedszkolu...jako nauczyciel-wychowawca 3-4 latków. Niestety byłam najmłodsza z kadra i była redukcja etatów i mnie i koleżanke zwolnili....to dla mnie był cios cios cios... :why: rodzice do końca walczyli o mnie....ale decyzja dyrekcji była taka i wiem ze za "chiny" nie zmieniliby zdania..... To znowu spowodowało moje zaburzenia z którymi walczyłam lata....bulimia, głodówki..... Dyrekcja powiedziała powiedziała mi to 4 miesiące przed niby przedłuzeniem mojej umowy i wtedy powróciły objawy...... jak cokolwiek zjadłam to musialam isc do wc by zwymiotowoac....potem zaczełam mdleć....okropne..... :cry: :cry: szukałam pracy....ale nadeszła depresja która mnie zdołowała to totalnej ropaczy.... :why: :why: Do tej pory mam żal.,,,, ze ludzie którzy mają powołanie zostają poprpstu zwolnieni... ehhhh tak to jest. Teraz pomaltku ładuję akumulatory dzięki terapeutą i lekarzą.... :hide:

-- 08 mar 2013, 20:57 --

borderline26 napisał(a):dziwne ale prawdziwe, kochałam swoją pracę...przede wszytskim dzieci dla których byłam autorytetem, tą tzw drugą mamą. jestem nauczycielem wych wczesnoszkolnego i przedszkolnego. Przez prawie dwa lata pracowałam w przedszkolu...jako nauczyciel-wychowawca 3-4 latków. Niestety byłam najmłodsza z kadra i była redukcja etatów i mnie i koleżanke zwolnili....to dla mnie był cios cios cios... :why: rodzice do końca walczyli o mnie....ale decyzja dyrekcji była taka i wiem ze za "chiny" nie zmieniliby zdania..... To znowu spowodowało moje zaburzenia z którymi walczyłam lata....bulimia, głodówki..... Dyrekcja powiedziała powiedziała mi to 4 miesiące przed niby przedłuzeniem mojej umowy i wtedy powróciły objawy...... jak cokolwiek zjadłam to musialam isc do wc by zwymiotowoac....potem zaczełam mdleć....okropne..... :cry: :cry: szukałam pracy....ale nadeszła depresja która mnie zdołowała to totalnej ropaczy.... :why: :why: Do tej pory mam żal.,,,, ze ludzie którzy mają powołanie zostają poprpstu zwolnieni... ehhhh tak to jest. Teraz pomaltku ładuję akumulatory dzięki terapeutą i lekarzą.... :hide:

Ja składam papiery do przedszkoli gdzie sie da....cięzko jest, ale ele bede walczyć---> muszę, dam radę, nie spaszczę życia, nie realizując swojego powołania! Na tą chwilę wiem że nie bedzie tak szybko dostać prace,....
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 08 mar 2013, 23:27
Lilith napisał(a):pisanka, :( Masz coś innego na oku, czy na razie nie?

borderline26, a jak to wygląda u Ciebie?


dzisiaj byłam już na jednej rozmowie o pracę (byłabym wniebowzięta gdyby tu się udało!), jutro mam drugą rozmowę, a w poniedziałek trzecią :) do tego mam propozycje organizacji jednej imprezy i propozycję współpracy przy jednym projekcie. zobaczymy co z tego wyjdzie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 mar 2013, 10:19
Ja składam papiery do przedszkoli gdzie sie da....cięzko jest, ale ele bede walczyć-
Ważne, że próbujesz i się nie poddajesz. Może to brzmi jak banał, ale upór w takich sytuacjach bardzo się przydaje. W końcu dopina się swego. Mam nadzieję, że i Tobie się uda ;)

pisanka, trzymam za Ciebie kciuki ;) A jak Twoje problemy z jedzeniem? Trochę się ustabilizowały? Może uda się nad tym zapanować, jak sytuacja z pracą się ustabilizuje? Na pewno bardzo dużo stresu Cię to kosztuje i domyślam się, że odbija się to na problemach z jedzeniem...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 10 mar 2013, 22:26
Lilith, dziękuję :* jedzenie się ustabilozowało. Odkąd wiem, że mam insulinooporność (od czwartku) jem dobrze. Nawet dzisiaj byłam na imieninach szwagra i jadłam jedynie sałatkę i jabłko :) może świadomość, że jednak lekarz kazał, że lekarz powiedział, że naczytałam się w internecie czym to może grozić, to się pilnuję. Na pewno stres tutaj nie pomaga i jak znajdę pracę to się to ułoży, ale póki co i tak źle nie jest :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 mar 2013, 21:25
pisanka, miejmy nadzieję, że stabilizacja się utrzyma i faktycznie były to tylko przejściowe problemy. Dbaj o siebie. Życzę też powodzenia w szukaniu pracy.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 12 mar 2013, 00:16
Lilith, dziękuję :) póki co kilka propozycji mam, kilka rozmów przede mną. chyba nie zginę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 mar 2013, 21:09
pisanka, a jak sobie radzisz ze stresem podczas i po rozmowach kwalifikacyjnych? Nie pojawiają się wtedy problemy z jedzeniem?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 16 mar 2013, 01:00
nie, jest ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 mar 2013, 01:03
borderline26 napisał(a):dziwne ale prawdziwe, kochałam swoją pracę...przede wszytskim dzieci dla których byłam autorytetem, tą tzw drugą mamą. jestem nauczycielem wych wczesnoszkolnego i przedszkolnego. Przez prawie dwa lata pracowałam w przedszkolu...jako nauczyciel-wychowawca 3-4 latków. Niestety byłam najmłodsza z kadra i była redukcja etatów i mnie i koleżanke zwolnili....to dla mnie był cios cios cios... :why: rodzice do końca walczyli o mnie....ale decyzja dyrekcji była taka i wiem ze za "chiny" nie zmieniliby zdania..... To znowu spowodowało moje zaburzenia z którymi walczyłam lata....bulimia, głodówki..... Dyrekcja powiedziała powiedziała mi to 4 miesiące przed niby przedłuzeniem mojej umowy i wtedy powróciły objawy...... jak cokolwiek zjadłam to musialam isc do wc by zwymiotowoac....potem zaczełam mdleć....okropne..... :cry: :cry: szukałam pracy....ale nadeszła depresja która mnie zdołowała to totalnej ropaczy.... :why: :why: Do tej pory mam żal.,,,, ze ludzie którzy mają powołanie zostają poprpstu zwolnieni... ehhhh tak to jest. Teraz pomaltku ładuję akumulatory dzięki terapeutą i lekarzą.... :hide:

Mam wrażenie, że w szkolnictwie są uprzedzeni do utalentowanych nauczycieli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez borderline26 16 mar 2013, 22:37
Sorrow napisał(a):Mam wrażenie, że w szkolnictwie są uprzedzeni do utalentowanych nauczycieli.

Masz rację....dużo ma pracę przez znajomośći a jak pracują to nie ważne ehh... pojeb... Polska
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do