Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 sty 2013, 19:00
black swan, wiem,że to mało.Dlatego chcę zrobić badania i sprawdzić,co się dzieje i czy to na pewno wina stresu.A nie ukrywam,że stres,napięcie mnie ostatnio zjadają od środka...ciągle coś nowego,problemy się piętrzą i nie zapowiada się,żeby było lepiej.

Raksza, nie sposób jest unikać stresu.Samo PTSD-Zespół Stresu Pourazowego,ma w nazwie słowo"stres",więc nie sposób go uniknąć.Nie mówiąc już o sprawach bieżących.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Abbey 20 sty 2013, 19:15
a mam 53 przy 164 i wszyscy mi mówią, że jestem za chuda

ja mam mniej-więcej tyle samo i od wszystkich słyszę jak to się spasłam :roll:

nie miałam ED, jedyny mój problem to zajadanie nocą wielkimi porcjami lęków, które z nocy na noc narastają :(
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 sty 2013, 21:44
Kinky Kylie, spasłaś? :shock: Komuś by się przydały okulary :?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Abbey 20 sty 2013, 21:56
Lilith, no cóż, nabrałam ciała, ale żeby wszyscy tak mówili... i to wprost :shock: Powiedzmy, że z moją chłonnością krytyki nie zachęca mnie to do pracy nad sobą... :?

No ale nieważne, wspominałaś o badaniach... kiedy zamierzasz robić?
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 sty 2013, 21:57
Kinky Kylie, jak tylko dostanę skierowanie.Pewnie wyniki będę miała gdzieś pod koniec tygodnia.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez black swan 20 sty 2013, 22:04
ja mam mniej-więcej tyle samo i od wszystkich słyszę jak to się spasłam

Dziwne, przy takich proporcjach BMI to 19,7 a więc waga prawidłowa i to bliżej granicy z niedowagą. Nie wiem jak można w takiej sytuacji mówić komuś, że się spasł. :shock:
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Abbey 20 sty 2013, 22:20
Bo wyglądam na tłustą - brzuch, twarz i te sprawy.
Ba, jak byłam chuda to wciąż wypominali jakim chudzielcem jestem... I tak w kółko, byle się dowalić :mrgreen:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez black swan 20 sty 2013, 23:29
Jak można wyglądać na tłustą przy BMI w okolicy 19. :P Może się tylko droczą/żartują, nie znam sytuacji. ;)
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 sty 2013, 20:25
Kinky Kylie, Twój wygląd jest naprawdę w porządku.Nie wiem,dlaczego ktoś się Ciebie czepia.Wiem,że łatwo mi powiedzieć,ale nie słuchaj ich.

A u mnie stres wciąż narasta,wciąż napięcie się zwiększa a ja nie wiem,co z nim rozbić i znów nie mam ochoty nic jeść.Oczywiście jem tylko,ile muszę,ale to wszystko smakuje jak papier.Jest zupełnie bez smaku.

Dostałam to skierowanie na badania,ale nie miałam kiedy pójść i zrobić.Pójdę w przyszłym tygodniu.Lekarz powiedział,że ten spadek wagi,to wina stresu,ale lepiej to sprawdzić.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 22 lut 2013, 19:40
mam zespół napięciowy i zawsze chyba go miałam. chodzę wiecznie zestresowana, spięta, a jedzenie pomagało mi jakoś się rozluźnić. z drugiej strony chęć perfekcyjnego wyglądu, żeby czuć się 'lepsza', zwracać bardziej na siebie uwagę itd. jedno i drugie stworzyło we mnie tego bulimicznego potwora, który nawrócił właśnie po kilku latach. kolejny straszny napad jedzenia w tym miesiącu, drugi raz wymiotowałam i 6 raz przeczyszczałam. ale dopiero dzisiaj do mnie dotarło, że to znowu bulimia. chociaż już 5 czy 6 miesiąc obsesyjnie się ważę, mierzę, oglądam w lustrze, ćwiczę i próbuję schudnąć, a tu ciągle ch.. . źle mi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 lut 2013, 22:55
pisanka, to może być jakiś jednorazowy epizod, chwilowe pogorszenie. Niekoniecznie musi być to nawrót bulimii. Może masz teraz jakiś szczególnie stresujący czas i to są tego konsekwencje?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 28 lut 2013, 23:40
no właśnie tak też mi dzisiaj terapeuta powiedział, że nie ma co panikować, trzeba się temu przyjrzeć, bo faktycznie ostatnio dużo się działo, może po prostu nie wytrzymałam napięcia i stresu. Póki co wróciłam do starych maniakalnych nawyków, nie prowadzam zmian i tak jest dobrze. Zobaczymy jak to się potoczy. Wróciłam na zumbę i siłownie, zaczełam chodzić na zajęcia teatralne a od 11 marca wracam do biura, więc może wszystko się ustabilizuje na nowo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 mar 2013, 07:25
pisanka, i jak się czujesz?

U mnie zbliża się kolejna partia wielkiego stresu i czuję, że to odchoruję. Próbuję się jakoś na to przygotować, ale nie jestem pewna, czy da się coś zaradzić.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Stres,napięcie a zaburzenia odżywiania

Avatar użytkownika
przez pisanka 06 mar 2013, 08:47
mam wyrzuty sumienia po wczoraj, ale ogólnie nie ma tragedii. myślę,że jak dzisiaj rzucę pracę to osiągnę spokój :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do