Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 06 lip 2011, 11:18
ale ja po prostu kocham jeść...a jeśli chodzi o organizm...dbanie o siebie nigdy nie było moją mocną stroną. może z powodu tych omdleń taki bunt. że skoro i tak nie jest ok to co mnie to obchodzi..sama nie wiem. aczkolwiek dukana już nie chcę kontynuować. a nigdy się zdrowo niestety nie odżywiałam...
teraz mam zamiar jeść dużo ryb i przejść na ciemne pieczywo i wszystko bez tłuszczu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 06 lip 2011, 11:21
bez tłuszczów - nasyconych jak najbardziej ok. ale oliwę z oliwek, olej lniany baaaardzo polecam do surówek, sałatek. :smile:
hmmm... ja kiedyś też nie dbałam o to co jem, moja dieta składała się z potraw mącznych, słodkich, mlecznych, słodyczy i używek. ale potem sytuacja zmusiła mnie do dbania o siebie. :pirate:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 06 lip 2011, 11:22
BiałyLatawiec, wiesz co, na razie tak ogólnie bardziej, męczę się też z nerwicą więc muszą mi coś dostosować chyba. Na taką dla osób z ED to mi psychiatra polecała żebym poszła na dzienną, grupową... Ale nie dam rady, trzech miesięcy nie mam żeby na to przeznaczyć więc muszę szukać inaczej pomocy..

a co do diet, ja chyba jestem jakaś anty dietowa. Jak mam na coś ochotę, to to muszę zjeść. Często jest to jakaś zupełna bzdura, ale i tak... Gdyby się jeszcze miało kogoś z kim by się tą dietę robiło albo się samemu mieszkało i dla siebie gotowało to też na pewno łatwiej by było
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez BiałyLatawiec 06 lip 2011, 11:24
_asia_, po jakim czasie organizm sie przestawia na ten inny tryb odzywiania?
dominika92, jesli kochasz jesc i sprawia Ci to przyjemność nie ma sensu sie katować/oszukiwać. POwodzenia w realizacji zdrowej diety :great:

Ja narazie zjadlam 2 plasterki ananasa bo podobno spala dobrze tłuszcz :roll:
"Nieszczęsny! Tysiac gróźb mnie osaczyło,
Tysiąc trwóg każe drżeć, słabnąć, omdlewać.
Ja- pogrzebany jestem pod ziemia,
W grobowcu ciała".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 10:12
Lokalizacja
Kraków

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 06 lip 2011, 11:29
bretta napisał(a):Gdyby się jeszcze miało kogoś z kim by się tą dietę robiło albo się samemu mieszkało i dla siebie gotowało to też na pewno łatwiej by było


o, tu się zdecydowanie zgadzam. moja współlokatorka też jest na takiej diecie jak ja (też sobie chwali).

-- 06 lip 2011, 10:36 --

BialyLatawiec, to kwestia indywidualna, zależy jak bardzo zmieniasz sposób odżywiania... Ja pamiętam, że radykalnie odstawiłam 2 lata temu wszystkie słodycze, produkty z białej mąki i nabiał i.... to był dla mnie koszmar.
jedzenie kaszy jaglanej i gryczanej, dużej ilości warzyw i zdrowego tłuszczu stanowiło dla mnie torturę, bo organizm jest uzależniony od niezdrowego jedzenia. odstawienie mięsa i ograniczenie ryb do minimum pół roku temu - męczyłam się już nie tak bardzo. pół roku temu odstawiłam też ciemne pieczywo na rzecz dużej ilości kaszy jaglanej, ryżu brązowego i kaszy gryczanej. to przeżyłam bardzo, bo kochałam ciemne pieczywo, ale musiałam to zrobić ze względu na gluten, czy chciałam czy nie. na dietę rozdzielną przeszłam kilka miesięcy temu i tu nie czułam specjalnego wyrzeczenia. jestem bardzo zadowolona ze swojej obecnej diety, a moja lekarka (medycyna chińska) powiedziała, że na takiej diecie mogę być całe życie. :P minusem (a dla mnie ogromnym plusem :D ) może być niska waga ciała, która nie wynika z niedożywienia organizmu, a jest wynikiem dobrego trawienia i nieodkładania się ciałka. ;)
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez BiałyLatawiec 06 lip 2011, 11:47
_asia_, No tak nie oczekuję ,że to będzie proste jak bułka z masłem. Dużo czasu poświeciłas na te wszystkie wyrzeczenia, obawiam sie ze moja impulsywnosc nie pozwoli mi na przejcie na jakakolwiek diete.... ale spróbuje usunac na zawsze z listy pokarmow produkty z maki białej i sery zółte i wedliny bo to wszystko sztuczne jest jesli tego sobie sama nie zrobisz. Bede zagladac do tego lina co udostepnilas czesciej ;)
"Nieszczęsny! Tysiac gróźb mnie osaczyło,
Tysiąc trwóg każe drżeć, słabnąć, omdlewać.
Ja- pogrzebany jestem pod ziemia,
W grobowcu ciała".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 10:12
Lokalizacja
Kraków

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Anna Maria 06 lip 2011, 12:33
_asia_, u mnie to raczej sprawa etyczna,nie odchudzanie,trochę też chyba ambicja,że potrafię tyle sobie z jedzenia odmówić,wykluczyć :oops:
gdy się odchudzam to bardziej dietą mż (mniej żreć)

-- 06 lip 2011, 11:40 --

_asia_, z tego co piszesz wnioskuje,że ty wciąż cierpisz na ed,anoreksję tyle,że już się nie głodzisz
17 bmi...miesiączkujesz?
Anna Maria
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 06 lip 2011, 12:54
BialyLatawiec, tu jest jeszcze fajny artykuł mojej lekarki: http://www.wegetarianski.pl/podstrona/c ... artykul=23 ;)

kasiątko, Kasiu, owszem cierpię na anoreksję, choć obecnie jem. ale myślenie zostaje... :roll: moja terapeutka mówi, że tak naprawdę to od 11 lat na nią cierpię, miałam po prostu okresy polepszeń, ale nikt się mną nie zajął, chodziłam wprawdzie 4 lata do psychologa, ale nic mi to nie dało, a z drugiego "ataku" anoreksji wywciągnęłam się sama...
tak, miesiączkuję regularnie.

-- 06 lip 2011, 11:56 --

Kasiu, wiem o co Ci chodzi, bo mam trochę podobnie z tą ambicją, wyrzeczeniami, że mogę sobie tyle odmówić, zrezygnować z tylu rzeczy, w jakiś sposób to sprawia, że czuję się silniejsza, wzmacnia to moje poczucie wartości...

-- 06 lip 2011, 11:57 --

ale u mnie dodatkową motywację stanowią liczne nietolerancje pokarmowe odkąd uaktywniła mi się borelioza i zachorowałam na kandydozę... nawet gdybym chciała coś niezdrowego zjeść to potem to ostro odchorowuję...
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nieidealna 06 lip 2011, 13:00
beztłuszczowa dieta to zły pomysł.. mi okres zanikł, jak odstawiłam tłuszcze.
trzymajcie się dziewczyny i pamiętajcie: to Wy macie panować nad jedzeniem, nie ono nad Wami.
powodzenia i zdrowia Wam życzę. ;) .
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 06 lip 2011, 13:03
nieidealna, dokładnie, organizm potrzebuje tłuszczu. tylko niekoniecznie niezdrowego. natomiast powinno się spożywać dużo oleju lnianego, oliwy z oliwek, siemienia lnianego, różnych pestek i nasion, orzechów... można tepić tran i wspomagać się omega3. warto sprawdzić od czasu do czasu poziom cholesterolu, zwłaszcza tego dobrego, który jest bardzo potrzebny.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Anna Maria 06 lip 2011, 13:10
bretta, _asia_, dominika92, wiecie po co to robicie?
ja się pogóbilam dlaczego chcę być chuda,ludzie grubi wydają mi się przyjaźniejsi,sympatyczni,może mi nie o wagę chodzi tylko o te wyrzeczenia :? ech..ale o byciu chudym tem marzę
nie rozmawiam o tym z nikim,czy z lekarką czy na terapii
Anna Maria
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nieidealna 06 lip 2011, 13:11
masz rację, niestety ja się boję tłuszczu. tzn. chodzi mi o taki "widoczny". szkoda, że jak żre czekoladę czy inne naszpikowane tłuszczem świństwa, to się tym nie przejmuje.. a potem jestem chodzącym rzygadłem. ;) .
ale dziękuję za rady, przydadzą się.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 06 lip 2011, 13:17
nieidealna, dawno Cię nie widziałam, jak się trzymasz? Dajesz radę? Choć po tych ostatnich kilku zdaniach widzę, że chyba dalej ciężko co? ech... chodzisz na jakąś terapie czy coś?

kasiątko, czy ja wiem... to jest trudne pytanie. Może poniekąd potrafiłabym odpowiedzieć, ale sama nie jetem tego pewna. Chyba terapia powinna pomóc znaleźć przyczynę no i jakoś sobie z nią poradzić, żeby można było zacząć normalnie myśleć...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 06 lip 2011, 13:24
kasiątko, ja w sumie też nie bardzo wiem jak odpowiedzieć na to pytanie... na pewno to mnie w jakiś sposób dowartościowuje i sprawia, że czuję się silniejsza. no i... nie chcę tak jakby stracić siebie. bo zawsze byłam chuda, odkąd pamiętam - od maleńkiego dzieciaczka, przez okres nastoletni aż do teraz. i nie chcę, żeby to się kiedykolwiek zmieniło. :oops: a może ja wciąż czuję się dzieckiem, może nie chcę dorosnąć? :roll: no i nie chcę być taka jak moja mama i ciocia, one są przy kości... w ogóle nie chce być taka jak one. to też w pewnym sensie forma dręczenia siebie, bo mam dużo wyrzeczeń. i choć są one z dużym pożytkiem dla mojego ciała to niekoniecznie dla ducha... nie umiem odpuścić i powiedzieć sobie - "dobra, raz złamię zasadę i zjem czekoladkę". bo zaraz w głowie mam, że wszystko na marne. widzę czarne albo białe.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do