Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez wielokropka 22 gru 2015, 09:48
Nokturnek, też w zasadzie odkąd pamiętam, miałam niskie poczucie własnej wartości. Chodź nigdy nie byłam gruba, to od czasów LO przestałam siebie akceptować i w zasadzie to wtedy zaczęły się moje 'problemy z jedzeniem', ale zawsze jakoś w porę się opamietywałam. Teraz postanowiłam sobie, że schudnę do tego momentu, aż wreszcie zacznę się sama ze sobą dobrze czuć.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
18 kwi 2015, 21:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 22 gru 2015, 10:11
Wielokropka, z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że taki moment nie istnieje :)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nokturnek 22 gru 2015, 19:18
wielokropka, ja też nie byłam gruba. zaburzenia rozwinęły się właściwie nieoczekiwanie i bez jako takiego wpływu z zewnątrz. ale po prawie trzech latach już psychicznie nie wytrzymywałam ciągłego myślenia o jedzeniu i swoim wyglądzie i doszłam do wniosku, że albo coś z tym zrobię, albo 2 kg mniej i wyląduję w szpitalu. ja się zawsze z tym kryłam, było mi wstyd. w sumie zawsze się siebie wstydziłam.
no i chojrakowa ma rację. to znaczy sądzę, że ten moment nie przyjdzie, jeśli uzależnisz go od schudnięcia. taki banał, ale możesz dobrze się ze sobą czuć, nie wyniszczając się. mniej ekstremalne rozwiązania działają. mnie dały też o wiele więcej satysfakcji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2015, 23:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez wielokropka 22 gru 2015, 22:17
Chojrakowa, gdzieś na pewno istnieje. Na przykład za żadne skarby świata bym nie chciała wylądować w szpitalu. Poza tym, jak tak obiektywnie na siebie patrzę, to mimo tych dwóch kilo niedowagi, nie wyglądam na jakąś wychudzoną. Tak samo nie wierzę, że jeśli schudnę jeszcze np. 2-3 kg, to coś mi się stanie.
Nokturnek, a jakie to są te sposoby, które dają satysfakcję? W zasadzie, jak tak sobie teraz pomyślałam, to sama też często przyznaję, że się za siebie wstydziłam (ale w konkretnych sytuacjach), jednak myślałam, że w dzisiejszych czasach to pożądany omen a nie wada.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
18 kwi 2015, 21:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nokturnek 23 gru 2015, 18:37
wielokropka, wiesz, niczego odkrywczego nie usłyszysz. zamiast restrykcyjnej diety dużo warzyw i owoców, brązowego ryżu, kaszy, orzechów, dużo dużo wody plus ruch. ale bez zakazów i nakazów, bo w tym leży problem. tylko też z głową. dla mnie to była ulga, bo przestałam się katować i czuć, że czegoś nie mogę, a ta jedna dodatkowa kanapka wieczorem wszystko zrujnuje. szybko powinnaś zauważyć zmiany i w samopoczuciu, i przed lustrem. różnica polega na tym, że to jest plan raczej długoterminowy w przeciwieństwie do zaburzeń, gdzie w końcu jednak coś Ci się może stać. albo zwariujesz. pułapką jest myślenie "jeszcze 3 kilo i wystarczy".

wstyd w konkretnych sytuacjach jest okej, jasne. gorzej, jeśli wstydzisz się za całokształt (bez powodu) i czujesz się gorsza. to miałam na myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2015, 23:23

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 23 gru 2015, 20:29
Zjadłam dzis o wiele za dużo. Zwieńczeniem byl obiad który ugotowala moja matka. Nawet nie mogę się spokojnie wyrzygać we własnym domu. Jestem wsciekla i sfrustrowana. I spasiona.
Czuję sie jak kupa gówna i noe wiem zupełnie co dalej z tym fantem zrobić ;/
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez wielokropka 24 gru 2015, 15:59
Ale w zasadzie to ja już teraz jem właśnie tak "zdrowo", czyli owoce, warzywa, ciemne pieczywo etc. Wyjątkiem są tylko napady. A ruch... tu jest problem. Przedwczoraj byłam na basenie i po 20 minutach musiałam wyjść, bo nie miałam siły pływać. Po prostu mi jakby władzę w rękach i nogach odbierało i podtapiałam się. Wczoraj wyszłam na rower i nie dałam rady przejechać nawet 1/3 drogi, co kiedyś, ledwie wróciłam do domu, i to z zawrotami głowy. Nie wiem, co się ze mną dzieje.
Chojrakowa, ja dziś zaś zjadłam za dużo. I na dodatek skończyła mi się herbatka na spalanie. A zwrócić z kolei nie potrafię...
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
18 kwi 2015, 21:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 24 gru 2015, 20:30
Wielokropka no co sie dzieje, słabniesz. Więcej kalorii zużywasz niż przyjmujesz.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez wielokropka 25 gru 2015, 17:19
Ale co dalej robić? Nawet nie wyobrażałam sobie, że niemożność ruchu może doprowadzać do takich stanów. Jeśli mi się zdarzał taki napad żarłoczności jak wczoraj, to szłam na rower (jeżdżę dość dużo, tak 12-15km/godz., a nie po parczku w tę i z powrotem), albo na basen. A teraz, nie jestem w stanie... pozostaje tylko bezczynne siedzenie i wyrzuty sumienia.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
18 kwi 2015, 21:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 sty 2016, 21:02
No wiedziałam, że to kwestia czasu aż tu napiszę.
Znowu rzygałam. Chociaż wiedziałam, że będę jeść nieco więcej i tak musi być.
Chooja.
Mam dziury w dziąsłach od a p.o. i wyrzynają mi się ósemki, też zdrażnione prochem, a teraz jeszcze sobie rzygam. Ryj mi odpadnie.
Życzę sobie, żebym kiedyś zdechła nad tym kiblem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 15 sty 2016, 01:43
myślałam, że wszyscy tu już pomarli... :P

ja rzuciłam studia, znalazłam prace, taką, że nie miałabym nawet czasu sobie rzygnać (chociaż jakbym sie uparła to by dało rade, ale nie o to chyba chodzi). tak, wiec od jakiś 3 tygodni jestem czysta. nie do końca jednak czuje sie z tym dobrze, wkreciło mi sie, że jak nie bede rzygać to bede tyć tyć i tyć... no i obecnie czuje sie jak bania... chyba tez tak wygladam, nie mam pojecia ile waże, bo sie panicznie boje wejsc na ten cholerny kwadracik
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 16 sty 2016, 04:50
IzaMia, witam w klubie. Waga ma to do siebie, że nigdy nie pokazuje tyle, ile by się chciało.
Bzdura z tym puchnięciem, wiesz o tym, prawda?

Chyba sobie kupię jakąś książkę z autoterapią dla bulimiczek, serio... :roll:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 17 sty 2016, 03:48
nie do końca.. wiem, że sobie metabolizm zrąbałam przez te głodzenie się, wpierdalanie, rzyganie, głodzenie, żarcie... i tak w kółko. teraz jak przestałam na chwile zwracać to organizm magazynuje, widzę po ubraniach, czuje jak macam, a raczej szarpie to moje cielsko (fuj.) zbierałam się dziś na koncert fortepianowy i się wypadało ładniej ubrać, wcisnęłam się w spódniczkę, w której dawno nie chodziłam, kiedyś zwężałam bo była za luźna, teraz jest opięta. potem poszły do przymiarki kolejne rzeczy, kupione jeszcze wtedy jak było mnie mniej. wszystko przyciasnawe. humor zjebany. gratulacje Izabela, tylko tak dalej....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 17 sty 2016, 06:11
IzaMia znam aż za dobrze to cholerne uczucie towarzyszące wkładaniu ubrań, które chwilę temu pasowały, a teraz ciasno. Zaraz z powrotem będzie luźno, i tak do usrania. :roll:
Ja jak szczególnie spodni długo nie noszę to się potem boję zakładać, że okażą się ciaśniejsze niż ostatnim razem i znowu poczuję się jak śmieć. W sumie reszty garderoby też to dotyczy, ale dramat największy ze spodniami właśnie...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do