Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 26 paź 2014, 22:50
madeline1111, bardzo często jak mówię o moich rodzicach to ludzie na to mówią, że ich dziadkowie też tak mają. Może dlatego, że ja już dziadków nie mam. (A jak babcia żyła i była w stanie się mną jeszcze zajmować to nie zmuszała, ona mi "darowała
").

madeline1111 napisał(a):tylko jedzenie się liczy,a troske rowniez wyraża jedzeniem.

Pierwsze co mi terapeutka powiedziała, "do dziwnych rzeczy jedzenie w pani domu służy. Do negocjacji i wytyczania granic. Do dowartościowywania się...".
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez madeline1111 26 paź 2014, 23:09
cyklopka, moja terapeutka stwierdzila ze moja babcia jest terrorystka:) mama przestala się tak wtrącać po wszystkich moich wizytach u psychiatry,psychologów, i kiedy jej codziennie powtarzalam jaki mam problem i ile mnie to kosztuje. U mnie w domu nikt nie rozumie co to jest choroba psychiczną, ze to siedzi gleboko w glowie. U mnie jedzenie śluzy do tego samego, jak byla mala to byla zmuszana do zagarnięcia wszystkiego z powierzchni talerza, koncYlo się wymiotami oczywiście. To wszystko niestety ksztaltuje teraźniejszy wgląd czlowieka na jedzenie... terapeutka nawet pytala ,do jakiego czasu mama karmila mnie piersią, co bylo dla mnie totalnym szokiem;)
Na pewno Twoi rodzice zastępują w jakimś sensie te wszystkie babcie... widocznie w naszych domach jedzenie,to nie jest tylko jedzenie, a można powiedzieć nawet w wyolbrzymieniu i z lekkim humorem,ze cos w stylu broni biologicznej:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 26 paź 2014, 23:31
madeline1111, mnie też pytała. Byłam krótko na piersi, bo dziecko nie ssie mleka matki z depresją poporodową. Potem byłam trochę przekarmiona grysikiem i kaszkami, i przestawiano mnie na normalne jedzenie stosunkowo późno. Wtedy już trudno mi się było nauczyć jeść kęsami a nie ciągnąć butlę, bo byłam troszkę opóźniona w temacie. Później problemy z przełykaniem na tle nerwowym, stąd brak apetytu po dziś dzień.

Teraz jest trochę inaczej, bo mam leki, po których się je ciastka o północy, to nie liczę.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez madeline1111 26 paź 2014, 23:37
cyklopka, ja nie pytalam mamy,bo wiem ze zaraz stwierdzi ze to na pewno nie ma żadnego znaczenia, ze to jakieś żarty i w ogóle...we mnie po prostu babcia wpychala to jedzenie,ot co, cala prawda;) ale nie ma staruszka świadomości jak to się wszystko odbija teraz na mnie, zresztą w domu nikt nie ma, tylko brat, ale on się stad wyrwal i ma spora wiedze na te tematy:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Infinity 27 paź 2014, 10:13
Czytam Was i u mnie sprawa jedzenia w domu wygląda inaczej. Nikt mnie nie zmuszał nigdy do jedzenia jak byłam dzieckiem.Nie było kultu jedzenia. Nawet w wigilię zjadło się i sprzątało się talerze nie było posiedzenia kilkugodzinnego i wielkiego zbiorowego obżarstwa. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to że mama wiecznie komuś żałuje jedzenia. Padają teksty że wziął coś z lodówki" i nawet się nie spytał" czy może. Często jest chowane jedzenie. Wszyscy mają jeść tyle co mama która jest niewielka z niedowagą, dla mężczyzny to trudne w wykonaniu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez madeline1111 27 paź 2014, 11:25
Infinity, mysle, ze tez cos w tym "siedzi", nie chce sie niczego doszukiwac, ale to juz takie moje zboczenie, jesli chodzi o te sprawy z jedzeniem. Mama od zawsze miala niedowage? Czesto tez jakies przyzwyczajenia wynosi sie z domu...niewiadomo jakie podstawy ma zwyczajowosc Twojej mamy. Macie jakies klotnie czy cos z tego powodu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Infinity 27 paź 2014, 11:29
madeline1111, mama jako nastolatka i młoda kobieta raczej miała nadwagę potem bieda ją wypaczyła. U niej w domu jadło się tłusto i do syta.
Bracia czy tata się kłócili.

-- 27 paź 2014, 11:38 --

Pamiętam z dzieciństwa jak prosiłam mamę żebym mogła zjeść twarożek bez chleba taki twaróg ze śmietaną, cebulą. Dostawałam na takim spodku od szklanki jak to kiedyś były. Przykre to wspomnienia. Bieda była straszna, ale znaczna część pieniędzy szła na alkohol.

-- 27 paź 2014, 11:45 --

Brakowało mi jedzenia. Nie zapychania sie chlebem czy ziemniakami. Owoce widziałam jak tata od kogoś przyniósł, albo co było na sadku który pozostał po poprzednich właścicielach. Jadło się niedojrzałe jabłka i śliwki robaczywe czy nie, wszystko jak leciało.

Przepraszam, że odbiegłam od tematu. Byłam głodna i chyba taka zdechnę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez madeline1111 27 paź 2014, 12:19
Infinity, nie przepraszaj, to wszystko z tematem jest zwiazane, a nawet jesli by nie bylo, to coz z tego! :)

Wiesz, mysle ze w przypadku Twojej mamy moze byc zlozonosc tej otylosci i biedy, to jakos skalada sie w "kupe" i siedzi w jej glowie, Ty na pewno wiele z tego wynioslas, bedac swiadkiem tego wszystkiego.
U mnie w domu te byl alkohol, ale nie wiem jak to jest, gdy brakuje jedzenia. Az mi wstyd, ale ja to jedzenie naprawde traktuje nie jako dar czy cos, jedzenie stalo sie moim przeklenstwem i jest mi cholernie za to wstyd. Bo ja i moje odczucia, przezycia, to jedna sprawa, a druga sprawa sa ludzie, ktorzy tak jak Ty, doswiadczyli glodu.

Jak jest u Ciebie teraz? ile masz w ogole lat?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 27 paź 2014, 12:30
Infinity, każdy ma kawałek swojej historii.

Moja mama akurat nie lubi imprez z nasiadywaniem przy stole ani gotować dla więcej niż 3-4 osób, ale jeśli chodzi o codzienne obiady, to zachowuje się jakby od tego jej, moje i ojca życie zależało i jakby ona jedyna na świecie robiła domowy obiad.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez madeline1111 27 paź 2014, 12:40
Ja wlasnie juz mam dość codziennych tortu babci, ja dużej tego nie zniose...
Ona zachowuje się tak samo, jak Twoja mama cyklopka, , to jest totalnie chore. Jeszcze potrafi się skarżyć mamie, jakby byla jakąś 5-cio latką, z którą nie chcę się bawić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Infinity 27 paź 2014, 12:43
madeline1111, jest dobrze gdyby nie to że mama ma zwyczaj ograniczania jedzenia. ja dużo nie jem więc nie mam problemu jednak chory brat (schizofrenia) ostatnio powiedział że "podwędzi czasem kiełbasę z lodówki" tak jakby to była zbrodnia, a coś w tym na rzeczy jest bo mama ostatnio przed nim miód schowała bo za dużo jadł. Często są chowane bułki po szafkach. Na drugiego brata mama gada że coś wziął z lodówki i się nie pytał czy może.
Pamiętam jak byłam 4 lata temu w szpitalu jak miałam anoreksję. Dostałam leki i miałam po tym wilczy apetyt. Z innych pobytów w szpitalu pamiętam jak anorektyczką rodzice całe reklamówki żarcia donosili uradowani że ich dzieci wreszcie jedzą. U mnie było tak że co chciałam to była odpowiedź że nie ma pieniędzy. Potem rozkładałam karty tarota i maiłam na wodę i jedzenie. Wtedy wiem że domowy budżet się zawalił. Wiecznie po lekach byłam głodna. Brat na kreskę wziął ćwiartkę świniaka. Pamiętam jak przyszedł i w reklamówce coś miał. Ucieszyłam się i zajrzałam do reklamówki z nadzieją że mi kupiłam kawałek sera czy coś innego, a tam były jakieś części prosiaczka. Byłam wegetarianką, więc starałam się nie jeść to jadłam chleb z margaryną albo suchy. Którejś nocy nie wytrzymałam i zjadłam kotleta schabowego. Beczał i jadłam.
Czasem bywało tak, że brat przyszedł pijany i zjadł mi ostatnie pół pomidora. Byłam wściekła i beczałam bo stałam się taka jak mama, z tym że jedyne co miałam na chleb to był ten pomidor który oszczędzał i kładłam jak najmniej.
Teraz jest dobrze. Brat pracuje, kupi opał na zimę a nam tego co mamy starcza na codzienne wydatki. Bywa że jest gorzej, ale nie jest źle.
Zauważyłam że jak lodówka pustoszeje to bym jadła, a jak jest pełna to sobie odmawiam i ograniczam.
Mam 30 lat. Jestem na rencie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 27 paź 2014, 12:56
Przynajmniej widać, że zaburzenia odżywiania się nie biorą z chęci bycia "atrakcyjniejszą", tylko z tego, że w domu ktoś ma nienormalny stosunek do jedzenia... :roll:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez madeline1111 27 paź 2014, 13:07
Infinity, , cieszę się,ze mimo tylu trudnych przeżyć, kompletnie destrukcyjnych postaw w domu, zaczeliscie sobie radzić. Jesteś silna kobietka. Te wszystkie zachowania,wspomnienia jeszcze dlugo będą w Tobie siedzialy, ale musisz być silna, tyle juz przeszlas. Choroba podswiadomie może chcialas zwrocic na siebie uwagę w tym wszystkim. Anoreksja czesto ma u swojej podstawy skomplikowane problemy, a chęć bycia "piękna" czy cos, jak sie okazuje jest rzadkim zjawiskiem.
Ja nie wiem czy kiedykolwiek się od tego uwolnie, nie umiem być taka jaka jestem i tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 27 paź 2014, 13:15
Jeden mój znajomy, wielbiciel steków, piwa i modelek plus size, wygłosił taką mądrość, że anorektyczki robią błąd "wybierając" chudość, bo mają złe informacje o tym, co się podoba prawdziwym facetom.

No to w skrócie obrazuje wiedzę społeczeństwa o zaburzeniach odżywiania.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do