Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez szeretet 14 cze 2014, 13:06
damaged0 napisał(a):Nie wiem co robić. Myślałam, że przy sertralinie napadów nie bedzie, a tu bum. Kompuls. Myślicie że fluoksetyna jest bardziej wiarygodna pomoca?..

Napady są niezależnie od leków, przecież zdarza się jeść kompulsywnie będąc pełnym najedzonym przejedzonym, leki tylko pomagają by jeszcze fizyczny głód nie potęgował
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 kwi 2014, 11:40

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez damaged0 14 cze 2014, 17:40
szeretet napisał(a):
damaged0 napisał(a):Nie wiem co robić. Myślałam, że przy sertralinie napadów nie bedzie, a tu bum. Kompuls. Myślicie że fluoksetyna jest bardziej wiarygodna pomoca?..

Napady są niezależnie od leków, przecież zdarza się jeść kompulsywnie będąc pełnym najedzonym przejedzonym, leki tylko pomagają by jeszcze fizyczny głód nie potęgował

tak, prawda, ale myslalam, ze biorac leki moj stan psychiczny ustabilizuje sie bardziej, tym samym pozwalajac mi uniknac impulsywnych zachowan, bede miec taka czystosc myslenia, ktora pomoze mi panowac nad tym... niestety tylko mi sie spotęgowało to, czego sie obawiałam
Szczesliwie wyleczona z bulimii dzieki fluoksetynie:)
Depresja wciaz.
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
09 cze 2014, 19:55
Lokalizacja
trójmiasto

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez szeretet 14 cze 2014, 21:25
Spotęgowało? Raczej nie przez leki. Te srri umieją wpływać chyba tylko na nastrój. Więc nie na te wszystkie schematy które Cię popychają do kompulsywnego jedzenia. Myślę, że jeśli Ci się pogorszyło to główną rolę może odgrywać autosugestia
W jakich chwilach masz te impulsy, umiesz to określić ?
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
01 kwi 2014, 11:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez marylin1 16 cze 2014, 09:55
nie można na każde problemy od razu brać leków na własną ręke, należy to skonsultować ze specjalistą. Nie każdy lek jest dla każdego.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 cze 2014, 13:11

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 18 cze 2014, 23:28
Wymiotuję po 6 razy dziennie od około 3 tygodni... Już nie daję rady, a żadne leki nie pomagają... Terapię zakończyłam 2 miesiące temu... :(
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 cze 2014, 00:05
freya, kurcze... A umiesz znaleźć przyczynę takiego stanu rzeczy? Co się stało, że jest gorzej?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 19 cze 2014, 00:10
niosaca_radosc, problemy rodzinne... Na tę chwilę nie można ich rozwiązać.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez madeline1111 20 cze 2014, 02:01
mnie tez niszcza problemy rodzinne...niby powinnam rozumiec poniekad alkoholizm mojego ojca(abstynent przez 14 lat, teraz popija po cichaczu i mysli ze jestesmy wszyscy debilami,niedawno przeszedl radioteriapie,rak gardła,jezyczka,czlowiek "bardzo religijny",dobry dla innch ludzi,wychwalany przez nich)...rok temu zaczelam sie odchudzac,przez wakacje robilam to konkretnie,malo jadlam,duzo cwiczylam.we wrzesniu wazylam jeszcze w poradku w stosunku do mojego 161 wzrostu. Trzymalam diete,cwiczylam doslownie sporadycznie,ale stres w szkole mnie zniszczyl,chociaz nie twierdze ze to nie byl dalszy skutek mego nieracjonalnego odzywiania..w pazdzierniku wskaznik pokazywal u mnie ostre wychudzenie. Zaczela sie ingerencja rodzicow,ale zmuszanie do jedzenia wiadomo, jest wkurzajace..nie czulam nigdy wstretu do jedzenia,po rpostu sie go wystrzegalam, a raczej slodyczy,pieczywa,tlustych rzeczy. Kiedy dorwalam sie w niedziele jakiegos domowego ciasta,nie moglam przestac jesc,ale nie najadalam sie do bolu brzucha. Problemy zaczely sie mniej wiecej w styczniu/lutym. Moja 18nastka,wyjazd na ferie,brak kontroli i najadanie sie, zaczelam pozwalac sobie na slodycze..nastepnie ojciec zaczal znowu chowac po szafkach alkohol, wylewalam to,myslalam ze jakos na niego wplyne, ze gdy porozmawiam,to sie oapmieta,nie chcialam martwic mamy,ktora sama ma nerwice,stresujaca prace,zreszta jest wspoluzalezniona, nie robi nic dendownego z tym ze ojciec pije, bo w koncu sie dowiedziala ze znowu zaczal. Strasznie nie moge sie z ztym pogodzic,boje sie ze przyjdzie pijany,sprawdzam szafki,zakamarki,jego rzeczy..w tym wszystkim moim "ukojeniem" a zarazem przeklenstwem jest jedzenie..od tyodnia nic innego nie robie,najadam sie codziennie,codziennie po prostu...pozniej czuje wyrzuty sumienia, zal,bol, placze,nie mam sily na nic,nawet oddychac mi sie nie chce...mialam juz zle mysli, w domu ciesza sie ze jem wiecej,ale nie widza ze mnie to niszczy..bylam u psychologa,pomoglo na chwileczke, pozniej u terapeuty od zaburzen odzywiania,jednak kiedy powiedzialam babce ze nie dam rady przychodzic co tydzien,ze wzgledow finansowych,stwierdzila ze z tym nie ma zartow,bo wysla mnie na oddzial zamkniety i beda tuczyc..mogla mi to przekazac w bardziej delikatny sposob.zrazilam sie,nie bylam juz u niej,2 tygodznie byly piekne,bylam zmotywowana szczesliwa,cwiczylam,jadlam zdrowo,schudlam..znow wazylam bardzo malo,minal tydzien z hakiem,waze o 4 kg wiecej,a wszystko ot przez kompulsywne objadanie.I nie, nie boli mnie to ile waze,ciesze sie,bo chce zeby okres mi woricil,chce normlanie zyc,nie myslec obsesyjnie o jedzeniu,ale boli mnie to ze wlasnie w tak destrukcyjny spoosob tego dokonalam..nie mam marzen,celow,jesyem wrakiem,trace kontrole nad swoim zyciem, jestem w dupie,stresuje sie cholerna szkola,domem,a nie mam na to wszystko wplywu...PROSZE O JAKIS ODZEW..prosze...musze wygrac ta walke...PRZEPRASZAM za chaos i watek ojca, ktoy nie jest na temat,ale musialam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez marimorena 20 cze 2014, 09:08
madeline1111, daj sobie czas. Najważniejsze że jesteś gotowa na zmianę wagi. Na pewno nie uda ci się magicznie z dnia na dzień porzucić obsesyjnych myśli, ale jeśli ustabilizujesz wszystko wokół to powoli ucichną. Nie musisz koniecznie chodzić do drogiego specjalisty od odżywiania ale poszukaj pomocy psychologa, w szkole albo w jakiejś poradni. Opowiedz rodzicom albo komuś bliskiemu jak się czujesz. Spróbuj ustalić sobie szczegółowy, zdrowy plan posiłków i pomiędzy nimi zajmuj się czymś. Pomyśl przede wszystkim o rozwiązaniu innych problemów bo jedzenie jest tylko ich skutkiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez madeline1111 20 cze 2014, 14:58
Zlozylam juz wniosek do poradni..czekam.To wlasnie cala ja,obarczam się problemami calego świata,choć gdzieś tam w środku wiem,ze nie mam na nie wplywu..kompletnie. Nie zaciagne za uszy ojca na terapie. Może wlasnie ukladanie diety wyniesie cos do mojej sytuacji...czuje się jak gowno..eh..jak można popadać tak ze skrajności w skrajnosc...kontakt mam świetny z mama,jednak jest ona starej daty,nie ma świadomości ze to objadanie ma swoje glebsze pod loża,dla niej to po prostu wzmożony apetyt..tylko plakac mi się chce,nic wiecej,juz nawet nie chce wuhodzic do ludzi.CHce się pozbyć tego obsesyjnego myślenia, pozwolić sobie na glupia drozdzowke bez wyrzutów sumienia,ale przecież jedząc normalnie, nie będę się juz sobie podobać..ot tak,kocham paradoksy..dziękuje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
633
Dołączył(a)
18 cze 2014, 11:58
Lokalizacja
In the middle of nothing

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 cze 2014, 17:01
IzaMia napisał(a):Nie, bo zawsze jak sie wygadam to potem przychodzi znów lepszy okres, chwilowa kontrola, wydaje mi sie ze w sumie nie jest zle i dam sobie rade., ze bie potrzebuje pomocy, histeryzuje i wymuslam sobie problemy.... Ja wiem ze to jest błędne koło. Poprostu musze dotrwać do obrony, zdać albo nie, a potem sie wziąć się za siebie, nie jeść i schudnac, poczuc sie lepiej, nie zwracac, chociaz ... Zauwazylam ze rzyganie sprawia ze czuje sie lepiej, lżej, ze to nie tylko żarcie wychodzi ze mnie, ale tez jakies takie psychiczne obciążenie
W ten sposób się stopniowo wykańczasz. Lepsze okresy są świetne, ale po nich wracają te same problemy i to często ze zdwojoną siłą. Trzeba się z nimi rozprawić od podstaw, a niestety, nie jestem pewna, czy sama sobie z tym poradzisz...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pisanka 21 cze 2014, 22:55
1,5 miesiąca było już ok, a wczoraj znowu wymiotowałam, a dzisiaj się objadłam.. :( ech. kiedy to się skończy :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 23 cze 2014, 12:51
Kurde... Mam pytanie dla dziewczyn zwracajacych... Zauwazylyscie u siebie moze jakas zmiane jeśli chodzi o wygląd migdałków w buzi? Zawsze mialam bardzo duze, takie dwie kule i ciezko było zobaczyć w sumie tyl podniebienia, a teraz sa takie... Malutkie i wklęsłe na środku, troche jak fasolki wyglądają. Może teraz dopiero są normalne? A jak nie to czy to z powodu prowokowania wymiotów? Jak pójdę do lekarza np. Z zapaleniem gardła to zauważy że cos jest nie tak?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 24 cze 2014, 18:27
IzaMia, nie zauważyłam u siebie żadnej zmiany w wyglądzie migdałków.

Czuję się gruba, bardzo... :(
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do