Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 28 sty 2014, 22:13
ja jem ogromne ilosci warzyw i owoców, pewnie przesadzam z tym, ale nie czuję ze muszę zwracać... tylko ...wystarczy że zjem "coś złego" i zaraz mam wyrzuty sumienia... no i jeszcze coś... jak zjem coś normalnego, mięso, chleb, szynka, ser, juz nie wspomne o slodyczach to zaraz tyje...mimi ze nie jest tego dużo... no zwariowac mozna, potem zniw głodówka, jak się przeglodze to napad no i wymioty....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 sty 2014, 23:05
IzaMia, być może to pytanie już wcześniej padło, ale czy mówiłaś o tym komuś?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 29 sty 2014, 23:58
IzaMia, ukrywam to przed wszystkimi. Nie chcę znowu trafić do ośrodka... :(
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 30 sty 2014, 00:29
nikt nie wie, mama mnie raczej o anoreksję podejrzewa co mnie strasznie irytuje... chociaż glodze się też czasami np. dzisiaj, bo wczoraj zjadlam przed snem słodycze i to taka kara jest... wymiotów nie widzi to nie wypomina mi tego, nawet jakby coś usłyszała to myślę że nie połączyła by faktów (stoję na siłę w kuchni, wpierdzielam ile wlezie, dziko rozgladam się po szafkach, a potem zxnikam w kiblu)

freya, czemu? aż tak źle było? nie mam pojęcia jak wygląda taka terapia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 01 lut 2014, 19:33
IzaMia, przede wszystkim w takich ośrodkach prowadzą terapię grupową, do której zupełnie się nie nadaję. Miałam niekompetentną panią doktor, przy której bym się wykończyła... Nieodpowiednie leki i podejście...
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 01 lut 2014, 20:03
w sumie to nawet nie wiem gdzie bym się miala zwrócić, ale grupowa terapia w moim przypadku może niewiele zdziałać, nie lubię sie wypowiadać przy innych, wolę na osobności.. no i... właściwie to nie wiem o czym bym niby miała mówić. jakoś sobie tego nie wyobrażam

najgorsze jest to, jak już wspominalam wyżej, nikt o tym nie wie, że zwracam...żeby sobie jakoś pomóc to nie jem. nie czuje wtedy takiego obrzydzenia do siebie, a wręcz lubię to uczucie głodu, bo wiem ze w tym momencie sie kontroluje i to czuje. tylko, ze jak rodzice widzą (a właściwie nie widzą) jak jem to wielkie pretensje, wrzeszcza po mnie, potem znow się nie odzywają, no i tak jakby moje relacje z nimi zależą od tego jak się odżywiam, bo jak widzą jak wkladam żarcie do buzi to jest ok, zaczynają jakims polsłówkami sie odzywać i myślą, ze zmadrzalam. dlatego żeby nie było spięć jem przy nich, tylko, że to znów czesto kończy sie wymiotami, bo z jednej strony jak zaczne jeść to ciężko mi skończyć (myślę wtedy, że kocham jeść), a z drugiej znów nie chcę w sobie tego żarcia, nie chce znów być gruba...

więc właściwie jak chce sobie z tym jakoś poradzić to rodzice są źli, a jak robię tak, żeby oni byli spokojniejsi i mi dali spokój to cierpie ja - przy kiblu...
mam czasami ochotę im powiedzieć, że to że jem wcale nie jest dla mnie takie dobre jak im sie wydaje, bo nie mają pojęcia jak to się kończy...

teraz też jestem z nimi pokłócona... dobija mnie taka atmosfera... ale nie mam odwagi im się przyznać, boję siereakcji, wiem, że nic juz nie będzie takie jak kiedyś no i... czy będą w stanie mnie zrozumieć? mam spore wątpliwości co do tego...

tak więc nie wiem co mam robić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez caramel rose 01 lut 2014, 21:33
I znów sięgnęłam dna...:(
"Nawoływanie się w ciemności nie przynosi światła" E. Fromm
"Nikt nie może nigdzie dojść jeśli skądś nie odszedł" J. Updike
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1050
Dołączył(a)
21 sie 2013, 21:13

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 01 lut 2014, 21:55
Lewiatanxxx, to teraz przynajmniej jest skąd się podnosić ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez caramel rose 01 lut 2014, 22:32
IzaMia, Tylko tak podnoszę się już od pięciu lat. Staram się z tym walczyć, ale zawsze przychodzi ten moment i wszystko się wali, ciekawe ile jeszcze mój organizm wytrzyma.
"Nawoływanie się w ciemności nie przynosi światła" E. Fromm
"Nikt nie może nigdzie dojść jeśli skądś nie odszedł" J. Updike
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1050
Dołączył(a)
21 sie 2013, 21:13

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 01 lut 2014, 22:45
Znowu się obżarłam... A przecież wcale nie byłam głodna... :( Dlaczego nie potrafię się powstrzymać? Nikt normalny nie je z nudów!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Kokojoko 01 lut 2014, 23:13
Aurora92, jedzenie pod wplywem silnych emocji to zaburzenia odzywiania, ale sa tez rozne zle nawyki np. jedzenie przed tv lub komputerem... Takie cos to (chyba...) tylko zly nawyk. Zajadanie emocji to juz zaburzenie.
Kokojoko
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 01 lut 2014, 23:16
Kokojoko, ja jem z nudów, nawet gdy jestem pełna, bo stosunkowo niedawno jadłam. Często próbuję się powstrzymać, ale potem i tak ląduję w kuchni...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 01 lut 2014, 23:22
haha ja przed chwila poszlam sie nawpierdalac i wyrzygac bo... uwaga... wszyscy poszli do cioci i zostalam sama w domu, więc uznalam, że trzeba korzystać z okazji... co ja mam w głowie... normalnie jest mi siebie żal. powaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Kokojoko 01 lut 2014, 23:23
Aurora92, poczytaj sobie:
http://kalorynka.pl/porady/236/Zajadani ... zenia.aspx
To moga byc poczatki zespolu kompulsywnego jedzenia, ktory towarzyszt depresji.
Kokojoko
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do