Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nieidealna 10 sie 2013, 16:05
Mam tyle planów, pragnień.. i słomiany zapał.
Terapia indywidualna, grupa ED, grupa DDA.. Szukam, szukam.. i na tym się kończy.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 sie 2013, 17:10
nieidealna, to wybierz sobie na razie jedną rzecz i spróbuj się na niej skupić.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez claustrophobic 10 sie 2013, 23:03
Destrukcja mojego życia - ciąg dalszy.
Mam pracę, którą zaraz rzucę.
Wyprowadzam się z domu i nie wiem za co będę żyć.
Nie widziałam matki od 2 miesięcy, bo wyjechała na 'wakacje'.
Wymiotuję na każdym kroku.
Prawie nie śpię.
I naprawdę rozważam podjęcie kolejnej próby zakończenia tego wszystkiego.
'My heart currently resembles the ashes of my cigarettes.' - Virginia Woolf
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 17:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 sie 2013, 23:04
claustrophobic, dlaczego chcesz rzucić pracę? Skąd kryzys?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez claustrophobic 10 sie 2013, 23:37
Duszę się tam. Nie daję rady. Biorę leki, które strasznie mnie uspokajają i zasypiam na każdym kroku. Moja szefowa już jest trochę zirytowana. A z drugiej strony wiem, że z tą pracą wygrałam na loterii i mi szkoda.
Kryzys mam codziennie. Naprawdę nie chcę żyć.
'My heart currently resembles the ashes of my cigarettes.' - Virginia Woolf
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 17:49

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Patk 12 sie 2013, 22:09
Witajcie.
Dopiero co się tu zarejstrowałam.
Piszę tu już w takiej desperacji nie wiem już co mam robić a naprawde próbowałam wszystkiego.
Pewnie jakoś specjalnie nie pomożecie mi ale sam fakt że się wygadam i jakieś wsparcie może uzyskam poprawi samopoczucie.

Niedawno wróciłam z ośrodka leczącego zaburzenia odżywiania.
Pod koniec pewne zachowania zaczeły mnie irytować i troche zaczełam tam kłamać że jestem zdrowa i tak nikt mi zresztą nie uwierzył ale nie o tym mowa .
Trafiłam tam z powodu diagnozy anoreksja bulimiczna.
Z początku nie chciałam tam jechać ale z drugiej strony stwierdziłam że może tam mi pomogą i ten koszmar się skończy.
Zresztą miałam iść do psychiatryka ale miałam dużo szczęścia że mogłam być w specjalnym ośrodku. Niestety leczenie kosztowało 6 tysięcy . I to dlatego że byłam tam krócej na dłuższe leczenie stać poprostu by moją rodzinę nie było.

Liczyłam że będzie lepiej . Po wyjściu było faktycznie dobrze. Szkoda tylko że przez 4 dni.
Już 5 dnia po wyjściu miałam napad , jadłam wszystko co mi w ręce wpadało no i oczywiście skończyło się to wymiotowaniem.

Jem normalnie . Śniadanie , drugie śniadanie , obiad , podwieczorek , kolacja jak normalny człowiek.
Więc w sumie ten ośrodek troche mi dał.
Ale co z tego skoro niemal codziennie teraz obżeram się a po tem rzygam .
Mam naprawde dość.
Nie umiem zapanować nad tym.
Przed napadem jakieś emocje się we mnie zbierają że łaże po domu nie wiem co ze sobą zrobić i próbowałam się czymś zająć żeby je odgonić od siebie ale one są tak silne że nie daje rady. Tylko to je ucisza ale tylko na chwile . Po po chwili nienawidzę siebie że zwymiowałam że wkładam sobie palce do gardła że marnuje jedzenie i inne poczucia winy mnie dopadają.
Mam straszny problem z cięciem się.
Nie tne się juz od dwóch miesięcy i chyba w zamian za to teraz objadam się i wymiotuje.
Nienawidzę tego.
Nie mam sił.
Pamiętam że jak wytrzymałam jakieś 3 dni bez wymiotów to zaczełam płakać wyć na cały głos że ja nie wytrzymam , że moje życie nie ma sensu bez obżarstwa , że jest tyle jedzenia a ja nie moge zjeść wszystkiego no i obżarłam się i zwymiotowałam a po tem wyłam na łóżku jaka jestem głupia beznadziejna.

Ze znajomymi potrafie zjeść normalnie jakieś ciastko , śniadania , obiady jem no . Tylko te pieprzone emocje , napady , wymioty .
Chociaż powiem wam że ostatnio mam ochote przestać jeść i wrócić do diet.
I ta ochota jest coraz silniejsza.
Nienawidzę bulimii może dlatego chciałabym przestać jeść.
Chciaż to nie jest wyjście i będzie jeszcze gorzej jak znowu nie będę jadła , tylko ta myśl powoduje że mimo wszystko jem.

Nie mam gdzie się zwrócić o pomoc.
W ośrodku byłam . Tam leczą takie zaburzenia najlepiej w Polsce i tym bardziej w zwykłym szpitalu psychiatrycznym mi nie pomogą.
Umówiona jestem na wizytę i terapeuty na 24 , czyli za jakieś 3 tygodnie.

Bliscy nie wiedzą o tym że wymiotuje . Nie chce ich martwić. Np , taka moja mama tyle przeszła , tyle się namartwiła cieszyła się że będzie dobrze a ja o robie ?
To dla mnie jest bardzo ciężkie :(
Aż płakać mi się chce jak to tu piszę.
Ja też się starałam żeby było dobrze.

Jeszcze do tego podejrzewam u siebie nerwicę natręctw .
Będę o tym rozmawiać przy najbliższym spotkaniu z terapeutą.
Ostatnio edytowano 13 sie 2013, 18:59 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 sie 2013, 21:30

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez essprit 12 sie 2013, 22:40
A w jakim ośrodku byłaś ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Patk 12 sie 2013, 23:57
Fundacja Drzewo Życia.
W Malawie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 sie 2013, 21:30

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez essprit 13 sie 2013, 00:05
Jak będziesz chciała to mogę Ci polecić bdb ośrodek do leczenia ed.
Pobyt - za darmo ;) yyy, poprawka - w ramach NFZ.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez dirtimary 13 sie 2013, 11:02
Ja mam skierowanie do Kliniki Nerwic w Warszawie. Pobyt 3 miesiące... Ciągle sięzastanawiam, czy z tego skorzystać :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2013, 08:45
Lokalizacja
Warszawa

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez essprit 13 sie 2013, 11:22
Jeśli chcesz być zdrowa to tak.
A jeśli nie przeszkadza się chorowanie, to nie ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Ophelia 13 sie 2013, 12:14
najgorsze jest poczucie winy.
jest dopiero 12 i po pierwszym posiłku czuję się jak balon.
cokolwiek bym nie zjadła, w tym wypadku buła, mam wrażenie, że się po prostu przeżarłam. choc wiem, że to nieprawda.
Ophelia
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez marimorena 17 sie 2013, 21:31
zabijam się każdym kęsem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez ks20 19 sie 2013, 00:16
Witam. Po raz pierwszy pisze na takim forum ale widzę , że wiele z was ma podobny problem. Ciężko jest rozmawiać z bliskimi na temat swoich problemów. Jestem osobą , która nie potrafi "otworzyć się". Nawet nie jestem w stanie porozmawiać o tym z moją najlepszą przyjaciółką. Zawsze czytam tego typu fora i nadszedł ten dzień kiedy postanowiłam napisać.
Moim problemem jest anoreksja bulimiczna. Cierpię na nią od 4 lat. Chodziłam do wielu lekarzy , którzy bardziej skupiali się na inne tematy. Postanowiłam że pójde na hipnoze. Męczy mnie to moje odżywianie. Brak akceptacji swojego ciała. Dużo przyczyniło się do tego moje otoczenie i rodzina. W szczególności moje rodzeństwo. Kiedy się głodzę czuję się taka lekka. Niestety kiedy rzucam się na jedzenie ostatnio używam środków przeczyszczających nie wychodze z domu dopóki nie schudne. Wstydze się pokazać ludziom bo w mojej głowie ja widze siebie grubszą przez to , że objadłam się. Obsesyjnie wciąż patrze w lustro na swoje ciało. Mam dość takiego życia.Nie mogę normalnie funkcjonować dlatego mam nadzieję ,że ta hipnoza mi pomoże.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do