Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 06 kwi 2013, 19:20
nazywam się niewarto, chodziło mi o początki w rozciąganiu żołądka i odzyskiwania apetytu. Rozumiem blokadę psychiczną, to najtrudniejsze do pokonania... Dobrze by było gdybyś chodziła na terapię. Może byś spróbowała jeszcze raz coś ruszyć pod tym kątem? Uwierz mi, że warto i Ty również jesteś warta, aby otrzymać tę pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 06 kwi 2013, 19:27
Głosy mi mówią, że nie mam jeść. Ja już nie wiem, co się dzieje. We wtorek byłam u lekarki i poprosiłam jeszcze raz o zapisanie mnie na listę w kolejce na terapię.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kaja123 06 kwi 2013, 20:06
nazywam się niewarto napisał(a):Głosy mi mówią, że nie mam jeść. Ja już nie wiem, co się dzieje. We wtorek byłam u lekarki i poprosiłam jeszcze raz o zapisanie mnie na listę w kolejce na terapię.

przyjmujesz te dodatkowe leki co Ci przepisała? to ważne myslę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 06 kwi 2013, 20:22
kaja123, tak wzięłam i dostałam po nich jadłowstrętu.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kaja123 06 kwi 2013, 20:25
nazywam się niewarto napisał(a):kaja123, tak wzięłam i dostałam po nich jadłowstrętu.

ależ Ty masz jadłowstręt i bez tego leku do tego te głosy. Myślę ze trzeba poczekać na działanie tego leku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 06 kwi 2013, 20:26
one już zamilkły.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kaja123 06 kwi 2013, 20:34
nazywam się niewarto napisał(a):Głosy mi mówią, że nie mam jeść. Ja już nie wiem, co się dzieje. We wtorek byłam u lekarki i poprosiłam jeszcze raz o zapisanie mnie na listę w kolejce na terapię.

Kochana ale parę postów wyzej napisałaś to zdanie. Może te głosy milkną i się pojawiają ale trzeba czasu na zadziałanie leku. Wytrzymaj troszkę wiem że nie jest łatwo ale warto spróbować
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 06 kwi 2013, 21:02
Po abilify dużo osób ma jadłowstręt, ja czegoś ostatnio nie miałam, teraz nie mam ochoty na żadne jedzenie, a jeszcze parę dni temu lubiłam jeść wybrane potrawy. A teraz mnie odrzuca od jedzenia, jakiegokolwiek, nawet od tego, co lubię, to jest skutek uboczny tego leku i nie wiem, czy ja tak dalej chce.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez claustrophobic 06 kwi 2013, 22:24
Mam dziś tak straszne myśli samobójcze....
'My heart currently resembles the ashes of my cigarettes.' - Virginia Woolf
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 17:49

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 06 kwi 2013, 22:52
claustrophobic, z jakiegoś konkretnego powodu?
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez claustrophobic 06 kwi 2013, 23:18
Czuję się tak, jakbym nie mogła kierować swoim życiem. Jedzenie decyduje o wszystkim.
A dziś jeszcze ktoś zarzucił mi na forum, że wmawiam sobie problemy i bez diagnozy, to sobie mogę. Jestem wkurwiona, a zarazem mam mega doła. Wiem, że to może też marny powód, ale zawsze spotykam się z niezrozumieniem. Ja mam w domu zakaz posiadania problemów, więc jak ktoś mi jeszcze wmawia, że ja sobie wmawiam.......wszyscy mnie zbywajcie.
Musiałam jeszcze dzisiaj spędzić tak cholernie długi czas w towarzystwie ludzi. -.-

Nduvjhbuiwdionsdlinad, przepraszam, wszystko, co piszę nie ma kompletnie żadnego sensu. Chcę umrzeć. Tu, teraz, zaraz.

Przepraszam, naprawdę.
'My heart currently resembles the ashes of my cigarettes.' - Virginia Woolf
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 17:49

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 06 kwi 2013, 23:35
claustrophobic, rozumiem co czujesz, ponieważ w domu ciągle słyszę, że moja anoreksja to przykrywka i wmawianie sobie niepotrzebnych problemów...
Nie przepraszaj, przecież możesz tutaj pisać o swoich problemach i żalach. Myślałaś nad wizytą u lekarza bądź psychologa?
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez MamSwojePoglady 06 kwi 2013, 23:39
claustrophobic, ja też w domu spotykam się z niezrozumieniem. Często mówią mi, że moja bulimia to nie bulimia :roll: no ale tylko ja wiem co się ze mną dzieje i jak się czuję. 10 kwietnia idę pierwszy raz do lekarza, może rodzina będzie na mnie poważniej patrzeć kiedy będę miała diagnozę :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2708
Dołączył(a)
02 mar 2013, 10:42

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez claustrophobic 06 kwi 2013, 23:56
freya, ja nawet nie powiedziałam rodzicom o obsesji z odchudzaniem, bo reakcja mogłaby mnie przerosnąć. Nie chcę już chodzić do lekarzy. Przynajmniej na jakiś czas. Choć wiem, że powinnam i czasem w sumie wyrzuciłabym z siebie pewne sekrety. Po prostu...przeszłam rok temu, z ostatnim lekarzem, koszmar i czuję się niewarta pomocy. Wspominałam jej, że mam problem z jedzeniem, dokładnie w ten sposób to ujęłam w rozmowie, ale ona to miała w nosie i nie rozwijała tematu. Fakt jest taki, że ja nie jestem wychudzona. A jak założę workowate rzeczy, to już w ogóle wyglądam....nie wzięła mnie na poważnie, przez co czułam się jeszcze gorzej. Wiesz, ktoś stwierdził, że wyglądasz zdrowo, a mnie od razu głos w głowie mówi, że to obraza i jestem obrzydliwa.
Ta choroba to jakaś masakra. Jak to jest, że ja wcale nie widzę żebym schudła, nawet jeśli ubrania na mnie wiszą? Dlaczego ja nadal wierzę w to, że po prostu się rozciągnęły?

MamSwojePoglady, to życzę powodzenia! Mam nadzieję, że trafisz na dobrego lekarza, bo w dzisiejszych czasach niełatwo takiego znaleźć. I powrotu do zdrowia. ;)
'My heart currently resembles the ashes of my cigarettes.' - Virginia Woolf
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 17:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do